Problem z przedszkolem

17.09.12, 23:30
Moja trzyletnia córeczka poszła od września do przedszkola. Pierwsze cztery dni były super ale w piątek mała na widok Pani w przedszkolu wpadła w histerię, trzymała się mnie rękami i nogami i prosiła żebyśmy stamtąd wyszły. Mówi że Pani krzyczy na dzieci-na nią podobno nie ale na inne dzieci. Próbowałam jeszcze kilka razy przekonać ją żeby poszła do przedszkola ale bez skutku. Dziś zaczęła sobie śpiewać "Beksalala w kącie stała", pytam gdzie to słyszała a Ona mówi że w przedszkolu Pani tak śpiewała. Opowiedziała mi że chłopiec płakał bo tęsknił za mamą a Pani postawiła go w rogu i kazała dzieciom na niego wołać beksalala w kącie stała. Cały czas o tym myślę, w głowie mi się nie mieści żeby Pani mogła tak zrobić ! Czy trzyletnie dziecko może coś takiego wymyślić ???
    • annubis74 Re: Problem z przedszkolem 17.09.12, 23:38
      jeśli Mała nie ma innego źródła inspiracji dla takiej opowieści to obawiam się, że to może być prawda - radziłabym to skonfrontować z innymi rodzicami, a jesli histora się potwierdzi iść do dyrektorki, to niedopuszczalne aby takim sposobem "oswajać" dzieci z przedszkolem
    • mloda.zielarka Re: Problem z przedszkolem 17.09.12, 23:51

      to jest poniżanie, upokarzanie i ośmieszanie małego człowieka.
      Zwrócić trzeba też uwagę na to czego ta nauczycielka uczy dzieci które stoją i śpiewają koledze piosenkę.
      Jeśli to prawda, że to ta pani kazała im śpiewać. Bo może być tak że jedno dziecko zaczęło śpiewać zasłyszaną gdzieś piosenkę a reszta zaczęła mu wtórować ale tu znów pojawia się osoba pani nauczycielki która powinna w tym momencie wkroczyć z interwencją coś na zasadzie że kolega jest smutno bo......
      Młody mój suwaczek
      Młodszy mój suwaczek
    • mamatin Re: Problem z przedszkolem 17.09.12, 23:53
      Cały czas o tym myślę, w głowie mi się nie mieści żeby Pani mogła t
      > ak zrobić ! Czy trzyletnie dziecko może coś takiego wymyślić ???

      straszne, ale mnie to aż tak bardzo nie dziwi, mam umiarkowane zaufanie do CIOć. Ja małej wierzę.
      • bbuziaczekk Re: Problem z przedszkolem 18.09.12, 07:57
        Ja bym to zglosila. Poszlabym do dyrektorki i opowiedziala to samo co napisalas tutaj.
        Ja przedszkolankom do konca nie ufam bo wcale swiete i milusie nie sa jak sie wydaje. Napatrzylam sie kieys za zachowanie takich Pan na sali zabaw gdzie bylam z moim dzieckiem to az mi sie slabo zrobilo.
        Wiec cos prawdy moglo w tym jednak byc co mowila mala.
        No ale moglo to nie do konca tez tak byc jak ona opowiadala bo dzieci w tym wieku czesto oszukuja i nie mowia prawdy albo fantazjuja i opowiadaja glupoty.
        Np moj 3 latek wczoraj wrocil 1 dzien z przedszkola i mowil ze obiadu nie jesli bo zabraklo w sklepie warzyw i Panie nie kupily i nie bylo wogole obiadu suspicious
    • 2plusik Re: Problem z przedszkolem 18.09.12, 08:06
      Okropne sad
      Mój Syn nigdy nie przyniósł takich rewelacji z przedszkola, dlatego nie wiem jakbym zareagowała (czy uwierzyła). Ale obawiam się, że to może być prawda i będziesz musiała zadziałać.
      • foxanka Re: Problem z przedszkolem 18.09.12, 12:07
        Jestem przekonana, że dziecko gdzieś "piosenkę" usłyszało jak nie od Pani to od innego dziecka.
        Wydaje mi się, że wszystkie elementy tej historii są prawdziwe, pytanie tylko czy całość nie została przejaskrawiona?
        Pogadałabym z innymi rodzicami i poszła do dyrektorki. Musi się jakoś odnieść do sprawy. Jej reakcja też powinna być wiele mówiąca.
    • mamaolki-fasolki Re: Problem z przedszkolem 18.09.12, 12:46
      Zgłosiłam w przedszkolu że Ola nie będzie chodzić do końca tygodnia, spróbuję w tym czasie porozmawiać z innymi rodzicami. Sama już nie wiem co o tym myśleć, wczoraj się pół dnia naprodukowałam, żeby wytłumaczyć dziecku, że tak nie wolno mówić i dlaczego. Dziś jak próbowałam ją jeszcze podpytać to mi mówi, że Pani tak nie wołała bo jej powiedziała (Ola), że tak nie wolno bo chłopiec tęskni za mamą i nie można na niego wołać beksalala i Pani przestała i dzieci też. I pyta czy dobrze zrobiłasmile
      Jedno jest pewne, w domu tego nie usłyszała i nawet pytała mnie co to jest beksa.
      Nie wiem ile w tym wszystkim prawdy ale nie mam już zaufania do tego przedszkola. Ola mnie pyta parę razy na dzień czy jest grzeczna i zapewnia, że w przedszkolu jest bardzo grzeczna chociaż wcale jej o to nie pytam. I codziennie mi powtarza, że na nią nigdy, przenigdy Pani nie krzyczała a też ją o to nie pytam i zastanawia mnie to bardzo. W nocy zaczęła się budzić z płaczem no i strasznie broni się przed przedszkolem.
      Jeśli nie uda mi się jej przenieść do innej grupy to będziemy zmieniać przedszkole.
      Tak niestety nawet najbardziej chętne i odważne dziecko można zrazić do przedszkola.
      • mamaolki-fasolki Re: Problem z przedszkolem 26.09.12, 21:35
        Dziewczyny co byście zrobiły w sytuacji gdy przyprowadzacie swoje dziecko do przedszkola a zza drzwi słyszycie: no szlak człowieka trafia jak ktoś stale wchodzi! Bo mnie właśnie szlak trafił.
        • aniasa1 Re: Problem z przedszkolem 26.09.12, 21:40
          no szlak człowieka trafia jak ktoś stale wchod
          > zi! Bo mnie właśnie szlak trafił.
          ???? Ktos tak powiedzia do Ciebie? nie rozumiem. Opisz lepiej
          • mamaolki-fasolki Re: Problem z przedszkolem 26.09.12, 21:53
            Sytuacja wyglądała tak, że przyszłyśmy do przedszkola po tygodniu nieobecności bo postanowiłam spróbować jeszcze raz. Dziecko cały tydzień nastawiałam pozytywnie do przedszkola i generalnie obyło się bez wielkich scen w szatnismile Akurat w przedszkolu Pani zaczęła rytmikę i grała na fortepianie. Dałam córkę na ręce jednej z Pań, która akurat kręciła się w szatni i weszły do sali. Jak tylko drzwi się za nimi zamknęły to słyszę: Cisza! Spokój! Zaczynamy jeszcze raz bo beksy przyszły! No szlak człowieka trafia jak ktoś stale wchodzi!
            Miałam ochotę wejść i zabrać dziecko!
            • semi-dolce Re: Problem z przedszkolem 26.09.12, 21:57
              I co? Nie weszłaś i nie zabrałaś po takim tekście?
              • gootica Re: Problem z przedszkolem 26.09.12, 22:21
                taaa, najlepiej na forum się uzewnętrzniać i szukać porady u innych...mnie też SZLAG trafia jak czytam takie głupoty
                • mamaolki-fasolki Re: Problem z przedszkolem 26.09.12, 23:11
                  A ktoś cię zmusza do czytania?
              • mamaolki-fasolki Re: Problem z przedszkolem 26.09.12, 23:10
                Nie weszłam bo byłam tak wściekła że awanturę bym tam zrobiła. Przeszłam się trochę żeby ochłonąć i poszłam do dyrektorki, powiedziałam jak było. Dyrektorka zareagowała bardzo w porządku ale oczywiście Panie się wszystkiego wyparły. Wyszło na to że jestem przewrażliwioną matką i w dodatku słyszę głosysmile
                • aniasa1 Re: Problem z przedszkolem 26.09.12, 23:24
                  > Nie weszłam bo byłam tak wściekła że awanturę bym tam zrobiła. Przeszłam się tr
                  > ochę żeby ochłonąć i poszłam do dyrektorki, powiedziałam jak było.

                  Gratuluje cierpliwosci i opanowania.
                  • mamaolki-fasolki Re: Problem z przedszkolem 26.09.12, 23:36
                    Jak o tym pomyślę to sama się dziwię i teraz żałuję że nie weszłam od razu, może by się tak głupio nie tłumaczyły. Niestety moja córka pewnie bardziej by to przeżyła a tak to widzę, że nie specjalnie zwróciła na to uwagę co mnie akurat cieszy.
                    Problem zgłosiłam, Panie się nie przyznały i co tu jeszcze można zrobić?
            • silje78 Re: Problem z przedszkolem 28.09.12, 08:25
              jeśli naprawdę padają takie teksty to należałoby rozważyć zmianę przedszkola i nagłośnienie sprawy w miejscu zamieszkania (chodzi mi o beksę itp).
              co do irytacji pani, że dzieci są przyprowadzane podczas rozpoczętych zajęć to się nie dziwię, choć można to powiedzieć inaczej i skierować do konkretnego rodzica.
              u nas zajęcia rozpoczynają się o 9, dzieci w przedszkolu powinny być do 8, czasami córka przychodzi później, ale dzień wcześniej (lub rano) informuję o tym nauczycielkę i młoda przychodzi do przedszkola po zjedzeniu śniadania w domu. tak żeby nie dezoraganizować zajęć, w których uczestniczą inne dzieci.
              dziwi mnie, że po usłyszeniu, że twoje dziecko to beksa nie weszłaś ponownie do sali i nie wyraziłaś swojej opini tam zamiast pisać na forum. chyba każdy rozsądny czowiek ci przyzna, że to nie jest normalne zachowanie i powinnaś interweniować. więc pewnie brakuje ci odwagi do rozmowy za nauczycielką (co akurat dziwi skoro sprawa tyczy poniżania twojej córki) albo sytuacje są wymyślone. jakoś trudno mi uwierzyć, że matka poniżanego dziecka rozpisuje się na forum zamiast zalatwić problem w miejscu jego powstania.
              • mamaolki-fasolki Re: Problem z przedszkolem 28.09.12, 09:05
                Tak jak pisałam, żałuję że nie weszłam od razu ale wiązałoby się to z awanturą na 100%. Rozmawiałam z dyrektorką i nauczycielkami, dziecko z przedszkola zabrałam. No nie wiem co jeszcze mogłam zrobić. Moja mała nie był poniżana w tym przedszkolu, te sytuacje dotyczyły innych dzieci. Tego, że przyszły beksy raczej nie zarejestrowała bo dopiero co weszła do sali, inne dzieci też im płakały jeszcze zanim moja weszła do sali więc stąd te beksy w liczbie mnogiej. Przyprowadzasz zestresowane dziecko do przedszkola, tłumaczysz, przekonujesz. Wejdzie w końcu do sali a tu mama wpada i je zabiera. Jakie rozwiązanie jest lepsze?
                To że się coś na forum napisze chyba nie wyklucza innych działań w przedszkolu, prawda? Chciałam usłyszeć opinię innych rodziców w tej sprawie i tyle. Pewnie można to było inaczej załatwić choć skutek byłby ten sam. Wątpię żeby jakaś matka zostawiła dziecko w przedszkolu po czymś takim. Ten budynek, w którym jest grupa mojej małej jest zupełnie oddzielony od głównego budynku przedszkola i chyba dlatego panie pozwalają sobie na takie zachowania. W głównym budynku jest cisza i spokój, dzieci nie płaczą tak jak w naszej grupie ale tak jest dyrektorka za ścianą i cała reszta personelu.
        • agnieszka77_11 Re: Problem z przedszkolem 27.09.12, 09:51
          Tak powiedziała przedszkolanka?
          • mamaolki-fasolki Re: Problem z przedszkolem 27.09.12, 20:20
            Przedszkolanka albo babka od rytmiki.
    • aleksandra1357 Re: Problem z przedszkolem 26.09.12, 23:42
      Kijem Wisły nie zawrócisz.
      To co opisujesz, to tzw. lajf. Przedszkolanki takie były, są i będą. Rozmowy z dyrekcją nic tu nie zmienią, personelu raczej nie zmieni.
      Ja to w sumie ciągle jestem rozdarta: czy zabierać dziecko z przedszkola, trzymać w domu, zbierać na jakieś montessori, czy też nie trzymać pod kloszem i wrzucić między te rekiny. W końcu przez całe życie będzie między różnymi ludźmi, niech się przyzwyczaja uncertain

      • mamaolki-fasolki Re: Problem z przedszkolem 26.09.12, 23:57
        Ja mam to samosmile Miotam się już tak prawie miesiąc i w końcu postanowiłam, że jeszcze raz spróbujemy ale te babska mi tak ciśnienie podniosły że jednak zmieniłam zdanie... Teraz jeszcze muszę iść wypisać ją z tego państwowego przybytku. Najgorsze jest to, że nawet rodzice którzy byli w podobnej sytuacji jak ja (jedną mamę to babka od rytmiki prawie z sali wyrzuciła) nic głośno nie powiedzą, między sobą tylko rozmawiają. Gdyby nas było więcej to pewnie dałoby się coś zrobić.
        • silje78 Re: Problem z przedszkolem 28.09.12, 08:27
          "jedną mamę to babka od rytmiki prawie z sali wyrzuciła"
          nie usprawiedliwiam "babki od rytmiki" , ale zastanawia mnie co rodzice robią na rytmice dzieci, że jest ona zmuszona wypraszać ich z sali?
      • annubis74 Re: Problem z przedszkolem 27.09.12, 12:38
        przedszkolanki są różni - tak jak różni są ludzie w ogóle, montessori to tylko metoda (XIX wieczna stworzona na użytek pracy z dziećmi upośledzonymi) która od kilku at (i słusznie) jest na topie. Ale w takich przedszkolach też pracują tylko ludzie.
        Masz rację, w życiu dziecko będzie musiało zmierzyć się z różnymi sytuacjai, poradzić sobie w kontakatch z różnymi ludźmi. Oczywiście należy reagować jeśli ktoś eweidentnie zachowuje się niewłąściwie w stosunku do naszego dziecka, ale bez przesady nie bądźmy takie przewrażliwione i nie uczmy dzieci przewrazliwienia
    • zaba-ryba Re: Problem z przedszkolem 27.09.12, 01:14
      Nasze dziecie (obecnie jest pierwszoklasista) przez pierwszy tydzien uwielbialo przedszkole, nie bylo zadnych problemow. Potem nie bylo juz tak fajnie... "Pani krzyczala i bila dzieci" uncertain zrobilem maly wywiad wsrod rodzicow, syna wzilem "pod wlos" i okazalo sie ze to nie prawda. Wolal siedziec w domu, a przedszkole po tym tygodniu mu sie znudzilo, troche wymyslil troche z bajek wyniosl i sklecil calkiem niezla, wiarygodna historyjke wink.
      • mamaolki-fasolki Re: Problem z przedszkolem 27.09.12, 07:05
        To mały spryciarzsmile Niestety jak ja rozmawiałam z rodzicami to jedna mama mówi: tam jest jak w wojsku, Pani krzyczy na dzieci i rozstawia po kątach. Druga mama mówi, że jak uchyliła troszkę drzwi do sali bo chciała sprawdzić czy jej dziecko już się uspokoiło i co robi to Pani się rozdarła na całą salę: niech ktoś weźmie tą matkę!
        Od zawsze tak było i pewnie będzie jeśli rodzice z tym czegoś nie zrobią.
        • mondovi Re: Problem z przedszkolem 27.09.12, 10:50
          Krzyków - żeby było jasne nie popieram, ale "rozwalania" zajęć też nie - wchodzisz w trakcie rytmiki i przerywasz - niedobrze. Podglądanie dzieci przez uchylone drzwi - też niefajny pomysł - jedno zobaczy mamę i do niej pobiegnie, reszta się poryczy, bo mama mu sie przypomni.
        • annubis74 Re: Problem z przedszkolem 27.09.12, 23:26
          ok, nie podoba ci się to przedszkole i trochę szukasz na nie "haków". Może rzeczywiście poszukaj innego, jeśli masz się w kółko nakręcać tym, ze sie dziecku krzywda dzieje.
          Z drugiej strony mam wrażenie, ze trochę przesadzasz - co innego wyśmiewanie czy ponizanie dzieci (o czym pisałaś a początku), a co innego kary lub podniesiony głos. Niestety są dzieci, które trzeba dysyplinować i chociaż moze krzyk nie jest środkiem którym nalezy się chwalić - to jest w uzyciu i czasem działa, podobnie jak kary wobec dzieci, które się nie potrafia zachować - a takie też sa.
          • mamaolki-fasolki Re: Problem z przedszkolem 28.09.12, 07:16
            Bardzo mi zależało na tym właśnie przedszkolu i pewnie dlatego dopiero teraz zdecydowałam się zabrać dziecko do innego. Nie szukałam na przedszkole "haków", wręcz przeciwnie. Wiedziałam, że Pani krzyknie, że mają kary i siedzą na dywanie itp. Nie widziałam w tym nic złego, w domu też czasem krzyknę i też mała za karę siedzi na dywanie. Ale właśnie poniżanie dzieci już nie jest ok. Jedno się z drugim wiąże, najwyraźniej Panie mają taki styl wychowywania maluchów. Pani rytmiczka też nie powinna swojej złości okazywać przy dzieciach. Za rok znowu spróbujemy z państwowym przedszkolem.
            • annubis74 Re: Problem z przedszkolem 28.09.12, 10:04
              ja przed posłaniem przeprowadziłam wywiad, zasięgnęłam opinii, byliśmy obejrzeć przedszkole, porozmawiać z paniami. Jak rozumiem zrobiłaś to samo, dziwne, ze wcześniej nie usłyszałaś negatywnych opinii o przedszkolu i nauczycielce. Oczywiście masz prawo do swoich wyborów i decyzji, nie musisz się z nich tłumaczyć, ale z Twoich późniejszych postów mam wrażenie że negatywnie nastawiłaś się do przedszkola i później się już trochę nakrecałaś.
              Ja staram się patrzeć na to z dwóch stron jako nauczyciel (mimo, ze nie pracuję z dziećmi) i jako rodzic i jestem zdziwiona tym, że oczekiwania rodziców wobec przedszkolanek są duzo wyższe niż wobec samych siebie
              • mamaolki-fasolki Re: Problem z przedszkolem 28.09.12, 13:27
                Byłam obejrzeć przedszkole, rozmawiałam z paniami ale opinii na temat przedszkoli w tym mieście niestety nie znałam bo mieszkam tu od niedawna i na dodatek nie znałam tu nikogo kto by miał dzieci w wieku przedszkolnym. A nasza Pani przyszła z innego oddziału. Wiadomo, że różnie można trafić, np. znajomej córkę panie w przedszkolu zamknęły do łazienki bo płakała i dzieci rozpraszała a dla rodziców były bardzo miłe i nikt by się nie spodziewał takiego zachowania. Ja pracuję na co dzień z dziećmi i za takie zachowanie wyleciałabym z pracy jeszcze tego samego dnia i słusznie.
    • ciotka.aka Re: Problem z przedszkolem 27.09.12, 10:22
      oczywiście zareagowałabym na pewno (zachowanie skandaliczne) - jedno mnie zastanawia - dlaczego pędem do dyrektora/dyrektorki? Ja zdania, że należy zachować kolejność - zacząć od rozmowy z wychowawczynią w przedszkolu, gdyby to nie pomogło kolejny szczebel - jej przełożona. Z opisu wynika, że zachowanie tej Pani to grubsza sprawa (mam na myśli także relację z rodzicami). Z drugiej strony czy te dzieci były przyprowadzone w godzinach kiedy odbywa się już podstawa programowa, czy w czasie przeznaczonym na przyprowadzanie dziecka? Chyba bym nie chciała gdyby w czasie zajęć co chwilę ktoś kręcił się i robił zamieszanie (proszę nie uznawać tego za próbę usprawiedliwienia wychowawczyni). Ostatecznie zawsze można zwrócić się do kuratorium oświaty - jeśli jest tak jak opisujesz to chyba taka osoba nie powinna zajmować się dziećmi.
      • mamaolki-fasolki Re: Problem z przedszkolem 27.09.12, 22:07
        Masz rację, że najpierw powinno się rozmawiać z nauczycielką ale w nerwach się czasem nie pomyśli. Do dyrektorki poszłam z zamiarem przeniesienia dziecka do innej grupy, jednak rozmowa tak się potoczyła, że powiedziałam jakie mam zastrzeżenia do wychowawczyni i opowiedziałam o tej sytuacji. Oczywiście do przewidzenia było, że się Panie wyprą wszystkiego ale, że tak głupio się będą tłumaczyć to mi nie przyszło do głowy. Wciskały mi kit że piosenki uczyły. Gdybym porozmawiała z nauczycielką to pewnie bardziej by się pilnowały jak rodzice mogą być jeszcze w szatni i na tym koniec.
        Dziecko faktycznie przyprowadziłam jak już rytmika się zaczęła- nie wiedziałam, że akurat będzie a nie miałam możliwości trzymać dziecka 15 minut w szatni aż się zakończą zajęcia bo byłby ryk. Z przedszkolankami od początku byłam umówiona, że przyprowadzam małą później. W szatni była jedna z Pań i bez żadnych cyrków i wielkiego płaczu zaniosła córkę do sali. Reakcja tej Pani była raczej nieadekwatna do sytuacji.
        Po rozmowie z dyrektorką Pani prosiła, żeby dać im jeszcze szansę, ok. Przychodzę po dziecko, w szatni wychowawczyni, która przychodzi na drugą zmianę udaje, że mnie nie widzi. Mówię dzień dobry, odpowiada tylko pomoc wychowawcy, do widzenia- to samo. Pani się po prostu obraziła bo już jej koleżanki doniosły. W zasadzie to mnie rozśmieszyła tym zachowaniem. Teraz córka zaczęła chodzić do innego przedszkola, cieszy się, nawet wieczorem chciała pójść do przedszkolasmile i pierwszy raz idąc do przedszkola nie było wrzasków i błagania żeby ją wypisać chociaż nikt się z nią tam specjalnie nie cacka.


        https://www.suwaczki.com/tickers/km5sy2v4hkzglqm8.png
        • ciotka.aka Re: Problem z przedszkolem 27.09.12, 22:46
          fajnie, że córka zadowolona. Z twojego postu wynika, ze naprawdę nieodpowiednia osoba jest na nieodpowiednim miejscu. Dzieci szkoda...
          • mamaolki-fasolki Re: Problem z przedszkolem 28.09.12, 07:31
            Też się ciesze i żałuje, że wcześniej jej nie przeniosłam. Za rok będę chciała znowu posłać ją do państwowego przedszkola, mam nadzieję że już nie będzie takich historii. Sporo mam na podwórku opowiada o przedszkolach swoich dzieci więc będzie łatwiej wybrać jakieś fajne.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja