siusiak-mam problem

20.09.12, 07:22
Witajcie zwracam się do was doświadczonych mam ponieważ mam problem.
wczoraj z małym byłam na bilansie 4 latka i oczywiście p.dr zobaczyła że małemu nie odkleiła się skórka i zaczeła naciągać zanim zareagowałam troszke sie posunęła za daleko ale nie odkleiła do końca ale mały płacze mi od tego czasu przy sikaniu nie chce robić siusiu bo się boi co mam zrobić czym przemywać a może a jak tak to ile razy smarować bo mam krem hydrocortisonum 10mg/g . Bardzo proszę o radę.
    • melancho_lia Re: siusiak-mam problem 20.09.12, 07:37
      Może pomóc napar z kory dębu- nalezy moczyć w tym susiaka. Łagodzi podrażnienia. Co do sikania- może niech sika zanurzony w misce z ciepłą wodą?
      • koala0405 Re: siusiak-mam problem 20.09.12, 07:45
        mój synek moczył w naparze z rumianku - pomogło
    • lena_lodz Re: siusiak-mam problem 20.09.12, 08:29
      Polecam Octenisept do stosowania na rany, błonę śluzową i skórę. Urolog dziecięcy polecił nam przy zaczerwienionym siusiaku synka, łatwy sposób użycia i przede wszystkim skuteczny.
      Po cholerę pediatra grzebał przy siusiaku skoro nie jest specjalistą...nam tez ciągle powtarzał odciągać, odciągać....urolog powiedział, że napletek odklei się sam bez naszej ingerencji, należy tylko dbać o jego higienę. A u 4-latka ma prawo jeszcze do końca nie schodzić. Więc daliśmy spokój i teraz tylko podczas kąpieli lekko odciągamy, myjemy, zaciągamy i koniec grzebania smile
    • nadzieja1122 Re: siusiak-mam problem 20.09.12, 08:55
      Dzięki dziewczyny za podpowiedzi . no właśnie ja nie zdążyłam zareagować jak już tam się dorwała to mówię żeby przestała bo ja gdzieś kiedyś właśnie olądałam w internecie wypowiedz urologa dziecięcego żeby nie ruszać, ale ta swoje zrobiła i go boli zobaczymy mam nadzieję że się ładnie zagoi i nie będzie śladu.
    • frestre Re: siusiak-mam problem 20.09.12, 10:01
      moczyłambym w rywanolu (wlej w kieliszek)
      jeśli już pediatra tak chce ingerować, to można zastosować maść diphrogenta przez kilka dni
      koleżanki synkowi zszedł cały napletek i teraz tylko codziennie przy myciu dbają o utrzymanie tego stanusmile
    • nadzieja1122 Re: siusiak-mam problem 20.09.12, 15:28
      mały mi się zawiesił i nie chce robić siku podsikuje troszeczkę jak już nie wytrzymuje ale przez cały dzień nie opróżnił pęcherza nie wiem co będzie
      • tati1977 Re: siusiak-mam problem 20.09.12, 17:24
        spróbuj delikatnie odsunąć napletek żeby wylot cewki moczowej był na wierzchu, może wtedy zrobi siku bo nie będzie piekło. Ja bym to posmarowała na noc Linomagiem, naszemu siusiakowi się świetnie sprawdza przy podrażnieniach.
        • kol.3 Re: siusiak-mam problem 20.09.12, 18:33
          Stanów zapalnych cewki moczowej nie leczy się linomagiem, tylko idzie do lekarza. Wyhodujesz dziecku zwężenie cewki moczowej i zrobisz z niego kalekę.
    • kol.3 Re: siusiak-mam problem 20.09.12, 18:31
      Jeśli lekarka rozerwala dziecku napletek to niestety zrobiła mu wielką krzywdę. Idź szybko do urologa, niech to obejrzy, bo mogą się zrobić zrosty napletka do zołędzi i za chwile będziesz miała stulejkę ze zrostami i poważny zabieg w perspektywie. Zwykła stulejka to mały pikuś, ale stulejka ze zrostami to już operacja plastyczna. Na lekarkę napisałabym skargę. Siłowo napletka się nie odrywa.
    • justyna198515 Re: siusiak-mam problem 20.09.12, 18:40
      Głupia cip......z tej lekarki. Przeżyłam to samo na bilansie dwulatka. Tylko,że to lekarz taki mądry był. 3 dni synek bał się sikać, gorączki dostał- dawałam przeciwbólowo coś. Finał taki,że nie da się tam ditknąć nawet przy myciu a wczoraj dowiedziałam się,że zabieg go nie minie-tylko,że mam sie psychicznie przygotować a mi jest słabo jak sobie o tym pomyślę.
      • kol.3 Re: siusiak-mam problem 21.09.12, 20:52
        Jeśli nie ma zrostów napletka do żolędzi to zabieg naprawdę jest banalny. Niestety mogą powstać przy rozerwaniu napletka.
        • justyna198515 Re: siusiak-mam problem 22.09.12, 09:07
          No nie ma, wyniki z moczu dobre, nic się tam nie dzieje, sika normalnie. Przez to ,że ten debil tak go wystraszył i naraził na ból teraz ja mam schizę.
    • nadzieja1122 Re: siusiak-mam problem 21.09.12, 08:13
      Dzięki dziewczyny wczoraj mały sie spłakał i usnął więc wziełam mu ryvanolem w żelu siusiaka wysmarowałam i jak wstał płakał ale już siusiu zrobił więc pomogło a dzisiaj ze strachem w oczach ale bez bólu siusiu było więc idzie ku dobremu.
      Mój mały ma stulejkę ale po wczorajszym obejrzeniu wykładu dr. P Gastoła dałam sobie spokój z lekarzami na razie.Zobaczymy co czas przyniesie nigdy do tej pory nic się nie działo z siusiakiem więc czekam nadal cierpliwie .
      • tylko.przelotem Re: siusiak-mam problem 21.09.12, 23:56
        > Mój mały ma stulejkę ale po wczorajszym obejrzeniu wykładu dr. P Gastoła dałam
        > sobie spokój z lekarzami na razie

        Ku potomności - nigdy dość linkowania smile
        www.mp.pl/wideo01/?id=453&l=1019&u=23217553
        • justyna198515 Re: siusiak-mam problem 22.09.12, 09:12
          Dzięki wielkie dobra kobietosmile Teraz juz wiem,że nie mam co panikować, zwłaszcza,że po obejrzeniu wynika ,że mój maly ma stulejkę fizjologiczną i trzeba poczekać i dać działać matce naturzesmile
    • drzewachmuryziemia Re: siusiak-mam problem 21.09.12, 21:03
      boze co za idiotka ta lekarka, chyba bym jej nabluzgała
      • bbuziaczekk Re: siusiak-mam problem 21.09.12, 22:08
        Powinna ci lekarka dac masc z antybiotykiem do smarowania i przemywaj riwanolem.
        Jak mu troche zerwala do ma prawo bolec bo jest ranka po zerwaniu i sikanie boli.
        Moj mlody na bilansie 2 latka mial zerwana skorke u pediatry. Byla juz czesciowo oderwana ale nie do konca wiec lekarz nasmarowal i naciagal az sie odkleilo. Byl placz, bol, ciut krwi i fuzy bol przu sikaniu przez 1-2 dni. Potem juz bylo ok. Dostalismy masc z antybiotykiem do smarowania i przemywanie riwanolem oraz pilnowanie aby skorka sie nie przykleila spowrotem dopuki sie nie wygoi.
        • bbuziaczekk Re: siusiak-mam problem 21.09.12, 22:15
          Obecnie mlody na ponad 3,5 roku i juz mamy problem z glowy bo idealnie sie napletek odslania. Tez bylam zaskoczona ze lekarz mu to zerwal ale zrobil to po tym jak powiedzielismy ze boimy sie mocniej odciagac a tak trzeba.
          • 1mzeta Co za bzdury. 22.09.12, 11:02
            "ze boimy sie mocniej odciagac a tak trzeba."

            Możesz nam tu zgromadzonym wyjaśnić po co tak małemu dziecku ma napletek się zsuwać ?
            Bo co innego dorosły facet.
            • justyna198515 Re: Co za bzdury. 22.09.12, 13:11
              Bo wszystkie mądre gazety typu: mama i dziecko, maluchy zalecaja odsuwanie i mycie gdyż zbiera się tam ponoć brud i kurz. Ja tego nie łykam i raczej tak nie robiłam- trzeba przesiewać informacje bo inaczej każda matka zwariowałybyśmy?
              • bbuziaczekk Re: Co za bzdury. 22.09.12, 13:54
                Teraz to ja tez jestem taka madra! I teraz bym to zostawila w spokoju!
                Ale tak nam kazali lekarze a czlowiek uczonym sie nie rodzi.
                Zreszta ile lekarzy tyle opinii bo roznie lekarze mowia. Jedno odciagac inni nie odciagac.
                Wiec my odciagalismy bo kilku lekarzy kazalo! A ze mlody jest wczesniakiem to zaliczylismy tych lekarzy troche. I kazdy jeden mowil o odciaganiu takimi ruschami aby sie odklejalo.
                • bbuziaczekk Re: Co za bzdury. 22.09.12, 13:56
                  Znajomej synek w wieku 2 lat mial zabieg chirurgiczny zerwania skorki poniewaz nie odkleila sie i na bilansie 2 latka kazano zrobic zabieg od razu. Chirurg tez byl tego zdania. Czyli ze konowaly ? bo zabieg byl niepotrzebny wychodzi na to.
                  • 1mzeta Re: Co za bzdury. 22.09.12, 17:11
                    Owszem konowały. Tu gdzie mieszkam nikt małym dzieciom przy napletkach nie grzebie- chyba, że jest jakiś poważny problem.
                    Tak jako ciekawostkę podam, że jak by łam zmuszona i wylądowałam z małym w świąteczny weekend u polskiego pediatry z powodu problemów z drogami oddechowymi to pierwsze co ta zaczęła przy siusiaku mu grzebać- na szczęście ją pohamowałam.
                  • drzewachmuryziemia Re: Co za bzdury. 22.09.12, 23:32
                    tak, konowały
Inne wątki na temat:
Pełna wersja