Polskie dzieci za granica..

17.09.12, 11:45
Widzac,ze wiele(wielu)z Was mieszka poza granicami Polski,zadam to pytanie tez na tym forum.
Do naszej corki(2,9)ja i maz mowimy po polsku,mala od jakiegos miesiaca rozgadala sie juz na dobre-po polsku oczywiscie(czasami wtraci jakies slowko po wlosku,liczy w obu jezykach..Po wlosku oglada bajki i slyszy na placu zabaw,w sklepie,na ulicy.itd.
Za kilka dni idzie do przedszkola a ja martwie sie,jak sobie tam poradzi...Bo nie wiem ile rozumie po wlosku(na placu zabaw na pytania odpowiada po polsku).
Nie chodzi mi o to,czy nauczy sie drugiego jezyka-bo wiem,ze tak,ale chcialabym wiedziec,czy na poczatku w przedszkolu nie bedzie czula sie odizolowana,ze nie bedzie mogla sie dogadac,upomniec o cos,itp.
Jak to bylo u Was?
    • camel3d Re: Polskie dzieci za granica.. 17.09.12, 11:50
      mysle, ze fajnie gdyby rozumiala jakies podstwaowe pojecia tylu choc, jesc, dzien dobry itd...nie musi mowic, wazne zeby wedziala
      reszta to kwestia opiekunek i procesu adaptacyjnego.
      Mlody mowil glownie po niemiecku..ale rozumial po polsku, poniewaz ja mowie do niego wylacznei po polsku. Kiey pojechalem do PL odiwedzic brata, pierwszy dzeic srednio...ale na drugi juz zaczal mowic to co sie nauczyl.. takze nie masz czego sie bac. Jezeli mala cokolwiek rozumie o da sobie rade..wazne, zeby opiekunki wiedzialy, ze jest dwujezyczna.
    • kazikss Re: Polskie dzieci za granica.. 17.09.12, 11:53
      Dzieciaki to bystre stworzenia, moja (tez wychowywana na obczyznie) ma co prawda dopiero 7 miesiecy i na razie ten problem nas nie dotyczy, ale mam w anglii znajomą nauczycielkę nauczania podstawowego (angielkę). W jej klasie trafiaja sie czasem polskie dzieci (lub np czeskie), ktore dopiero co przyjechaly do Anglii. Po angielsku znają w najelpszym wypadku "fuck" w najgorszym nic. I jak to bywa na poczatku nie jest na najlepsze przezycie na swiecie, sa troszke zamkniete w sobie, ale trwa to 3-4 miesiace, po tym czasie mowia po angielsku bez problemow, czesto lepiej niz ich rodzice. Pelna aklimatyzacja to maks pol roku.
      Nie masz sie czym przejmowac, a przy okazji twoje dzeicko bedzie znalo 2 jezyki.
      • camel_3d Re: Polskie dzieci za granica.. 17.09.12, 12:52

        > i. Po angielsku znają w najelpszym wypadku "fuck" w najgorszym nic.

        niezla klasa spoleczna jej sie trafia..
        • croyance Re: Polskie dzieci za granica.. 18.09.12, 16:24
          Jesli mowia 'fuck', to moze byc i upper class ... gorzej, jakby mowily 'serviette' i 'toilet' zamiast 'napkin' i 'loo' tongue_out
    • sole-luna Re: Polskie dzieci za granica.. 17.09.12, 11:58
      Chce jeszcze dodac,ze mala nie jest dzieckiem otwartym ,potrzebuje troche czasu,zanim sie do kogos przyzwyczai,polubi..Dlatego tym bardziej sie martwie sad
    • tijgertje Re: Polskie dzieci za granica.. 17.09.12, 12:04
      wiesz, na pewno malej bedzie trudniej, niz gdyby miejsowy jezyk miala obtrzaskany, ale w tym wieku sa dzieci, ktore nawet w jednym jezyku niewiele mowia. To, ze nie gada, to naprawde nie jest ogromny problem. Jesli rozumie, to sobie poradzi. a panim zrob sciage z podstawowych tekstow malej, jak chce pic, sikac czy cos w tym stylu, na pewno bedziesz wiedziec, jakich zwrotow uzywa najczesciej. sprobuj sie wczesniej skontaktowac z opiekunka grupy, moze ci podsunie jakies wskazowki, a przy okazji zobaczysz, jakie ma podejscie (bo jak ci powie, ze masz do dziecka przestac po polsku gadac, zeby moglo sie po wlosku nauczyc, to przedszkole od razu lepiej zmienic).
    • mikams75 Re: Polskie dzieci za granica.. 17.09.12, 15:15
      nic sie nie martw, szybko sie nauczy! Niektore dzieci w tym wieku tez nie bardzo potrafia mowic i tez musza nadrabiac. Naucz podstawowych slow typu siusiu, picie zeby umiala w potrzebie powiedziec i tyle.
      Moja poszla w wieku dwoch lat, niby osluchana z jezykiem obcym ale nic nie mowila. Po tygodniu uslyszalam, ze dziecko rozumie, po miesiacu ze wykonuje nawet skomplikowane polecenia i zaczyna mowic.
      • ola33333 Re: Polskie dzieci za granica.. 17.09.12, 17:56
        mysle, ze nie powinno byc problemu. Zauwaz, ze w Europie Zachodniej obcokajowcow jest masa.. Dzieci przychodzace do przedszkola bez znajomosci czesto sie zdarzaja. Wiec panie powinny miec doswiadczenie w tym kierunku.
    • zuzinkas Re: Polskie dzieci za granica.. 17.09.12, 17:55
      u mnie sytuacja troche inna bo mieszkam w ita, ale maz wloch, wiec slyszy wiecej po wlosku.. dodatkowo wloscy dziadkowie sa na miejscu i od 7miesiaca zycia chodzi do zlobka..
      mala ma teraz 2,5 roku, ja do niej po polsku raczej malo mowie bo w tyg pracuje (tyle co wieczorem) a w weekendy tyle co sie do niej czy brata zwracam no bo jak juz do meza no to po wlosku.. rozumie wszystko po polsku tylko ze w wiekszosci woli odpowiadac po wlosku.. w polsce jak sie z dziecmi bawila w piaskownicy to ona ich rozumiala ale odpowiadala po wlosku.. hihi..
      im wiecej do niej mowie to tym wiecej polskich slowek wrzuca pomiedzy wloskie ale sadze ze jakby ja w zlobku/przedszkolu polskim zostawic to dala by sobie rade od razu.. skoro twoja jednak bajki oglada, czy slyszy na ulicy wloski no i odpowiada na zadane pytania o tyle ze odpowiada po polsku to raz dwa zalapie.. ja bym sie wogole nie martwila..
      • sole-luna Re: Polskie dzieci za granica.. 17.09.12, 18:04
        zuzinkas napisała:
        skoro twoja jednak bajki oglada, czy slyszy na ulicy wloski no i od
        > powiada na zadane pytania o tyle ze odpowiada po polsku to raz dwa zalapie.. ja
        > bym sie wogole nie martwila..


        Dzieki!smile Moze mniej bym sie martwila,gdyby mala byla bardziej otwarta,gdyby szukala towarzystwa dzieci itp.A ona lubi wszystko robic SAMA,albo z kims kto robi tak,jak ona chce wink
        • zuzinkas Re: Polskie dzieci za granica.. 18.09.12, 13:11
          moze jeszcze ma ten wiek ze lubi sama sie bawic.. zobaczysz ze bedzie dobrze.. a wlasciwie to daj znac jak poszlo..
          a gdzie mieszkacie jesli moge zapytac?
          • eliszka25 Re: Polskie dzieci za granica.. 18.09.12, 13:38
            mysle, ze nie masz sie co martwic na zapas. w tym wieku wiele dzieci nawet we wlasnym jezyku niewiele mowi, wiec panie w przedszkolu "jezyk migowy" maja z pewnoscia opracowany do perfekcji wink. poza tym, jesli twoja coreczka kontakt z jezykiem jakis ma - bajki, plac zabaw, dzieci na podworku itd. to z pewnoscia rozumie co nieco.

            jak moj starszak szedl pierwszy raz, to tez sie balam, ale opiekunka powiedziala, ze nie mam sie co martwic, on sobie poradzi. no i poradzil sobie swietnie. bardzo wazne jest wlasnie podejscie opiekunek i dlatego porozmawialabym z nimi wczesniej. jesli maja podejscie takie, jak nasza, czyli "damy sobie rade, synek raz dwa sie rozgada", to bym sie nie przejmowala, bo tak z pewnoscia bedzie. jak pani podczas rozmowy bedzie "robic miny" i krecic nosem, to zastanowilabym sie nad poszukaniem innego przedszkola.

            jak juz ktos wyzej radzil, naucz mala kilku podstawowych zwrotow, typu pic, siusiu, tak, nie itp. tak, zeby naprawde umiala to w razie potrzeby powiedziec. swojego synka tez poduczylam takich podstawowych zwrotow i codzienni rano mu przypominalam, zwlaszcza o siusiu, bo dlugo mial z tym problemy.

            nie martw sie, w tym wieku dzieci chlona jezyk bardzo szybko i za pol roku w ogole pewnie nie bedziesz pamietac, ze mialas taki problem.
          • sole-luna Re: Polskie dzieci za granica.. 18.09.12, 16:29
            zuzinkas napisała:

            > moze jeszcze ma ten wiek ze lubi sama sie bawic.. zobaczysz ze bedzie dobrze..
            > a wlasciwie to daj znac jak poszlo..
            > a gdzie mieszkacie jesli moge zapytac?


            Na razie jeszcze siedzimy jeszcze w domu-przeziebione sad i czekamy na tel.z przedszkola panstwowego(czy zwolnilo sie jakies miejsce).Jesli nie,to od pazdziernika zaczniemy w prywatnym...
            Mieszkamy w Rzymie.A Wy?
      • ponponka1 Re: Polskie dzieci za granica.. 18.09.12, 16:00
        zuzinkas napisała:

        rozumie wszystko po polsku tylko ze w wiekszos
        > ci woli odpowiadac po wlosku.. w polsce jak sie z dziecmi bawila w piaskownicy
        > to ona ich rozumiala ale odpowiadala po wlosku.. hihi..


        To normalne. Towja corka nie mowi po polsku, ona tylko rozumie. Nie wiem co chcesz osiagnac ale jesli zaklezy ci by mowila po polsku to nie mozesz jej pozwolic mowic do ciebie po wlosku. Jedynie po polsku. Ale moze tego nie chcesz smile

        Do autorki, za rok, dwa bedzie mowila wiecej po wloslku niz po polsku. Dlaczego? Bo bedzie spedzala najbardziej aktywne godziny dnia w wloskim srodowisku. To normalne. I nic na to nie poradzisz bo po przedszkolu bedzie szkola....
        • zuzinkas Re: Polskie dzieci za granica.. 19.09.12, 15:02
          za dwa lata bedziesz pewnie dawac autorce takie rady jak mnie.. no bo normalne ze dziecko urodzone w ita, tutaj mieszkajace, uczeszczajace do zlobka/przedszkola/szkoly, bedzie z czasem mowilo glownie w jezyku kraju w ktorym mieszka.. i to bez wzgledu czy oboje rodzice czy tylko jedno sa polakami..
    • illegal.alien Re: Polskie dzieci za granica.. 18.09.12, 13:48
      Moje dziecko jest trojjezyczne (na tyle, na ile niespelna dwulatka moze byc w ogole 'jezyczna' wink).
      do zlobka poszla w wieku 13 miesiecy, nie mowila w zasadzie nic w zadnym z jezykow (no, jakies podstawy - tata, u-u na psa i ammmmmmmm na jedzenie). Miala jednak kontakt z jezykiem tutejszym zanim poszla do zlobka, wiec rozumiala go rownie dobrze co polski i trzeci jezyk obecny w naszym domu.
      Teraz gada we wszystkich trzech jezykach, panie mnie czasem pytaja, co to jest 'oglopis' (dlugopis) albo 'kedki' (kredki).

      Na Twoim miejscu zadbalabym o to, zeby dziecko jak najwiecej mialo kontaktu z jezykiem, w ktorym bedzie sie porozumiewac w przedszkolu - zeby rozumialo, co sie do niego mowi i zeby nie bylo szoku. A to, jak piszesz, juz robisz - wiecej juz chyba zbyt wiele zrobic nie mozesz smile
      No i tym, ze dziecko nie jest 'hop, do przodu' bym sie bardzo nie martwila - wiele dzieci tak ma, niezaleznie od jezyka.
    • madzia.7 Re: Polskie dzieci za granica.. 18.09.12, 14:24
      nawet jak bedzie ciezko na poczatku to szybko to minie
      moj syn poszedl do przedszkola jak mial nie cale 2 lata..tez nie znal jezyka obcego..ale szybko sie zaklimatyzowal..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja