zajaczek3110
26.08.12, 15:00
To ciagnie się już od 3 lat.Od poczatku do 4 mies karmiłam malca piersią i było wszystko dobrze ale po jakimś czasie zauważylam,że dziecko się nie najada wiec postanowiłam dokarmiac je butelka 2 razy dziennie. Wspomnę także,że mały miał straszne kolki i żadne kropelki mu nie pomagały trwało to tak 2 lata.Po jakiś 2 tygodniach dokarmiania dziecka butelka pojawiły się wymioty.Po skonczeniu karmienia bralam małego na ramie i klepałam po pleckach by sobie beknoł i takie bekanie kończylo sie zwracaniem mleka.Odstawiłam butelke bo myślałam,że dziecko może nie toleruje takiego mleka wiec zaczełam karmic samą piersia ale po każdym karmieniu było to samo.Poszłam z dzieckiem do lekarza i usłyszałam że to normalne u tak małych dzieci bo mały może miec wiotkośc krtani.Kazała kupic specjalne mleko dla dzieci ze skłonnością do ulewania się i cały czas było to samo.Po jakimś czasie wszystko ucichło do puki nie zaczełam wprowadzać zupek,deserkow itd.Nawet nawet zrezygnowałam ze słoiczków i gotowałam sama,ale było to samo zamiast całego obiadku dawałam dziecku tylko pare łyżeczek bo balam się że znowy zwymiotuje.Po jakimś czasie miałam spokój dziecko normalnie jadło.Ale za jakiś czas znowu to samo po każdym zjedzeniu czegokolwiem wymioty.Do tej pory tak mam czasem.Dziecko ma już 3,5 roku i nie może jeść rosołu bo wieczorem się budzi ze snu i wymiotuje wiec rosołu wogle nie podaje dziecku ostatnio nawet zauważyłam,że wymiotuje po wypiciu mleka samokowego z kartonika.Wypije kartonik nie minie 1,5 min i idzie do toalety i zwraca.Wiec tego też juz mu nie podaje.Czasami w nocy się budzi i płacze czasami jak opetani i taki płacz przeradza się w wymioty tak miałam 3 dni temu.Nie było prądu bo była jakaś awaria a mały boi się ciemności jak każde dziecko w jego wieku popłakał troche ale się uspokoił i za chwiłe słyszę odgłos bekania i patrze a mały wymiotuje wiec zaprowadziłam go do toalety potem wszytko było dobrze.Ale do tej pory czasami wstaje pare razy w ciagu nocy i mam zawsze w zanadrzu przyszykowaną miskę w razie wu.Chodziłam z nim do lekarzy ale żaden nie wie czemu tak jest.To powoli zaczyna mnie meczyć i nie wiem co mam już robić?Nie wciskam małemu jedzenia na siłe chociaż wiem,że robie błąd bo mały ma juz 3,5 roku i powinien jeśc wszystko ale tak nie jest.Gotuje mu tylko to co on lubi.Bardzo dużo je nabiału ma manie na serki i jogurty i nie wiem tez jak mam go oduczyć jedzenia tylu serków w ciagu dnia??

pomocy!!

(((((((((