Wymioty po jedzeniu.

26.08.12, 15:00
To ciagnie się już od 3 lat.Od poczatku do 4 mies karmiłam malca piersią i było wszystko dobrze ale po jakimś czasie zauważylam,że dziecko się nie najada wiec postanowiłam dokarmiac je butelka 2 razy dziennie. Wspomnę także,że mały miał straszne kolki i żadne kropelki mu nie pomagały trwało to tak 2 lata.Po jakiś 2 tygodniach dokarmiania dziecka butelka pojawiły się wymioty.Po skonczeniu karmienia bralam małego na ramie i klepałam po pleckach by sobie beknoł i takie bekanie kończylo sie zwracaniem mleka.Odstawiłam butelke bo myślałam,że dziecko może nie toleruje takiego mleka wiec zaczełam karmic samą piersia ale po każdym karmieniu było to samo.Poszłam z dzieckiem do lekarza i usłyszałam że to normalne u tak małych dzieci bo mały może miec wiotkośc krtani.Kazała kupic specjalne mleko dla dzieci ze skłonnością do ulewania się i cały czas było to samo.Po jakimś czasie wszystko ucichło do puki nie zaczełam wprowadzać zupek,deserkow itd.Nawet nawet zrezygnowałam ze słoiczków i gotowałam sama,ale było to samo zamiast całego obiadku dawałam dziecku tylko pare łyżeczek bo balam się że znowy zwymiotuje.Po jakimś czasie miałam spokój dziecko normalnie jadło.Ale za jakiś czas znowu to samo po każdym zjedzeniu czegokolwiem wymioty.Do tej pory tak mam czasem.Dziecko ma już 3,5 roku i nie może jeść rosołu bo wieczorem się budzi ze snu i wymiotuje wiec rosołu wogle nie podaje dziecku ostatnio nawet zauważyłam,że wymiotuje po wypiciu mleka samokowego z kartonika.Wypije kartonik nie minie 1,5 min i idzie do toalety i zwraca.Wiec tego też juz mu nie podaje.Czasami w nocy się budzi i płacze czasami jak opetani i taki płacz przeradza się w wymioty tak miałam 3 dni temu.Nie było prądu bo była jakaś awaria a mały boi się ciemności jak każde dziecko w jego wieku popłakał troche ale się uspokoił i za chwiłe słyszę odgłos bekania i patrze a mały wymiotuje wiec zaprowadziłam go do toalety potem wszytko było dobrze.Ale do tej pory czasami wstaje pare razy w ciagu nocy i mam zawsze w zanadrzu przyszykowaną miskę w razie wu.Chodziłam z nim do lekarzy ale żaden nie wie czemu tak jest.To powoli zaczyna mnie meczyć i nie wiem co mam już robić?Nie wciskam małemu jedzenia na siłe chociaż wiem,że robie błąd bo mały ma juz 3,5 roku i powinien jeśc wszystko ale tak nie jest.Gotuje mu tylko to co on lubi.Bardzo dużo je nabiału ma manie na serki i jogurty i nie wiem tez jak mam go oduczyć jedzenia tylu serków w ciagu dnia??sad pomocy!! sad(((((((((
    • camel_3d Re: Wymioty po jedzeniu. 26.08.12, 16:01
      Mozejakies alergie pokarmowe? Moze zrob sobie notatki po czym wymiotuje, a po czym nie...
      Moze reflux?
      I dobry lekarz...
      • zajaczek3110 Re: Wymioty po jedzeniu. 26.08.12, 16:47
        Też myślałam na początku,że to może być reflux żołądka pytałam się lekarza nawet.To mi powiedział,że małe prawdopodobieństwo jest że to jest akurat to sad Ale mały budzi się nawet w nocy i płacze a z dłuższe płakanie przeradza sie w wymioty.
        • tijgertje Re: Wymioty po jedzeniu. 26.08.12, 16:55
          Wybacz, ale masz durnego lekarza. Jak mozna pozwolic na trwanie takiej sytuacji przez 3 lata? Na wyglad nikt refluksu stwierdzic nie moze. Przycisnij lekarza o badanie z kontrastem. Pierwsze, co mi przyszlo do glowy, to nietolerancja laktozy, objawy sa bardzo podobne. Moj mlody dostal diagnoze dosc pozno, bo objawy nie byly az tak widoczne, ale skoro piszesz, ze maly je duzo nabialu, to sprobowalabym go wykluczyc, jeszcze zanim zrobisz badania. Takie ciagle wymioty nie dosc, ze moga prowadzic do duzych niedoborow, zaburzen rozwojowych, to moga sie stac nawykowe (boulimia). Nie lekcewaz tego, trwa to zdecydowanie za dlugo !
          • camel_3d Re: Wymioty po jedzeniu. 26.08.12, 19:16
            my tez mamy nietolerancje laktzy..ale konczy sie rzwolnieniem...

            w kazdym badz razie mnie to wyglada na jakas alergie pokarmowa..i na pewno nie czekalbym 3 lata
            • tijgertje Re: Wymioty po jedzeniu. 26.08.12, 20:54
              Moj przy nietolerancji ma zgage i zwraca niewielkie ilosci pokarmow. Nie wiedzielismy, bo ze wzgledu na podwrazliwosc na nic sie nie skarzyl, a zgagi z zewnatrz nie widzial. Po kupach bylo cokolwiek widac tylko przy duzych ilosciach nabialu. Do 4 lat mial tez liczne alergie i dieta tylko zamaskowala problem.
    • ania.stp Re: Wymioty po jedzeniu. 26.08.12, 20:48
      Te trzy lata, to rzeczywiście baardzo dlugo...
      U nas na poczatku bylo ulewanie, ale tak chlustające, że szybko polapałam się, że to wymioty, a nie zwykla niedojrzałość ukladu pokarmowego. Na początku zdiagnozowano nam wlaśnie nietolerancję, ale okazało się, że przyczyną była bakteria clebsiella (nie pamiętam jak to się pisze).
      Z Twojego opisu od razu do głowy wpadl mi przerost zwieracza żołądka. U chlopców występuje znacznie częściej. Zrobienie usg wykluczy/potwierdzi.
    • aniasa1 Re: Wymioty po jedzeniu. 26.08.12, 20:52
      Jedyne co poradze to stanowczo wymusic na lekarzu skierowania na badania lub do specjalisty. 3.5 roku to duzo za duzo.....
    • kika989 Re: Wymioty po jedzeniu. 26.08.12, 22:34
      U nas syn zaczał wymiotowac cyklicznie w wieku 4 lat po przechorowaniu ospy(pół roku temu) co kilkanaście dni- własnie noca.raz wymiotował caly dzień (myślelismy że rota)
      Niestety dwa razy sie odwodnił, wymioty były chlustające, zwrócił naprawde dużo.

      W szpitalach próbowali dopasować go do rota (mimo braku biegunki,), ale badania wykluczyly.

      Poszłam do dobrego gastrologa (prywatnie) bo terminy zaporowe.
      Kazała zrobic m.in. mocz, morf, dno oka, pasożyty, lamblie, testy na nietolerancję laktozy i laktulozy.
      Wsio ok, ALE, ALE- po obciażeniu laktozą (mimo, ze wynik w normie) syn źle sie poczuł (niedobrze mu było, był taki słaby jak zwykle tuz przed wymiotami).

      Ma nietolerancje laktozy jednak (wg gastrologa ważniejsze sa objawy kliniczne po badaniu niż sam wynik.

      Odkąd nie pije mleka,nie wymiotował.
      Jada jogurty, serki,, ser zołty i jest ok.
      Przez dwa dni z rzędu adł big milki i go juz mdliło, juz był nieswoj.

      Idź do porządnego lekarza, bo dziecka szkoda.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja