tempera_tura
20.08.12, 09:11
Syn właśnie rozpoczyna trzeci tydzień chodzenia do przedszkola.
W piątek pogoda była u nas marna a panie przewrażliwione to go przegrzały i zakończyło się to katarem.
W związku z tym że jestem nowa to zadzwoniłam rano i mówię że dziecko ma katar czy może przyjść. Byłam pewna że taki telefon to oczywiście niepotrzebny bo przecież dzieci z katarem śmigają i jest luz (wiedza zaczerpnięta z forum

.
A tu okazuje się że niekoniecznie.... Powiedzieli że jeżeli katar potężny lub zielony to ma nie przychodzić....nasz jest zwykły przeziębieniowy więc poszliśmy (przezroczysty).
Jestem zaskoczona, przedszkole niepubliczne.