roksanka_3
04.09.12, 11:39
i jak poszlo?
u mnie tragedia

syn juz wczoraj mowil (choc twierdzil ze bylo fajnie opowiadal co robili) ze jutro nie pojdzie
od rana wycie placz zawodzenie trzymanie sie kurczowo nogi
nie pojdzie i koniec boze tak mnie serducho bolalo jak taki zaplakany szedl do sali, matko boska kto zna bez recepty jakies uspokajajace mocne?
i co robic zeby dziecku ulzyc, ja mojego od roku przygotowywalam tlumaczylam cieszyl sie, niestety nie bylo wogole dni adaptacyjnych wiec moglam mu tylko opowiadac pokazywac filmiki, cieszyl sie jak nie wiem co a teraz podejrzewam ze codzien bedzie to samo a mi serducho peka
co mowic co robic? zeby zniosl to lepiej?
krotkie pozegniania wiem tak wlasnie robie zakladamy kapcie daje buzi pani bierze za reke a ja zwiewam co jeszcze mozna robic?