opiekunka z własnym dzieckiem

IP: *.dynamic.chello.pl 18.09.12, 13:09
Witam
poszukuję aktualnie opiekunki do mojego dwulatka i znalazłam ciekawą ofertę mamy również 2-latka, która podjęłaby się opieki nad dwójką dzieci.
Zastanawiam się jednak, czy byłoby to dobre dla mojego synka.
Z góry bardzo dziękuję za rady.
Pozdrawiam
M
    • Gość: tuszeani Re: opiekunka z własnym dzieckiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.12, 14:09
      Również zastanawiałam się nad takim rozwiązaniem. Widzę zarówno wady jaki i zalety, może coś Cię z tego zainspiruje do własnej odpowiedzi, bo uważam że każdy na własny rachunek musi rozważyć co dla niego istotne.

      Zalety:
      - Uspołecznianie dziecka,
      - Większe możliwości wymyślania zabaw (pod warunkiem że opiekunka jest kreatywna a nie tylko "pilnuje" dzieci).

      Wady:
      - Co w przypadku choroby jednego dziecka? Trzeba mieć z góry dogadane którym dzieckiem w takiej sytuacji zajmuje się opiekunka, a które musi zostać z rodzicami.
      - Trudności techniczne przy spacerach jeśli oboje dzieci używa wózka.
      - Różne rytmy dnia do uspójnienia, różne metody wychowawcze, różne przyzwyczajenia.

      Według mnie zalety takiego rozwiązania są olbrzymie, ale dla mnie wadą nie do przeskoczenia była kwestia organizacyjna w przypadku choroby jednego z dzieci. Pozostałe wady nie miały dla mnie większego znaczenia (tzn. uważam że da się dzieci do siebie wzajemnie dostroić pod względem przyzwyczajeń a co do metod wychowawczych to ma to sens pod warunkiem dojścia do porozumienia przez trzy zainteresowane strony).
      • Gość: Monika K Re: opiekunka z własnym dzieckiem IP: *.dynamic.chello.pl 18.09.12, 15:18
        dzięki za odpowiedź
        tutaj dochodzi jeszcze ten aspekt że to drugie dziecko jest właśnie tej Pani opiekujnki, może nie napisałam tego jasno?
        • anula36 Re: opiekunka z własnym dzieckiem 18.09.12, 15:38
          problem co zrobic kiedy zachoruje dziecko opiekunki / lub wasze wciaz aktualny. Zabierze twoje zdrowe do wlasnego chorego? nie przyjdzie zeby zostac ze swoim? i vice versa.
          • verdana Re: opiekunka z własnym dzieckiem 18.09.12, 17:13
            To jest bardzo trudny problem, bo w razie choroby własnego dziecka nie masz opiekunki. Wątpię, czy zaryzykuje zarażenie własnego - poza tym, jeśli Twoje dziecko bedzie potrzebowało w chorobie wiecej uwagi, to czy bedzie w stanie poświecić mu czas kosztem swojego? W odwrotnej sytuacji jest jeszcze gorzej - w razie choroby dziecka opiekunki Twoje nie tylko się zarazi, ale prawdopodobnie nie wyjdzie na spacer i nie będzie miało dostatecznej opieki. Trudno nie nosić własnego, źle czującego sie dzieka, bo drugiemu dziecku się nudzi - nawet rodzice w tym wypadku mają problem i sadzają zdrowe na pół dnia przed telewizorem, dając mu bułkę z parówką na obiadsmile
            Ale przypuśćmy, zę dzieci sa zdrowe. Czy opiekunka będzie obiektywna? Co zrobi, gdy dzieci sie pobiją? Co zrobi, jesli winne będzie Twoje dziecko - stanie ostro w obronie własnego (to moze być problem), zlekcewazy sprawę - Twoje dziecko jest źródłem dochodu, wiec mu więcej wolno? (to jest bardzo powazny problem). A co zrobi, jesli zawini jej dziecko? Czy będzie w stanie tak samo pocieszać swoje i obece dziecko, tak samo zwracać uwagę?
            Ja bym przy dwulatku, który nie umie jeszcze dobrze opowiadać, nie ryzykowała, chyba, ze bardzo dobrze zna sie opiekunkę. Przy dziecku starszym 3-4 letnim, które opwie, co szie działo, bałabym się tylko chorób - przy mlodszym nierównego traktowania dzieci.
            • ophelia78 Re: opiekunka z własnym dzieckiem 18.09.12, 22:52
              >Ja bym przy dwulatku, który nie umie jeszcze dobrze opowiadać, nie ryzykowała, chyba, ze >bardzo dobrze zna sie opiekunkę. Przy dziecku starszym 3-4 letnim, które opwie, co szie >działo, bałabym się tylko chorób - przy mlodszym nierównego traktowania dzieci.

              W pełni się zgadzam.
              • dianaro Re: opiekunka z własnym dzieckiem 19.09.12, 09:26
                Nie uważam tego za dobre rozwiązanie - dziecko 2-letnie nie potrzebuje aż takiego kontaktu z drugim dzieckiem, aby przebywało z nim codziennie. Wymaga większej uwagi oraz czasu, co przy dwójce mogłoby stanowić kłopot. Dochodzi również kwestia chorób i sposobu traktowania Twojego dziecka i dziecka opiekunki. Kiedy szukałam Pani do opieki, zgłosiło się kilka mówiąc że ma również swoje dziecko i chętnie się zaopiekuje moim, ale w swoim domu/mieszkaniu - i jeszcze ja miałam przywozić do nich swojego syna. Od razu dziękowałam za taką opiekę.
                • annubis74 Re: opiekunka z własnym dzieckiem 19.09.12, 10:01
                  akurat kwestia towarzystwa 2 dziecka wydaje się być sporym plusem, natomiast kwestia organizacji w przypadku choroby (jednego lub drugiego jest istotna). istnieje jeszcze jedno niebezpieczeństwo - kobieta siedzi w domu ze swoim dzieckiem ale chce sobie przy okazji dorobić (nie ma w tym nic złego) pytanie tylko czy Twoje dziecko nie będzie traktowane trochę jak piąte koło u wozu. Ale to kwestia indywidualnego dogadania się i podejścia danej opiekunki.
            • ciociacesia ja byłam bardzo zadowolona 19.09.12, 10:58
              ale:
              dzieci byly w roznym wieku - moje 6 mies, opiekunki prawie 2 lata
              w razie choroby bylo jasne ze sama biore swoje pod opieke/załatwiam opieke alternatywną jesli chore jest dziecko opiekunki. tamten chłopczyk chory była raz, do tego opiekunka raz chora była, moje dziecko tez raz chore w ciagu pół roku
              • azomim Re: ja byłam bardzo zadowolona 20.09.12, 09:30
                Ja jak ciociacesiawink
                Byłam bardzo zadowolona, różnica wieku między dziećmi- 1,5 roku (moje młodsze).
            • mikams75 Re: opiekunka z własnym dzieckiem 19.09.12, 11:34
              ja mialam taka opiekunke, ale jej synek byl juz sztarszy.
              Co do chorob mialysmy ustalone, ze dzieci i tak sie juz pozarazaly zanim byly objawy, wiec zapewne przechoruja razem i opiekunka byla gotowa brac moje chore pod warunkiem, ze dziecko w miare dobrze sie czuje i nie ma goraczki. Natomiast jesli jej bylo chore to ja mialam decydowac, czy daje czy nie. Stwierdzilam, ze zobacze jaka to choroba choc zakaznymi juz by sie moje dziecko wczesniej zarazilo i tak. Na szczescie poza sporadycznym katarem czy kaszlem zazwyczaj u obojgu na taz nie bylo klopotow i opieke mialam stala.

              Warto ustalic kwestie urlopow i wolnych dni np. z jakim wyprzedzeniem musicie sie nawzajem informowac.
              Ja mialam umowe z lokalnym stowarzyszeniem rodzicow i opiekunka nie mogla mi z dnia na dzien odmowic, bo ma jakis tam termin czy cos do zalatwienia.
              W ciagu roku poprosila mnie chyba 2 razy o wolny dzien/pol dnia na swoje sprawy, z duzym wyprzedzeniem. Stowarzyszenie gwarantowalo mi w razie czego opiekunke zastepcza ale nie korzystalam, bo moje dziecko potrzebowalo dlugiego czasu na adaptacje.

              Ja bylam zadowolona z takiej opieki. Ale bylo 3 lata roznicy miedzy dziecmi ale mimo tego dzieciaki sie uwielbialy. Jej synek byl juz samodzielny, czesto ustepowal jak mloda sie upierala, wiec nie byl faworyzowany. Mysle ze wsrod rownolartkow to moze byc trudniejsze.
    • mimka23 Re: opiekunka z własnym dzieckiem 19.09.12, 13:15
      A ja od drugiej strony napiszętongue_out Byłam taką opiekunką przez 2 lata. Mój syn miał 1,5 roku, gdy zaczęłam się opiekować dzieckiem w wieku 12 miesięcy. Mój synek już chodził za rękę, więc idąc na spacer trzymałam swojego za rękę, a drugą prowadziłam wózek z podopiecznym. Szłam z nimi do parku, który jest dość blisko i tam obydwoje mogli sobie szaleć. Moja mama strasznie ubolewała, że tamten sobie jedzie a mój musi chodzić, ale nie minęło pół roku i podopieczny odmówił korzystania z wózka i zaczęliśmy chodzić we trójkę. Torba z potrzebnymi rzeczami przewieszona na skos i obie ręce miałam dla dzieci. Co do chorób, umówiliśmy się z rodzicami wstępnie, że będziemy traktować chłopaków jak rodzeństwo, czyli jeśli Maciek jest chory, to przywożą go do mnie i ja nie mam pretensji że zarazi mojego, podobnie było w analogicznej sytuacji. Mój prawie nigdy nie chorował pierwszy, ale kilka razy załapał od Maćka. No to chorowali razem i przynajmniej było im raźniej. U nas z takiej opieki wynikały same plusy, nawet jeśli chodzi o nabranie odporności, bo aktualnie chłopaki nie chorują (mam wciąż kontakt z podopiecznym, więc wiem). Ale wszystko zależy od chęci i właściwej organizacji oraz oczywiście od ustalenia wszystkiego na samym początku, a nie dopiero gdy pojawią się jakieś problemy.
      • mikams75 Re: opiekunka z własnym dzieckiem 19.09.12, 16:44
        Ale wszystko zależy od chęci i właściwej organizacji or
        > az oczywiście od ustalenia wszystkiego na samym początku, a nie dopiero gdy poj
        > awią się jakieś problemy.

        o wlasnie, to jest bardzo wazne. Ja mialam o tyle latwiej, ze korzystalam z doswiadczen stowarzyszenia posredniczacego i w umowie byla dlugasna lista potencjalnych problemow/sytuacji, ktore omawialismy zanim sie pojawily.
        Nasza opiekunka nie chorowala na szczescie, ale to tez warto ustalic. Bo trudno od chorej kobiety wymagac, zeby sie zajmowala nie tylko swoim rozrabiaka ale i czyims jak sama ledwo stoi na nogach.
    • camel_3d Re: opiekunka z własnym dzieckiem 19.09.12, 14:50
      uwazam, ze byloby to dobre. Mialby towarzystwo...
    • doti_2 Re: opiekunka z własnym dzieckiem 19.09.12, 16:40
      myślę że jeżeli opiekunka odpowiada tobie i twojemu dziecku, a nie jest to tylko kwestia oferty korzystnej finansowo to z takiej opieki jest wiele plusów.

      Moje szkraby tak od 2,5 roku zaczynały bawić się społecznie, potrafiły bawić się z kimś więc towarzystwo w zabawie było już użyteczne.

      A choroby w tym wieku są raczej rzadkością, co diametralnie się zmienia po pójściu do przedszkola.

      Dodam też ze oddanie dziecka pod opiekę opiekunce bardzo ułatwiło nam okres adaptacyjny w przedszkolu. Dzieci zaakceptowały to że jak wcześniej opiekowała się nimi ciocia, tak teraz będzie się nimi opiekowała pani w przedszkolu.

      Ale przede wszystkim odpowiedz sobie na pytanie czy bez drugiego dziecka też chciałabyś jej oddać swoją pociechę.
    • okruszek_a Re: opiekunka z własnym dzieckiem 19.09.12, 17:15
      Jak Ci odpowiada opiekunka, a nie tylko korzystna oferta to bym się nie zastanawiała.
      Dzieci w dwojkę bedą się fajniej chować i wbrew pozorom dwulatki już potrafią się wspólnie bawić, kontakt z drugim dzieckiem bezcenny.
      W razie choroby traktowałabym właśnie jak rodzeństwo, ludzie maja po 5-6 dzieci i w razie choroby jednego nie izolują od pozostałych. Trochę zdrowego podejścia do sprwy, a i dziecko na tym skorzysta, bo ponoć najczęściej w przedszkolu jedynaki choruja.
      • dagmara-k Re: opiekunka z własnym dzieckiem 19.09.12, 23:10
        a ja wlasnie wypstrykalam sie calkowicie z urlopu przez taki uklad. zdarzyly sie dwie choroby pod rzad i o ile rzeczywiscie pierwsza rozwinela sie w tygodniu, kiedy i tak juz dwoje dzieci zachorowalo, o tyle druga w weekend i prowadzenie w poniedzialek po to, zeby zarazic drugie nareszcie po tygodniu zdrowe dziecko bylo bez sensu. nie chcialabym tego samego od drugiej strony i stad decyzja, ze ja zostaje w domu (nie mam tu gdzie mieszkam zadnej rodziny, przyjaciolka akurat pomoc nie mogla, maz z ogromem pracy niecierpiacej zwloki). to chyba zalezy jaka jest ogolna sytuacja, bo gdybym miala tu jakas babcie, ciocie, kogokolwiek dyspozycyjnego to uklad bylby super. dzieci swietnie sie razem bawia, traktuja sie wyjatkowo w stosunku do innych znajomych, sa dla siebie wzajemnie przeslodkie, a rytmy dni sie po prostu dopasowaly z czasem. i razem duzo lepiej jedzasmile
    • bluemka78 Re: opiekunka z własnym dzieckiem 20.09.12, 10:55
      Zależy jaka opiekunka i jakie jest jej dziecko. Dzieci są rozne i czasami potrafią sie ładnie razem dograc, a czasem są niereformowalne krótko mówiąc.
      Do tego obawialabym sie braku obiektywizmu tej opiekunki w sytuacjach konfliktowych, a takich bedzie sporo przy dwójce dwulatkow. Co w razie choroby któregoś z dzieci? To już kwestia dogadania stron.
      • eps Re: opiekunka z własnym dzieckiem 21.09.12, 21:07
        ja miałam taki układ i w całokształcie sobie go chwaliłam.
        moja niania miała 2,5 letnią córke z która do nas przychodziła pilnować pół rocznej mojej.
        ja pracowałam w domu w innym pokoju.
        z tego co zauważyłam to nigdy nie faworyzowała swojego dziecka wręcz odwrotnie.
        w czasie jak do nas przychodziła to moja córka bywała chora i tak cy siak swoją czesto przyprowadzała.
        czasem swoja zostawiła z babcią.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja