maja_2006
16.08.12, 23:06
Witam!
Mam synka trzyletniego, który idzie do przedszkola. I mam też córeczkę 4-miesięczną i tu zaczyna się problem (przynajmniej dla mnie). Będę musiała prowadzać synka na 8 rano razem z małą (mąż wyjeżdża do pracy o 5.30), no i przeżywam, że będę musiała niemowlaka wyciągać z domu przed 8, a ona często śpi do 9, na deszcz, mróz, śnieg. Wprawdzie przedszkole blisko, no ale mimo to, to cała wyprawa z dwójką. Myślę i myślę, co tu robić. Może macie jakieś patenty? Dziadkowie daleko, była niania synka też dojeżdżająca, więc bez sensu, żeby przyjeżdżała na chwilkę, żeby go zaprowadzić. Myślałam, żeby rozwiesić na bloku ogłoszenia i poszukać kogoś do odprowadzania, ale nie wiem, czy to dobry pomysł, obca osoba... Jak myślicie? Na szczęście to niecodzienny problem, bo dwa dni w tygodniu mąż będzie w domu.
Nie mogę normalnie przez to ostatnio spać, ciągle o tym myślę. Może coś poradzicie?