Przedszkole... nie pojdzie, bo juz chory...

01.09.12, 00:55
Dola mam.
Od wtorku Synus mial zaczac chodzic do przedszkola, a okazalo sie, ze ma zapalenie pluc i do 8 ma brac antybiotyk i siedziec w domu...
No i sie denerwuje, ze jeszcze nia zaczal chodzic a juz go nie bedzie, ze bedzie sie czul pozniej jeszcze bardziej wyobcowany, ze pojdzie po chorobie, w srodowisko wielu dzieci i zaraz znow zachoruje...
Do przedszkola mial isc pierwszy raz, bardzo sie denerwowalam, bo mamusiny jest, a teraz to juz w ogole podlamana jestem...
Mlody raczej nie choruje, ale nasz cudowny zimny Baltyk i pogoda w kratke zrobily swoje... Mlodszy z zapaleniem oskrzeli sad
    • gemmi18 Re: Przedszkole... nie pojdzie, bo juz chory... 01.09.12, 01:09
      Mówi się trudno, przecież nie masz na to teraz wpływu. Synowi nie zaostrzaj tak sytuacji, nie mów, że dzieci poszły kilka dni wcześniej niż on, zaprowadź po kuracji jak gdyby nigdy nic. Poza tym nie nastawiaj się, że będzie chorował w przedszkolu - to naprawdę różnie bywa i nie ma reguły, dbaj o jego odporność. Powodzenia, będzie dobrze!
      • emila.dudek Re: Przedszkole... nie pojdzie, bo juz chory... 01.09.12, 07:46
        Córeczka znajomych też nie pójdzie, bo ma złamaną rączkę. Niby by mogła chodzić ale ustalili z przedszkolem, że lepiej nie. Zwłaszcza, że w pierwsze dni w przedszkolu będzie sajgon. Po zdjęciu gipsu ma przyjść.
    • kol.3 Re: Przedszkole... nie pojdzie, bo juz chory... 01.09.12, 07:57
      Po chorobie niech trochę odsiedzi w domu, przynajmniej z tydzień. A w ogóle to da radę. Ominą go pierwsze dni w przedszkolu, nic nie traci, później się i tak zintegruje.
    • marika012 Re: Przedszkole... nie pojdzie, bo juz chory... 01.09.12, 07:59
      To lepiej, że nie pójdzie od początku roku szkolnego. Dla niego lepiej. W pierwsze dni jest zwykle dużo płaczków, potem się uspokaja. Jak zobaczy dzieci pogodne, zajęte zabawą to i on będzie się czuł od samego początku lepiej w przedszkolu.
      A o wyobcowanie się nie martw. Trzylatki to nie jest zwarta, szczelna grupa. Pewnie nawet żadne dziecko się nie zorientuje że to "nowy" kolega.
      • bbuziaczekk Re: Przedszkole... nie pojdzie, bo juz chory... 01.09.12, 08:52
        Wydaje mi sie ze nic nie straci a bedzie to dla niego lepsze ze pojdzie pozniej bo przynajmiej ominie ten poczatkowy sajgon placzow, lamentow, nerwowki. Pojdzie jak sie troche uspokoi sytuacja. Wiec wedlug mnie nic nie traci.
        Tylko nie mow mu nic takiego ze pojdzie pozniej itp. Niech idzie tak jakby szedl normalnie razem ze wszystkimi 1 dzien.
        • aniaolawa Re: Przedszkole... nie pojdzie, bo juz chory... 01.09.12, 09:45
          Przez dwa pierwsze tygodnie to jest taki RYK w przedszkolu ,że masakra! Jak pójdzie Twój,to dzieci już będą fajnie zaadoptowane. Będzie mu o niebo lepiej się zaklimatyzować.
          Co do zapalenia płuc, mój dwa razy miał. Pierwsze niecały miesiąc po pobycie w przedszkolu, bardzo ciężkie, nie obyło się bez szpitala. Za każdym razem lekarze nie pozwalali tak szybko puścić dziecka do przedszkola. Za pierwszym razem , miał jeszcze tydzień być w domu po powrocie ze szpitala, a następny tydzień spokojnie spacerować z dala od skupisk ludzi. Puściłam go do przedszkola miesiąc po wyjściu ze szpitala, 3 dni i choroba. Znowu go przetrzymałam długo, puściłam i miesiąc chodził , po czym znowu zapalenie płuc w tym samym miejscu , na tym samym płucu.Znowu długa przerwa, aż zrobiła się wiosna i chodził do końca na zajęcia. Były też dzieci w grupie , które podobnie miały problemy z zapaleniem płuc czy oskrzeli. Także ostrożnie z tym puszczaniem do przedszkola, zdrowie dziecka najważniejsze. To nie szkoła, nie straci aż tak wiele. Ja brałam od pani zadania i synek w szpitalu czy też w domu robił ze mną różne prace plastyczne.
