mummy83
28.08.12, 23:11
Corka od roku chodzi do zlobka.Czuje sie w nim dobrze ale jest jedno ale,w postaci jednej pani ktorej boi sie od samego poczatku,dodam ze jest to pani nie opiekunka a salowa,ktora nie mnie jednak przebywa caly czas z dziecmi.Caly rok,corka chodzila do grupy gdzie tej pani nie bylo,widywala ja nie codziennie,jednak za kazdym razem na jej widok wpada w histerrie,boi sie.Teraz od wrzesnia idzie do starszej grupy gdzie owa pani jest codziennie,nie wyobrazam sobie tego...nie chce malej narazac na stresy ale chodzic do zlobka mysi.Pani jest dosc specyficzna,ma donosny glos,malo sie usmiecha,pracuje tam 30 lat,podejrzewam,ze krzyczy na dzieci.Co robic?Martwie sie,ta sytuacja bardzo...aha,rozmawialsm kiedys z ta pania,twiwrdzi,ze od 30 lst jak tam pracuje zedne dziecko tak ns nia nie reagowalo,inne dzieci faktyczmie mam wrszemie