asienka95
16.08.12, 16:13
Synek (3,3) od ponad 2 lat jest w domu z ukochaną nianią. Ja wracam do domu ok. 17. Z rozstaniami nie ma żadnego problemu.
Niania poświęca mu bardzo dużo uwagi - jest twórczy, radosny, ma bogaty zasób słownictwa.
Nie oglądają TV, czytają, malują, bawią się. Synek jest przyzwyczajony do bycia w centrum, ale nie ma też raczej problemu z kontaktem z dziećmi (choć czasami po godzinie, dwóch już ma dosyć), choć wiadomo jest to kontakt sporadyczny (na podwórku, u znajomych). Z pieluch nie korzysta od dawna. Nie ubiera/rozbiera się sam, nie je sam (tylko czasami, np. jak jest u niego koleżanka), bardzo domaga się uwagi, chce, żeby mu towarzyszyć...I zastanawiam się, czy poczekać z przedszkolem, czy nie. Jak myślicie?