Dodaj do ulubionych

Mój dzieć nie chce jeździć na rowerze....

21.08.12, 13:42
...ani na biegowym, ani z pedałami uncertain

Ma 3 lata i 5 miesięcy. Usiądzie chwilę na biegówce - przejdzie parę metrów i olewka. Woli biegać, biegać, biegać... wink

Starszy śmiga na biegówce.

Czy wiele traci nie jeżdząc na rowerze?
Obserwuj wątek
    • tijgertje Re: Mój dzieć nie chce jeździć na rowerze.... 21.08.12, 13:51
      Na razie wiele nie traci, ale rower to super rzecz zwlaszcza dla koordynacji. Moj 8/latek tez nie chce jezdzic na rowerze. Ze wzgledu na zaburzenia nie jest w stanie pogodzic wszystkiego na raz, za duzo go to wszystko kosztuje i stanowczo odmawia, a ja wychodze z siebie. Niestety w naszych warunkach nie ma wyjscia, dziecko musi umiec plywac i jezdzic na rowerze.
    • koza_w_rajtuzach Re: Mój dzieć nie chce jeździć na rowerze.... 21.08.12, 13:51
      Chyba nic nie traci. Moja córka ma 6,5 roku i zero chęci do jeżdżenia na rowerze. Syn ma 3,5 roku i to samo. Dla nich rowery, hulajnogi mogłaby nie istnieć, po prostu ich to w najmniejszym stopniu nie interesuje.
      Córka miała krótką przygodę rok temu na rowerze biegowym. Jeździła przez kilka dni, po tych kilku dniach wsadziłam ją na rower z pedałami i normalnie pojechała. I po jednej krótkiej jeździe stwierdziła, że i tak nie lubi jazdy na rowerze. Od tej pory już na żaden rower nie wsiadła.
          • koza_w_rajtuzach Re: Mój dzieć nie chce jeździć na rowerze.... 21.08.12, 15:18
            Wiesz, bo to dziwne jak dzieci nie lubią jazdy na rowerze. Ale jak widać na przykładzie Twojego syna i moich dzieci, są takie przypadki i nic się na to nie poradzi wink). Widać i takie dzieci się zdarzają. Zmusić, żeby to polubił się nie da. Moja córka np. potrafi chodzić bez wytchnienia, kilometrami, nigdy nie skarży się, zdarzają się dni, że chodzimy dosłownie od rana do wieczora, a są dzieci, które po 5 minutach spaceru zaczynają marudzić. Każdy jest inny. Jeśli Twój syn ogólnie jest ruchliwy, sprawny fizycznie, to jest wszystko w normie. U mojego syna niechęć do rowerków i takich tam (ma 3,5 roku) może wynikać trochę z tego, że jest bardzo bojaźliwy i mało sprawny fizycznie, ma zaburzenia SI i jazda na rowerku biegowym mogłaby mu pomóc, ale co z tego, jak nie wsiądzie, za to córka to inny przypadek, jest sprawna i odważna, po prostu nie interesuje jej taki sposób sportu, ale ona w ogóle jest indywiduum wink).
    • mikams75 Re: Mój dzieć nie chce jeździć na rowerze.... 21.08.12, 15:56
      a ty jezdzisz na rowerze?
      U nas to dosyc naturalnie wyszlo, bo dziecko widzi mnie czesto na rowerze, rowniez z nia w foteliku, wiec sama tez chetnie jezdzi, bo mama jezdzi wink
      Pozniej jezdzilam za nia na hulajnodze (ona na rowerze).
      Starsza corka sasiadki nie chce jezdzic na rowerze, zaproponowala wlasnej mamie zeby wziela hulajnoge dla towarzystwa po tym jak nas zobaczyla, ale mamusia woli zalegac na lawce z kawka w reku i patrzec jak dziecko jezdzi w kolko. A dziecku sie tez w takiej sytuacji nie chce.
      • hanalui Re: Mój dzieć nie chce jeździć na rowerze.... 21.08.12, 16:10
        mikams75 napisała:

        > a ty jezdzisz na rowerze?

        No wlasnie mialam zadac to samo pytanie.
        Bo jak dzieci widza ze rodzice to robia to i same sa zainteresowane by robic tak samo pod warunkiem oczywiscie ze sprzet dostosowany jest wagowo i rozmiarowo do danego dziecka, jego gabarytow, wzrostu.
        Nie ma sie co oszukiwac, ze jak da sie 3 latkowi rower o wiele za duzy i za ciezki (zeby za rok nie trzeba bylo kupowac nowego) do jego mozliwosci ze go pokocha i bedzie na nim smigac. A tak niestety rodzice czesto robia. Kupuja za duze "grzmoty" i dziwia sie ze dzieci boja sie na tym siedziec i nie potrafia tego uciagnac.
        No i oczywiscie przyklad z gory czyli rodzic jezdzacy razem razem z dzieckiem
        • 2plusik Re: Mój dzieć nie chce jeździć na rowerze.... 21.08.12, 16:43
          hanalui napisała:

          > pod warunkiem oczywiscie ze sprzet dostosowany jest wagowo i rozmiarowo
          > do danego dziecka, jego gabarytow, wzrostu.
          > Nie ma sie co oszukiwac, ze jak da sie 3 latkowi rower o wiele za duzy i za cie
          > zki (zeby za rok nie trzeba bylo kupowac nowego) do jego mozliwosci ze go pokoc
          > ha i bedzie na nim smigac. A tak niestety rodzice czesto robia. Kupuja za duze
          > "grzmoty" i dziwia sie ze dzieci boja sie na tym siedziec i nie potrafia tego u
          > ciagnac.
          To jest problem, ale nie w naszym przypadku. Syn ma dostosowany do wzrostu i możliwości rowerek. Ale i tak woli biegać.

          > No i oczywiscie przyklad z gory czyli rodzic jezdzacy razem razem z dzieckiem
          Nie zawsze jest taka możliwość. Poza tym - myślę, że nie o to tu chodzi, bo syn miałby kompana do jazdy.
          • hanalui Re: Mój dzieć nie chce jeździć na rowerze.... 21.08.12, 18:50
            2plusik napisał(a):

            > Poza tym - myślę, że nie o to tu chodzi, bo syn
            > miałby kompana do jazdy.
            >

            Ale to nie chodzi o kompana w podobnym wieku czy 2 lata starszego i jeżdżenie z nim dookoła skweru czy tam i z powrotem po tej samej alejce. Tak to mój dzieciak z rówieśnikami z 10 minut sie pokreci na rowerach i woli latac, bo wie ze nigdzie bez dorosłych nie mogą pojechać. Jak jest z nami w trasie to i 15-20 km przejedzie bo moze jechać szybko i daleko a nie kręcić sie w kółko, co niestety ale tylko dorosły kompan moze zapewnić i to z dwoma kołami a nie piechotą
            • 2plusik Re: Mój dzieć nie chce jeździć na rowerze.... 22.08.12, 10:23
              Jakoś starszy syn może jeździć na rowerze kiedy my idziemy z tyłu. Zapuszcza się tak daleko, do momentu kiedy straci nas z oczu - wtedy wraca. Jest to dla niego frajdą.

              Równie dobrze dziecko powie - nie będę malować, bo mama nie maluje, nie będę tańczyć, bo mama nie tańczy...
      • 2plusik Re: Mój dzieć nie chce jeździć na rowerze.... 21.08.12, 16:41
        mikams75 napisała:

        > a ty jezdzisz na rowerze?
        Nie. Bo nie mogę. Miałam operację wycinania żylaków i rower ZAkAZANY. A Mąż woli grać w piłkę.

        > U nas to dosyc naturalnie wyszlo, bo dziecko widzi mnie czesto na rowerze, rown
        > iez z nia w foteliku, wiec sama tez chetnie jezdzi, bo mama jezdzi wink
        Idąc takim tokiem myślenia, u nas Młodszy syn powienien załapać od starszego, bo widzi jak brat śmiga...

        > Pozniej jezdzilam za nia na hulajnodze (ona na rowerze).
        Nie stać mnie na kupno sobie hulajnogi.

        > Starsza corka sasiadki nie chce jezdzic na rowerze, zaproponowala wlasnej mamie
        > zeby wziela hulajnoge dla towarzystwa po tym jak nas zobaczyla, ale mamusia wo
        > li zalegac na lawce z kawka w reku i patrzec jak dziecko jezdzi w kolko. A dzie
        > cku sie tez w takiej sytuacji nie chce.
        Syn miałby kompana do jazdy - brata, to nawet lepsze niż mama smile
        • mikams75 Re: Mój dzieć nie chce jeździć na rowerze.... 21.08.12, 19:47
          > > a ty jezdzisz na rowerze?
          > Nie. Bo nie mogę. Miałam operację wycinania żylaków i rower ZAkAZANY. A Mąż wol
          > i grać w piłkę.

          nie musi to byc najwiekszym argumentem, ale moze. Co innego jezdzic za bratem a co innego jechac gdzies cala rodzina. Czy siedziec od malenkiego w foteliku rowerowym.
          Poza tym przy zylakach zalecana jest jazda na rowerze.

          > > Pozniej jezdzilam za nia na hulajnodze (ona na rowerze).
          > Nie stać mnie na kupno sobie hulajnogi.

          Twoja sytuacja finansowa nie powinna mnie wlasciwie obchodzic, ale jakas zwykla hulajnoga nie jest ogromnym wydatkiem. Nie pamietam ile moja kosztowala, ale nie pamietam zeby to bylo duzo.

          Dalam tylko porownanie, przyklad z mojej okolic. Jakbym ja nie jezdzila na rowerze, ani na hulajnodze, to mojemu dziecku tez by sie pewnie nie chcialo jezdzic na rowerze. Widok innych dzieci na nia nie dziala. Jak miala isc jezdzic na rowerze, to zawsze mnie prosila, zebym wziela hulajnoge. A mnie bylo latwiej na hulajnodze niz na rowerze.
          • 2plusik Re: Mój dzieć nie chce jeździć na rowerze.... 22.08.12, 10:30
            mikams75 napisała:

            > Poza tym przy zylakach zalecana jest jazda na rowerze.
            Przy żylakach odbytu jest to kategorycznie zakazane


            > Twoja sytuacja finansowa nie powinna mnie wlasciwie obchodzic, ale jakas zwykla
            > hulajnoga nie jest ogromnym wydatkiem. Nie pamietam ile moja kosztowala, ale n
            > ie pamietam zeby to bylo duzo.
            Rower mam, bo dostałam gdy miałam lat 15ście. Nie stać mnie na wydatki typu hulajnoga, wypad do bajkolandii itd. Kiedy dostajesz wypłatę i nie wiesz co z nią zrobic, bo na wszystko brakuje, to naprawdę nie myślisz o przyjemnościach i o kupnie hulajnogi, no ale to na inny temat...

            > Dalam tylko porownanie, przyklad z mojej okolic. Jakbym ja nie jezdzila na rowe
            > rze, ani na hulajnodze, to mojemu dziecku tez by sie pewnie nie chcialo jezdzic
            > na rowerze. Widok innych dzieci na nia nie dziala. Jak miala isc jezdzic na ro
            > werze, to zawsze mnie prosila, zebym wziela hulajnoge.
            Widuję czasami rodziny na rowerach, ale też te same dzieci jak jeżdżą same. Matki na hulajnodze jeszcze nigdy...
            • mikams75 Re: Mój dzieć nie chce jeździć na rowerze.... 22.08.12, 12:13
              >> Poza tym przy zylakach zalecana jest jazda na rowerze.
              > Przy żylakach odbytu jest to kategorycznie zakazane

              miala na mysli te na nogach, bo sama mam. Na tych na tylku sie nie znam, wiec nie dyskutuje.

              Co do hulajnogi - poddalam pomysl, jak mozna zmotywowac dziecko. Na urodziny czy inna impreze moze sie rodzina zrzucic. Te najzwyklejsze aluminiowe to wydatek 50-70 zl, uzywane pewnie taniej, nie musisz miec wypasionej nowki.
              No i widzisz, jedno dziecko bedzie pedalowac samo a inne potrzebuje zachety, motywacji, towarzystwa rodzicow.
              Tak samo jest z malowaniem czy innymi zabawami. Jedno bedzie malowalo samo a inne poprosi, zeby mu potowarzyszyc. Wystarczy popatrzec na forum - bywaja watki jak zmotywowac dziecko do rysowania. A no usiasc i samemu zaczac rysowac.

              Ja widuje matki na hulajnogach, na rowerach, na rolkach, albo uprawiajace jogging obok dziecka na rowerku. To ostatnio ja. Stwierdzilam, ze spale wiecej kalorii biegajac niz na hulajnodze.

              • 2plusik Re: Mój dzieć nie chce jeździć na rowerze.... 22.08.12, 12:29
                A ja nie chciałam się od razu zwierzać, gdzie mam żylaki wink

                Tylko wiesz, wszędzie się słyszy, że rodzice chcą mieć węcej niż jedno dziecko, bo będzie miało się z kim bawić, a nie ciągle z mamą wink Oni uwielbiają dużo rzeczy robić razem, ale niestety roweru nie podłapał od brata.

                Rolki to moje marzenie, ale też za drogie dla mnie sad

                Nic - Młody skazany na biegi wink
                • mikams75 Re: Mój dzieć nie chce jeździć na rowerze.... 23.08.12, 09:51
                  tylko z rolkami nie jest tak latwo, bo musisz sama jechac bardzo stabilnie np. pomagajac dziecku przy przejsciu przez ulice z rowerkiem. Ja sie boje na rolkach z dzieckiem na rowerze, mimo ze jezdze bardzo dobrze, to sie obawiam, ze sie z nia i jej rowerkiem wywale na srodku ulicy.
                  Hulajnoga stwarza mniejsze ryzyko.

                  Generalnie warto patrzec na roznych gieldach za sprzetem sportowym. Przy odrobinie szczescia mozna bardzo tanio trafic na fajne rzeczy. Jak nie teraz, to za rok, ale trzeba sie regularnie rozgladac zeby na cos trafic.
    • bloody_roots Re: Mój dzieć nie chce jeździć na rowerze.... 21.08.12, 18:30
      Mój syn też nie za bardzo.
      Ale on ma lekkie problemy z integracją sensoryczną i nie potrafi poradzić sobie z kręceniem pedałami do przodu i kierowaniem jednocześnie.
      Zachęcam, próbujemy, ale, że sami praktycznie nie jeżdzimy, więc przykład nie płynie z góry.
      Moim zdaniem nic wilekiego się nie stanie, jeśli później nauczy się jeździć - przyjdzie jego pora - i się nauczy.
      Mój syn też lubi biegać i biegaćsmile)
    • okruszek_a Re: Mój dzieć nie chce jeździć na rowerze.... 21.08.12, 19:31
      Mój też nie pałał miłością do biegowego, ale okazało się że on nie umie się nauczyc jeździć na biegówce czyt. ja nie potrafiłam mu wiedzy przekazać. Wszedzie czytałam, że dzieci same nauczył się jeździć, a skoro moje jest takie zdolne to i tą wiedzę posiądzie tongue_outtongue_outtongue_out
      Przyjechała moja siostra na dwa dni i go nauczyła, a teraz rowerek to jego ulubiona zabawka.

    • 2plusik Dzięki 22.08.12, 10:34
      za odp. Przynajmniej wiem, że nie tylko moje dziecie nie trawi rowerka. A jak widzi hulajnogę, to obchodzi dookoła. Zresztą na odpychaczu też nie jeździł...
    • yanian Re: Mój dzieć nie chce jeździć na rowerze.... 23.08.12, 04:30
      Moje dzieci są bardzo rowerowe.
      Młodsza w wieku 2 lat jeździła na biegowym, w wieku 2,5 już na 2 kołowym rowerku. Z rowerkiem się nie rozstaje.
      Myślę, że rower wyrabia w maluszku koordynację, równowagę i jest świetnym sposobem na wyszalenie się. Młoda ma bardzo mocne mięśnia nóg, rewelacyjną równowagę i koordynację no i jest jeszcze jeden plus, że ja się wybiegam smile
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka