3 września-pierwszy dzień w przedszkolu

31.08.12, 21:26
Mam stresa już od tygodnia. Pewnie niepotrzebnie. Ale mam. Młody wręcz przeciwnie, cieszy się (bo mu opowiadam że zabawki, dzieci, fajna pani i super plac zabaw który zresztą zna) Jestem ciekawa co Wy czujecie oddając swoje dzieci po raz pierwszy do przedszkola. I jeszcze do matek które już to przeżyły: jak wyglądał pierwszy dzień w przedszkolu Waszych 3-latków? Płakały, tęskniły, czy wręcz przeciwnie?
    • agnieszka77_11 Re: 3 września-pierwszy dzień w przedszkolu 31.08.12, 21:37
      Też mam stresa niesamowitego. Boję się, że będzie płakał, że będzie czuł się samotny, źle bez mamy i taty. Staram się dużo mu opowiadać o przedszkolu, czytamy książeczki. Pokazuję mu, że przedszkole jest fajne, że jest tam dużo dzieci i zabawki. Mam nadzieję, że będzie ok.
      Będziemy w poniedziałek zdawać relacje wink
      Powodzenia
    • slonko1335 Re: 3 września-pierwszy dzień w przedszkolu 31.08.12, 21:37
      Córka pierwszy dzień miała z przebojami. Najpierw tatuś sierota zaprowadził ją do innego przedszkola, nie zważał zupełnie na jej protesty po drodze myśląc, że nie chce tam iść, na szczęście tak się upierała jak dotarli, że to nie jej przedszkole, że zadzwonił do mnie się upewnićwink do dzisiaj się zastanawiam po jakim czasie skubnęliby się, że mają "obce" dziecko gdyby ją tam zostawiłwink Przed południem natomiast odebrałam telefon już z dobrego przedszkola, że mam jak najszybciej przyjść bo młoda rozwaliła sobie głowę i nie wiedzą czy nie trzeba będzie z nią jechać do lekarza-w życiu nie widziałam takiego guza ale zamiast do lekarza pojechałyśmy do sali zabaw w nagrodę, że taka grzeczna byłasmile Młoda zaadoptowała się bardzo szybko, była jednym z nielicznych dzieci bez problemów adaptacyjnych. Kryzys miała po kilku miesiącach ale okazało się, że dokucza jej chłopiec i ją nastraszył, po wyjaśnieniu sprawy znowu problemu nie było.

      Syn młodszy bez większych atrakcji ale i łatwiej mu było niż innym dzieciom bo miał siostrę w starszej grupie i znał przedszkole i panie już. Był zachwycony przez pierwsze kilka dni, wiedziałam, że kryzys będzie jak zostanie pierwszy raz na drzemkę i tak rzeczywiście było. Po jakimś tygodniu i ten minął. Mój to taki marudnik ogólnie do dzisiaj czasami rano marudzi, że nie chce iśc do przedszkola, nie lubi a potem po południu wrzeszczy, że było super i uwielbia przedszkole...
    • foxanka Re: 3 września-pierwszy dzień w przedszkolu 31.08.12, 21:46
      Poki co, po tygodniu super, mysza zachwycona, nie płakała wcale. Co ja czułam?......hmmm strach, obawę czy będzie jej się podobało, wzruszenie ze tak szybko z dzidziusia stała się dziewczynką ....
      Ale ja wogóle z tych "miętkich" jesli o myszę chodzi smile
      Teraz jestem dumna strasznie że sobie tak dobrze radzi i cieszę się ze ona jest z siebie dumna i myśle ze zrobilam kawał dobrej roboty oddając jej te 2,5 roku z mojego zycia.
      • agnieszka77_11 Re: 3 września-pierwszy dzień w przedszkolu 31.08.12, 21:50
        foxanka napisał(a):

        > Ale ja wogóle z tych "miętkich" jesli o myszę chodzi smile

        Ja też z tym "miętkich", dlatego serducho mnie trochę będzie boleć w poniedziałek. Ehh. Mam nadzieję, że damy radę oboje. Ale bardziej to chyba ja się stresuję.

        • roksanka_3 Re: 3 września-pierwszy dzień w przedszkolu 01.09.12, 10:38
          hehe ja tez miętka strasznie jestemtongue_out i obawiam sie ze jak moj bedzie wył to ja tez bede razem z nimtongue_out
          juz mysle co rano zazyc czy valerin, hydroxyzyne czy sete sobie walnac na odwagetongue_out
      • mood_indigo Re: 3 września-pierwszy dzień w przedszkolu 03.09.12, 23:37
        foxanka napisał(a):

        > Teraz jestem dumna strasznie że sobie tak dobrze radzi i cieszę się ze ona jest
        > z siebie dumna i myśle ze zrobilam kawał dobrej roboty oddając jej te 2,5 roku
        > z mojego zycia.

        Fajnie to napisałaś smile
    • lilly811 Re: 3 września-pierwszy dzień w przedszkolu 31.08.12, 21:59
      Ja też przeżywam bardzo...Do tej pory zawsze razem- czuję jakby syn był częścią mnie i trochę przytłacza mnie też świadomość, że to JUŻ czas na przedszkole...mój synek akurat z tych raczej mało się przejmujących więc mam nadzieję, że akurat adaptacja jakoś pujdzie, z początku będę go odbierać przed drzemką- spodziewam się właśnie problemów ze spaniem...zobaczymy...
      • foxanka Re: 3 września-pierwszy dzień w przedszkolu 31.08.12, 22:19
        Ja też się obawiałam że mysza spać nie będzie. Pierwszego dni pojechałam przed drzemką a ona w płacz że chce "do łóżka jak inne dzieci" wiec następnego dnia przynioslam pościel, jedna z pań trochę przy niej posiedziała i pogłaskała po głowie póki nie zasnęła a teraz juz trzy dni zasypiała sama
        Będzie dobrze dziewczyny. Wspieram wirtualnie.
      • dodo207 Re: 3 września-pierwszy dzień w przedszkolu 31.08.12, 22:27
        U nas pierwszym dniem w p-kolu będzie wtorek, bo w poniedziałek bedzie rozpoczęcie roku i jakieś zebranie. A ja co czuje, hmm, to dość dziwne bo przede wszystkim ciekawość jak to wszystko będzie,jak syn zareaguje, bo tego to naprawde nie jestem w stanie przewidziećsmile On się niby cieszy i chce iść ale nie zdaje sobie sprawy na czym to wszystko polega, wiadomo że ja mu dużo opowiadam, co tam bedzie robić itd. ale to chyba mimo wszystko abstrakcja dla niegosmile Ale ciesze się że idzie, nie zamierzam z tego powodu płakać, póki co to się nie stresuje, ale podejrzewam że wybuch emocji nastąpi właśnie we wtorek gdy się z nim pożegnam, tym bardziej jeśli on wtedy zacznie płakać ale mam nadzieje że tak nie będziesmile
        Wszystkim mamom i dzieciaczkom powodzonka! Poczytam relacje w poniedziałeksmile
    • zuwka Re: 3 września-pierwszy dzień w przedszkolu 31.08.12, 22:26
      Bardzo chciałam oddać dziecko do przedszkola. Bardzo się o to starałam i byłam wniebowzięta, kiedy się dostało.
      Jednak teraz na zajęciach adaptacyjnych oczy mi się zaszkliły, bo ono takie duże i samodzielne. Zupełnie nie patrzy gdzie jestem i czy wogóle jestem.
      Jednak pani przedszkolanka uczula. Widziała takie dzieci, które nie mogły się doczekać, w pierwszym tygodniu wbiegały na salę z uśmiechem na twarzy, a w drugim tygodniu zaczynały płakać. Rekordzista - 6 miesięcy
      jestem nastawiona na wszystko.
      Stresa nie mam. Cieszę się, że dorośleje mi dziecko. Póki co ja to bardziej przeżywam, niż ono big_grin
      podejrzewam, że w poniedziałek kiedy oddam ją paniom, to ja się rozpłaczę a nie ona - po wyjściu z placówki.
      I nie to, że jestem jakąś upupioną mamą. Często zostawiałam ją z ojcem czy babcią i szłam na imprezy / spotkania (pierwszy raz w wieku 3 m-cy na koncert Madonny). Ja chyba nie mogę uwierzyć, że mam już przedszkolaka na stanie wink
      powodzenia!
