"tzw. zdrowe dzieci" czyli grubasy

    • mag_pie Re: "tzw. zdrowe dzieci" czyli grubasy 12.09.12, 12:57
      To niestety pozostałość historyczna. Polska w ciągu ostatnich 100 lat niestety miała problemy z wyżywieniem.
      I wśród babć(okres wojenny) , mam ( komuna) cały czas pokutuje ta wizja braku jedzenia i głodu i konsekwencji z tym związanych. Wiec teraz jak to jedzenie jest to pakują w te dzieciaczki ile się da. Niestety my rodzice , zapewne pod wpływem "tłumu", przenosimy te złe nawyki. A że tak jak napisałam historycznie w PL otyłości nie było to tak naprawdę nie zdajemy sobie z tego sprawy że to choroba - mimo coraz większej popularności problemu.

      Przykład z mojego domu: babcia została z moją 4,5 letnia córka , 2 dni . Drugiego dnia córka się skarżyła ze babcia ją zmuszała do zjedzenie kotleta (całego bo cześć zjadla). Rozmawiam z babcią że absulutnie żadnego zmuszania do jedzenia. Co na to babcia: ale ona się zamorzy jak nie będzie jadła.
      Jakieś pytania smile ?
      • mloda.zielarka Re: "tzw. zdrowe dzieci" czyli grubasy 12.09.12, 14:15
        u mnie było tak: jako dziecko jeździłam na wakacje na wieś do mojej babci. U niej jedzenie zupy wyglądało tak - gdy na talerzu została sama "woda" to babcia dokładała kluski a jak zostały same kluski to babcia dolewała zupy wink
        • paliwodaj Re: "tzw. zdrowe dzieci" czyli grubasy 12.09.12, 16:33
          ja tez juz rozne zboczenia jedzeniowe widzialam.
          Widzialam matke , ktora wkladala dziecko do zlewu, bo tam najlepiej jadlo.
          Widzialam babcie ktora wkladala dziecko do hustawki i wciskala jedzenie, duzo jedzenia w czasie hustania.
          Widzialam dzieci ktore nie mogly jesc ze strachu, bo jak nie tak jadly jak trzeba, rozlaly, jadly za wolno to matka sie darla a i potrafila uderzyc.
          WIele dzieci , ktore na spacerze , brudnymi rekami wcinaly wiele smieci jedzeniowych przywleczonych nie wiadomo po co do parku
    • koza_w_rajtuzach Re: "tzw. zdrowe dzieci" czyli grubasy 15.09.12, 12:10
      Upasione dzieci w wózkach.. Śmiać mi się chce jak słyszę takie teksty. Dzieci w Polsce są pasione, ale przeważnie później, na początku ich życia rodzice bardziej jakby pilnują wszelkich zaleceń dotyczących odżywiania. Dziecko idące ze szkoły z paczką chipsów to jest normalny, codzienny widok. Moja córka była pulchna jako berbeć, nawet bardzo pulchna, karmiona wyłącznie piersią do 7-ego miesiąca życia, a pomimo to miała wszędzie fałdki i pewnie wyglądała na zapasioną, choć nie była, skoro była gruba jeszcze przed rozpoczęciem dokarmiania. W wieku 18 miesięcy ważyła 15 kg, a na 2 lata 13,5, bo po odstawieniu od piersi schudła. Od dawna już jest z wagą i wzrostem na 50 centylu. Siostrzeniec też karmiony piersią, mały grubasek, teraz w wieku 2 lat szczupleje, a wiem, że jego matka zdrowo karmi, jest to dla niej bardzo ważne. Sąsiadka też długo piersią karmiła, jej córka 2 lata, grubasek, wiem, że do picia jej dzieci dostają wyłącznie wodę i czasem herbatkę, słodycz tylko w niedzielę, przynajmniej dotyczy to 6-latka, bo nie wiem jak z jedzeniem słodyczy przez młodszą córkę.
      Prawdę mówiąc dziecko w wózku ma prawo być okrągłe i nie jest to przeważnie wynik zapasienia. Problemem są starsze dzieci. Coraz częściej widuję kilkulatków bez rysów twarzy, wszystkie wyglądają tak samo, w każdej klasie szkoły podstawowej jest kilkoro takich dzieci, które ciężko od siebie odróżnić, bo nie widać za bardzo nic poza nadmuchanymi policzkami. Prawdziwa plaga. Pofałdowany maluszek w wózku to naprawdę norma.
      • marg-oooo Re: "tzw. zdrowe dzieci" czyli grubasy 16.10.12, 09:43
        Hmy tak czytam i czytam i nie mogę uwierzyć ile jadu jest w rodziacach szczupłych dzieci. Moje dziecko ma 5,5 miesiaca i wazy 9 kg a jest na samym nutramigenie i wodzie.
        Nie dostaje kleików, cukru itd. nic a nic, hehe robi z 6 kupek dziennie, zasuwa na brzuchu non stop jest mega aktywna i .....
        Oboje z mężem jesteśmy szczupli i bardzo wysocy ale do głowy nam nie przyjdzie zeby dziecku mleko ograniczyć. Czy te osoby pomyślały choć raz ze np u swojego szczupłego dziecka np nagle zabierają mu jedną butelke mleka bo tak...bo np nie mieściło by sie w jakiś centylach ech,,,no przykre. Jak słyszę ze mam córcie przetrzymywać mimo że jest głodna to od razu pytam tej osoby czy sobie też tak robi i czy jest wtedy szcześliwa- no chyba ze jest anorektykiem to ok jest szczęśliwasad:
        Mam koleżankę która mi docina ze córcia wazy za dużo az kiedyś przy rozmowie wyszło ze ona bardzo sie martwi ze jej córcią mało tyje i jest bardzo szczupła, no ale ludzie tacy dziwni są docinajac innym czują sie lepsi- ale czy tajk jestwinksmile
      • anusia_magda Re: "tzw. zdrowe dzieci" czyli grubasy 16.10.12, 13:33
        Koza, no są, są takie dzieci co jako niemowlęta wyglądają jak ludziki michelin czy jak to się tam pisze, parę załamań na rękach, polchna buzia smile moja alurat była wagowo na 75 centylu ale wzrostowo na 95 także widać było tylko poliki, część tych dzieci wyszczupleje ,ale są i takie przyklady ,( obok mnie ) że dziecko jako 1-2 miesięczne wyglądało akurat- chłopczyk, powiedziałbym że w sam raz, był na piersi, jadł ile chciał, ale potem jak zaczęło się dokarmianie to pochłaniał wszystko. I jak zobaczyłam go po paru miesiącach to już nie maił rysów twarzy, na bilansie dwulatka stwierdzono otyłosć, a mamusia dalej daje czekoladki, sałatki majonezowe, ogólnie on pochłania wszystko w parę sekund. Ale co zrobić, matka też od dziecka otyła i tak to juz pozostanie. to kwestia psychiki tzn. pozwalania na taki sposób karmienia.
    • anusia_magda Re: "tzw. zdrowe dzieci" czyli grubasy 16.10.12, 12:02
      Wystarczy pojechać nad polskie morze w lecie i zobaczyc na plaży dzieci, zgroza. Małe dziewczynki z oponami, małe dzieci otyłe... Wina rodziców, widzę co podają do jedzenia, szkoda że za to nie ma kar...
      • 1maja1 Re: "tzw. zdrowe dzieci" czyli grubasy 16.10.12, 12:22
        popieram, w tym roku pojechalismy nad polskie morze i rzeczywiscie masa otylych dzieci, ale zwykle ten sam widok przedstawiali rodzice.
      • monte.zuma1 Re: "tzw. zdrowe dzieci" czyli grubasy 23.10.12, 17:58
        Naga prawdasmile
    • ellenai1 Re: "tzw. zdrowe dzieci" czyli grubasy 23.10.12, 19:06
      Moje dziecko ma ponad roczek i jest uważany za grubaska, pyzię, pulpeta.

      Jest nadal na piersi, dwa razy może miał chrupkę kukurydzianą w łapce ( i to jak moja mama mu dała, oj tu wielka walka z moją mamą, bo to właśnie BABCIE by cały czas tuczyły dzieci jakimiś smazonymi lub słodkimi rzeczami 'bo się cieszy'), nie je żadnych słodyczy ( w tym słodkich jogurtów), nie dosładzam mu nic (cukru w ogole nie uzywam), nie używam soli przy przygotowywaniu posiłków (bo nawet sama staram się jeść w minimalnej ilości), dopajam wodą przegotowaną, nie korzystam z gotowych dań, z mięsa je tylko kurczaka (tak jak ja), owoc je tylko 1x dziennie. Gotuję mu na parze.

      Niestety czasem słyszę przykre uwagi, że dziecko otyłe i stuczone. Cóż, póki co nie chodzi, a że apetyt czasem ma na zdrowe rzeczy i w ogóle jest cycoholikiem, to mu tych rzeczy nie zabraniam. Od brokuła i cukinii czy dyni chyba nikt nie zyskał nadwagi.

Inne wątki na temat:
Pełna wersja