czy potrzebny trening asertywnosci???

23.08.12, 12:58
Czy zdarzyło się kiedyś żeby twoje dziecko miało kolegę który ciągle wszystko pożycza a potem są trudności żeby to oddal. No np. jakaś zabaweczkę przemycona do przedszkola. Albo kolega chce się wymieniać pod grozba ze sie nei wymienisz nie bedziesz moim kolega. Z lekka mie to zaczyna wkurzac (zwykle wymienia okularki jako mame ale nie wiem czy gra warta swieczki i co ja wlasciwie mogę zrobić….?
    • mnb0 Re: czy potrzebny trening asertywnosci??? 23.08.12, 13:08
      Ale o so chozi?
      Zwykle wymienia okularki jako mame?
      • gwen Re: czy potrzebny trening asertywnosci??? 23.08.12, 13:17
        (zwykle wymienia okularki, czapki, zegarki co wkurza mnie jako mame) ale nie wiem czy gra warta swieczki i co ja wlasciwie mogę zrobić….?
    • tijgertje Re: czy potrzebny trening asertywnosci??? 23.08.12, 13:26
      Jak sie dzieciaki wymieniaja, to bym chyba nie interweniowala, ale jesli kolega pozycza cos na "wieczne nieoddanie" to bym dziecko (swoje) przycisnela, ze dopoki poprzedniej rzeczy nie odda, niczego ma mu nie pozyczac. uczulilabym tez pania, zeby na takie rzeczy zwracala uwage i interweniowala w sytuacjach, gdy dziecko grozi lub wymusza (jak jestes moim przyjacielem... itp). To akurat znam z autopsji, mojego mlodego dzieciaki tak wykorzystywaly, najgorsze, ze byly to dzieci, ktore go niemal nie znosily, ale jak cos chcialy, to mowily, ze sa przyjaciolmi, cos wymuszaly, a potem sie z niego nasmiewaly. Moj mlody ze wzgledu na autyzm nawet sobie nie zdawal z tego sprawy i strasznie ciezko to bylo wyplenic (nadal sie zdarza), ale na pewno nie pozostawialabym takich sytuacji samym sobie, tylko z dzieckiem przecwiczyla co i jak ma koledze powiedziec.
    • camel_3d Re: czy potrzebny trening asertywnosci??? 23.08.12, 13:39
      a przedem pewnie mowilas dzeicku, ze zabawkami trzeba sie dzielic...
      dziecko bylo asertywne.... kiedys...
    • karro80 Re: czy potrzebny trening asertywnosci??? 27.08.12, 16:13
      W drobne rzeczy i pluszaki i inne nie wnikam - młoda często lubi coś komuś podarować - dla mnie fajnie, bo ubywawink - zachęcam też do wynoszenia pluszaków do gabinetów lekarskichsuspicious żeby inne dzieci miały wesoło<oczywiście za zgodą i aprobatą owych lekarzysmile>
      Mimo tego, że dziecię lubi obdarować to asertywne bywa do bólu - także myślę, że póki robi z własnej woli to nie wnikać w zamiany, ew. jeśli nie wyrażasz zgody na wynoszenie zabawek na wieki to ustalić zasady.
      Jeśli dzieć oddaje wbrew sobie w wyniku koleżeńskich szantażyków to bym pogadała. Z dzieciem swoim prywatnym i ew jak nie przyniesie rezultatów, bo dziecię jednak będzie pragnąć akceptacji kolegów każdym kosztem to pogawędziłabym z kolegami czemuż to taki paskudny zwyczaj wprowadzają itp. Czasem dzieciaki robią głupie rzeczy.

      Nie wiem co z okularami, bo nie skumałam z Twojego postu, ale jak to lecznicze czy droższe jakieś przeciwsłoneczne to ustal zasady i obojgu chłopcom wyraźnie powiedz o co kaman. Że nie i już, pożyczanie czy wymiana tego akurat przedmiotu jest zakazana. I dyskusji na ten temat akurat nie będzie bo to sprawa ważna.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja