okruszek_a
21.08.12, 19:39
Ostatnio miałam taką sytuacje.
Jestem w parku z młodym , jest tam autko na monety, ale ze dwa miesiące temu uległo elektrycznemu uszkodzeniu i od tego czasu nie "jeździ". Mimo to mnóstwo dzieci się w nim bawi w tym mój.
Młody siedzi w nim, cieszy się jak nie wiem, siedzi dosłownie chwilkę, przed chwilą przyszlismy do parku, nagle podchodzi ojciec z synkiem, wyciąga mojego i wsadza swojego synka. Nie poczekali ani 15 sek, ot tak po prostu teraz już jego synek ma "jeździć" bo chce. Mój podbiega płacząc.
Co wy byście w takiej sytuacji zrobiły?