ucieknierka w przedszkolu

03.09.12, 12:47
jestem oburzona! wyobrazcie sobie ze czekałam na panią dyrektor pod przedszkolem, moja trzylatk była juz na sali, a w zamieszaniu porannym jakaś dziewczynka w kapciach wyszła z sali (jak mniemam, sale są na parterze) przeszła przez szatnie (w piwnicy) wyszła z budynku i pokierowała sie do furtki która oczywiście była niezabezpieczona!!!! nikt ze stojących rodziców sie nie zainteresował! wzięłam małą na ręce i hopla spowrotem do przedszkola pytając wszystkich napytanych rodziców czy to nie ich -mysleli ze to zart, a jak mowiłam ze serio pytam to zaskoczenie w oczach mieli wielkie
pani szatniarka sie zdziwila, powiedziała ze to nie jej wina, ale małą wzieła i zaprowadziła do sali

dobrze ze w naszej grupie pani zamykała po kazdym drzwi na klucz - widziałam na własne oczy i kolejne mamy tez mi to potwierdzały
no i na szczescie młoda sama by nie poszła za mną (tak mysle)

a co wy o tym sądzicie?
    • zuwka Re: ucieknierka w przedszkolu 03.09.12, 13:41
      Sądzę, że w takim zamieszaniu, jakim jest pierwszy dzień przedszkola, takie "wypadki" mogą się zdarzać. Bardziej oburza mnie zachowanie innych rodziców, którzy wzruszali na to ramionami
    • roksanka_3 Re: ucieknierka w przedszkolu 03.09.12, 14:29
      az mnie cirki przeszly bo w naszym przedszkolu tez sie nie zamyka drzwi wejsciowych, sa caly czas otwarte w sensie przyparte tak zeby sie nie zamykaly poza tym widzialam ze sale ktore sa na parterze czyli tam gdzie syn moj chodzi sa rowniez pootwierane, szczerze mowiac jak bylam w domu i szlam po synka to sie modlilam zeby wogole byl w tym przedszkolu;/
      • zielonakoniczyna Re: ucieknierka w przedszkolu 03.09.12, 22:51
        U nas tez drzwi nie sa zamykane. Poruszylam ten temat na dzisiejszym zebraniu i powiedziano mi, ze nie wolno bo to wbrew przepisom p/poz. Nie ustapilam i powiedzialam zeby przynajmniej od srodka zalozono klamke typu galka, ktorej 3-latek raczej nie otworzy- odpowiedz mam otrzymac na dniach.
        Zeby bylo ,,smieszniej,, zapewniono mnie, ze taka sytuacja nigdy nie miala miejsca, ze sa dwie panie... bla... bla... bla...
        Dlugo nie musialam czekac- jedno z dzieci(niektore mamy na zebranie przyszly z maluchami, u nas przedszkole startuje dopiero jutro) otworzylo drzwi i wyszlo na zewnatrz( przedszkole jest przy ruchliwej ulicy). Powiedzialam glosno, ze teraz na sali jest 25 doroslych osob a nie tylko 2 panie, a jednak nikt nie zauwazyl... Nie wiem czy cos bedzie zrobione w tej kwestii, ale bede czujna i nieustepliwa.
        • mamatin Re: ucieknierka w przedszkolu 03.09.12, 23:37
          Mój znajomy tak wlasnie wspomina swoje przedszkole, mama go zaprowadziła i zostawiła. Cały czas płakał, siostry były okropne, wiec uciekł do domu (mieszkaał 3 ulice dalej), nigdy do przedszkola nie wrocił. To było ok. 60 lat temu, ale niewiele się zmieniło w tej materii.
          • mojemieszkanie24 Re: ucieknierka w przedszkolu 04.09.12, 13:33
            powiem szczerze, ze sama wybieram za dziećmi nieraz bo uciekają ( na szczęście tylko na korytarz i zauważam to od razu). Ni uniknie się tego, chociaż ja po każdej takiej ucieczce tlumaczę,że bez Pani nie można nigdzie wychodzić. Rodzice też powinni w tej kweistii coś robić czyli tłumaczyć dzieciom, zeby zawsze miały Panią na oku. Widzę, ze częsć dzieci się pilnuje ( znają mnie już 2 tygodnie, bo były zajęcia adaptacyjne) ale część to poszłaby obojętnie za kim.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja