Ratunku zasypia przy butli!!!

29.06.04, 18:55
Pomocy bo już prawie nie śpie w przeciwieństwie do mojego synka(5 mcy).Karmię
Młodego butelką je mało jak na jego wiek ale przybiera na wadze powoli ale
przybiera.Mam problem.Co mam zrobić kiedy w nocy muszę mu podawać papu co2
godziny w dzień je co cztery.Mały zjada 30-40 mililitrów i zasypia snem
kamiennym nie do obudzenie dotykanie policzka, noska uszka nie pomaga.Gadanie
teżnie.Młodyśpi 2 godziny po czym budzi się z płaczem i historie się
powtarza .Macie jakieś sposoby na taką sytuacje.Bo ja już mam dość.Alexandra
    • saba76 Re: Ratunku zasypia przy butli!!! 29.06.04, 21:46
      a zgłaszałas pediatrze?
      u nas na apetyt pomogły witaminy
      VibovtBobas(1 saszetka dziennie- moza do mleka) wczesniej Cebion multi(5kropli)
      • dorfip Re: Ratunku zasypia przy butli!!! 30.06.04, 11:38
        Mój syn też zasypiał tylko jak jadł z cyca, ale moja położna kazała mi zabierać
        mu cyca, budzić, podnosić do góry. Pomagało choć miałam obiekcje na początku
        jak można go tak maltretować.Ale jeśli przybiera na wadze nawet powoli to nie
        masz się chyba czym martwić widocznie tyle ile zjada to mu wystarcza. A może
        nie lubi jeść z butli tak też bywa. Powodzenia Dorota
        • annanatali Re: Ratunku zasypia przy butli!!! 01.07.04, 10:10
          Ja też niestety maltretowałam dziecko, żeby jadło. Trząchałąm nim i tp. bo
          tradycyjne ruszanie za nosek nie pomagało.Moja teoria na ten temat była taka,
          że miała za mało energii na jedzenie, bo ciągle była nie dojedzona i gdy tylko
          choć ciup zjadła to była tak zmęczona, że zasypiała. Ale wtedy była mniejsza
          niż 5 msc.Najpierw miałam tak z piersią i byłam u doradcy laktacyjnego i
          dowiedziałam się że dziecko nie umie dobrze ssać.Kazała mi zacząć ściągać
          pokarm i podawać butelką, ale wtedy było podobnie. Mleko jednak leciało
          szybciej i w tym samym czasie zjadała więcej. no i najważniejsze zaczęła
          przybierać na wadze i gdzieś ok. 4 msc nastąpił przełom i jadła jak należy tak
          jakby nabrała sił i chęci na jedzenie.
          Spróbój może dawać jej częśćiej niż co 4 godz. Mi lekarz kazał dawać co 2
          godziny, i może większa dziurka w smoczku. Jak zmieniałam na większy to Lidka
          trochę się ksztusiła ale robiłam za każdym łykiem przerwę i po 2 dniach była
          przyzwyczajona do większego smoczka. Po za tym powinnaś już zagęszczać kaszką,
          to będzie więcej do trawienia i lepiej zacznie przybierać.No i pożywienie stałe
          typu zupki.
          Ja próbaowałam karmić też swoją przez sen. Niestety tak to jest gdy dziecko
          przybiera połowę zalecanej dawki do przybrania. Pamiętam, ze w pierwszym msc
          dziecko minimum musi przybrać 400 g, moje przybrało 200 g.
          Musisz myśleć o tym, ze to że je tak pomęczysz wyjdzie jej potem na zdrowe.
          Moja Lidka jest typowym w wadze 2 latkiem i uwielbia butle do tej pory.
          Trzymaj się, życzę wytrwałości.
          • martucha1 Re: Ratunku zasypia przy butli!!! 01.07.04, 10:37
            Przyłączam się do rady dotyczącej kaszki. Ja podaję kaszkę na swoim mleku i nie
            martwię się wtedy zjedzoną objętością. Stosowałam inną metodę na leniuszka -
            mianowicie ustaliłam godziny jedzenia -7,10,13 itd do 22 i w międzyczasie nie
            dokarmiałam nawet jeżeli mała zjadła 10-20 ml. Po jakimś tygodnjiu zaczęła w
            miarę ładnie jeść. Nie tak żeby się jakoś spacjalnie domagała ale zjada już
            około 120-150 ml na raz a do każdego jedzonka dodaję kaszkę. Ciekawa sprawa, że
            nie ma znaczenia objętościowo czy jest mleko z kaszką czy nie- mała po prostu
            nie lubi się przemęczać ssaniem. Mi udaje się karmić śpiącą córeczkę. Jeżeli
            zasypia zbyt mocno to stukam z denko butelki lub delikatnie poruszam smokiem w
            jej buzi i pomaga.
            A może u Was sprawdzi się metoda na śpiszka cycowego z rozebraniem podczas
            karmienia do pieluszki (ja jej nie próbowałam)?
            Marta
Pełna wersja