tak sie konczy nieznajomosc prawa..

21.08.12, 18:23
TU KLIKNIJ

kolejna mama, ktora myslala, ze dzicko jest jej wlasnosci, spakowala sie i wyjechala..a tu kuku... godnie z prawem zaden rodzic nie ma prawa oposcic krau zamieszkania z dzeickiem bez zgody drugiego rodzica.. jest to uznawane prawie jako uprowadzenie... i konczy sie obowiazkowym powrotem dziecka do kraju, z ktorego zostalo wywzieone. Niestety sporo mam mysle, ze dziecko to jednoosobowa wlasnosc...

czasem warto sie zastanowic zanim sie zrobi nieprzemyslany krok....
    • vjann Re: tak sie konczy nieznajomosc prawa.. 21.08.12, 18:47
      mama nie myślała, że może sobie wyjechać z córką, tylko uciekła z dzieckiem z Cypru, to chyba róznica...
      • camel_3d Re: tak sie konczy nieznajomosc prawa.. 21.08.12, 19:17
        co i tak zgodnie z prawem jest nielegalne i dlatego dzeicko musi wrocic do ojca..



        > mama nie myślała, że może sobie wyjechać z córką, tylko uciekła z dzieckiem z C
        > ypru, to chyba róznica...
        • tempera_tura Re: tak sie konczy nieznajomosc prawa.. 21.08.12, 19:45
          Ble ble ble....musi wrócić do ojca.
          Wydaje mi się że jak dziewczyna zwiewa przed ojcem swojego dziecka to pewnie ma powody....
          Gdyby to ojciec wywiózł dziecko nie wrzuciłbyś tego tu......
          • camel_3d Re: tak sie konczy nieznajomosc prawa.. 21.08.12, 20:17
            tempera_tura napisała:

            > Ble ble ble....musi wrócić do ojca.
            > Wydaje mi się że jak dziewczyna zwiewa przed ojcem swojego dziecka to pewnie ma
            > powody....


            jasne ze sa powody.. zawsze sa powody kiedy rodzice sie rozstaja...

            co nie zmienia faktu, ze zaden z rodzicow nie ma prawa zabrac dzeicka i wyjechac.

            kiedys balo glosno o ojcu z pl, ktory wyjachal z synem na dominikane czy gdzies, bo sad przydzielil dziecko matce alkoholiczce... i syn zstal sciagniety do polski...
            • tempera_tura Re: tak sie konczy nieznajomosc prawa.. 21.08.12, 21:10
              Ja tam nie bardzo rozumiem to prawo. Matka polka i nie może z dzieckiem rodziny odwiedzić? A jak facet to palant i na złość się nie zgadza bo "ma takie prawo"?
              I co teraz mamy się cieszyć? Że prawdopodobnie kiepski ojciec zostanie z dzieckiem a matka w innym kraju bo tam jej chłop życie uprzykrzy? Że dziewczynka zostanie bez matki? Może i należy bronić ojców i przestrzegać równych praw ale to znowu matka ucieka z dzieckiem, nie ojciec....bronić należy uciekających w pierwszej kolejności...
              • camel_3d Re: tak sie konczy nieznajomosc prawa.. 21.08.12, 21:33
                matka polka moze z dzieckiem odwiedzic rodzine, ale nie moze np zdecydowc, ze zostaje z dzieckiem na stale u rodziny w PL. Wyobraz sobie, z emasz meza zza granicy, tory wyjezdza z waszym dzeickiem do swojej rodziny i nagle ma pomysl, ze zostanie tam na stale...

                cokolwiek tam nie bylo.. zlamala prawo i musi za to niestety odpokutowac... i nawet jezei zawinl facet to niestety tak to prawnei wyglada...

                no tak, ona uciekla... ale czy gdyby on wyjechal z polski to bys tez jego bronila?
                • tempera_tura Re: tak sie konczy nieznajomosc prawa.. 22.08.12, 08:15
                  Nie rozumiem dlaczego dziecko musi być w kraju ojca...matka na to nie musiała wyrażać zgody a ona na jej wyjazd z dzieckiem juz musi. To że urodziło się poza granicami polski mogłoby być przypadkiem (zdarza się). Prawo które działa w ten sposób nie pozwoli NIGDY (co by się nie działo) zabrać matce własne dziecko do jej ojczyzny tylko dlatego że np do rozwiązania doszło miesiąc wcześniej niż to było planowane. Uważam że to chora sytuacja, sam przyznaj....
                  Ja jej nie bronie, ja tylko uważam że system jest bez sensowny, zły. Myślę ze dziecko rodziców pochodzących z dwóch państw powinno móc podróżować z rodzicami bez skrępowania w ramach tych państw. Myślę również że należy babie współczuć głupoty i uczyć się na jej błędach. No i dziecku...... Ojciec wcale nie jest "wygrany" w tym wszystkim, kiedyś to zrozumie.
                  • tijgertje Re: tak sie konczy nieznajomosc prawa.. 22.08.12, 08:57
                    tempera_tura napisała:
                    ). Prawo które działa w ten
                    > sposób nie pozwoli NIGDY (co by się nie działo) zabrać matce własne dziecko do
                    > jej ojczyzny tylko dlatego że np do rozwiązania doszło miesiąc wcześniej niż t
                    > o było planowane.

                    U nas po 32. tygodniu ciazy odradzaja wszelkie wyjazdy i np do samolotu w widocznej ciazy bez zaswiadczenia lekarza, ze jest sie nie dalej jak w 30. tc nikt kobiety nie wpusci, wiec "przypadkowy" porod za granica to totalna bzdura. co zas do prawa. Jakies zasady ustalono i rodzice, decyduajac sie na zwiazek z obcokrakowcem musza sobie zdawac sprawe z tego, jakie sa przepisy. Niestety w obecnych czasach podrozowanie jest tak proste, a rozwodow tak wiele, ze jakas baza musi byc. dziecko czuje sie bezpiecznie w srodowisku, w ktorm dorasta, stad zasada, ze ma zostac w miejscu, gdzie sie urodzilo i wychowywalo ( a nie, ze sie "rzypadkiem urodzilo np hiszpanii, ale cale zycie mieszka w szwecji, to w przypadku rozwodu rodzicow ma wrocic do Hiszpanii). To, ze oboje rodzice maja taka same prawa uwazam za dobra zasade i jedynym problemem jest dla mnie interpretacja prawa. jesli jednak rodzic swiadomie decyduje na wywiezienie dziecka z kraju, nie probujac rozwiazac problemow legalna droga, to szkoda tylko dziecka, porwanie jest porwaniem. Sama jestem zona Holendra i gdy mlody sie urodzil, gdy tylko sie dalo, wystapilam o tubylcze obywatelstwo. dlaczego? Bo zdawalam sobie sprawe, ze w razie rozwodu ze wzgledu na brak pracy nie bede mogla zostac w Holandii, ojciec bedzie dziecku w stanie zapewnic lepsze warunki materialne i zaden sad nie pozwoli mi dziecka zabrac do polski. Musialam zatem zadbac o to, zebym przynajmniej miala mozliwosc zostac w okolicywink Wiele kobiet jednak w ogole nie mysli, ze zwiazek moglby sie rozpasc, a w razie czego najlatwiejsza droga wydaje im sie wyjazd do ojczyzny i zabranie dziecka na zasadzie "jakos to bedzie", zupelnie ignorujac prawa drugiego rodzica i miedzynarodowe prawo. czesto do tego typu sytuacji dochodzi po prostu z ignorancji i niewiedzy. Polskie sady zazwyczaj przyznaja prawo do opieki matce, ale nie jest to regula w innych krajach, a wywoz za granice bez zgody drugiego rodzica jest niczym innym jak porwaniem dziecka. Niestety.
                    • ponponka1 Re: tak sie konczy nieznajomosc prawa.. 22.08.12, 09:15
                      tijgertje napisała:

                      Sama jestem zona Holendra i gdy mlody sie urodzil, gdy tylko
                      > sie dalo, wystapilam o tubylcze obywatelstwo. dlaczego? Bo zdawalam sobie spraw
                      > e, ze w razie rozwodu ze wzgledu na brak pracy nie bede mogla zostac w Holandi
                      > i,

                      Ze co? Wyrzuca matke z Holandii bo nie ma pracy? A dziecko zostanie z ojcem bo Holender? Nie wiem co to za prawo w Holandii - ale w Norwegii, ba nawet w Polsce, po rozwodzie rodzic bez obywatlestwa ma prawo zostac "w okolicach" dziecka - no chyba ze tyle nabroil ze musi sie trzymac z daleka od rodziny. To podstawowe prawo dziecka.

                      ojciec bedzie dziecku w stanie zapewnic lepsze warunki materialne i zaden sa
                      > d nie pozwoli mi dziecka zabrac do polski. Musialam zatem zadbac o to, zebym p
                      > rzynajmniej miala mozliwosc zostac w okolicywink

                      Warunki materialne to sa alimenty. Placi je ten kto nie jest z dzieckiem. Bez wzgledu na status majatkowy.


                      Wiele kobiet jednak w ogole nie
                      > mysli, ze zwiazek moglby sie rozpasc, a w razie czego najlatwiejsza droga wydaj
                      > e im sie wyjazd do ojczyzny i zabranie dziecka na zasadzie "jakos to bedzie", z
                      > upelnie ignorujac prawa drugiego rodzica i miedzynarodowe prawo. czesto do tego
                      > typu sytuacji dochodzi po prostu z ignorancji i niewiedzy.


                      Nie czesto to wyrachowanie. W Norwegii jest conajmniej kilkanascie ojcow, ktorych dzieci zostaly wywiezione do Polski, Na Ukraine, do Rosji. Bo to nie rozpacz i ucieczka przed przemoca. To pieniadze.....norweski korony, ktore te matki dostaja na dzieci - a wiadomo jaki jest przelicznik np. 10 000 koron alimentow to ponad 5 tys. zl. Niestety jest grupa kobiet ktora tylko umie liczyc..... sad

                      Polskie sady zazwyc
                      > zaj przyznaja prawo do opieki matce, ale nie jest to regula w innych krajach, a
                      > wywoz za granice bez zgody drugiego rodzica jest niczym innym jak porwaniem dz
                      > iecka. Niestety.

                      Tu sie zgadzam. To porwanie i nic jego nie usprawiedliwia.
                      • tijgertje Re: tak sie konczy nieznajomosc prawa.. 22.08.12, 09:26
                        ponponka1 napisała:
                        Ze co? Wyrzuca matke z Holandii bo nie ma pracy?

                        Dlaczego nie, jesli warunkiem pobytu w Holandii jest mozliwosc zapewnienia sobie utrzymania i swiadomie podpisalam papier, ze nie bede wystepowac o zasilki panstwowe? rzeba wiedziec co sie robiwink slub bralam z intercyza, byl to warunek zastrzezony w testamentach rodzicow meza, przyjal spadek, musial warunek spelnic, a ja zostalam poinformowana o mozliwych konsekwencjach takiej decyzji. W takiej sytuacji liczenie na litosc sadu jest czysta glupota. gdybym chciala wrocic z dzieckiem do Polski, nawet gdyby ojciec bez szemrania placil wysokie alimenty, to jednak nie ma porownania. Mieszkamy na tzw zadupiu, ale mozliwosci roznych zajec dla dzieci jest cala masa. W Polsce nigdy nie moglabym dziecku tego zapewnic doslownie w zasiegu reki. jak mlody podrosl i dostal diagnoze autyzmu, to w tej chwili sama zamierzam zmienic testament, zeby w razie naszej smierci mlodego nikt do polski nie mogl wywiezc. Wiem, jakie rodzina ma tam nastawienie, zdaje sobie sprawe z sytuacji, w jakiej znajduja sie autysci w Polsce, wiem, na co moglby mlody liczyc, gdyby zamieszkal z kims z mojej rodziny w obecnym miejscu (czyli nic). W naszym wypadku sad musialby na glowe upasc, gdyby zdecydowal pozwolic mi mlodego do polski wywiezcwink Tak tak, pisze to publicznie i mam nadzieje, ze nigdy nie dojdzie do sytuacji, ze zmienie zdanie, bo bedzie to oznaczac, ze ja upadlam na glowewink
                        • ponponka1 Re: tak sie konczy nieznajomosc prawa.. 22.08.12, 09:58
                          tijgertje napisała:

                          > ponponka1 napisała:
                          > Ze co? Wyrzuca matke z Holandii bo nie ma pracy?
                          >
                          > Dlaczego nie, jesli warunkiem pobytu w Holandii jest mozliwosc zapewnienia sobi
                          > e utrzymania i swiadomie podpisalam papier, ze nie bede wystepowac o zasilki pa
                          > nstwowe?

                          ??? A gdzie rownosc prawa. Czy obywatel holenderski tez moze takie papiery podpisac?

                          Nie rozumiem tego. Ja jestem w Norwegii. Sa dwa typy pobytu:
                          1. Masz prace masz pobyt i wszelkie prawa jak innym mieszkaniec Norwegii (podstawowe prawa czlowieka)
                          2. Laczenie rodzin - wg prawa czlowieka zapisanego w Unesco

                          Moja znajoma zaszla w ciaze (ojciec podany jako nieznazny) jak pracowala w Norwegii. Tzn. ze obejmowala ja prawo jakby pracowala. Wiec dostala macierzynskie, ba nawet potem bezrobotne, kurs i pomoc znalezieniu pracy

                          Ja po urodzeniu corki, wystapilam o zmiane pobuty z pracy na laczenie rodzin (maz Norweg). I ty tez powinnas to zrobic, bo na pewno taka mozliwosc jest i nikt nie moze ci tego odmowic. I wtedy nawet jak nie pracujesz masz prawo pobytu

                          Sytacja, ze matka musi wyjechac (ztn. nie musi ale nikt jej finansowo nie pomoze z kasy panstwowej) moze byc tylko wtedy, kiedy matka przyjechala i nie pracowala kiedy zaszla w ciaze, ojciec dziecka tez nie pracowal (nie wazne obywatelstwo)
                          Po czym to poznac? Bo braku norweskiego numeru PESEL

                          Naprawde nie rozumiem, ze zgodzilas sie na zrzeczenie sie swoich praw.
                          • tijgertje Re: tak sie konczy nieznajomosc prawa.. 22.08.12, 11:18
                            Ponponko, ja sie nie zrzeklam zadnych swoich praw. Naprawde sadzisz, ze gdyby pobyt gdziekolwiek byl taki prosty na koszt obcego panstwa, to jeszcze tyle ludzi by w Polsce siedzialo? wink Ja przyjechalam do wiatrakowa i zgode na pobyt dostalam przet otwarciem granic. Prawo wowczas bylo takie, ze wize moglam otrzymac tylko bedac z partnerem, lub przedstawiajac zawiadczenia, ze posiadam wystarczajace dochody, zeby sie utrzymac. Maz musial przedstawic dowody, ze ma jak mnie utrzymac, jesli nie bede pracowacwink Tak, ze ja po prostu zgodzilam sie zaakceptowac panujace wowczas prawo. Do tej pory zreszta jest tak, ze w Holandii mozna siedziec do woli, ale obywatel obcego panstwa nie ma prawa do zasilku socjalnego, bo niby jakim prawem tubylcy maja placic za cudzych nierobow? gdy mlody sie urodzil, na pobyt tutaj nadal potrzebna byla wiza. wystapilam o tubylcze obywatelstwo, gdy nabylam takie prawo , zachowujac jednak polskie i szczerze mowiac nie uwazam, zeby mi sie jakakolwiek krzywda dziala. W razie rozwodu musialabym znalezc prace, gdybym to ja przejela glowna opieke nad dzieckiem, musialabym siebie utrzymac, bo alimenty dostawaloby dziecko, nie ja. majac jednak tubylcze obywatelstwo w razie czego mam prawo do zasilku socjalnego. Gdybym miala obywatelstwo tylko polskie, Holandia, wedlug mnie slusznie zreszta, moglaby umyc rece i kazac mi wracac do kraju, do ktorego przynaleze i to ten kraj powinien o mnie zadbac. Proste. holendrzy niestety sie sparzyli, bo zwlaszcza z Turcji i Maroka przyjechalo bardzo duzo imigrantow na wizy laczenia rodzin, ale okazalo sie, ze czesto po prostu klamali. w tej chwili jest np tak, ze jesli dziecko urodzi sie poza Holandia i tam dorasta z matka a ojciec jest Holendrem, to zeby dziecko dostalo tubylcze obywatelstwo samo nazwisko ojca w akcie urodzenia nie wystarcza. Okazywalo sie bowiem, ze niektorzy apnowie cale tlumy dzieci z roznymi paniami mieli i sciagali do Holandii pol wsiwink w tej chwili jesli dziecko nie mieszka w Holandii, ojciec musi udowodnic, ze przez min 5 lat je utrzymywal, np poprzez wyciagi bankowe, i utrzymywal kontakt z dzieckiem ( wyciagi telefoniczne, maile, listy i zdjecia). Nie ma tak, ze panstwo nie pomaga, bo pomaga. samotne matki moga liczyc na pomoc, jednak tu dyskusja byla o tym, komu sad przyznaje prawo do opieki nad dzieckiem. zazwyczaj opieka jest dzielona, ale sad decyduje na wyznaczenie glownego opiekuna patrzac glownie na to, ktory z rodzicow jest w stanie zapewnic dziecku lepsze zycie. Po prostu. I jakos nie moge sie w tym dopatrzyc niczego zlegowink
                  • camel_3d Re: tak sie konczy nieznajomosc prawa.. 22.08.12, 10:47
                    tempera_tura napisała:

                    > Nie rozumiem dlaczego dziecko musi być w kraju ojca...matka na to nie musiała w
                    > yrażać zgody a ona na jej wyjazd z dzieckiem juz musi.

                    nie musi... byc w kraju ojca.. po prostu nie mozna sobie zabrac ot tak dziecka i wyjechac... i tyle. Gdyby mieszkala w PL..to tez nie moglaby sobie wziac dziecka i pojechac do Uk na stale...




                    > granicami polski mogłoby być przypadkiem (zdarza się). Prawo które działa w ten
                    > sposób nie pozwoli NIGDY (co by się nie działo) zabrać matce własne dziecko do
                    > jej ojczyzny tylko dlatego że np do rozwiązania doszło miesiąc wcześniej niż t
                    > o było planowane. Uważam że to chora sytuacja, sam przyznaj....

                    zabrac moze..al enie "uprowadzic" - bo tak to jest traktowane. Zaden z rodzicow nie ma prawa wziasc sobei dzeicka i wyjechac nastale..nie waze czy do ojczyzny czy gdzies indziej.. bez zgody drugiej strny.

                    jak bys sie czula gdyby twoj moaz wzial dziecko i wajechal za granice..po czym napisla, ze nie wraca?
        • anetchen2306 Re: tak sie konczy nieznajomosc prawa.. 21.08.12, 19:52
          Blad: to matka ma wrocic na Cypr, a nie dziecko do ojca. A to roznica. Sad nie orzekl, ze dziecko ma zamieszkac z ojcem. W sadzie na Cyprze toczyc sie bedzie osobna sprawa, kto z rodzicow otrzyma prawo do opieki nad dziecmi (bo matka na Cyprze zostawila starsza corke, do Polski wyjechala tylko z mlodsza).
          Na zamieszkanie dzieckana stale poza granicami kraju zgode musza wyrazic oboje rodzice lub decyduje za nich sad, jezeli sie nie moga dogadac.
          • camel_3d Re: tak sie konczy nieznajomosc prawa.. 21.08.12, 20:19
            z tego co napisane jest w artykule to dziecko musi na cypr wrocic...

            chyba ze ja cos zle zrozumialem....

            "Córka opolanki i Cypryjczyka, która obecnie przebywa z matką w Opolu, ma wrócić na Cypr - tak zdecydował dziś Sąd Okręgowy w Opolu."
            • tempera_tura Re: tak sie konczy nieznajomosc prawa.. 22.08.12, 08:17
              Ja też tak zrozumiałam.
              • esr-esr Re: tak sie konczy nieznajomosc prawa.. 22.08.12, 11:03
                ma wrócić na cypr i tamtejszy sąd zadecyduje o jego dalszych losach. rozumiem, że nasz sąd uznał że to nie podlega pod jego jurysdykcję i "zwrócił" sprawę do sądu cypryjskiego.
    • mikams75 Re: tak sie konczy nieznajomosc prawa.. 21.08.12, 19:34
      nie wczytalam sie, ale na paszport potrzebna jest zgoda obojga rodzicow, na wyjazd juz nie.
      Z tymze jesli miedzy rodzicami cos jest nie tak, to pozniej sie scigaja po sadach.
      • camel_3d Re: tak sie konczy nieznajomosc prawa.. 21.08.12, 19:41
        mikams75 napisała:

        > nie wczytalam sie, ale na paszport potrzebna jest zgoda obojga rodzicow, na wyj
        > azd juz nie.


        na wyjazd na stale druga strona tez musi wyrazic zgode.
        • mamaorzeszka Re: tak sie konczy nieznajomosc prawa.. 22.08.12, 02:28
          Dziecko musi wrócić na Cypr. Nie musi do ojca. Matka może z nim tam wrócić i zamieszkać. Potem tamtejszy sąd rozstrzygnie kto ma sprawować opiekę.
        • fajnykotek Re: tak sie konczy nieznajomosc prawa.. 22.08.12, 09:23
          U nas w Polsce jest tak, że przy składaniu wniosku o paszport dla dziecka muszą być obecni oboje rodzice i wyrażają tym samym zgodę na ewentualny wyjazd dziecka jako posiadacza paszportu. Nie jest wymagana dodatkowa zgoda rodzica przy wyjeździe dziecka z drugim rodzicem.
          • ponponka1 Re: tak sie konczy nieznajomosc prawa.. 22.08.12, 10:06
            Dokladnie! U mnie w Norwegii tez oboje rodzice musza byc przy skladaniu wniosku o paszport - wyrazaja tym zgode na wyjazd dziecka poza granice kraju. Na ile? Nie wazne. Zgoda na paszprt oznacza zgode na wyjazd.
            • camel_3d Re: tak sie konczy nieznajomosc prawa.. 22.08.12, 11:03
              na wyzajd na wakacje..tak..ale nie na przeprowadzke bez zgody drugiego rodzice...

              wyobraz sobie, ze twoj maz bierze dziecko i jedzie do usa.. na stale.. i nawet o tym ci nei mowi.. jak sie czujesz?
          • jestem_fajnou_mamou bzdura 22.08.12, 11:45
            Zgoda na wyrobienie paszportu dla dziecka nie jest równoznaczna ze zgodą na wyjazd dziecka za granicę.

            Np USA zalecają aby rodzic samotnie podróżujący z dzieckiem miał ze sobą notarialne oświadczenie drugiego rodzica: “I acknowledge that my husband/wife/other person is traveling with my son/daughter out of the country and has my permission to do so”.
      • jestem_fajnou_mamou Re: tak sie konczy nieznajomosc prawa.. 22.08.12, 09:20
        Jeden rodzic podróżujący z dzieckiem za granicę powinien mieć ze sobą oświadczenie (najlepiej notarialne przetłumaczone na angielski lub język kraju do którego się udaje) drugiego rodzica, że ten wyraża zgodę na wyjazd dziecka. Są kraje, które informują z góry, że mogą nie wpuścić na swój teren dziecka podróżującego z jednym
Inne wątki na temat:
Pełna wersja