    • q_fla Re: Przedszkole... nie pojdzie, bo juz chory... 01.09.12, 14:06
      Nie martw się, po tygodniu, dwóch i tak połowa dzieci nie przyjdzie do przedszkola z powodu kataru.
    • klubgogo Re: Przedszkole... nie pojdzie, bo juz chory... 01.09.12, 14:37
      Powiedz mu, że pierwszy dzień przedszkola będzie dopiero wtedy, gdy ma faktycznie wrócic. I popracuj trochę, by ten synuś nie był taki mamusiny. To duży chłopak, zniesie to wszystko lepiej niż Ty, jak zobaczy, że mama jest silna, będzie Cię naśladował, jak będziesz się tak nad nim użalac, zostanie takim właśnie synusiem.
    • karro80 Re: Przedszkole... nie pojdzie, bo juz chory... 01.09.12, 16:44
      Moja poszła od października, bo szukaliśmy miejsca - uważam, że fajnie trafiła, dzieci trochę spokojniejsze już, ale jeszcze nie pozaprzyjaźniane ze sobą na smierć i życie, więc do grupy łatwo dołączyć.
      • zielonakoniczyna Re: Przedszkole... nie pojdzie, bo juz chory... 01.09.12, 22:33
        Dziewczyny!
        Bardzo dziekuje za wszystkie odpowiedzi- na Was zawsze mozna liczyc smile
        Macie racje- pewnie niepotrzebnie sie tak denerwuje- M i tak nie zauwazy, ze pojdzie pozniej.
        Dziekuje za podpowiedz zeby po chorobie zostal dluzej w domu, przyznam, ze nie pomyslalam o tym.
        Najwazniejsze zeby szybko wyzdrowial a nie zeby byl w przedszkolu- tym bardziej, ze u nas to nie mus, bo i tak z mlodszym Synkiem w domu siedze.
        Pozdrawiam
    • drzewachmuryziemia Re: Przedszkole... nie pojdzie, bo juz chory... 02.09.12, 00:03
      przynajmniej go ominie ogólny ryk
      • q_fla Re: Przedszkole... nie pojdzie, bo juz chory... 02.09.12, 08:56
        Omg, przestańcie szerzyć wizję zbiorowej histerii. Przedszkole to nie obóz koncentracyjny...
        • zuwka Re: Przedszkole... nie pojdzie, bo juz chory... 02.09.12, 14:59
          jezu faktycznie jak czytam, to mo się słabo robi! jutro moje idzie pierwszy raz, I jak tak czytam o tej zbiorowej histerii, to uważam, że mocno przesadzacie niektóre!
    • kika989 Re: Przedszkole... nie pojdzie, bo juz chory... 02.09.12, 11:06
      Tak, my też z wakacji nad Bałtykiem wróciliśmy nie całkiem zdrowi.
      Pojechaliśmy na tydzień nad Bałtyk, potem na tydzień w góry.

      Już w ostatnim dniu pobyty zaczął kaszleć- skończyło się na jakiejs indekcji górnych dróg oddechowych- ale ostatnie 2 tygodnie to ciągłe syropki, stawianie baniek, inhalacje.

      Dlatego nigdy więcej zmuszania się do wakacji w Polsce, zeby cudownego jodu zażyć.


      A Wam zdrówka życze- generalnie u nas wiele dzieci wkoło smarka, kicha, kaszle. Efekt pogody w kratkę chyba.

      A na pocieszenie- masa dzieci idzie do przedszkola nie mając za sobą świeżo podanego antybiotyku i od razu chorują. Rekordziści podobno po jednym dniu.
      Co będzie to będzie.
      A synek się zdąży zaadaptować, zobaczysz. Myslisz, ze oni po tygodniu będa zgrana grupą?
      Na pewno nie, masz na to moje słowo- matki straszego przedszkolaka smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja