Dodaj do ulubionych

Autyzm dziecka, a kontakty z ojcem.

14.08.12, 12:37
Witam. Jakiś czas temu mojemu 2,5 letniemu synowi zdiagnozowano autyzm. Od urodzenia dzieckiem zajmuję się sama (mąż pracował za granicą) Nasze małżeństwo jednak szybko się rozpadło. Mąż w ogóle nie interesuje się synem, dzwoni tylko po to by mnie obrażać. Nie płaci alimentów nakazanych przez Sąd. Jednakże gdy jest w kraju usiłuje grać cudownego tatusia. Nie zgadzam się by zabierał nasze dziecko do siebie ze względu na to iż nie interesuje się dzieckiem na co dzień, nie utrzymuje go i nie wychowuje. A mój syn reaguje paniką i płaczem gdy ktoś obcy chce go zabrać czy nawet pogłaskać- reaguje tak nawet na swojego ojca. Mój obecny jeszcze mąż wygraża się że pójdzie do Sądu i będę musiała udostępnić mu dziecko. I tutaj moje pytanie czy mogę wyjść mu na przeciw i sama złożyć wniosek do Sądu o uregulowanie kontaktów z dzieckiem? Przy czym miały by się one odbywać tylko pod moją obecnością i stosunkowo rzadko ze względu na chorobę dziecka i to że nie zna Swojego ojca. Nadmieniam, że ojciec dziecka przez ostatnie 7miesiecy widział sie z synem raz przez 5 min. Jego rodzina oczywiście wie jaki on jest i starają się to "tępić" jednak w Sądzie nie mogę liczyć że zeznają przeciwko niemu. Z drugiej strony wiem że szybko się "tatusiowanie" skończy, po mimo to chciałabym mieć wszystko uregulowane prawnie. Dodatkowo czy są szanse ograniczyć mu prawa rodzicielskie?
Obserwuj wątek
    • tuya Re: Autyzm dziecka, a kontakty z ojcem. 14.08.12, 12:44
      solange165 napisał(a):

      > Przy czym miały by się one odbywać
      > tylko pod moją obecnością i stosunkowo rzadko ze względu na chorobę dziecka i
      > to że nie zna Swojego ojca.
      To jakby błędne koło. Jak ma poznać dziecko ojca jak ty kontakty chcesz ograniczać?
    • tijgertje Re: Autyzm dziecka, a kontakty z ojcem. 14.08.12, 13:23
      na twoim miejscu wystapilabym sama do sadu o uregulowanie kontaktow ojca z dzieckiem ( przy okazji alimentow), dolacz diagnoze i opinie najlepiej psychoatry dzieciecego, ze kontakty powinny byc regularne, w znanym dziecku miejscu, gdzie czuje sie bezpiecznie itd. Faktycznie jak ojciec widuje dziecko raz na ruski rok, to dziecko bedzie go traktowac jak obcego. kontakotw nie powinnas utrudniac, chyba, ze ojciec dziecka ewidentnie wykorzystuje dziecko, zeby zagrac tobie na nerwach, bedzie negowac diagnoze i potrzebne terapie, a kontakty z dzieckiem maja byc jedynie pretekstem do klotni z toba, to nie wiem, czy nie lepiej w ogole pozbawic go prawa do opieki nad dzieckiem, bo niestety w autyzmie czynniki zewnetrzne, atmosfera w domu i emocje osoby najblizej zwiazana z dzieckiem (w tym wypadku twoje), nawet jesli dziecko po sobie niczego nie pokazuje, odgrywaja ogromna role w jego rozwoju. Dziecko jest jeszcze male i jesli ojciec faktycznie nie bardzo sie nim interesuje, to zachagnelabym go do psychiatry malego, zeby dokladnie wiedzial, z czym bedziecie miec do czynienia, jakie perspektywy dziecko ma na nauke w przedszkolu, szkole, jakie beda potrzebne terapie i jakie wiaza sie z tym koszty. Jesli ojciec oczekuje, ze przyjedzie co pol roku i bedzie sie przed rodzina mogl pochwalic cudownym dzieckiem, to taka wizyta moze rozwiac jego wyidealizowany obraz przyszlosci z synem i pokaze, czy naprawde mu na dziecku zalezy. jesli mu zalezy, bedzie dazyl do regularnych kontaktow, a nie traktowac malucha jak swiateczna zabawke. Dla ciebie zas bedzie znacznie prosciej ulozyc sobie zycie, jesli bedziesz wiedziec na czym stoisz, bo w autyzmie mocne plecy , wsparcie otoczenia i rodziny sa ogromnie wazne. toksycznych zwiazkow, ktore nie tylko nie pomagaja, ale zatruwaja zycie czasem lepiej unikac. powodzenia!
      • paliwodaj Re: Autyzm dziecka, a kontakty z ojcem. 14.08.12, 16:37
        co ja bym zrobila widzac sytuacje z twoje strony, nie szlabym do sadu bez wsparcia adwokata. Licz sie z tym ze on tez nie pojdzie do sadu bez pomocy.
        Na pewno bedziesz potrzebowac opinii psychologow, czy innych profesjonalistow zajmujacych sie takimi sytuacjami w Polsce ,uwzgledniajacej reakcje syna na nowe sytuacje. Inna sprawa ze jezeli ojciec nie zna zachowan syna, pobyt u ojca moze byc nawet niebezpieczny, te dzieci potrafia np uciec z domu, czesto nie maja poczucia zagrozenia. Zazwyczaj trzeba je zawsze miec na oku, nie wiem czy maz zdaje sobie z tego sprawe.
        Nie wiem czy widywanie dziecka w twojej obecnosci, gdy wasze stosunki sa malo poprawne , byloby dobre dla kogokolwiek, moze sad przyzna jakis nadzor, chociazby tymczasowy
    • vjann Re: Autyzm dziecka, a kontakty z ojcem. 14.08.12, 17:01
      możesz iśc do sądu żeby ustalić dni i sposób kontaktów dziecka z ojcem, możesz złożyć pozew o ograniczenie władzy rodzicielskiej. NIe przeprowadzaj żadnych dodatkowych badań ani opinii specjalistów na własną rękę, bo w sądzie dowodem są opinie sporządzone przez biegłych sądowych wskazanych przez sąd. natomiast w toku postępowania powinnaś złożyć wniosek o powołanie biegłego.. Razem z pozwem możesz złożyć wniosek o przyznanie Ci pełnomocnika z urzędu jeżeli uważasz, że sobie nie poradzisz w sprawie. Pozdrawiam
    • aga_sama Re: Autyzm dziecka, a kontakty z ojcem. 15.08.12, 13:30
      Ja poszłabym do sądu, uregulowała sprawę kontaktów oraz przy okazji egzekucji alimentów.
      Z tego co piszesz podejrzewam, że tatuś się zwinie przed odpowiedzialnością na pierwszej rozprawie.
      Zastanów się też mocno, gdzie w kontaktach ojciec - dziecko przeszkadza autyzm, a gdzie konflikt między rodzicami.
      Teraz możesz być wkurzona na ex, ale warto ułożyć sobie z nim poprawne stosunki i mieć jakieś tam wsparcie. Na autyzm nie ma lekarstwa, Twój syn będzie go miał przez całe życie. W przyszłości może być dziwakiem/ ekscentrykiem, może też być głęboko zaburzoną osobą. Dlatego tak ważne jest, abyś nie została z tym wszystkim sama, bo to wielkie obciążenie - i psychiczne i finansowe.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka