Jak się zachować? Dzieci w przedszkolu.

22.08.12, 11:36
Mój syn właśnie zaczął chodzić do przedszkola (2 lata i 8 miesięcy). Pokonaliśmy pierwsze trudności i jest nieźle.
Dziś rano spotkaliśmy w szatni chłopca z jego grupy. Ojciec zapomniał czegoś z auta i zostawił syna w szatni samego. Zagadałam do chłopca jak ma na imię, czy jest kolega mojego itd.
A tu awantura że on nie lubi mojego syna, że inne dzieci też nie (tu padają imiona), że nie jest ich kolegą i że ma iść do domu. Dziecko powtarza to przez cały czas przebierania. Mój syn siedzi smutny, gapi się na własne buty i z zadowolonego chłopca który chce iść do przedszkola zamienia się w przestraszoną istotkę która prosi żeby wracać do domu...
No i nie wiem jak tłumaczyć to wszystko dziecku...Co powinnam mu "poradzić"? Jak się zachować? Jak "wmieszać" (i czy to robić?) panią wychowawczynię?
Dodam że panie mówią że Młody jest wybitnie spokojny, nikomu w drogę nie wchodzi i siedzi sobie na uboczu (nic dziwnego) więc zakładam że nie zmajstrował nic co zasługiwałoby na takie traktowanie. Syn jest z samego końca roku, większość dzieci o których mowa z początku, jest między nimi spora różnica rozwojowa. Mały kiepsko mówi więc się nie odszczekał.
    • jestem_fajnou_mamou Re: Jak się zachować? Dzieci w przedszkolu. 22.08.12, 12:03
      Swojemu synowi powiedziałabym, że jakie to szczęście, że do twojej grupy chodzi jeszcze 23 innych dzieci i wśród takiej gromadki na pewno znajdzie się chociaż kilka, które wstały dzisiaj prawą nogą i można będzie się z nimi fajnie pobawić i miło spędzić czas. Tamtego bym zignorowała. A przedszkolance od razu opowiedziała co zaszło w szatni, żeby miała oko na to co się dzieje między dziećmi w sali.
    • illegal.alien Re: Jak się zachować? Dzieci w przedszkolu. 22.08.12, 12:24
      Powiedzialabym dziecku, ze nie jest zupa pomidorowa i wszyscy go lubic nie musza.
      Natomiast w srodku chyba bym sie zaplakala, bo wyobrazam sobie ta scenke sad
      I o ile nie kazde dziecko musi byc przywodca i liderem, tak ciezko by mi bylo pogodzic sie z faktem, ze moje dziecko siedzi w kaciku i jest mu zle i smutno (a tak to odczytalam - moze blednie i moze wyciagam pochopne wnioski).
    • 2plusik Re: Jak się zachować? Dzieci w przedszkolu. 22.08.12, 12:57
      Wyobrażam sobie co musiał czuć synek i Ty sad Współczuję.

      Kiedyś od innego dziecka w szatni usłyszałam, że nie lubi Jerrego, bo bije i szczypie. Też pewnie bym nie lubiła takiego kolegi... Ale powiedziałam, że J. jest nowy w grupie i musi się do nich przyzwyczaić i że nie ma go zaczepiać, bo dalej będzie obrywał.
    • joxanna Re: Jak się zachować? Dzieci w przedszkolu. 22.08.12, 13:08
      Jakoś nietypowo elokwentny ten 3latek. Wśród znanych mi dzieci, 3latki, owszem pięknie mówią, ale nie stworzą takiej długiej i pełnej wypowiedzi. Dobrze, jeśli potrafią do obcej osoby, bez obecności rodziców, powiedzieć jak mają na imię

      Na tyle, na ile znam 3latków, a nawet 4latków, albo 5latków, to raczej jestem w stanie przerwać im w dowolnym momencie i zmienić temat.
      • gemmi18 Re: Jak się zachować? Dzieci w przedszkolu. 22.08.12, 13:27
        Moja córka ma 2 lata i 4 miesiące i właśnie tworzy takie długie wypowiedzi. Jej mowa, zasób słów i trafność wypowiedzi zaskakuje nas samych. Są dzieci lepiej mówiące i gorzej, a to, że znasz samych słabo mówiących 3-latków, to nie znaczy, że inni nie istnieją.
        Poza tym co to ma do wypowiedzi autorki? I co Twoim zdaniem dałoby przerwanie temu dziecku? Zmieniłoby nastawienie? Nie, jedynie Ty nie musiałabyś tego słuchać i nie pękałoby Ci serce z żalu, ale Twoje dziecko usłyszałoby to później jeszcze nie raz, a chyba nie o to chodzi.
        • joxanna Re: Jak się zachować? Dzieci w przedszkolu. 22.08.12, 14:24
          Znam różne dzieci, bardziej, czy mniej wygadane ale jeszcze nie spotkałam takiego, któremu nie byłabym w stanie przerwać.

          Tak, przerwałabym. Nie widzę sensu wysłuchiwać głupawej wypowiedzi innego dziecka. Po co? Dlaczego zresztą mam mu się podlizywać, dlaczego mam zabiegać żeby mnie lubił? W dodatku może paplać bez sensu, a za godzinę mogą się już lubić.

          Jakby mi powiedział: nie lubię Cię, moim kolegą jest Karol - to w tym momencie bym przerwała i powiedziała: świetnie, to baw się z Karolem, a Janek (Tomek, Franek ...) będzie się bawił z innymi dziećmi.

          To jest zdrowa asertywność i tego chciałabym nauczyć moje dzieci - nie sprawiać innym przykrości, ale nie zabiegać na siłę o 'bycie lubianym'.

          Nie widzę powodu zmieniać jego nastawienia - nie lubi, to niech nie lubi, nie muszą się lubić. Może dziecko autorki też nie lubi tego chłopca? Nie można ludzi zmuszać do lubienia się.

          W dodatku - za tydzień może być zupełnie inaczej i mogą być najlepszymi kolegami. Dzieci w tym wieku nie są za bardzo stabilne.
          • tempera_tura Re: Jak się zachować? Dzieci w przedszkolu. 22.08.12, 14:34
            Ja powiedziałam co mam do powiedzenia. Właśnie że ok, twoje prawo, są inne dzieci, może kiedyś.......ale jak przyszedł już ojciec to przyznaje że liczyłam że on się tym zajmie....
            A ojciec: "to jest twój kolega"
            syn: :"nie to nie mój kolega idz, idz ble ble"
            ojciec: "to jest twój kolega"
            syn: "nie jest moim kolega, nie lubie go"
            ojciec: "to jest twój kolega"....
            ....
            ....
            smile
            • joxanna Re: Jak się zachować? Dzieci w przedszkolu. 22.08.12, 15:19
              No ale co mógł ojciec na szybko zrobić? Nie wiesz, być może pracuje nad dzieckiem, może to dziecko ma taką fazę....

              Nie wiesz, naprawdę, jak będzie się zachowywał Twój synek za pół roku. Możesz go super wychowywać, ale akurat może przyjść taki czas, że będziesz z nim miała problemy.

              Mój środkowy, jak poszedł do przedszkola to był ulubieńcem. Spokojny, zsocjalizowany, opiekował się dziećmi, włączał je do zabawy. Achom nie było końca. Ale po kilku miesicach okazało się, że jest jakiś problem - zaczął mobingować dzieci, nawet popychać. I to nie jest kwestia jednej, czy dwóch rozmów, razem z przedszkolankami pracowaliśmy nad tym chyba parę tygodni. Zmienił się, znów był super (super dla dorosłychsmile), potem znowu jeszcze inny. A potem były wakacje i naprawdę nie wiem, czego teraz mam się spodziewaćsmile

              Przedszkolanki, psycholożka przedszkolna zresztą nie widziały nic dziwnego w jego zachowaniu - norma dla wieku, zarówno dokuczanie, jak i taka gwałtowna zmiana.

              Mój synek falował, ale w zasadzie nie odbijało się to na jego relacjach z dziećmi. Jednego dnia komuś dokuczył, ale drugiego znów byli najlepszymi kolegami.
              • tempera_tura Re: Jak się zachować? Dzieci w przedszkolu. 22.08.12, 15:27
                Ojciec mógł przynajmniej nie drążyć bezsensownie tematu...widzi że obok siedzi dziecko które juz zbiera sie do wyjścia ze stresu. Gdyby to mój sie tak zachował kazałabym zakończyć temat i już.
      • tempera_tura Re: Jak się zachować? Dzieci w przedszkolu. 22.08.12, 14:05
        Nie powiedzial jak ma na imie
        Powiedzial:
        "Nie jestes moim kolegom, nie jesteś, ić do domu,nie lubie cie, moim kolegom jest Karol (dalej coś niezrozumiałego plus imiona dzieci) idz sobie, nie lubie cie, nie jeste moim kolegom"smile i tak dalej i tak dalej. Gestykulował sporo.
        Nie świadczy to o jakiejś bystrości. Mówił mało ale głośno i w kółko.
    • kika989 Re: Jak się zachować? Dzieci w przedszkolu. 22.08.12, 13:13
      Na pewno nie bagatelizuj.
      Nie ma nic gorszego niż odrzucenie przez grupe.

      Koniecznie porozmawiaj z przedszkolanką, zeby poobserwowala, czy tamten np. nie odciąga innych dzieci gdy chcą sie bawić z twoim dzieciakiem.


      Moj synek (obecnie 4,5 roku) rok temu zaczął przedszkole ( w tym roku kontynuacja). Zaczał w grupie dzieci młodszych. Na poczatku klasyka- jakies problemy z adaptacją (nigdy nie płakal, był smutny). Potem- król grupy, pierwszy aktor, tancerz, malarz. Lider po prostu.

      Jest ze stycznia. Mówi pięknie. Intelektualnie bardziej pasuje do grupy starszej- tak orzekły nauczycielki i za naszą zgodą syna przeniesiono do starszakow.
      A u starszaków- dzieci zgrane (większość chodzi razem od tzrech lat, czyli odkad przedszkole istnieje), w dodatku M. sporo chorowal, więc ciągle nieobecny.

      Czesto slyszałam, że bawil się sam. Bo np. O. zaczał się z nim bawic, ale K.go odciągal, bo O. to jego kolega.

      Syn to strasznie przezywa. Nie placze, ale smutek jego aż porażał.
      Rozmawiałam z kadrą. Myslę, że podobnie jak rok temu- potrzebuje czasu żeby wejść w zgraną przeciez grupę.

      Żałuję jednego- uczyliśmy syna, ze bić się jest nieladnie, ze trzeba się dzielić, byc miłym. ITP. Duzy bład. Wiem to smutne, ale tak to teraz widzę.
      Widzę równiez, że inni tego dzieci nie uczą i te dzieci mają latwiej.
    • julka1967a Re: Jak się zachować? Dzieci w przedszkolu. 22.08.12, 13:22
      Mój syna (2 lata i 6 m)nie chodzi jeszcze do przedszkola ale gdy jesteśmy u kogoś ze znajomych kto ma małe dzieci jest tak: każdy chłopiec, który ma co najmniej 3 lata z kawałkiem ( a jak już jest dwóch lub więcej to to się nasila) nie akceptuje mojego syna, uważa, że jest mały, że gó...arz, stara sie ignorować i nie chce się do niego odzywać, nie wspomnę o jakiejś zabawie (no chyba, że mama mu nakaże). Natomiast w przypadku dziewczynek jest zupełnie inaczej, biegają za nim, bawią się i lubią jak przychodzimy.
      Podejrzewam, że Twój syn też jest jednym z najmłodszych i ci ciut starsi od niego wolą towarzystwo starszych, a młodszego odtrącają.

    • tempera_tura Re: Jak się zachować? Dzieci w przedszkolu. 22.08.12, 14:11
      Pogadałam z panią.
      Okazuje się że chłopiec z zasady nie lubi wszystkich (łącznie z nimi) i wszystkim dzieciom przypomina kilka razy dziennie że "nie są jego kolegami". Podobno mojego syna nie spotyka taka scena częściej niz inne dzieci...
      Dowiedziałam się również że włącza się coraz chętniej w zabawy z dziećmi i lada chwila nie będzie "nowy".
      Kamień spadł mi z serca, przyznaje. Cały ranek wyobrażałam sobie bóg wie co...
      • joxanna Re: Jak się zachować? Dzieci w przedszkolu. 22.08.12, 14:29
        To super. Jeśli dopiero zaczął chodzić, to spotkojnie, ma czas na dostosowanie sięsmile. Jeśli nie chce, to musi się bawić z innymi dziećmi, niektóre dzieci potrzebują czasu na poobserwowanie, przyłączanie się.

        Ale tym bardziej, ja przekonywałabym moje dziecko, że nie musi lubić wszystkich i że nie wszyscy muszą jego lubić. I jak ten chłopiec mu nie odpowiada, bo mówi mu przykre rzeczy, to niech go po prostu omija.

        Mam nadzieję, że twój synek polubi przedszkole - ale, nie wiem, czy Cię pocieszę - to też może falować i np za miesiąc przestanie lubić, a potem po kilku dniach z dnia na dzień będzie uwielbiał...smile. Może być też tak, że przyjdzie czas, kiedy będzie raczej unikał towarzystwa, a potem przez jakiś czas będzie gwiazdą grupy....

        Boszsz, a my to wszystko przeżywamy, jakby było ostatecznesmile
      • hanalui Re: Jak się zachować? Dzieci w przedszkolu. 22.08.12, 15:58
        tempera_tura napisała:

        > Pogadałam z panią.
        > Okazuje się że chłopiec z zasady nie lubi wszystkich (łącznie z nimi) i wszystk
        > im dzieciom przypomina kilka razy dziennie że "nie są jego kolegami". Podobno m
        > ojego syna nie spotyka taka scena częściej niz inne dzieci...

        Jakas malo profesjonalna ta pani skoro udzielila ci takich informacji o obcm dziecku. Przeciez to nie twoj interes jak sie zachowuje to dziecko, co mowi i jakie jest w stosunku do innych dzieci...zenada

        > Dowiedziałam się również że włącza się coraz chętniej w zabawy z dziećmi i lada
        > chwila nie będzie "nowy".
        > Kamień spadł mi z serca, przyznaje. Cały ranek wyobrażałam sobie bóg wie co...

        Pewnie powiedziala ci to co chcialas uslyszec podobnie jak z tym chlopcem...przylecialas spanikowana to naopowiadala ci ze dla wszystkich, bo to chcialas uslyszec i ze twoje dziecie to super by cie uspokoic

        A gogolnie to brak profesjonalizmu...nie zyczylabym sobie by nauczyciel udziela; informacji o zachowaniu mojego dziecka innym rodzicom, skarzyl sie na moje dziecko do innych
        Gdzie tu ochrona danego dziecka...
        Dzis opowiada takie banialuki o tamtym chopcu, jutro bedzie opowiadac o twoim dziecku...
        • tempera_tura Re: Jak się zachować? Dzieci w przedszkolu. 22.08.12, 20:51
          No nie bardzo rozumiem o co ci chodzi.
          Nie przybiegłam spanikowana tylko opowiedziałam jej o sytuacji jaka zaistniała (nawet nie wiedzałam jak chłopiec ma na imie!)Interesowało mnie jak syn sobie radzi w grupie a nie to konkretne dziecko i ta sytuacja.
          To ona od razu obstawiła że K. Miała rację. Nie ja pierwsza zwróciłam jej na to uwagę.

          Mój interes zaczyna sie jak to dziecko źle traktuje moje....Wczesniej mnie nie interesowało. Pani poinformowała mnie że chlopiec ma taki sposób bycia w stosunku do wszystkich, nie widze w tej informacji nic złego tym bardziej że chłopiec nie ukrywał przede mna niechęci.

          Co do reszty twojej wypowiedz to nie bede komentowała....Dlaczego zakładasz że mnie okłamala? Masz jakieś zle doświadczenia? Trudno ci uwierzyć że faktycznie tamten chłopiec ma kłopoty nie mój syn? Banialuki....dzieciak zachowuje sie niegrzecznie w stosunku do innych na tyle że dla wszystkich stało się to normą i nie robią sensacji. Nie udzieliła mi o nim zadnych poufnych informacji, wszystko to widziałam na własne oczy.
          • hanalui Re: Jak się zachować? Dzieci w przedszkolu. 22.08.12, 23:21
            tempera_tura napisała:

            > No nie bardzo rozumiem o co ci chodzi.
            > Nie przybiegłam spanikowana tylko opowiedziałam jej o sytuacji jaka zaistniała
            > (nawet nie wiedzałam jak chłopiec ma na imie!)

            Przeciez pytałas chłopca o imię, taki był gadatliwy a imienia nie zdradził? A jak to nazwiesz jak nie panika? 3 latek cos truje a ty sie przejelas jakby ci to papież powiedział i polecialas pani sie opowiadać bo jakiś dzieciak twojego nie lubi jakby było obowiązkiem lubić wszystkie dzieci? Dzieci nie znasz? Mam wrażenie ze sama byś sie do przedszkola nadawała bo to ten poziom...

            Interesowało mnie jak syn sobie r
            > adzi w grupie a nie to konkretne dziecko i ta sytuacja.

            To trza było o swoje dziecko pytać a nie opowiadać wydarzenia z szatni...

            > To ona od razu obstawiła że K. Miała rację. Nie ja pierwsza zwróciłam jej na t
            > o uwagę.

            Za chwile do innych rodziców będzie obstawiac "grzeszki" twojego dziecka. Brak profesjonalizmu i tyle. O innych dzieciach złe sie nie mówi do innych rodziców i tyle, ale skoro tobie to pasuje to nie mój problem ze przedszkolanka "tylki" obrabia innym dzieciom na lewo i prawo, rodzicom pewnie tez...
            >
            > Mój interes zaczyna sie jak to dziecko źle traktuje moje....

            Ze nie lubi twojego dziecka i o tym gada surprised? Chyba z konia spadałas... Świętym prawem każdego jest lubić tego na kogo sie ma ochotę, żadna pani, rodzic ani ty tego nie zmienisz

            Pani poinformowała mnie że chlopiec ma taki sposób bycia w stosun
            > ku do wszystkich, nie widze w tej informacji nic złego tym bardziej że chłopiec
            > nie ukrywał przede mna niechęci.

            A pani cie nie powinna informowac o innych dzieciach ich zachowaniu, upodobaniach itd. Nieprofesjonalizm sie klania. Skoro sama widzialas to chyba możesz wnioski wyciągnąć nie? Czy za trudne?
            I widać ze masz jeszcze malutenkie dziecko... Gotuj sie bo i ciebie za chwile twoje dziecko moze przestać lubić i zmieni mu sie to 4 razy na dzień, ciekawe do kogo sie pobiegniesz poskarżyć. A i przy okazji twojemu dzieciakowi dupsko panie obrobia big_grin

            > Co do reszty twojej wypowiedz to nie bede komentowała....Dlaczego zakładasz że
            > mnie okłamala?

            A czemu zakładać ze mówiła ci prawdę? Jakoś dobrze nie świadczy ze złe sie wyraża o innych dzieciach. Chcialas usłyszeć ze jest zły to usłyszałam, ze dobrze to tez

            Masz jakieś zle doświadczenia?

            U mnie nie opowiadają o cudzych dzieciach nic, nic a nic, nawet jesli mi dziecko cokolwiek powie to ani nie zaprzecza ani nie potwierdza, powiedzą ze nie udzielają takich info, cojedynie o moim własnym mogę info zaczerpnac

            Trudno ci uwierzyć że faktycznie
            > tamten chłopiec ma kłopoty nie mój syn?

            A jakie kłopoty? Ze nie lubi nowego i niemowiacego? No faktycznie kłopot ma straszny. Jakoś dzieciak sie nie przejal a twój siedział zestrchane w kącie, to kto ma kłopot?

            Banialuki....dzieciak zachowuje sie nie
            > grzecznie w stosunku do innych na tyle że dla wszystkich stało się to normą i n
            > ie robią sensacji. Nie udzieliła mi o nim zadnych poufnych informacji, wszystk
            > o to widziałam na własne oczy.

            Niegrzecznie bo powiedział prawdę ze nie lubi jakiegoś dziecka? confused Serio zacznij sie hartowac i swoje dziecie tez bo jeszcze nieraz usłyszy ze ktoś go nie lubi... inni widać wiedza ze nie trzeba tego typu gadan 3 latków traktowa poważnie a ty sie zestrachalas gadania dzieciaka jakbys sama miała 3 lata. Ile ty masz lat, bo dorośli ludzie to chyba już wiedza co i jak..?
            • tempera_tura Re: Jak się zachować? Dzieci w przedszkolu. 23.08.12, 08:28
              smile ja pitole.
              Masz strasznie dużo do powiedzenia w dodatku nie na temat.
            • anetchen2306 Re: Jak się zachować? Dzieci w przedszkolu. 23.08.12, 12:12
              Dokladnie, dokladnie!
              Moja, jak poszla do przedszkola (2,5 roku) tez byla jeszcze "swieta". I tez slyszalam, jak dzieciaki przy rodzicach nawzajem sie przekonywaly, ze ten-tamten, ta-siamta juz nie jest ich kolezanka, bo nie i tyle. I rodzice nie ingerowali w te "dyskusje" albo co lepsza monologi.
              Po pol roku obcowania z tymi "zlymi" i "niedobrymi" moja "swieta" tez zaczela nagle stwierdzac, te ta-owa nie jest juz jej kolezanka. Ma obecnie 4 lata i nadal czasem zdarza sie jej wyglosic monolog (do siebie samej, do babci, do nas, do kolezanki ...), ze X-Y-Z nie sa juz jej kolezankami. Bo nie. Kropka!
              Co gorsza: ja czesem tez jestem paskudna mama, ot tak, bez powodu lub powodem moze byc zbyt ciepla herbata, kolor bluzki, nie taka fryzura itd ...

              Rada do autorki: rozmawiac z wlasnym dzieckiem, jemu powtarzac, ze kazdy ma prawo do "kolegowania" sie z kim chce i nie zawsze to, co ktos mowi, jest prawda.
              I radze jeszcze odczekac pare tygodnii, miesiecy a zaloze sie, ze syn sam wypali pewnego dnia: "Mamo, X-Y-Z nie jest juz moim kolega!". I moze sie to zdarzyc w najmniej oczekiwanym przez autorke momencie wink
              I z powodu takiej "pierdy" z pewnoscia nie szukalabym informacji u wychowawczyni. Owszem, chcialabym wiedziec, jak radzi sobie moje dziecko, jak sie zaadaptowalo itd. Ale motywem takiej rozmowy z pewnoscia nie bylyby zaslyszana w szatni "rozmowa" z (a raczej byl to tez monolog) z rezolutnym 3-4 latkiem ...
    • camel_3d i? w czym problem? 22.08.12, 14:32
      dzieci tak wyrazaja swoje uczucia i juz...
      nie potrafia sie zmusic do lubenia kogos i mowia prosto z mostu.
      i wcale nie znaczy, ze kogos na prawde nie lubia.

      Mlody tez czesto mowil, ze T czy L nie jest jego kolega i ze go nie lubi, a w przedszkolu swietnie sie bawili..

      jasne ze przykre to jest.ale ja bym nie dramatyzowal.

      Poza tym zadaniem opiekunki jest wcielic dziecko do grupy, a nie mowic, ze siedzi na uboczu...

      Najlepszym sposobem jest chodzenie np po przedszkolu z innymi dzeicmi naplac zabaw czy gdzies tam..

      u mlodego w gruüie jest A. taka pierdolka wlasnie... nie chcial sie z nikim bwic, nikt z nim tez nie za bardzo bo o wszytsko plakal.. taki maminsynek... Poprzedszkolu chodzimy najczesciej jeszcze na plac zabaw... od kiedy jego mama zdecydowala sie, ze tez bedzie chodzic duzo sie zmienilo.. zaczal sie bawic w grupie i grupa tez go lubi... i tyle...

      • tempera_tura Re: i? w czym problem? 22.08.12, 14:38
        Wypraszam sobie nazywanie mojego dziecka "taką pierdołką właśnie"smile
        Jest tam od dwóch tygodni i na prawo czuć się jeszcze wyobcowany. Zapewniam cię że na osiedlu z kolegami daje radę....oj daje
        A że przy okazji jest dobrze wychowany i nie gada co mu ślina na język przyniesie to inna kwestia. Co innego powiedzieć ojcu "Nie lubię A. bo cośtam" a co innego robienie takiej niekończącej się chamskiej sceny.
        • basia-jak Re: i? w czym problem? 22.08.12, 16:28
          tempera_tura napisała:

          > A że przy okazji jest dobrze wychowany i nie gada co mu ślina na język przynies
          > ie to inna kwestia.
          Pękam ze śmiechu...
          Poczekaj jeszcze chwilę a zobaczysz jak będzie dobrze wychowany i jak nie będzie peplał co mu ślina na język przyniesie...

          • tempera_tura Re: i? w czym problem? 22.08.12, 20:52
            Czekam.
            • basia-jak Re: i? w czym problem? 22.08.12, 21:50
              czekaj czekaj a się doczekasz big_grin
              • tempera_tura Re: i? w czym problem? 23.08.12, 08:28
                Czekam nadal, odezwę się jak się doczekam.
                • camel_3d Re: i? w czym problem? 23.08.12, 09:24
                  to nie jest dobre wychownaie tylko boi sie "obcych" dzieci i moze nie potrafi sie przelamac... jak dla mnie to i tak wina opiekunki.
                  a faktyzcnie poczekaj jeszcze troche..i zobaczysz czy bedziesz mowila o dobrym wychowaniu smile))
      • tempera_tura Re: i? w czym problem? 22.08.12, 14:39
        Żadnego z tych dzieci nie spotykam na placach niestety.....
        Widzę że głownie podjeżdżają z rana autami więc pewnie mieszkają gdzieś dalej.
        • camel_3d Re: i? w czym problem? 23.08.12, 09:26
          no to faktycznie qpa..

          a z rodzicami w przedszkolu nie nawiazujecie jakich kontaktow czy cos? u nas wszyscy dobrze sie znaja.. czasami z niektorymi sie odwiedzamy czy dzieciaki nocuja.. (tak od 3.5) wiec moze warto kogos poznac..



          > Żadnego z tych dzieci nie spotykam na placach niestety.....
          > Widzę że głownie podjeżdżają z rana autami więc pewnie mieszkają gdzieś dalej.
    • anula56 Re: Jak się zachować? Dzieci w przedszkolu. 22.08.12, 15:17
      Wyobrażam sobie, jakie to musiało być przykre. Byłam raz w podobnej sytuacji z córką. Też szatnia w przedszkolu, tylko dzieci rok starsze. Dziewczynka z grupy powiedziała, że moja córka nie jest jej koleżanką. Dziewczynka była nowa w grupie, chociaż już jakiś czas do niej chodziła. Ostatecznie nie odnalazła się w niej. Rodzice ją wypisali po roku. A moja córa na szczęście się tym nie przejęła - może dlatego, że jest bardzo lubiana w grupie...
      Niestety przedszkole i kontakty społeczne mają też swoje ciemne strony.
    • aniasa1 Re: Jak się zachować? Dzieci w przedszkolu. 22.08.12, 16:13
      Aby zachowac pozytywne nastawienie do przedszkola powiedzialabym swojemu dziecku cos w stylu: hm, Twoj kolega chyba ma dzis zly dzionek, moze jak wejdzie do sali i zobazcy ile tam kapitalnych zabawek to bedzie mu bardzo wesolo i bedzie sie usmiechal jak Ty..... bo Ty juz wiesz ze przedszkole to bardzo bardzo fajne miejsce i wszystkie dzieci sa wesole.....
    • ga-ti Re: Jak się zachować? Dzieci w przedszkolu. 22.08.12, 17:09
      Moje dziecko czasem rano ma taką fazę, że lepiej jej nie zaczepiać i zapewne mogłaby tak samo się odezwać. Zresztą, jak zauważyłam, nie tylko ona.
      Dzieci w tym wieku są bardzo niestałe w sympatiach i antypatiach. Dziś Krzyś może być ulubionym kolegą, ale za chwilę Krzyś ma inne zdanie i już jest najgorszy smile
      Podobnie w danej chwili jestem kochaną mamą, a po chwili moja córka się wyprowadza z domu, bo jestem najgorsza na świecie, a znów po chwili jestem już najcudowniejsza.
      Nie dyskutować z małolatem, nie zaprzeczać, nie umoralniać, przerwać dyskusję, a swojemu wytłumaczyć, że są inne dzieci, a to chyba akurat się nie wyspało.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja