kowal-esia
07.09.12, 14:27
Wątek nasunął mi się po przeczytaniu tematu o wyjącach przedzkolakach w najmłodszej grupie.
Moja córka chodzi do państowego przedszkola do trzylatków. Nie chce chodzić i płacze nie spowodu tęskonoty za mną tylko bo " dziewczynki i chłopczyki zabiejają mi zabawki, nie jubię psiedszkola".
W grupie jest 29 dzieci(chodzi chyba ze 20) ale jest ryk.Moja córka płacze rano a kilka minut po moim wyjściu przestaje i potem jest ok. Dużo dzieci płacze, panie narazie zajmują się, lulają, głaskają płaczące dzieci a te już nie płaczące zajmują się do południa same sobą.
Jest problem z zabawkami, dużo jest pojedynczych zabawek o które dzieci się kłócą, wyrywają sobie.
Wczoraj koleżanka była w sali z godzinkę poniewaz jej synek płakał. Były 2 nauczycielki, 2 praktykantki i pani dyrektor, dwie mamy(tak ulgowo w tym tygodniu),.Koleżanka opowiadała mi że wczoraj pani dyrektor przyniosła dzieciom cukierki i 3 nowe zabawki, każda inna. Moja córa oczywiście złapała za nowy jedyny samolot, chłopcy jej wyrywali a ona im.
Mała od trzech dnii opowiada ze nie chce chodzić do przedszkola bo dzieci zabierają jej zabawki, koleżanki syn znowu płacze że w przedszkolu jest nudno.
Nie dziwię się paniom,że do południa nie mogą narazie nić zorganizować, bo uspokajają płaczące dzieci.
Mamy z koleżanką pomysł, aby na zebraniu poruszyć temat tych zabawek, żeby zrobić składkę np. 20 zł na miesiąc i kupić nowe, jednakowe zabawki np. ciastolinę, puzzle, jakieś zwierzątka żeby dzieci miały zajęcie.
Nie mówię że zajęć nie ma, bo jak odbieram córkę to tańczą w kółeczku, wczoraj córka zadowolona że "ciocia" namalowała jej kwiatek na rączce. Mówi że malowała kredkami, ale jest wtedy już z 8 osób niepłaczących. Narazie do południa to jest uspokajanie.
Jak jest w przedszkolach Waszych pociech? I czy rodzice są chętni na takie składki?
Wiem, że problemu zabiearania zabawek przez dzieci nie rozwiążemy ale wiadomo, że ta jedyna zabawka chociażby z urwanym kołem jest najbardziej porządana przez dzieci.Moja córka nie wspomina w domu o wózkach i lalkach bo tych jest sporo, tylko o jakimś jednym samochodzie na sznurku, koparce i no i wczoraj o tym nowym samolocie. Muszę jej coś kupić do domu takiego chłopskiego

(chociaż kilka rzeczy ma)
Pozdrawiam