długa podróż samolotem z 6tygodniowym dzieckiem

19.09.12, 23:42
witam, sytuacja mnie zmusza do odbycia całodziennej podróży z 6 tygodniowym dzieckiem, z dwoma przesiadkami, czyli startów i lądowań będzie aż 3. czytałem wskazania, że podczas startów i lądowania powinny być podawane płyny. Mam jednak obawy, nie wiem czy syn będzie chciał akurat w tej chwili pić ? czy to ma być tylko podczas wznoszenia się czy także podczas kołowania ? jedyny płyn jaki pije to oczywiście mleko, może powinienem spróbować go pzyzwyczajać do wody ? będę wdzięczny jeśli ktoś się podzieli ze mną doświadczeniami

inne pytanie dotyczy bagażu - czy oprócz wózka mam prawo wziąc bagaż na konto dziecka (nie tanie linie) ? w wątku o podróżowaniu na tym forum większość twierdzi , że nie, ja natomiast otrzymałem informacje, że jak najbardziej

pozdro

    • eliszka25 Re: długa podróż samolotem z 6tygodniowym dziecki 20.09.12, 00:00
      co do bagazu, to sie dokladnie nie orientuje. jesli nie placisz na dziecko biletu, to chyba nie ma tez na dziecko bagazu. jesli placisz za bilet, to masz tez limit bagazowy, ale to najlepiej dokladnie dopytac w liniach lotniczych.

      natomiast kwestie picia mozesz rozwiazac tez duzo prosciej. dziecko nie musi koniecznie pic, wystarczy, ze przelyka, czyli np. moze ssac smoczek. to dziala podobnie, bo ssanie smoczka wytwarza w buzi dziecka podcisnienie i uszka sie odtykaja. dobrze jest tez miec ze soba sol fizjologiczna do zakraplania noska. w samolocie sluzowka moze sie nadmiernie przesuszyc i wtedy maluszek bedzie zmuszony do oddaychania buzia, a to zwieksza dyskomfort.
    • camel_3d Re: długa podróż samolotem z 6tygodniowym dziecki 20.09.12, 00:00
      z tymi plynami tojest tak, ze zalezy to od dziecka. jedne znosza start i ladowanie dobrze, inne zle... zatykaj aim sie uszy itd... picie..tak..moze przeciez byc mleko..zadaje sie ze kobiety je jakos odciagaja do butekismile))

      Co do bagazu ni jestem pewien, nalepiej si ezapytac w liniach bezposrednio. Bo to tez zaezy od linii...
      • paliwodaj Re: długa podróż samolotem z 6tygodniowym dziecki 20.09.12, 03:39
        nie piszesz gdzie i jak dlugo lecisz, zauwaz ze wiele krotszych lotow nie odbywa sie na wielkich wysokosciach, wiec nie ma problemu ze schodzeniem z duzej wysokosci i zatykaniu uszu. Nie musi pic, moze ssac ( cos) Na lotniskach przy przesiadkach poszukaj pokoikow dla matek z dziecmi, zawsze tam ciszej i spokojniej
        Bardziej chyba obawialabym sie faktu ze dziecko , tak malutkie, bedzie narazone na przebywanie wsrod tylu obcych ludzi, sezon tez zaczyna sie chorobowy, powietrze w samolocie , niby wentylowane i klimatyzowane, ale nie znaczy czyste. Czasami samej glowa mi peka z bolu , nie wiem czy to kwestia brudnych filtrow klimatyzacji czy czego. Jezeli masz mozliwosc to wybierz miejsca w samolocie mozliwie z dala od toalet - tam najwiekszy ruch, od strony okien, nie od przejscia.


        • quizical1981 Re: długa podróż samolotem z 6tygodniowym dziecki 20.09.12, 08:05
          lecimy do Afryki środkowej via Praga Paryż; łącznie lotu wychodzi ok 11h, z przesiadkami cala podróż potrwa 16
          • tijgertje Re: długa podróż samolotem z 6tygodniowym dziecki 20.09.12, 10:55
            Z takim maluchem jest duzo latwiej, niz z polroczniakiem czy roczniakiem i mysle, ze sobie poradzicie. Jak latalam z moim mlodym , wprawdzie nie na tak dlugie trasy, ale czesto sama (pierwszy lot w wieku niespelna 2 miesiecy), to zawsze bralam jako bagaz podreczny plecak z dlugim zamkiem. Pakowalam go zawsze w taki sam sposob, bez zagladania wiedzialam co gdzie mam, co w samolocie bylo bardzo przydatne, bo z dzieckiem na reku nie bylo mozliwosci wypakowywania wszystkiego. Jak juz wsponiano, wez sol fizjologiczna do nosa. Dziecko ubierz na cebulke, bo roznice temepratur bywaja spore, spakuj dodatkowe ubrania (w razie przecieku kupy, nigdy nic nie wiadomo) i najlepiej popakuj wszystko w szczelnie zamykane woreczki, wez tez kilka jesli trzeba by bylo cos mokrego zapakowac. Do samolotu wez nieduzy kocyk. Maja w samolotach koce, ale znacznie wygodniej jest okryc dziecko malym miekkim kocykiem, ktory moze sie tez przydac przy przesiadkach na lotnisku. dopytaj co z wozkiem. Z takim maluchem dla dziecka najwygodniejsza jest gleboka gondola, ale na poklad jej nie wniesiesz, a wozki czasem wracaja z luku w takim stanie, ze raczej dziecka do niego nikt by nie chcial wlozyc. Lepiej wziac latwo skladany stelaz i maxi cosi, wypniesz ze stelaza, dziecko w nim chocby na ziemi postawisz i szybko zlozysz czy rozlozysz stelaz, a maxi cosi mozesz wniesc na poklad. Jesli dziecko nie ma osobnego biletu, tzn cala podroz musi byc na kolanach. maxi cosi pozwola ci przypiac do fotela tylko jesli beda wolne miejsca i trafisz na fajna obsluge. Przy rezerwacji biletow rezerwuj na kazdy lot kolyske dla dziecka. Bedziesz miec wolne rece, a maluch spokojnie sobie bedzie mogl pospac. Wez zapas pokarmu na cala podroz do bagazu podrecznego!!! jak dziecko jest na mieszance, to odmierz porcje proszku, wez troche wody, ale goraca wode w samolocie dostaniesz. w czasie rpzesiadek roznie moze byc. Plus pieluchy i nieprzemakalna mate do przewijania, wszystko z rezerwa, bo samoloty niestety sie czasem spozniaja! Z wozkiem pilnuj, zeby go oddac i odebrac przy wejsciu do samolotu! Musisz miec specjalna zawieszke i upominaj sie przy wysiadaniu, zeby wozka nie dali na bagaz do kolejnego samolotu! Mielismy taka sytuacje w Zurichu wlasnie przy pierwszym lotem z mlodym. Przylot i odlot z innego terminala, wozek pojechal z bagazem, a ja w strugach potu musialam biec przez cale lotnisko z dzieckiem na reku (bardzo malo czasu na przesiadke bylo). potem sie okazalo, ze bagaz i wozek nie dolecialy i dotarly dopiero nastepnego dnia, a ja glupia sadzilam, ze pare godzin bez laktatora sobie poradze (mlody byl karmiony moim mlekiem, ale wiekszosc wowczas jeszcze odciagalam) Przy wsiadaniu z malym dzieckiem wpuszcza cie na poklad na samym poczatku. Ja wolalam wsiadac ostatnia, duuuzo mniejsze zamieszanie i wolalam przesiedziec jeszcze pol godziny w przestronnej poczekalni, niz w ciasnym fotelu.
            Przed przelotem dowiedz sie z jakich terminali i wyjsc odlatujesz na poszczegolnych lotniskach, przy wysiadaniu powinni ci pomoc znalezc najkrotsza droge. Czasem sie wydaje, ze masz godzine, to mnostwo czasu, a nawet nie ma chwili, zeby w spokoju skorzystac z toalety.
            Na czas ladowania i startu moze byc woda, wez do butelki mniejszy niz zazwyczaj smoczek, zeby dziecko musialo mocniej ssac. O bakcyle samolotowe bym sie za bardzo nie martwila, taki maluch ma jeszcze odpornosc od matki z ciazy , wieksza, jesli jest karmiony piersia, ale szansa, ze w tym wieku cos podlapie jest naprawde w okolicach 0.
            • illegal.alien Re: długa podróż samolotem z 6tygodniowym dziecki 20.09.12, 12:57
              Ja bym wozek oddala z bagazem glownym i wyslala od razu do lotniska docelowego. Dziecko w chuste i do widzenia smile W niektorych liniach dziecko moze nawet zostac w chuscie na czas lotu (a te pomaranczowe pasy dla dziecka latwo wokol dziecka i chusty zapiac, dziecko moze sobie spac i sie nie obudzi).
              6 tygodni to bardzo dobry wiek na podroze - moja corka wlasnie w podobnym wieku odbyla swoja pierwsza podroz samolotem, obie spalysmy cala droge smile
    • kazikss Re: długa podróż samolotem z 6tygodniowym dziecki 20.09.12, 12:41
      Taka wyprawa bedzie pewnie bardziej meczaca dla Ciebie niz malucha (choc co on przezyje to tez jego). Po pierwsze weź jak najmniej bagazu podrecznego gdzyz musisz to wszystko nosic w rekach (a do tego masz jeszcze dziecko), wozek oddadza ci razem z nadawanym bagazem (nie bedziesz go prawdopodobnie miala na przesiadkowych lotniskach - sprawdz to przy odprawianiu sie!). Zazwyczaj na dziecko bagaz kabinowy nie przysluguje (czyli musisz wziasc pieluchy, picie itp. do swojego).
      Dzieci zachowuja sie bardzo roznie w samolocie moja corka, ktora lata od 8 tygodnia dosc reguralnie (mieszkamu w UK, ale staramy sie odwiedzac rodzine w Polsce), uwielbia samoloty i pociagi, zazwyczaj smieje sie do wszystkich i wszystkich podrywa, a przez pol lotu spi, prawie wogole nie placze. Ale z doswiadzczenia widzialem ze niektore dzieci potrafai dawac koncerty na calego. I wbrew pozorom to nie jest problem dla nich tylko dla twoich wspolpasazerow i tez dla Ciebie (zazwyczaj z tego co widzialem rodzice sie stresuja tym ze dziecko krzyczy i ze przeszkadza innym pasazerom i staraja sie robic cuda niewidy zeby tylko je uspokoic).
      Taka rada jezeli karmisz piersia jak tylko dziecko zacznie marudzic daj mu possasc wlasnie twoja piers to nie tylko ziwekszy ilosc plynow ale dodatkowo rozluznia niemowlaki, jest szansa ze dzieki temu zasnie
    • mikams75 Re: długa podróż samolotem z 6tygodniowym dziecki 20.09.12, 13:13
      jak nie dasz pic na lotnisku i jeszcze troche posiedzicie w samolocie przed startem, to na pewno bedzie dziecko chcialo pic. Przy ladowaniu rowniez - powietrze w samolocie jest tak suche, ze dziecku bedzie sie chcialo pic. O ile sie nie opije tuz przed ladowaniem ale moze uda ci sie to jakos sterowac.
      jak czujesz ze samolot sie obniza i zaczyna ci przytykac uszy to znaczy ze masz dac dziecku pic. Zauwazylam, ze u corki reakcja jest nieco pozniej niz u mnie.

      Co do bagazu - zalezy od linii lotniczych. Niedawno zmienily sie przepisy i na wielu trasach/liniach (chyba w calej grupie star alliance) niemowlaka przysluguje bagaz.
      Zadzwon wiec do linni lotniczych/poszukaj na ich stronie internetowej, tylko tam znajdziesz wiarygodne informacje.
      Warto miec ze soba nosidlo/chuste, bo jak wozek oddasz to ci rak moze zabraknac.
      Dobrze jesli dziecko juz przed podroza jest oswojone z takim noszeniem.

      No i nie stresuj sie sama, bo dziecku sie udzieli twoj nastroj.
      W duzych samolotach mozna poprosic o takie zawieszane lozeczka dla niemowlakow, ale im wczesniej zaklepiesz tym wieksza szansa, ze dostaniesz, szczegolnie na trasach gdzie jest duzo maluchow. Warto wziac jakas flanelke zeby wylozyc tym niezbyt czyste lozeczko.
      Pomysl o ubraniu dla dziecka na cebulke, zeby w samolocie sie nie ugotowal. Nie raz widywalam wrzeszczace przegrzane niemowlaki. Moze byc, ze klima bedzie mocna na lotnisku czy w samolocie czy gdzie tam bedziecie po drodze a moze byc goraco i duszno. Dlatego dobrze dziecko tak ubrac, zeby moc latwo zdejmowac/zakladac.
      • corrina_f1 Re: długa podróż samolotem z 6tygodniowym dziecki 20.09.12, 13:30
        mikams75 napisała:

        > No i nie stresuj sie sama, bo dziecku sie udzieli twoj nastroj.

        Z tego co czytam, to z dzieckiem leci ojciec. Powiem szczerze, ja bym się nie odważyła na tym etapie...
        Cały czas jak rozumiem, piszecie o dziecku 6 tygodniowym, a nie 6 miesięcznym. Ten maluch dopiero co był noworodkiem, przypuszczam że nie był nawet szczepiony jeszcze na nic(i mowię tylko o szczepieniach obowiązkowych, obowiązujących w Polsce!!). Ja bym serio się nie odważyła. Szczególnie że samolot to nie przewiewny park, a metalowa klatka po której snują sie w każdym kierunku różne zarazki. Dla nas zupełnie niegroźne i niezauważalne, dla niemowlaka, wręcz przeciwnie.
        Sama kwestia zabrania malucha w tym wieku do środkowej Afryki też dla mnie mocno kontrowersyjna. Aklimatyzacja, temperatura, wilgotność powietrza... Środkowa Afryka kojarzy mi się z jakąś Nigerią, Czadem, Sudanem..
        Rozumiem że czasem są sytuacje podbramkowe, ale zwykle są też różne możliwości z nich wyjścia.
        • mikams75 Re: długa podróż samolotem z 6tygodniowym dziecki 20.09.12, 14:12
          faktycznie nie zauwazylam, ze leci tata.
          I w tej sytuacji dochodzi kwestia tego, jak dziecko zareaguje na nieobecnosc matki o ile leci faktycznie bez matki.No chyba ze dziecko nie zna mamy.
          Wg mnie z takim maluszkiem podrozuje sie calkiem latwo, sama latalam z niewiele starszym wielokrotnie. W tym wieku dziecku potrzebne jest mleko, czysta pieluchy i zapach mamy. Moja wypijala mleko, przytulala sie i spala slyszac szum samolotu. Ale pisze oczywiscie z perspektywy matki.
          Do roku wspominam podroze bardzo milo.
          Z wyrywajacym sie roczniakiem to dopiero wyzwanie wink
          • illegal.alien Re: długa podróż samolotem z 6tygodniowym dziecki 20.09.12, 14:16
            Zalezy od dziecka wink Moja corka lata samolotami duzo (nawet bardzo duzo), jest przyzwyczajona i najczesciej spi (jezeli lot jest o odpowiedniej porze), a jak nie spi, to sobie ze mna siedzi i gada albo czytamy ksiazeczki, albo cos rysuje - serio smile Najczesciej ludzie jak sie do nas dosiadaja to maja przerazenie w oczach, ze musza kolo dziecka, a jak ladujemy, to wysiadaja z niedowierzaniem, ze dziecko cala droge grzecznie siedzialo/spalo/nie darlo sie smile
            Corka ma 21 miesiecy smile
            • mikams75 Re: długa podróż samolotem z 6tygodniowym dziecki 20.09.12, 14:36
              moja tez lata od urodzenia, w sumie leciala 47 razy ale okres okolo roczku wspominam wlasnie kiepsko. I tez byla prawie od urodzenia przezwyczajona ale przezwyczajenie bierze w leb jak dziecko ma taka faze, ze juz musi sie wyrywac, przytulenie i mleczko juz nie wystarcza a jeszcze jest na tyle malo kumate, ze niewiele da sie wytlumaczyc czy zajac zabawka/ksiazeczke.
              Poltoraroczniak to juz aniol w podrozy w porownaniu z rocznym, bo da sie czyms zajac.
              Tekze przezwyczajenie nic nie da.
              • illegal.alien Re: długa podróż samolotem z 6tygodniowym dziecki 20.09.12, 14:39
                No ja wlasnie zadnego okresu do tej pory nie wspominam jako koszmaru smile
                Nie liczylam ile moje dziecko razy lecialo, stracilam rachube wlasnie w okolicach 40 smile
                Moze mi sie trafil taki wyjatkowy egzemplarz, ale nie bede narzekac smile
                • mikams75 Re: długa podróż samolotem z 6tygodniowym dziecki 20.09.12, 15:24
                  moze nie lecieliscie nigdzie w czasie, kiedy dziecko miala najglupsza faze wink
                  A im dziecko starsze tyl latwiej, teraz ma 4,5 roku i zupelny luzik nawet jak lot ma 12 godzin.
                  Takze najgorszy okres macie juz za soba smile
                  • illegal.alien Re: długa podróż samolotem z 6tygodniowym dziecki 20.09.12, 15:34
                    Latamy regularnie - srednio raz, dwa razy w miesiacu smile (za kazdym razem w dwie strony wink).
                    Moze ta najglupsza faza trwala u nas krotko.
                    Pocieszylas mnie, bo do tej pory wszystko bylo w miare w granicach Europy, a planujemy dluzszy lot niebawem, mam nadzieje, ze masz racje i moje dziecko bedzie aniolem smile
                    • mikams75 Re: długa podróż samolotem z 6tygodniowym dziecki 20.09.12, 16:21
                      na dluzszy lot polecam nocke, choc zazwyczaj jest tak, ze jak w jedna strone lecisz noca to powrot masz w dzien. Noca po prostu dziecko wieksza czesc czasu przespi.
                      I wowczas takie niedospane troche dziecko po podrozy funkcjonuje kilka godzin na miejscu i zaraz idzie znowu spac na noc (przy roznicy czasu lecac na wschod jest idealnie) i tym sposobem dziecko przestawia sie na nowy czas pierwszego dnia.
                      • illegal.alien Re: długa podróż samolotem z 6tygodniowym dziecki 20.09.12, 16:27
                        Leciec bedziemy 'w pionie', roznica czasu 1-2 godziny (w zaleznosci od pory roku smile).
                        Kombinowac na pewno bede tak, zeby bylo noca (w obie strony, jest to do zrealizowania) i jak najmniej przesiadek - chociaz wtedy niestety wychodzi drozej.
                        • mikams75 Re: długa podróż samolotem z 6tygodniowym dziecki 20.09.12, 16:40
                          jak sie leci w pionie to to nie ma az takiego znaczenia czy to nocka, tyle tylko, ze noca nie musisz sie tyle wysilac na zabawy i umilanie czasu dziecku.
                          Ile godzin ma byc lot? Jak sie leci w dzien i przesiadka jest gdzies po drodze to tez jest calkiem ok np. 4 godz. plus 2 godz. na lotnisku plus 6 godzin - za dnia jest to do wykonania spokojnie, fajna przerwa, jakas atrakcja, nie znudzi sie tak dzieciak. Gorzej jak przesiadka jest w srodku nocy.
                          Zauwaz, ze jak lot jest np. 10 godz. noca to dziecko spi ok 7 godz - pierwsze dwie godziny je i sie bawi, zasypia a na godzine przed ladowaniem tez zaczyna sie harmider, swiatla powlaczane itd. czyli dziecko jest lekko niedospane na drugi dzien i trzeba to tez wziac pod uwage. Ew. dospi gdzies w drodze w samochodzie, czy w dzien, czy padnie wczesnym wieczorem.
                          • illegal.alien Re: długa podróż samolotem z 6tygodniowym dziecki 20.09.12, 16:53
                            Jeszcze nic nie wiem, na razie patykiem po wodzie pisane smile
                            W jedna strone prawdopodobnie 8 + 4 godziny, w druga z tego co widze jest wiekszy problem i moze byc na przyklad 1 godzina + 3 godziny, nocleg, potem 4 godziny + 2 godziny, czy jakos tak.
                            Jak przyjdzie co do czego, to nie omieszkam wpasc na forum i zapytac o porady wink
        • tijgertje Re: długa podróż samolotem z 6tygodniowym dziecki 20.09.12, 14:29
          corrina, te wszystkie zarazki sa znacznie bardzoej grozniejsze dla 6-miesieczniaka niz 6-tygodniowego malucha. Dziecko, o ile nie jest wczesniakiem i mialo zdrowa ciaze nabywa od matki odpornosc. Taki ochronny plaszcz dziala ok. 6 miesiecy, dluzej u dzieci karmionych piersia, bo niemowlaki dopiero z czasem nabywaja wlasna odpornosc. Duze bezpieczniej leciez z takim maluchem ( bo w tym wieku nawet zabawek nie potrzebuje, wiekszosc czasu przespi), niz z polrocznym brzdacem. nieraz jest tak, ze choruja cale rodziny z wyjatkiem niemowlaka, wlasnie dzieki tej naturalnej odpornosci. Faktycznie, ze taki maluch wiele infekcji przechodzi znacznie trudniej, ale szansa, ze cos zlapie jest naprawde duuuuuzo mniejsza. Moja polozna leciala z kilkudniowym noworodkiem z Holandii do Indonezji. dziecko znioslo podroz najlepiejsmile
        • quizical1981 Re: długa podróż samolotem z 6tygodniowym dziecki 20.09.12, 17:22
          przepraszam, nie uścisliłem, mama tez poleci, sam bym sie na pewno nie odważył. Syn przyjął szczepienia obowiązkowe w Polsce, na miejscu ma otrzymać pozostałe, bo docelowo będzie tam mieszkał przez dłuższy okres.
    • corrina_f1 Re: długa podróż samolotem z 6tygodniowym dziecki 20.09.12, 13:23
      quizical1981 napisał:

      > witam, sytuacja mnie zmusza do odbycia całodziennej podróży z 6 tygodniowym dzi
      > eckiem, z dwoma przesiadkami, czyli startów i lądowań będzie aż 3. czytałem wsk
      > azania, że podczas startów i lądowania powinny być podawane płyny

      Jakie płyny może pić 6 tygodniowe niemowle, które dopiero co było noworodkiem ??
      Czy lecisz z synem sam, bez jego matki ? Bo zwykle najlepszym rozwiązaniem jest po prostu karmienie piersią. Tak robiłam z 13 miesięczną i nie było najmniejszego problemu. Dodatkowo pierś przy starcie ją uśpiła i większość lotu przespała.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja