opiekunka-dajcie dobre rady...

30.06.04, 09:36
Witam
No właśnie za czas jakis wracam do pracy no i Mała będzie musiała zostac z
opiekinką.
Będzie miała wtedy około 1,5 roczku więc juz sporawa z niej będzie dziewczynka.
No i poradźcie jak szukac opiekunki, na co zwracać uwagę, czy lepsza na
opiekunkę starsza pani czy młoda dziewczyna np studentka???
No i jak się rozkładają ceny za taką opiekunkę>>>
Prosze poradźcie bo sama nie wiem od czego zacząć.
Pozdrówka

Magda
    • mruczek35 Re: opiekunka-dajcie dobre rady... 30.06.04, 09:51
      Pani musi być bardzo energiczna, żeby nadążyć za Twoim dzieckiem, więc lepiej,
      żeby nie była w zbyt dojrzałym wieku. Twoje dziecko będzie się teraz uczyć
      mówić, więc dobrze, jeśli będzie gadułą. Zwróciłabym też uwagę na język, jakim
      się posługuje - najlepiej, gdyby to była poprawna polszczyzna, bez udziwnień
      czy "dziecinnych" zdrobnień. No i lepsza jest pani z doświadczeniem, która wie,
      jak np. zachęcić dziecko do jedzenia i będzie wiedziała jak zareagować w
      niespodziewanych sytuacjach. Niestety poza tym trzeba się chyba kierować
      intuicją. A ceny zależą od miejscowości.
    • malpig Re: opiekunka-dajcie dobre rady... 30.06.04, 11:43
      Cześć,
      Mój synek był pod upieką już 3 opiekunek:
      1) pani na emeryturze, babcia (wnuczki daleko) - rozpieszczała małego nie
      przestrzegając żadnych granic (ale to nie było najgorsze). Najgorsza była jej
      wiedza - najlepsza - na wszystko, w związku z tym ignorowała nasze prosby,
      późniejsze nakazy i zakazy. Na naszą kilkarotną prośbę, aby nie dawała małemu
      słodyczy, bo ząbki już są zaatakowane przez próchnicę - dawała. Przyjacielem
      synka była cukierniczka i łyżeczka. Argument niani: on wtedy jest taki
      szczęśliwy i słodki
      2) dziewczyna 23 lata z doświadczeniem - okazała się świetną pomocą domową:
      zawsze wysprzatane mieszkanie, ugotowany obiadek i maluch znudzony jak mops.
      Nie mógł bawić sie na podłodze, bo brudno;nie mógł skakacz, bo się zmeczy,
      spoci i zachoruje
      3) dzieczyna 21 lat (doświadczenie: 2 siostrzenice w wieku 4 i 7 lat) -
      energiczna , uśmiechnięta, chętna do długich spacerów, uwielbiana przez dzieci
      na placu zabaw. Pomysłowa, ale szanująca nasze zdanie i wypełniająca nasze
      oczekiwania.
      Jak sama widzisz (czytasz smile) nie ma złotej odpowiedzi na pytanie kto
      lepszy: "babcia" czy "młoda ciocia".
      To co ja mogę doradzić to zrób sobie spis co dozwolone a co zabronione, jasno
      sprecyzuj oczekiwania. Osobiście przy 3 próbie byłam straszną zołzą: tonem
      nieznoszacym sprzeciwy recytowałam swoją listę zyczeń bacznie obserwując
      kandydatkę. Wybrałam tą, które nie próbowała polemizować, przytaczać przykłady
      ze swojego/koleżanek życia zawodowego, lecz stwierdziłą "ok, wiem, ze musze
      spełnić warunki bo inacej nie otrzymam wynagrodzenia". Można powiedziec, ze
      podeszła do sprawy bezdusznie. Teraz jestesmy dobrymi znajomi, jest super, a
      mały jest przez nią uwielbiany i odwrotnie. Dzięki niej nauczył sie ładnie
      jesć, w ciągu tygodnia zrezygnowal ze smoczka ( poprzednim się nie udawało),
      sam pokazując na smoka mówi "mama, a fuj bebe, ja nie", w ciągu 2 tyg
      zrezygnowaliśmy z pieluch, nauczyliśmy sie latem jeździć na rowerze i wielu
      wielu innych rzeczy.
      Cena" w W-wie płacimy 1200 zł za 11 godz., jeśli chcemy w weekend wyjśc na
      zakupy lub do kina mały pozostaje z nianią i jej mężem bez żadnych dodatkowych
      kosztów (oczywiście nie nnadużywamy, staramy sie ograniczać wyjścia do min)
      Intuicja napewno pomoże
      pozdrawiam
      mal
      • lemar1975 Re: opiekunka-dajcie dobre rady... 30.06.04, 11:59
        droga mal,
        widzę że jesteś już doswiadczoną mamą w zakresie opiekunek...napisz proszę w
        jaki sposób znalazłaś aktualną opiekunkę, z ogłoszenia, z polecenia, czy to
        zupełnie obca osoba i jak przyzwyczajałaś maluszka do niej...ja też jestem z W-
        wy i właśnie szukam niani dla mojego synka i jestem pełna obaw
        z góry dziękuję
        ewa
        • malpig Re: opiekunka-dajcie dobre rady... 30.06.04, 12:37
          Ewo,
          Nianię znalazłam przez ogłoszenie w gazecie (niestety, poszukiwania wśród
          znajomych bez rezultatu; nikt nie znał żadnej osoby godnej polecenia, a fajne
          nianie już pracowały)
          Umówiłam sie z nową opiekunką (wówczas nie powiedziałam, ze chciałabym ją
          zatrudnić), aby przyszła na 2-3 godz. w piątek po naszej pracy, w sobotę i w
          niedzielę na kilka godzin). Początkowo wspólnie się bawiliśmy, jedliśmy,
          poszliśmy na spacer. Trzeciego dnia, gdy synek stracił nas z oczu, wyśzliśmy z
          domu i zeszliśmy do garazu (pozostawiając w domu, włączoną elektroniczną
          nianię, ukrytą w niezauważalnym miejscu), odbiornik wzielismy ze soba i
          słuchaliśmy jak niania radzi sobie z małym, który dość szybko zorientował się,
          ze nas nie ma. Oczywiście niani powiedzielismy, ze idziemy do kina i wrócimy za
          ok. 3 godz, ale gdyby cos się dzialo, to niech wyśle sms'a.
          Dzięki podsłuchowi (co podobno zabronione smile) moglismy się dowiedziec jak
          reaguje na płacz małego i w jaki sposób próbuje odwrócić jego uwagę. Wróciliśmy
          po ok. 2,5 godz. (niezbyt miłe jest siedzenie zimą w garażu smile)) i o dziwo
          mały wykrzyknąl tylko "o mama" i wrócił do zabawy z ciocią.
          Byłam z nimi jeszcze przez 2 dni i kilkakrotnie wychodziłam z domu z
          elektroniczną nianią, aby usłyszeć, jak odnośi się do synka np. po jego spaniu,
          gdy ma zjeśc obiadek (a zazwyczaj mówi "nie"), czy faktycznie wychodzi z nim na
          spacer.
          Powiedziałm tez niani, ze za ten czas nie zapłacę (tak jak pisałam, byłam
          zołzą), bo nie widze konieczności płacenia komuś za sprawdzenie jego
          umiejętności. Póxniej na koniec miesiąca, jak przyszło do wypłaty regularnego
          wynagrodzenia, dołożyliśmy kilka złoty za ten czas sprawdzania.
          Poprosiłam tez nianię, aby chodziła również na osiedlowy plac zabaw, aby sysnek
          mógł poznac dzieci. W rzeczywistości chodziło mi o to, aby mogły ją poznac
          znane mi mamy z osiedla. Po kilku dniach zapytałam ich o zdanie. Wyrażały sie
          pozytywnie: miła, zawsze uśmiechnięta, chętna do zabawy, dbajaca o małego itp.
          Co niektóre mamy, jak się później okazało, myśłały że niania to mama, bo jak
          stwierdziły : między nimi widać jest matczyną miłość. Hmmm, może powinnam być
          zazdrosna......
          pozdrawiam
          mal
    • misiamama Re: opiekunka-dajcie dobre rady... 30.06.04, 12:45
      Hej
      poszukiwania opiekunki mam właśnie za sobą. Skorzystałam z agencji, dzięki
      czemu spotkałam sie tylko z kandydatkami już spełniającymi pewne standardy
      (jeśli dasz ogłoszenie albo nawet roześlesz wici, mnóstwo czasu zmarnujesz na
      spotkania z osobami kompletnie nieodpowiednimi). Moja niania ma 52 lata, wyższe
      wykształcenie pedagog. i włąsne odchowane dzieci. Myślę, że to optymalny wiek.
      Wydaje mi się, że młode dziewczyny nie są dość dojrzałe, cierpliwe, no i
      przewidujące - małe dziecko jest szybkie i wymaga nie tyle sprawności
      fizycznej, ile rozsądku i doświadczenia. Aha, dziecko przywiąże się do
      opiekunki - a młoda dziewczyna łatwiej i częściej zmienia plany niż pani po 50-
      ce.
      Płacimy 1300 za 9 g/5 dni w tyg. POzdrawiam Aga
    • malpig Re: opiekunka-dajcie dobre rady... 30.06.04, 13:03
      odn agencji w Wie, to miałam kontakt tylko z jedną Profesjonalnych Opiekunek
      (tylko z nazwy). Możesz podać namiar na agencję, z której skorzystałaś
      ( kolezanka od sierpnia poszukuje opiekunki dla swojegoszkraba)
      pozdrawiam
      mal
      • azoorek Re: opiekunka-dajcie dobre rady... 30.06.04, 20:57
        W tej chwili mam wlasnie problem z niania. Wybralam pania 47 letnia. -
        rozwiesilam ogloszenia na osiedlu. Pomysl z elektroniczna niania jest b. dobry.
        U mnie malo nie zameczyla dziecka spacerami. W koncu przestalam sie do niej
        przyjacielski odnosic, tylko stalam sie zolza. Na poczatku jasno powinno
        okreslic sie warunki. Dokladnie ja przemagluj, bo ta moja to do zabaw nie ma
        inwencji i tylko latalaby do kolezanek na ploty (wady mieszkania niedaleko-
        teraz bede szukac osoby nie zamieszkalej w poblizu). Zrob sobie liste pytan.
        Jak jest z kwalifikacjami, to wypytaj dokladnie o dzieci- jakim tonem o nich
        opowiada,jak zagospodaruje czas dziecku. Musisz dokladnie przemyslec czego
        chcesz.
        • anuska25 Re: opiekunka-dajcie dobre rady... 30.06.04, 21:09
          DLA MAM, KTÓRE SZUKAJĄ OPIEKUNEK POLECAM:

          O CO WYPYTAĆ KANDYDATKĘ NA OPIEKUNKĘ?
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=566&w=5283853&a=5477134
          ILE PŁACIĆ OPIEKUNCE:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=5210809&a=5210809&v=2&strona=0

          Sama ostatnio miałam ten problemsmile))
          pozdrawiam
          Ania z Zosią (29.11.2003)
      • misiamama Re: opiekunka-dajcie dobre rady... 30.06.04, 21:19
        hej
        korzystałam z Warszawskiego Centrum Opieki, strona z kontaktem na Google. Było
        super, niania jest rewelacyjna. pozdr. aga
    • gabi2.5 Re: opiekunka-dajcie dobre rady... 30.06.04, 22:06
      Witam
      Mieliśmy dwa rodzaje niańwink Mieliśmy bo teraz ja straciłam prace i zajmuje się
      dziećmi
      1) Dziewczyna na ostatnim roku studiów. Bardzo sympatyczna. Przez pierwsze
      miesiące mieszkanie błyszczało ( chociaz nie nalezało to do jej obowiązków),
      pranie poskładane, dziecko czyste, spacerki 2 razy dziennie...do czasu. Niania
      znalazła nowego chłopaka który bez naszej wiedzy przesiadywał u nas godzinami.
      Rezultat...radykalna zmiana. córka miała czerwone oczy od całodniowego
      oglądania telewizji, spacerów tez już nie było a dod domu nigdy nie można było
      sie dodzwonic, bo tel był zajęty. Kolejny rezultat: rachunek rel. na ponad 1000
      zł. Cena: 1400 zł za 9 godzin dziennie, nadgodziny płatne dodatkowo. Wtedy
      urodził sie nam synek. Niania zgodziła się nim tez zająć gdyz zakład pracy
      wymagał mojego powrotu tydzień po cc. Kiedys wróciliśmy do domu za wcześnie.
      Syn lezał w łóżeczku cały zasiusiany, córka stała z głowa wlepiona w ekran
      telewizora a za jej plecami niania urzędowała w najlepsze ze swoim chłopakiem
      na kanapie. Na tym skończyła się nasza znajomość i może warto nadmienić iz
      niania zarządała 2800 za opieke nad 2 dzieci.
      2) Niewykwalifikowana niania, ale lepszej chyba nigdy nie znajdę. Pani miała
      około 47 lat, dorosłych juz synów i wielkie serce dla moich dzieci. Córka
      odzyła. Były znów spacerki, malowanie, zabawy plasteliną, wspólne gotowanie.
      Dziecko jadło dosłownie wszystko, a należy do niejadków. Syn miał wspaniala
      opiekę. Mała od 7 rano siedziała w przedpokoju czekając na ciocię.
      Pomimo iz minęło kilka miesięcy nadal mamy z ciocia kontakt. Cena za 2 dzieci:
      1400 zł
      Pozdrawiam
      B
      PS Przy drugiej niani telefon zawsze był dostępnywink
Pełna wersja