    • maja_2006 Re: 3 września-pierwszy dzień w przedszkolu 31.08.12, 22:33
      Ja też przeżywam, ale ja z tych mocno wszystko przeżywającychsmile Synek z tych zbuntowanych, czyli "wszystko na nie". Nie przywita się, nie powie jak ma na imię, nie będzie się bawił w kółko graniaste, a już na pewno nie będzie spał... Był wczoraj i dziś na adaptacji ze mną i właśnie tak to wyglądało. Wczoraj poszedł z ciekawości, ale dziś, już nie chciał, mimo, że było naprawdę fajnie. Jak była zabawa spontaniczna, to ok. Bawił się i nie patrzył za często, gdzie jestem. Ale boję się, że poczuje się odrzucony, bo ja będę w domu z jego młodszą siostrą, 5-miesięczną, a on tam. Co innego, jakbym szła do pracy. W ogóle miałam dylemat, czy go posyłać, ale widzę, że 3-latek już się jednak nudzi w domu, tym bardziej z matką, która ciągle karmi, przewija, usypia. Mam nadzieję, że to będzie dla niego lepsze. Może któraś z Was miała podobną sytuację i napisze, jak było.
      • 2plusik Re: 3 września-pierwszy dzień w przedszkolu 01.09.12, 11:04

        Starszy poszedł do przedszkola, jak miał 2,5, mimo, że ja byłamz 1,5 roczniakiem w domu....
        Absolutnie tego nie żałuję, a syn kocha przedszkole i teraz płacze, że nie ma dla niego miejsca... sad
    • mamatin Re: 3 września-pierwszy dzień w przedszkolu 31.08.12, 23:00
      Młody wręcz przeciwn
      > ie, cieszy się (bo mu opowiadam że zabawki, dzieci, fajna pani i super plac zab
      > aw który zresztą zna) Jestem ciekawa co Wy czujecie oddając swoje dzieci po raz
      > pierwszy do przedszkola.
      Moja mloda się nie cieszy, mówi, że bedzie chodzic ze mna do pracy, zostanie w domku itp. Im częściej mowie o przedszkolu tym wiecej pomysłów mi przedstawia na swoje życie po 3 wrześniasmile Co ja czuję? boje się rozstań, pobudek i jej płaczu. Mam watpliwości, czy wybrałam odpowiednie przedszkole i czy nie za wczesnie ja do niego posyłam.
    • tempera_tura Re: 3 września-pierwszy dzień w przedszkolu 01.09.12, 07:55
      Mój syn (niecałe trzy lata ) chodzi od miesiąca.
      Odchodziłam od zmysłów....że będzie płakał, że nie zostawał z nikim obcym, że kiepsko sie komunikuje, że zabawy z dziećmi nie sprawiają mu radości, że nie chce jeść itd, itp.... Przezywałam bardzo. Na dodatek mówił że nie idzie, że zostaje w domu.
      Widząc że to trudny zawodnik wbrew panującym opiniom stwierdziłam że dla niego najlepsza będzie stopniowa. powolna adaptacja. Pierwszy dzień godzina, drugi dzień dwie godziny, trzeci trzy.
      Właśnie minął miesiąc. Dziecko nie zapłakało ani razu, chodzi z przyjemnością, ma kolegów, je lepiej niż w domu. Fakt że oddaje go tylko na 4 godziny dziennie (uważam że dla trzylatka to wystarczy). Jak podrośnie powolutku wydłużę czas.
      Nie wiem po cholere sie tak denerwowałam i wmawiałam sobie najgorsze scenariusze.......nie róbcie tego, to i tak nic nie zmieni a jest duża szansa że się nie spełniąsmile
      • mamatin Re: 3 września-pierwszy dzień w przedszkolu 01.09.12, 22:07
        stwierdziłam że dla niego
        > najlepsza będzie stopniowa. powolna adaptacja. Pierwszy dzień godzina, drugi dz
        > ień dwie godziny, trzeci trzy.
        > Właśnie minął miesiąc. Dziecko nie zapłakało ani razu, chodzi z przyjemnością,
        > ma kolegów, je lepiej niż w domu. Fakt że oddaje go tylko na 4 godziny dziennie
        > (uważam że dla trzylatka to wystarczy). Jak podrośnie powolutku wydłużę czas.
        Ja też chce pojśc tą drogą ALE tylko przez miesiac, potem musi byc min. 8 godz. w przedszkolu. Ma 2 latka.
    • qosiula Re: 3 września-pierwszy dzień w przedszkolu 01.09.12, 08:40
      Ja też się stresuję, ale zupełnie z innej strony. Moja córka ma dopiero 2,5 roku. To czy będzie płakać nie martwi mnie zupełnie, bo od jakiś 3 miesięcy (od czasu gdy urodziłam drugie dziecko) córka nie chce nic robić ze mną, jak gdzieś z nią idę (np. do sąsiadki czy koleżanki) mówi mi: mama idź sobie, ja zostaję itp. W przedszkolu byłam z nią kilka razy, Pani wzięła ją na "oglądanie sal", za każdym razem szła, mówiła mi papa, potem nie chciała wracać do domu. Także tego sie nie boję.
      Za to okropnie przeżywam kwestię ubikacji. Córka odpieluchowana w czerwcu, ładnie jej to poszło, natomiast trzeba jej przypominać o sikaniu, bo to lubi zapomnieć w zabawie. Poza tym od kilku dni jak zawoła, że jej się chce z reguły już ma popuszczone. I to jest moja zmora, jak mam ją dać do przedszkola...
      Do poniedziałku chyba zwiariuje od natłoku mysli uncertain
      • bosminka Re: 3 września-pierwszy dzień w przedszkolu 01.09.12, 22:27
        gosiula, ja mam 2,7 latkę i ten sam problem, a w zasadzie jeszcze jeden w "gratisie". Córa odpieluchowana w marcu, ale teraz bardzo często podczas zabawy popuszcza w majtki i woła siusiu już po lekkim popuszczeniu. "gratis" to robienie kupki tylko w pieluszkęwink Ale byłam na zebraniu 27.09 w przedszkolu i zarówno dyrektorka przedszkola, jak i nauczycielka najmłodszej grupy powiedziała, że popuszczanie w majtki nawet u starszych dzieci to nic takiego (norma). A jeśli chodzi o kupę w pieluszkę (głównie podczas południowej drzemki), to lepiej nie stresować tym dziecka bo się zupełnie zblokuje i to będzie dopiero problem (córa zakłada pieluszkę tylko do spania- w naszym przedszkolu na spanie pielucha dopuszczalna). Nie martw się! Nawet dawno odpieluchowane dzieci na początku przedszkola mogą mieć regres w fizjologii- to na pewno szybko miniesmile Tej myśli się trzymam!smile
    • podkrecone Re: 3 września-pierwszy dzień w przedszkolu 01.09.12, 10:01
      Mamy pierwszy raz za sobą. Przygotowałam córe bardzo dobrze stwierdzam po czasiesmile Ani razu nie płakała zawsze wiedziała, ze po nią przyjdę zresztą co rano o tym przypominałam. Nie płakała w pierwszy dzień ani tez po jakiejs przerwie powrót do przedszkola był normalny. Pamietam ,ze na pierwszy dzień i pare kolejnych zabierała ze sobą króliczka miśka i mówione miała, ze jak będzie jej smutno i będzie tęsknić za mamą to ma sie mocno przytulić. Juz trzeciego dnia powiedziała mi, ż emiś nie jest potrzebny bo jej wcale nie jest smutnosmile Córkę przygotowałam dobrze ale zapomniałam o sobie . To ja ryczałam całe południe jak młoda była w przedszkolu pierwsze dni. Ryczałam jak smok, ale szybko mi przeszło. Będzie dobrze zobaczycie mamy trzeba tylko dobrze przygotować malucha. Duzo mówić o tym co będzie, ze fajnie, ze duzo zabawy będzie, dużo kolegów kolezanek. Chwalić za kazda samodzielnośc...
    • 2plusik Re: 3 września-pierwszy dzień w przedszkolu 01.09.12, 10:52
      Też miałam stresa...

      Pierwszy dzień w przedszkolu? Płacz na zmianę z zabawą u starszego. Młodszy praktycznie cały czas płakał, że aż zasnął podczas drzemki... Gdy go odebrałam miał całe oczka zapuchnięte od płaczu sad
    • mamati3 Re: 3 września-pierwszy dzień w przedszkolu 03.09.12, 09:11
      No i stało się... Młody od rana radosny jak skowronek bo przecież idzie do przedszkola. W szatni dzieci płaczą, krzyczą że chcą do domu. Młody uśmiechnięty, z zaangażowaniem ubiera swoje nowe kapcie. Przychodzi pani, wita się, przedstawia. Żegnamy się, zapewniam go że niedługo po niego przyjdę, uśmiech na jego twarzy powoli znika. Z niepewną miną idzie z panią do sali ogólnej. Problem zaczął się kiedy pani chciała zaprowadzić go do jego sali. Histeria, płacz, myślałam że mi serce pęknie! Ale jakoś udało się go uspokoić. A ja? Odkąd weszłam do domu, ryczę. Najchętniej już bym go odebrała. Nie mogę sobie znaleźć miejsca. Chyba się wezmę za sprzątanie...
      • ciasteczko_cynamonowe Re: 3 września-pierwszy dzień w przedszkolu 03.09.12, 09:31
        Mimo, ze moj synek rano nie płakał..to doskonale Cie rozumiem..Tez nie moge sobie dzis znalezc miejsca w domu, nie wiem co mam robic..Czekam do 12 żeby po niego pójsc i zapytac jak bylo..Najbardziej obawiam sie pory posilkow bo wczoraj stanowczo stwierdzil ze nie zamierza nic jesc i bedzie plakal jak ktos mu bedzie wmuszal...

        Tak czy inaczej trzymam kciuki za dzieciaczki ktore dzis poszly pierwszy raz smile
      • miss10 Re: 3 września-pierwszy dzień w przedszkolu 03.09.12, 09:31
        Ja też już jestem po odprowadzeniu córki do przedszkola. Przeżywam strasznie, w nocy śniło mi się przedszkole, byłam cała zdenerwowana. Zgodnie z zaleceniami Pań z przedszkola ograniczyliśmy pożegnanie do minimum, w drodze wytłumaczyliśmy córeczce, że przyjdziemy po obiadku. Jak weszła do sali to na szczęście żadne z dzieci nie płakało, więc i córcia zajęła się zabawą. Ale stresa mam, pierwszy raz zostawiam ja na ponad 6 godzin! Z drugiej strony pomyście - ten dzień musiał kiedyś nadejść. Dziecko 4 , 5 letnie też na poczatku miałobu stresa i kryzys. Ale to mija i się przyzwyczają. Musimy to przeżyć, przedszkole w końcu jest po to by nasze dzieciaki się rozwijały!
    • roksanka_3 Re: 3 września-pierwszy dzień w przedszkolu 03.09.12, 10:46
      ja tez dzis odporowadzilam 1 raz do przedszkola synka, 3,5 lat. dziecko sie cieszylo a ja cala w nerwach oczywiscie nic nie dalam po sobie poznac, stwierdzilam ze jak bedzie wyl to ja tez bede wiec rano valerin walnelam sobietongue_out i tak bez placzu mojego sie obylo, jego nie wiem w trakcie wprowadzania do sali i kilka sekund na sali nie plakal reszty nie wiem bo zwialam najszybciej jak moglam, teraz miejsca nie moge sobie znalezc, laze po domu bez celu wysprzatane wiec nie mam sie czym zajac nosz kurde czuje sie jakby mi tkos reke odcialsadtongue_out
      przyzwyczajona jestem do tego ze zawsze byl gdzies obok a jak wracalam z przedszkola to na przejsciu na swiatlach wymachiwalam w pusta przestrzen reka zeby mlodego zlapac za reke a tu d*pa mlodego nie matongue_out takie przyzwyczajenie, normalnie sie czulam jakby mi cos zginelo albo jakbym czegos zapomniala, kurde niedobre jest takie przyzwyczajenie i przywiazanie, dziecko to sobie poradzi gorzej mamatongue_out
    • zuwka Re: 3 września-pierwszy dzień w przedszkolu 03.09.12, 13:58
      moje dziecko zostawało już nie raz z babciami, na kilka dni nawet. Nie boję się, że będzie czuło się opuszczone / wystraszone z powodu braku rodziców.
      Ja się bardziej boję, że nie będzie chciało leżakować, będzie wolało bawić się zabawkami, zamiast uczestniczyć we wspólnych zajęciach (już na zajęciach adaptacyjnych pokazała, że nie interesuję ją grupa). Boję się, że będzie ryczeć, bo nie znosi zup (a w przedszkolu podają). Boję się, że kiedy ją ktoś potrąci / popchnie / wyrwie zabawkę, stanie w kąciku i będzie cicho chlipać (niestety ona mało waleczna i bardzo spokojna)
      Wierzę, że Panie mają doświadczenie, i nawet takie "ciche płaczki" potrafią uspokoić, ale jak sobie ja zwizualizuję taką zasmarkaną i zapłakaną, to mi się słabo robi sad
      Za godzinę sama opowie mi, jak było. Ja na razie nie mogę skupić się na niczym smile
      z dnia na dzień będzie pewnie łatwiej!
      • zuwka Re: 3 września-pierwszy dzień w przedszkolu 03.09.12, 14:02
        o! dwa razy wpisałam się w wątku big_grin
        znaczy że jednak przeżywam wink
        czekam na wasze relacje po odebraniu dzieciaków
    • roksanka_3 Re: 3 września-pierwszy dzień w przedszkolu 03.09.12, 14:24
      ja odebralam po obiedzie, mine mial nie bardzo, lekko zszokowany chyba byl, tym bardziej ze mial zajecia wtedy z dyrektorka ktora do najmilszych nie nalezy, kiedy po niego przyszlam nawet mu nie powiedziala ze mama przyszla tylko wyciagnela go z sali a on zanim mnie zauwazyl przerazony pytal "gdzie idziemy?" dyrektorka powiedziala ze musi sie usamodzielnic w jedzeniu, chociaz od 1,5roku je sam nie karmie go odkad pamietamtongue_out wiec nie wiem na czym to moglo polegac, wogole sie nic nie dowiedzialam pytalam czy byl sam robic siku pani dyr. powiedziala ze chyba byl ale ona na wlasne oczy nie widziala wiec gwarancji dac nie moze;/ poza tym przyszla druga pani bardzo fajna ktora mowila ze jak tylko poszlam to syn sie rozplakal i chwile plakal dosc mocno, kazal dzwonic do mamy wiec pani udawala ze dzwonismile poza tym placz mu przeszedl i tylko pytal kiedy maam przyjdzie, ogolnie ok mowil pozniej ze bylo fajnie ze duzo dzieci ze troszke plakal za mamusia a ja myslalam ze sie rozwyjesmile boje sie ze jutro bedzie placz od rana i ze ja bede plakac z nim a tego nie chce bo takich "histerycznych" mamtongue_out tam wogole nie widzialam pewnie bede jedyna
      tongue_out
    • miss10 Re: 3 września-pierwszy dzień w przedszkolu 03.09.12, 18:54
      A ja się musze pochwalić - moja córeczka wróciła zadowolona i rozśpiewana smile)
    • mamati3 Re: 3 września-pierwszy dzień w przedszkolu 03.09.12, 19:28
      Odebrałam Młodego o 14-tej. Jakiś taki "nie swój" był jak po niego przyszłam. Może dlatego że dopiero co się obudził. Panie chwaliły, że po rannym ekscesie był do rany przyłóż. Bawił się zabawkami, na placu zabaw bawił się z synem sąsiadów z najstarszej grupy, potem skubnął trochę obiadu a po obiedzie strzelił sobie drzemkę 1,5 h. Na początku nie chciał mi nic powiedzieć na temat przedszkola, na moje pytania odpowiadał "nie gadaj". smile Ale jak poszliśmy na lody to humor mu się poprawił i zaczął opowiadać, że dzieci fajne (oprócz jednego kolegi który próbował mu zabrać samochód), że kocha panią smile a na moje pytanie czy jutro chce iść do przedszkola odpowiedział zdecydowanym TAK. Pierwszy dzień przedszkola uznaję za udany, zobaczymy jak będzie dalej...
      • mamatin Re: 3 września-pierwszy dzień w przedszkolu 03.09.12, 23:28
        U mnie nie było tak różowo. Już na widok budynku przedszkola moja córka przywołala swoja starą teorię, że ona do przedszkola nie pojdzie, nie chce, że pójdzie z mamą do pracy, z tatą do pracy oraz nowe argumenty, że pojedzie do dziadka i że jest ... za malutka (czym mnie rozwaliła, ale widocznie uwazny z niej słuchacz). potem bylo juz tylko gorzej, płacz, prośby, ryk, kurczowe trzymanie się szyi. Strasznie byłocrying . Pani wziela ja na rece i zaniosla do sali. Płakała, aż słychać było na podwórku. Jak wrociłam za kilka min. (w sprawach organizacyjnych) już nie płakała. Zajęło ją śniadanko. Potem pani mi powiedziała, że zjadła całą zupę mleczną ( nigdy nawet nie tknęła) i jeszcze coś tam. Odebrałam ją po obiedzie. Pani wyniosła ją lekko zszokowaną, zdezorientowaną, widać było po jej buźce, że to był ciężki dzień. Do końca dnia była jakos tak nienaturalnie wesoła, z małymi przerwami na silne ataki złości, nawet krzyczała na mnie, co się raczej nie zdarzało. Ech.. Boję się mysleć o dniu jutrzejszym.
    • mloda.zielarka Re: 3 września-pierwszy dzień w przedszkolu 03.09.12, 23:53
      dziś pobudka o 7.15 co by na 8.00 stawić się w przedszkolu. Mój 4.5 latek już od roku przeżywał to kiedy nareszcie pójdzie do tego przedszkola.
      No i kiedy się doczekał to wyszedł z niego trochę rozczarowany bo:
      - pani nie pozwoliła mu rysować a on miał narysować coś ładnego dla mamy
      - pani nie pozwoliła mu wycinać, wyklejać.....
      - pani nie pozwoliła mu iść po swoje chusteczki na szatni
      ale mówi że i tak jutro idzie
      Pewnie to nadmiaru wrażeń i ogólne przedszkolne zmęczenie spowodowały że syn który normalnie chodził spać koło 21 dziś już o 18 prawie że spał na siedząco. Żal mi go było i o 19.30 już słodko spał.
    • mamati3 Re: 3 września-pierwszy dzień w przedszkolu 04.09.12, 08:25
      Oj, jednak ciężko będzie... Drugi dzień przedszkola-od rana skowronek bo idzie do przedszkola. Wesoły jednak cały czas dziwnie był "przyklejony do mnie". Zaprowadzić się dał, ale jak przyszło do pożegnania, histeria, płacz,krzyk: "mamusiu ja nie chcę!". Pani siłą musiała go oderwać ode mnie.Ciekawa jestem jak długo to będzie trwało...Jutro idę do pracy, młodego odprowadzi ojciec, może jemu pójdzie lepiej.
      • miss10 Re: 3 września-pierwszy dzień w przedszkolu 04.09.12, 09:11
        Lepiej jak ojciec odprowadza, tak mówiły panie. Mówiły nam też żeby nie przedłużać pożegnań . U nas wygląda to trochę dziwnie bo jak tylko dziecko wejdzie do sali to panie rodzica wyganiają, tez żeby inne dzieci których rodzice już poszli nie zaczęły znów płakać.
        • mamatin Re: 3 września-pierwszy dzień w przedszkolu 04.09.12, 10:44
          u mnie dzis było o wiele lepiejsmile
    • argentea Re: 3 września-pierwszy dzień w przedszkolu 04.09.12, 11:01
      Moja córka, która wcześniej chodziła do żłobka i nie było żadnych problemów przy rozstaniu, już rano w łóżku rozpłakala się i powiedziała, że nie chce iśc do przedszkola, potem nawet zaczęła się uśmiechać a w przedszkolu wpadła w rozpacz i pani musiała ją siłą ode mnie zabrać. Przy jej płaczu rozkleił się też jej starszy brat, który również chodzi do tego przedszkola.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja