Juz drugi tydzien przedszkola ominie:(

23.09.12, 11:44
Corka juz caly tydzien choruje na jakies zapalenie wirusowe - katar, kaszel od kataru. Goraczki juz nie ma. Jutro kolejny tydzien, a katar nie przechodzi. Martwi mnie to troche. Dobrze, ze mam babcie, ktora zabierze corke do siebie, bo inaczej bylby klopot jeszcze w pracy. Szkoda tez mi troche rytmiki. Nie przygotuje sie na pasowanie przedszkolaka. Mam tez nadzieje ze jej kontakty z dziecmi nie straca na tym. Ile taka choroba moze trwac i kiedy puscic do przedszkola?
    • annubis74 Re: Juz drugi tydzien przedszkola ominie:( 23.09.12, 11:57
      nie drugi, nie ostatni. pamietajmy, ze to dopiero początek sezonu wirusówek.
      Pocieszę cię, ze dzieci w najmłodszej grupie zaczynaja się mniej więcej kojarzyć po kilkunastu tygodniach, pamietaj że nie tylko twoja córka nie chodzi, jeśli grasuje jakiś wirus pewnie jest tylko część grupy. Jeśli w Twoim przedszkolu surowo przestrzegają tego, ze dziecko ma byc zdrowe, to pewnie mozesz puścić jak jej minie katar (za góra 2-3 dni powinien się skończyć). Idź do lekarza i sprawdź czy nie ma powikłąń po infekcji od oskrzeli. Ew. lekarz wystawi ci zaświadczenie, ze dziecko może chodzić do przedszkola
    • dianaro Re: Juz drugi tydzien przedszkola ominie:( 23.09.12, 12:19
      Racja to dopiero początek infekcji. To przeziębienie może za chwilę się skończyć, a równie dobrze trwać i dłużej. Obserwuj dziecko i zadecyduj czy jego stan pozwala na pójście do przedszkola.
    • wilhelminaslimak Re: Juz drugi tydzien przedszkola ominie:( 23.09.12, 14:03
      Nosz przecież jak ma tylko katar a poza tym jej nic nie jest, to jest zdrowa!
      Ludzie! Nie przesadzajcie.
      A jakbyś babci nie miała to co?
      Ty jak masz katar to też do roboty nie chodzisz??!!
    • agnieszka77_11 Re: Juz drugi tydzien przedszkola ominie:( 23.09.12, 15:35
      U nas też był katar. Syn przez cały zeszły tydzień nie chodził do przedszkola. Gile leciały mu tak, że aż się krztusił nimi i miał problem z wydmuchaniem ich do końca. U nas w przedszkolu nie wpuszczają z gilem. Ale już jest ok i jutro idzie do przedszkola.
    • 2plusik Re: Juz drugi tydzien przedszkola ominie:( 23.09.12, 15:55
      Jeśli ma TYLKO katar, to puściłabym do przedszkola. Gdybym mojego syna nie puściła z katarem do przedszkola, to w ogóle by w nim nie był... Katar ma już 11 dni. Myślę, że jeszcze 2 i koniec smile

      Co do kontaktów z dziećmi, to nie przejmowałabym się. Mój Syn doszedł do grupy po 2 tygodniach, 3 dni wspominał, że dzieci się z nim nie bawią, a teraz już ma kolegów itd wink
    • semi-dolce Re: Juz drugi tydzien przedszkola ominie:( 23.09.12, 16:53
      Pomysł trzymania dziecka w domu bo ma katar może skończyć się tym, że do przedszkola zawita dopiero w maju.
      • cold_case Re: Juz drugi tydzien przedszkola ominie:( 23.09.12, 17:05
        semi-dolce napisała:

        > Pomysł trzymania dziecka w domu bo ma katar może skończyć się tym, że do przeds
        > zkola zawita dopiero w maju.

        A ja głupia posłuchałam takich forumowych mądrości i syna pusciłam z katarem do dzieci. Bo to przeciez tylko katar. Zwykły katar przerodził się w zielone gile do pasa, a do tego doszło jeszcze zapalenie ucha! Pierwszy raz w zyciu dostał antybiotyk. Zawsze gdy miał katar, traktowałam go jak chorego, kończył się po 7, góra 10 dniach, żadnych powikłań.

        Teraz zrobiłam inaczej i mam za swoje. Nigdy więcej nie posłucham tych forumowych, katarowych mądrości!
        • twitti Re: Juz drugi tydzien przedszkola ominie:( 23.09.12, 17:28
          Ale to nie jest zwykly katar, tylko taki zielonkawy. Najpierw miala zwykly, to chodzila do przedszkola. Potem dostala goraczki wiec poszlam do lekarza, ktory stwierdzil zapalenie wirusowe i kazal siedziec w domu do piatku. Dzis niedziela, a z nosa leca zielone gile. Jutro zostanie w domu a potem zobaczymy. U nas na zebraniu mowili zeby dzieci z katarem nie przyprowadzac.
          • agnieszka77_11 Re: Juz drugi tydzien przedszkola ominie:( 23.09.12, 17:40
            twitti napisała:

            > U nas na zebraniu mowili zeby dzieci z katarem nie przyprowadzac.

            U nas też tak mówili i bardzo tego pilnują. Z gilem odsyłają i dlatego frekwencja bardzo niska, ok 60%.
          • aw0207 Re: Juz drugi tydzien przedszkola ominie:( 26.09.12, 21:13
            Zielonkawy kolor gilów to zdaje się poważny objaw. Nie bardzo rozumiem dlaczego jeszcze nie zrobiłaś posiewu wydzieliny z nosa - będziesz mieć jasną sytuację.
        • semi-dolce Re: Juz drugi tydzien przedszkola ominie:( 23.09.12, 17:59
          A mój żyje z katarem normalnie. I nie miał nigdy zapalenia ucha, nie brał nigdy antybiotyków.
        • annubis74 Re: Juz drugi tydzien przedszkola ominie:( 23.09.12, 18:56
          to dlatego, że w tych "mądrościach" tyle jest mądrości co kot napłakał
          do autorki wątku: ciesz się, ze mozesz małą z kimś zostawić i przeczekać jeszcze te kilka dni aż infekcja minie. Do czasu kolejnej.
        • 2plusik Re: Juz drugi tydzien przedszkola ominie:( 23.09.12, 20:06
          cold_case napisał(a):

          > A ja głupia posłuchałam takich forumowych mądrości i syna pusciłam z katarem do
          > dzieci. Bo to przeciez tylko katar. Zwykły katar przerodził się w zielone gile
          > do pasa, a do tego doszło jeszcze zapalenie ucha! Pierwszy raz w zyciu dostał
          > antybiotyk. Zawsze gdy miał katar, traktowałam go jak chorego, kończył się po 7
          > , góra 10 dniach, żadnych powikłań.
          I to, że Twój Syn dostał zapalenia ucha oznacza, że każdy katar, każdego dziecka (chodzącego do przedszkola) się tak skończy? Proszę Cię. Chyba sama nie wierzysz w to co piszesz.

          PS. Może właśnie dlatego, że ZAWSZE traktowałaś katar jak chorobę i izolowałaś syna, teraz jest taki nie odporny?
          PS1. Mój ma katar 11 dzień, cały czas chodzi do przedszkola. Lada dzień nie będzie śladu po gilach.
          • nena20 Re: Juz drugi tydzien przedszkola ominie:( 23.09.12, 21:57
            jeśli dziecko jest chore to raczej trzeba zostawić w domu,
            jeśli ktoś pisze, ze nie ma z kim zostawić dziecka to zwyczajnie jest to zwykła oszczedność
            ja też nie mam z kim zostawić, zwyczajnie płacę opiekunce, która zgodziła się zajmować małym wedle moich potrzeb
            obecnie jest po gorączce (dostawał gorączki bez wyraźnej przyczyny do ok. 38 stopni przez dwa dni) i planuje aby został na następny tydzień w domu, jeśli puszczę go w poniedziałek do przedszkola to zwyczajnie coś załapie,
            te które piszą o nabywaniu odporności przez przebywanie chorób to piszą bzdury, owszem może niektóre wirusowe choroby typu ospa pozostawiają trwały ślad ale bakteryjne, pasożytnicze i choroby związane z grzybami już nie
            jak wiadomo, uklad odpornościowy dzieci znacząco różni się od naszego (dorosłych), powoli dojrzewa i lepiej aby w tym czasie dziecko chorowało mało,
            akurat coś na ten temat wiem, bo moje dziecko przeszło dość powszechną chorobę wirusową (cytomegalię) i to ona zablokowała układ odpornościowy na kilkanaście miesięcy (choć pewności nie mam na 100%),
            szanujmy więc zdrowie naszych dzieci
            • annubis74 Re: Juz drugi tydzien przedszkola ominie:( 23.09.12, 23:04
              nena20, nie warto, zaraz się tu zbiegnie całe doborowe "gilowo-zarazkowe" towarzystwo, które zacznie cię przekonywać, ze nie dosyć ze głupia jesteś ze dzieciaka zostawiasz w domu z powodu błahej infekcji, przez ciebie traci cenne chwile przedszkolnej edukacji itd. to jeszcze szkodzisz jemu i innym (nie pozwalając budować odporności w towarzystwie mutujących szczęsliwie wirusów i bakterii).
            • izazdo o Jezu... 24.09.12, 12:02
              > te które piszą o nabywaniu odporności przez przebywanie chorób to piszą bzdury,
              > owszem może niektóre wirusowe choroby typu ospa pozostawiają trwały ślad ale b
              > akteryjne, pasożytnicze i choroby związane z grzybami już nie

              Wyrzucili cie z podstawowki przed 7 klasa (albo z gimnazjum przed fizjologia czlowieka)?

              Oczywiscie, ze po bakteryjnych chorobach zostaja przeciwciala, podobnie jak po pasozytniczych (oznaczalas w ciazy IgG i IgM przeciwko Toxoplasma gondii?). Rzecz w tym, ze serotypow jednego gatunku jest bardzo duzo, w przypadku bakterii wywolujacych angine ok. 20, co oznacza, ze dziecko ma prawo 20 razy zachorowac na angine, zanim przestanie je lapac (sa takie, ktore zachoruja kilka razy, kwestia flory, z jaka sie spotyka). A potem bedzie spokoj, bo zbierze komplet przeciwcial przeciwko wszystkim serotypom i wiecej anginy nie zlapie, chyba ze z wiekiem odpornosc wygasnie.

              Moje dziecko w pierwszym roku chodzenia do zlobka chorowalo strasznie (w kolko anginy i zapalenia oskrzeli, o gilu do pasa przez okragly rok nie wspominajac), w drugim roku trochę mniej, a teraz kompletnie mam spokój. Oczywiscie w przedszkolu pomór - ale tylko wśród dzieci, które udział w opiece zbiorowej dopiero zaczynają. Mój - i jego koledzy z zeszlego roku - zdrowi, swoje już wychorowali.
            • 2plusik Re: Juz drugi tydzien przedszkola ominie:( 24.09.12, 16:21
              nena20 napisała:

              > jeśli dziecko jest chore to raczej trzeba zostawić w domu,
              To jest oczywiste. Tylko trzeba zrozumieć, że KATAR (tylko) to nie choroba.

              > jeśli ktoś pisze, ze nie ma z kim zostawić dziecka to zwyczajnie jest to zwykła
              > oszczedność
              > ja też nie mam z kim zostawić, zwyczajnie płacę opiekunce, która zgodziła się z
              > ajmować małym wedle moich potrzeb
              Nie zgodzę się. Z dnia na dzień w obcym mieście nie jesteś w stanie znaleźć opiekunki dostosowanej do własnych potrzeb. Tzn. jesteś, ale w grę wchodzi też zaufanie, a raczej jego brak.

              > te które piszą o nabywaniu odporności przez przebywanie chorób to piszą bzdury,
              To wyjaśnij dlaczego dzieci przez pierwszy rok przedszkola chorują na potęgę, a na drugi rok - sporadycznie?

              > szanujmy więc zdrowie naszych dzieci
              Każda z nas szanuje. Bo każda wie kiedy dziecko jest chore, a kiedy ma katar (chyba).
        • ponponka1 Re: Juz drugi tydzien przedszkola ominie:( 26.09.12, 09:56
          cold_case napisał(a):

          > semi-dolce napisała:
          >
          > > Pomysł trzymania dziecka w domu bo ma katar może skończyć się tym, że do
          > przeds
          > > zkola zawita dopiero w maju.
          >
          Zawsze gdy miał katar, traktowałam go jak chorego, kończył się po 7
          > , góra 10 dniach, żadnych powikłań.

          Katar lecozny trwa 7 dni, nieleczony tydzien.
          • twitti Re: Juz drugi tydzien przedszkola ominie:( 26.09.12, 10:01
            ponponka1 napisała:

            > cold_case napisał(a):
            >
            > > semi-dolce napisała:
            > >
            > > > Pomysł trzymania dziecka w domu bo ma katar może skończyć się tym,
            > że do
            > > przeds
            > > > zkola zawita dopiero w maju.
            > >
            > Zawsze gdy miał katar, traktowałam go jak chorego, kończył się po 7
            > > , góra 10 dniach, żadnych powikłań.
            >
            > Katar lecozny trwa 7 dni, nieleczony tydzien.
            >
            Katar u corki trwa juz prawie 2 tygodnie. U mnie tak samo. Tak wiec obawiam sie ze corka dlugoby przedszkola nie zobaczyla,gdybym czekala na ustapienie kataru. Ale tak czy siak za to jest obawa, ze cos sie innego rozwinie.
        • dorek3 Re: Juz drugi tydzien przedszkola ominie:( 26.09.12, 12:45
          Jeśli Cię to pocieszy to przetrenowałam na swoich dzieciach różne scenariusze (obecnie 9-letnie bliźniaki). Nie piszczałam jak tylko katar sie pojawił, puszczałam dopóki nie było gorączki a finał w postaci zapalenia ucha wcale nie był nierozłączny z katarem w przedszkolu. Pamietaj że inaczej wygląda środowisko mikrobiologiczne w domu w którym dziecko chowa sie od urodzenia a kompletnie ianczej w przedszkolu.
    • kika989 Re: Juz drugi tydzien przedszkola ominie:( 23.09.12, 22:29
      Mój zaczał przedszkole w zeszłym roku- we wrzesniu pierwszy katar- zostawiłam na trzy dni w domu i po katarze i po sprawie.

      Teraz laził z katarem tydzień- we wtorek dostał temp (temp + katar) pewnie jakiś wirus, zostal w chałupie. W czwartek było juz bez temp, a w piatek wyskoczyła znowu i w dodatku czuł sie masakrytcznie, plakał ze boli go gardło? ucho? glowa? Sam n ie wiedział.

      Przyjechała pediatra, angina- antybiotyk.
      D..pa, tez więcej nie bede wyluzowana matka, puszczajaca z gilem.
      W zeszłym roku, zostawiłam, z powodu gila na 3 dni, gil minal, i przez październik, listopad nic nie było. Nie jest normalne- nawet zima łazenie przez 4 m-ce z katarem. Niech sobie e-matki gadają. Zdrowy człowiek kataru nie ma.
      Basta.
      • twitti Re: Juz drugi tydzien przedszkola ominie:( 24.09.12, 08:08
        Puscilam corke dzis do przedszkola. Katar troche jest, ale lepszy. Mam nadzieje ze nie przemieni sie w cos gorszego. Jesli tak sie stanie, to nie bede juz puszczac tak szybko po wirusie. Mam nadzieje ze wszystko bedzie dobrze.
        • justyna198515 Re: Juz drugi tydzien przedszkola ominie:( 24.09.12, 08:36
          Jeżeli gil jest zielony to nie jest już wirus a bakterie. Też posłuchałam dwa tygodnie temu formuowych opowieści i podleczyłam kaszel, został tylko katar, puściłam na dwa dni do przedszkola i dostał zapalenie ucha.Zastrzyki. Nie wspomnę o długim leczeniu nieksuktecznymi lekami. Jak ktoś ma szansę- dziecko z katarem powinno siedzieć w domu( może wyjść na podwórko np) ale nie do przedszkola. Śluzówka z katarem wpuszcza wszystkie mikroby i bakterie- i powikłanie gotowe. Katar alergiczny różni się od tego zarazkowego- a mam wrażenie,że te dzieci, które tak świetnie znoszą katar i mają go całky rok to nie przez wirus ale jakąs alergie. I z takim też pusczałabymk do przedszkola.
          • twitti Re: Juz drugi tydzien przedszkola ominie:( 24.09.12, 08:44
            Lekarka stwierdzila wirusa. Ja sie nie znam. Zarazilam sie od niej, tyle ze ja mam zapalenie krtani.
            • annubis74 Re: Juz drugi tydzien przedszkola ominie:( 24.09.12, 11:32
              skoro ty sie zaraziłaś to znaczy, ze dziecko toczy jakaś infekcja - wirusowa lub bakteryjna (co potwierdza diagnoza lekarki). Pomijam już ze posłanie jej z infekcją naraża inne dzieci (ale kto by się przejmował). dziecko jest osłabione, spora szansa ze zaraz coś złapie.
              • justyna198515 Re: Juz drugi tydzien przedszkola ominie:( 24.09.12, 11:44
                No i daje sobie reke uciac,że skonczy się tak,że katar zejdzie niżej albo dojdzie kaszel...
              • twitti Re: Juz drugi tydzien przedszkola ominie:( 24.09.12, 12:09
                Ja sie zarazilam nastepnego dnia jak ona zlapala. Dzis glut nie bylu juz taki zielony i w zasadzie bardzo malo rano bylo (w przeciwienstwie do wczoraj). ale na pewno moze byc bardziej oslabiona. A ktos sie orentuje do kiedy zarazamy innych?czy taki koncowy katar jeszcze zaraza czy juz nie
      • agnieszka77_11 Re: Juz drugi tydzien przedszkola ominie:( 24.09.12, 11:47
        kika989 napisał(a):

        >Niech sobie e-matki gadają. Zdrowy człowiek kataru nie ma.

        Dokładnie. Zdrowy człowiek kataru nie ma.
    • zuwka Re: Juz drugi tydzien przedszkola ominie:( 24.09.12, 08:57
      u nas zielony gil od czwartku. W nocy doszedł kaszel. I dziś zostawiłam w domu sad
      żal mi jej, bo uwielbia chodzić do przedszkola.
    • twitti wypowiedz dr Albrechta 24.09.12, 13:02
      Dr Piotr Albrecht: Przeciętna infekcja wirusowa, z którą najczęściej mamy do czynienia, bo w okresie dziecięcym 95 procent infekcji to są infekcje wirusowe, przynajmniej pierwotnie - to jej naturalny przebieg, to są: trzy dni gorączki, później spadek, później może pojawić się jeszcze na jeden dzień gorączka, później jest całkowity spadek - to znaczy, że mieliśmy do czynienia z infekcją wirusową i pacjent de facto sam zdrowieje - czy coś podajemy, czy nie podajemy, to przebieg jest zawsze ten sam. Może się co najwyżej lepiej poczuć, jak dostanie lek przeciwbólowy, przeciwgorączkowy, odtykający nos. Natomiast tak naprawdę, to i tak leczy się sam - bo my leków na infekcje wirusowe nie mamy, możemy tylko łagodzić objawy. I to jest klasyczny przebieg infekcji, z nią nic specjalnie zrobić nie możemy, tyle to trwa, czyli około 7 dni. Dziecko, u którego spadła gorączka, może chodzić na spacery, wychodzić na dwór, jeżeli jest w ogólnie dobrej kondycji, a przedszkole dopuszcza możliwość przyjęcia zasmarkanego dziecka, to prawdę mówiąc, może tam pójść. Oczywiście ryzykuje tym, że złapie kolejną infekcję - natomiast, żeby się doprowadzić do całkowitego zdrowia, jeśli chodzi o błonę śluzową, nosa, gardła, dróg oddechowych, to potrzeba około 3 tygodni. Więc, jeśli kogoś stać na trzymanie dziecka przez 3 tygodnie, może to robić - natomiast to niczego tak naprawdę specjalnie nie zmieni.
    • nena20 Re: Juz drugi tydzien przedszkola ominie:( 24.09.12, 18:19
      jeszcze raz, dziecko po przebytej infekcji ma zjechaną morfologię, zazwyczaj białe krwinki są obniżone a i rozmaz jest nieprawidłowy. Dlatego dziecko przez około 2 tygodnie po infekcji nie ma podstawowej linii obrony i łapie łatwo coś następnego.
      Jeśli chodzi o toksoplazmozę to proszę poczytać sobie, aby wiedzieć, że człowiek jest żywicielem ostatecznym i do zakażenia potrzebuje kontaktu z zakażonym mięsem itp. nie ma możliwości przenoszenia z człowieka na człowieka.
      Opiekunkę znajdziemy bez trudu- na moje ogłoszenie odpowiedziało ok 20 Pań- mogłam wybierać dowolnie
      Jeśli komuś pasuje, aby jego dziecko chorowało okrągły rok - bo takie są prawa przedszkola - proszę bardzo. Mi zwyczajnie szkoda mojego dziecka.
      • kosa.bar Re: Juz drugi tydzien przedszkola ominie:( 24.09.12, 19:30
        A w szkole załatwisz dziecku indywidualne nauczanie? Czy myślisz naiwnie,ze zarazki są tylko w przedszkolu? Widzisz w swojej karierze spotkałam dziewczynkę , córkę lekarzy, która była wychowywana przez nianie,bo rodzice uważali,ze przedszkole to syf. W szkole przechorowała dwa lata, łapała ciężkie infekcje, leżała na OIOM-ie.Tak więc infekcji nie unikniesz .Moja córka chodzi do przedszkola, mimo,że stać nas na kilka niań równocześnie.To nasz świadomy wybór, córka jest szczęśliwa
        • nena20 Re: Juz drugi tydzien przedszkola ominie:( 24.09.12, 19:36
          łomatko czytaj i jeszcze raz czytaj
          mój syn chodzi do przedszkola,
          zaraz po infekcji albo w trakcie nie ciągnę go do przedszkola
          oto mój sposób
          • izabell.a Re: Juz drugi tydzien przedszkola ominie:( 24.09.12, 22:41
            Mi tez jest szkoda dziecka wiedząc że ono się męczy w przedszkolu z gilem.Czy napewno samo potrafi wydmuchać nos?Chodzi więc bidula i ciąga nosem.
          • annubis74 Re: Juz drugi tydzien przedszkola ominie:( 25.09.12, 10:25
            nena20, tu nie znajdziesz zrozumienia. Twój sposób jest i moim sposobem, ale niestety należy do rzadkości tu i w realu. Pisałam w innym wątku w jakim stanie trafiają do przedszkola dzieci, których mamusie w kólko gdają o "tylko" katarze. Ciąganie dziecka do przedszkola w czasie infekcji jest normą, rozumiem nawet że ktoś ma taka sytuację domowo-rodzinną że inaczej nie może, ale głoszenie, ze jest to najlepsze dla dziecka jak chore idzie do innych chorych dzieci to kompletna głupota
            • kosa.bar Re: Juz drugi tydzien przedszkola ominie:( 25.09.12, 17:28
              No ja tego nie rozumiem z racji moich obserwacji zawodowychsmile Najbardziej chorują te dzieci, które przy każdej wirusówce zostają w domu. Wracają na kilka dni do przedszkola i znów przerwa.Uważam, że jeśli katar ciągle wikła sie zapaleniem ucha czy oskrzeli to coś jest nie tak i należy zasiegnąć porady u laryngologa czy alergologa.Są dzieci, ktore z katarem czują sie normalnie, chcą chodzic do przedszkola i zwyczajnie funkcjonować.Nie musicie im współczuc smile
              • annubis74 Re: Juz drugi tydzien przedszkola ominie:( 25.09.12, 23:33
                z moich obserwacji wynika to samo, chociaż wnioski mam nieco inne. RZeczywiście najsłabszą frekwencję mają dzieci, których rodzice przejmują się ich stanem zdrowia. Infekcja wirusowa jest dla mnie powodem zostawienia dziecka w domu - i może między innymi dlatego tylko raz w ciągu roku złapała powikłanie w postaci zapalenia oskrzeli.
                Są dzieci, które niezależnie od stanu zdrowia MUSZĄ chodzić do przedszkola i zwyczajnie funkcjonować. Po części rozumiem że jest to związane z sytuacją w pracy (co nie znaczy, ze usprawiedliwia to puszczanie chorego dziecka do przedszkola). Co do współczucia to mi już przeszło (chociaż czasem rzeczywiscie przykro patrzeć na stan tych dziecci) ale egoistycznie interesuję się wyłacznie dobrem swojego dziecka
                • kosa.bar Re: Juz drugi tydzien przedszkola ominie:( 26.09.12, 09:25
                  Ale ja nie piszę o frekwencji w przedszkolu tylko o rzeczywistych chorobach i wizytach w moim gabinecie.Dziecko które często jest wycofywane z przedszkola ciągle coś łapie, bo jego układ odpornościowy zaczyna walczyć po powrocie do przedszkola.Moja córka chodziła teraz z katarem,czuła się świetnie, już wyzdorwiała.O jej zdrowie dbam w inny sposób niz przetrzymywanie w domu, odpowiednia dieta, spacery, brak kontaktu z dymem papierosowym itp.Z dziećmi i ich chorobami mam kontakt każdego dnia, robię bilanse, dużo rozmawiam i uwierz mi istnieje wiele innych czynników powodujących częste chorowanie a nie uczęszczanie do przedszkola.
                  • annubis74 Re: Juz drugi tydzien przedszkola ominie:( 26.09.12, 10:19
                    Proszę cię, jako osoba (jak rozumiem) związana z służbą zdrowia stawiasz masz cudownie proste recepty na wszystko. Wytłumacz mi proszę, dlaczego moje dziecko mimo, że jada zdrowo, spędza b. dużo czasu na dworze - w sezonie wiosenno-letnim prawie całe dnie, w pozostałych okresach co najmniej 2-3 h (chyba, ze leje jak z cebra), w mojej rodzinie nikt nie pali, Mała nie ma na nic alergii - wg. naszej pani doktor jest podręcznikowym przykładem dziecka ogólnie zdrowego, nie była trzymana pod kloszem, ani izolowana od kontaktów z dziećmi przed przedszkolem - więc dlaczego pobyt w przedszkolu kończy się po kilku dniach infekcją. problem o dziwo nie dotyczy tylko mojej córki, ale większości dzieci oprócz kilku wiecznie usmarkanych stworków, które po zaaplikowaniu leków przeciwgorączkowych są wysyłane do przedszkola. Zanim moja córka poszła do przedszkola z dużym powątpiewaniem słuchałam tych wszystkich opowieści mam przedszkolaków które mówiły o tym w jakim stanie ląduja dzieci w przedszkolu, teraz wiem ze wszystkie te opowieści są prawdziwe. Wiesz dobrze że jeden chory dzieciak jest w stanie zarazić cała grupę.
                    • melancho_lia Re: Juz drugi tydzien przedszkola ominie:( 26.09.12, 10:21
                      A czy poza alergiami badałaś tzreci migdał, pasozyty, czynniki odporności?
                      • annubis74 Re: Juz drugi tydzien przedszkola ominie:( 26.09.12, 10:26
                        o tak, badaliśmy wszystko, był i laryngolog i proteinogram i inne cuda wianki. Mała jest ogólnie zdrowa (poza tym, ze co chwilę coś przynosi z przedszkola). Okres wakacyjny - to czas bez najmniejszej choćby infekcji (nawet głupiego kataru nie łapie, a przecież też ma kontakt z dziećmi)
      • melancho_lia Re: Juz drugi tydzien przedszkola ominie:( 26.09.12, 09:40
        O raju jakie bzdury. Moi chodzili od razu po infekcji do przedszkola i nie było nawału chorób. Nawet po ospie nic natychmiast nie łapali a wracali po 7-10 dniach od wysypu...
        To, ze Twoje dziecko choruje od razu nie oznacza, ze wszystkie tak mają. A opiekunka z łapanki dla chorego malucha, no proszę Cię, naprawde zostawiasz z byle kim z ogłoszenia?
        • nena20 Re: Juz drugi tydzien przedszkola ominie:( 26.09.12, 10:10
          opiekuna jest ta sama, juz drugi rok jest z nami, zgodziła się na pracę wtedy kiedy jest potrzebna.
          co do chodzenia zaraz po infkecji, to odpowiedz dlaczego pediatra poleca wykonać morfologię dopiero dwa tygodnie po zakończonej infekcji. Bo własnie tyle, przeciętnie, trwa wracanie organizmu do równowagi.
          • melancho_lia Re: Juz drugi tydzien przedszkola ominie:( 26.09.12, 10:11
            A dlaczego większość chorujących non stop dzieci to te trzymane w domu po zakończeniu infekcji?
            • nena20 Re: Juz drugi tydzien przedszkola ominie:( 26.09.12, 10:51
              melancho_lia napisała:

              > A dlaczego większość chorujących non stop dzieci to te trzymane w domu po zakoń
              > czeniu infekcji?

              badania naukowe prowadzisz czy co? Twoja wiedza jest niezwykle fanazyjna i wyssana z palca, jeśli coś juz piszesz to może najpierw się zastanów,

              w sumie to możemy sobie same wyrobić opinie, tyko trzeba troche poczytać o układzie odpornościowym u dzieci, kiedy dojrzewa, w jaki sposób



              • melancho_lia Re: Juz drugi tydzien przedszkola ominie:( 26.09.12, 11:40
                Moja wiedza jest oparta na obserwacji rzeczywistości- wśród dzieci w przedszkolu i znajomych a także rozmowami z lekarzami. Więc może Ty się doedukuj
                • nena20 Re: Juz drugi tydzien przedszkola ominie:( 26.09.12, 12:01
                  melancho_lia napisała:

                  > Moja wiedza jest oparta na obserwacji rzeczywistości- wśród dzieci w przedszkol
                  > u i znajomych a także rozmowami z lekarzami. Więc może Ty się doedukuj
                  ale nadal nie padajesz medycznych uzasadnień np. jakiś artykuł naukowy, moze wtedy jestem skłonna rozmawiać, a tak to nasze obserwacje są często bardzo subiektywne na zasadzie bo ja uważam że....
                  jeszcze raz polecam trochę poczytać
        • annubis74 Re: Juz drugi tydzien przedszkola ominie:( 26.09.12, 10:23
          to ciekawe, moja córka właśnie przechodzi ospę wietrzną i na samym początku pani doktor powiedziała, ze o przedszkolu mozemy zapomnieć na jakieś 2 tyg. Ospa jest zaraźliwa do momentu odpadniecia strupków (u nas 4 dzień i dopiero przestało sypać) w 3 dni krostki się nie zagoją i nie odpadną całkowicie. Rozumiem że wg nowej definicji forumowych specjalistek od zdrowia ospa też nie jest zaraźliwa i do przedszkola spokojnie może chodzić
          • melancho_lia Re: Juz drugi tydzien przedszkola ominie:( 26.09.12, 10:29
            Wg pediatry dziecko mogło wrócić do przedszkola w wyżej wymienionym terminie. No ale widać wasza pediatra wie lepiej.
            • annubis74 Re: Juz drugi tydzien przedszkola ominie:( 26.09.12, 13:29
              Zdecydowanie też mam większe zaufanie do naszej lekarki, znanej mi z imienia i nazwiska oraz swojego doswiadczenia zawodowego, niż do blizej nieokreślonych "autorytetów forumowych".
              I nie jest to chyba kwestia subiektywnej oceny pediatry ale tego jak wygląda rozwój choroby oraz okres zarażania. U nas 4 dzień, dopiero co ustapiła gorączka i przestały pojawiać się kolejne krostki, Mała ma ciągle lekki stan podgorączkowy. To wszystko mieści się w łągodnym przebiegu tej choroby. Krostki dopiero zaczynają zasychać, nie wyobrażam sobie posłania jej do przedszkola za 3 dni. Mimo, że wiatrówka jest chorobą wieku dziecięcego silnie nadwyręża odporność i może kończyć się powikłaniami
              • melancho_lia Re: Juz drugi tydzien przedszkola ominie:( 26.09.12, 13:38
                Widzisz a u nas u starszaka zero gorączki, wykwity tylko pierwszego dnia. U młodszej gorączka jeden dzień, wykwity dwa dni, potem wszystko było zaschnięte a po tygodniu odpadło. lekarz widział dzieci zanim puściłam do przedszkola i wydał taką zgodę. Nie zachorowali natychmiast na nic innego (kolejna choroba pojawiła się chyba po pół roku) ani nie mieli powikłań. U Ciebie ospa była w poważniejszej formie, to i lekarz kazał trzymac w domu dłużej, u nas zezwolił na powrót do przedszkola.
                • annubis74 Re: Juz drugi tydzien przedszkola ominie:( 26.09.12, 15:13
                  > U Ciebie ospa była w poważniej
                  > szej formie, to i lekarz kazał trzymac w domu dłużej, u nas zezwolił na powrót
                  > do przedszkola.

                  nie będziemy się sprzeczać o przebieg, bo ten jest napewno indywidualny, z tego co wiem u mojej córki jest wręcz książkowy, ale nie o to chodzi. Nasza lekarka widziała córkę drugiego dnia od pojawienia sie pierwszych krostek i ustaliła że wiyta kontrolna będzie za tydzień, zaznaczając żee po tym okresie powinna zostać jeszcze kilka dni w domu.
                  • izazdo Re: Juz drugi tydzien przedszkola ominie:( 26.09.12, 15:22
                    ale sa przebiegi ksiazkowe, ciezkie i leciutkie. W ospie dziecko moze byc w kropki, moze miec dwie krosty na glowie i jedna na d***e, a moze byc wysypane tak, ze ciezko kawalek bez strupa znalezc. Akurat ospa jest taka choroba, ktora przebieg ma szalenie zroznicowany i w niektorych przypadkach bywaja wrecz watpliwosci, czy te dwie krosty to ospa czy nie ospa. Tak wiec obie lekarki moga miec racje.
          • melancho_lia Re: Juz drugi tydzien przedszkola ominie:( 26.09.12, 10:30
            A u nas strupki odpadały juz po 3-4 dniach. Po siedmiu już ich nie było wcale (a córka była wysypana calusieńka). Trzeba właściwie pielęgnować to szybciej przysychają.
      • izazdo Re: Juz drugi tydzien przedszkola ominie:( 26.09.12, 10:30
        nena, Toxoplasma jest pasozytem (pierwotniakiem), a mowilas, ze w chorobach pasozytniczych nie powstaja przeciwciala, wiec ci udowodnilam, ze powstaja i sama je nawet oznaczalas

        cykli rozwojowych mnie uczyc nie musisz, bo jestem biologiem

        twoje dziecko i tak bedzie musialo odchorowac swoje, jak nie w przedszkolu, to w szkole, a to ci przysporzy znacznie wiekszych klopotow (zaleglosci w nauce)
        • nena20 Re: Juz drugi tydzien przedszkola ominie:( 26.09.12, 11:10
          podałas przykład pasozyta, ale nim dzieci nie zarażają sie od siebie, więc chodzenie czy niechodzenie do przedszkola w tym przypadku nic nie zmieni
          a o tym, że dziecko musi się wychorować i to nawet dobrze, że będę go prowadzała do usmarkanych dzieci nie musisz mi pisać
          ogólnie poziom argumentów pt. bo mam pracę, nie mam opiekunki, wszystkie chorują, to lepiej niech choruje później będzie zdrowy jest żenujący
          co ciekawe w państwowym przedszkolu zostaje niewiele dzieci na godziny płatne, zapewne sa to dzieci pracujacych rodziców, które będą chodziły z gilem czy bez jest to zupełnie bez znaczenia bo nie mają opieki
          • izazdo Re: Juz drugi tydzien przedszkola ominie:( 26.09.12, 11:16
            > ogólnie poziom argumentów pt. bo mam pracę, nie mam opiekunki, wszystkie choruj
            > ą, to lepiej niech choruje później będzie zdrowy jest żenujący

            a poza fochem masz jakies merytoryczne argumenty?
            • nena20 Re: Juz drugi tydzien przedszkola ominie:( 26.09.12, 11:32
              proszę bardzo
              moze to, bo piszę z pracy więc nie mam czasu
              CYTAT
              doc. dr hab. n. med. Bożena Cukrowska
              Kierownik Pracowni Immunologii
              Instytut "Pomnik - Centrum Zdrowia Dziecka" w Warszawie
              Dzieci w okresie wczesnego dzieciństwa (do 2 roku życia) są nadal podatne na infekcje. Zdecydowana większość posłana do żłobka często choruje, gdyż to tam narażona jest na drobnoustroje patogenne, z którymi wcześniej nie miało kontaktu. Częściej niż "jedynaki" chorują dzieci przebywające w domu, ale posiadające rodzeństwo uczęszczające np. do przedszkola. U dzieci do 2 roku życia produkcja IgA pozostaje niewielka, a pokarm matki otrzymują one sporadycznie, pozbawione są więc pierwszej linii obrony.

              Dzieci w wieku przedszkolnym nadal mają fizjologicznie obniżoną odporność (głównie produkcję wydzielniczej IgA). Szczególnie narażone na infekcje są przedszkolaki w początkowym okresie pobytu w przedszkolu i te, które nie uczęszczały do żłobka. Infekcje w wieku szkolnym występują zdecydowanie rzadziej, ponieważ w tym okresie układ odpornościowy staje się w pełni dojrzały.

              jak widać z powyższego fragmentu układ odpornościowy dziecka musi dojrzeć, wystarczy sprawdzić rozmaz dziecka i osoby dorosłej - widać różnicę


              o dobre polskie czasopisma medyczne jest trudno, polecam przegląd pediatryczny, prenumerata powinna być w kazdej dużej bibliotece miejskiej, swego czasu intensywnie czytałam
              więcej można poczytać po angielsku
              pozdrawiam oby dzieci nam nie chorowały

              • izazdo Re: Juz drugi tydzien przedszkola ominie:( 26.09.12, 11:48
                Ten cytat tylko potwierdza to, co ci napisalam wczesniej.

                Dzieci w okresie wczesnego dzieciństwa (do 2 roku życia) są nadal podatne na infekcje. Zdecydowana większość posłana do żłobka często choruje, gdyż to tam narażona jest na drobnoustroje patogenne, z którymi wcześniej nie miało kontaktu. bo nie maja przeciwcial, ktore powstaja po kontakcie z antygenem

                Częściej niż "jedynaki" chorują dzieci przebywające w domu, ale posiadające rodzeństwo uczęszczające np. do przedszkola. U dzieci do 2 roku życia produkcja IgA pozostaje niewielka, a pokarm matki otrzymują one sporadycznie, pozbawione są więc pierwszej linii obrony. bo jedynacy sa trzymani w stosunkowo sterylnym srodowisku, a dziecko posiadajace przedszkolne rodzenstwo ma kontakt z wieksza pula zarazkow, jask pojdzie do przedszkola, bedzie chorowac mniej niz "swieze przedszkolaki niezlobkowe"

                Dzieci w wieku przedszkolnym nadal mają fizjologicznie obniżoną odporność (głównie produkcję wydzielniczej IgA). Szczególnie narażone na infekcje są przedszkolaki w początkowym okresie pobytu w przedszkolu i te, które nie uczęszczały do żłobka. bo te, ktore chodzily do zlobka, juz swoje wychorowaly i zebraly komplet przeciwcial

                Infekcje w wieku szkolnym występują zdecydowanie rzadziej, ponieważ w tym okresie układ odpornościowy staje się w pełni dojrzały. bo zebraly juz komplet przeciwcial, gdyz przechorowaly to, co mialy przechorowac. Uklad odpornosciowy dojrzewa przez kontakty z antygenami, a nie poprzez sam uplyw czasu

                jak widać z powyższego fragmentu układ odpornościowy dziecka musi dojrzeć, wystarczy sprawdzić rozmaz dziecka i osoby dorosłej - widać różnicę bo uklad odpornosciowy dziecka sie uczy, a doroslego juz jest nauczony, jak nie bedzie mial kontaktu z patogenami to sie nie nauczy. Trzymanie dziecka sterylnie to tak jakby powidziec: nie bede go uczyc mowic, jak dorosnie, to sam te umiejetnosc nabedzie, wszyscy dorosli mowia. Uklad odpornosciowy dojrzewa poprzez "szkolenie", kontakt z antygenami, a nie tylko poprzez sam uplyw czasu

                o dobre polskie czasopisma medyczne jest trudno, polecam przegląd pediatryczny, prenumerata powinna być w kazdej dużej bibliotece miejskiej, swego czasu intensywnie czytałam
                więcej można poczytać po angielsku

                od 8 lat zajmuje sie edukacja pacjentow i lekarzy [nie, nie jestem repem], teraz zawodowo pomagam lekarzom publikowac prace naukowe, naczytalam sie artykulow naukowych z roznych dziedzin do rzygania, tych w czasie studiow nie liczac
                • nena20 Re: Juz drugi tydzien przedszkola ominie:( 26.09.12, 12:26
                  czytaj ze zrozumieniem, może to

                  doc. dr hab. n. med. Bożena Cukrowska
                  Kierownik Pracowni Immunologii
                  Instytut "Pomnik - Centrum Zdrowia Dziecka" w Warszawie
                  CYTAT
                  "Aby wzmocnić odporność dziecka, biorąc pod uwagę znaczenie bakterii jelitowych w aktywacji mechanizmów odpornościowych, w pierwszej fazie musimy zadbać o prawidłowy rozwój mikroflory jelitowej. Niekorzystnie na rozwój mikroflory jelitowej dziecka wpływają porody drogą cięcia cesarskiego (znacznie opóźniają zasiedlanie przewodu pokarmowego), antybiotyki oraz żywienie mieszankami sztucznymi. Optymalna mikroflora jelitowa rozwija się u dziecka urodzonego drogami natury i karmionego piersią. W diecie dzieci starszych nie powinno zabraknąć produktów spożywczych (np.: kefiry, jogurty) zawierających tzw. bakterie probiotyczne z rodzaju Lactobacillus i/lub Bifidobacterium. Do minimum powinniśmy ograniczyć stosowanie antybiotyków, pamiętając, że większość infekcji wieku dziecięcego ma podłoże wirusowe, a antybiotyki nie mają działania przeciwwirusowego. Antybiotyki osłabiają odporność bezpośrednio i pośrednio. Bezpośrednio hamują rozmnażanie się nie tylko bakterii patogennych, ale również komórek układu odpornościowego. Pośrednie negatywne działanie antybiotyków na odporność spowodowane jest ich wpływem na mikroflorę bakteryjną. Antybiotyki hamują rozmnażanie się niektórych bakterii jelitowych, prowadząc do dysbakteriozy, czyli zaburzeń składu mikroflory jelitowej. W przypadku antybiotykoterapii należy wzbogacić dietę dziecka w produkty zwierające probiotyki.

                  Dodatkowym zagrożeniem dla układu odpornościowego jest często brak odpowiedniego czasu "rekonwalescencji" po przebytej infekcji. Bezpośrednio po infekcji układ immunologiczny dziecka jest "wyczerpany" i potrzebuje kilku, czasami kilkunastu dni do regeneracji.
                  W okresie rekonwalescencji po przebytej infekcji powinniśmy ograniczyć stresy fizyczne i psychiczne oraz kontakt dziecka z osobami, które mogą być źródłem nowej infekcji. Posyłanie dziecka do żłobka, przedszkola czy szkoły w okresie rekonwalescencji jest błędem, gdyż dodatkowo osłabia jego układ immunologiczny.
                  Musimy również pamiętać, że odporność dzieci, zwłaszcza tych najmłodszych jest fizjologicznie słabsza niż osób dorosłych. Dlatego też ograniczamy narażenie dzieci na bezpośredni kontakt z patogenami poprzez:

                  przestrzeganie podstawowych zasad higieny i odpowiednią edukację dzieci w tym zakresie;
                  unikanie miejsc, gdzie możemy spotkać osoby zarażone (np. zatłoczone autobusy, sklepy).
                  Z drugiej strony wystrzegamy się tzw. cieplarnianych warunków, w których wychowujemy dziecko. Układ odpornościowy to integralna część całego organizmu. Hartowanie dzieci od najmłodszych lat, "nieprzegrzewanie", dbanie o prawidłowy rozwój fizyczny i racjonalną dietę to fizjologiczny sposób na wzmocnienie odporności dziecka."

                  zaznaczam, że nic z powyższego nie pisałam sama, jest to cytat osoby która naukowo zajmuję się immunologią. Każdy niech postępuje jak uważa, jesli chorby u dziecka to samo dobro dla układu odpornościowego to pogratulować podejścia, ale jakoś trzeba się wytłumaczyć bo praca, brak czasu itd.itd.
                  • izazdo Re: Juz drugi tydzien przedszkola ominie:( 26.09.12, 12:36
                    No patrz, a mój wychorował dokładnie tyle infekcji, ile przewiduje norma. Zgodnie z przewidywaniem pediatry infekcje się skończyły jak świętą ręką odjął równo 2 lata po rozpoczęciu opieki zbiorowej. Jesli docent Cukrowska ma racje, to nasza pediatra na jasnowidza powinna się przekwalifikować. Dodam, że jak pierwszy raz przyszłam po zaświadczenie, czy może iść z gilem, to poparzyła na mnie jak na wariatkę i powiedziała, że przedszkolaki bez gila nie istnieją.
                    • nena20 Re: Juz drugi tydzien przedszkola ominie:( 26.09.12, 12:47
                      i widzisz stawiasz tu teraz tezę, że pediatra wie lepiej od kogoś kto zajmuje się badaniami naukowymi na tym polu,
                      • izazdo Re: Juz drugi tydzien przedszkola ominie:( 26.09.12, 12:59
                        ja nie stawiam tezy, ja stwierdzam fakt - tak, nasza pediatra na gilach przedszkolakow zna sie lepiej, bo zajmuje sie zasmarkanymi przedszkolakami codziennie, a prof. Cukrowska zajmuje sie interakcjami miedzy flora bakteryjna jelit a alergiami:

                        nauka-polska.pl/dhtml/raporty/ludzieNauki?rtype=opis&objectId=117013&lang=pl
                        wiec w kwestii dzieciecych glutow moze być mniejszym ekspertem niż pediatra-praktyk w wieku tużprzedemerytalnym

                        Tytuly naukowe dostaje sie nie za caloksztalt wiedzy w danej dziedzinie, tylko za waska specjalizacje w jakims temacie, a infekcje kataralne przedszkolaków specjalizacją prof. Cukrowskiej nie są.
                        • nena20 Re: Juz drugi tydzien przedszkola ominie:( 26.09.12, 13:09
                          doskonale wiem za co dostaje sie tytuły naukowe, własnie powinnam pisać swoją prace a nie siedzieć przez pół dnia przed monitorem
                          papa
                          • melancho_lia Re: Juz drugi tydzien przedszkola ominie:( 26.09.12, 13:12
                            No to idź, bo żegnałaś się co najmniej trzy razy. Konsekwencji Ci brakuje, kochana.
      • izazdo bardzo ciekawa ta twoja teoria 26.09.12, 11:02
        bo w czasie infekcji akurat ilosc bialych krwinek znacząco rośnie i to dlatego lekarka kaze ci odczekac z morfologia - bo wynik bylby falszywie pozytywny (wskazalby infekcje, ktorej nie ma, stare krwinki wyprodukowane w czasie choroby musza wymrzec)

        odpornosc po chorobie spada, bo sluzowka gardla i nosa jest rozpulchniona/uszkodzona i potrzebuje czasu na regeneracje, ale mozna to przyspieszyc podajac siemie lniane albo oliwe z oliwek [kwasy omega] - u mnie taka terapia odbudowuje sluzowke w 2 dni (zanik kaszlu spowodowanego podraznieniem odslonietych receptorow kaszlowych). Sluzowka jest bardziej przepuszczalna po chorobie, ale dziecko nie musi zlapac infekcji, jesli mikroorganizmy, z ktorymi sie zetknie, beda mu juz znane. A beda mu znane tylko wtedy, gdy do przedszkola bedzie chodzic czesto (nie kazdy kontakt wywoluje chorobe). Zostawiajac dziecko w domu 2 tygodnie po kazdej infekcji sprawiasz, ze w ciagu roku przejdzie ich mniej (co wcale nie znaczy, ze twoje dziecko jest bardziej odporne, a jedynie ze trzymasz je w bardziej sterylnym srodowisku), za to okres czestego chorowania wydluzy sie do wieku szkolnego. Puszczajac dziecko od razu (tzn. np. dzien, dwa po skonczeniu antybiotyku, albo po zaniku objawow chorobowych, jesli antybiotyku nie bylo - a nie 2 tygodnie po) sprawiasz, ze dziecko bedzie chorowalo wiecej razy w ciagu roku, za to po gora 2 latach takiego systemu choroba bedzie rzadkoscia. Dlaczego? Bo dzieci przestaja chorowac jak zbiora komplet przeciwcial przeciwko najczestszym zarazkom, a jak maja zebrac, skoro siedza w domu, gdzie flora bakteryjna jest im z grubsza juz znana i na nic nowego sie nie uodpornia.
        • nena20 Re: bardzo ciekawa ta twoja teoria 26.09.12, 11:21
          akurat nie masz racji, że przy każdej infekcji ilość białych krwinek rośnie (doprawdy nie musisz mnie pouczać) dokładnie około 1 miesiąc temu musiałam wykonać morfologię (goraczka bez wyraźnej przyczyny) gdzie białych było 3,4 tys - dalsza diagnoza trzydniówka
          no własnie w rozmazie krwi też nastepuje wyraźne przesunięcie, aby wróciło do normy to wszystko musi potrwać
          to nie są do końca moje teorie, moje dziecko ma neutropenię więc coś na ten temat wiem, jesteśmy pod opieką poradni immunologicznej

          • izazdo Re: bardzo ciekawa ta twoja teoria 26.09.12, 11:34
            No ale nie kazdy przedszkolak jest pod opieką poradni immunologicznej. Wiadomo, ze jesli dziecko ma deficyty odpornosci, to wymaga innego postepowania niz ogólnie zdrowy maluch.
            • nena20 Re: bardzo ciekawa ta twoja teoria 26.09.12, 11:56
              dlatego uważam, że wiem nieco więcej niż przeciętna mama i ośmieliłam sie zabrać głos w tej dyskusji
              • izazdo Re: bardzo ciekawa ta twoja teoria 26.09.12, 12:13
                tylko ze Twoja wiedza dotyczy dzieci z deficytami immunologicznymi i nie jest obowiazujaca dla dzieci bez takich deficytow.
                • nena20 Re: bardzo ciekawa ta twoja teoria 26.09.12, 12:57

                  nie moja wiedza jest wiedzą ogólną na temat tego jak funkcjonuje układ odpornościowy i co zrobić aby unikac ciagłych infekcji
                  pomyślałam, że może komus zrobię przysługę, ale jak widać oczywista oczywistość czasem nie jest po myśli wszystkich
                  ps moje dziecko to zagadka medycyny, wyniki ma kiepskie a zdrowy
                  to mój ostatni post, chyba, że macie jakiś artykuł medyczny na chetnie poczytam
                  • melancho_lia Re: bardzo ciekawa ta twoja teoria 26.09.12, 13:01
                    Wyraziłaś swoje zdanie, ale to że inni mają inne nie oznacza, ze automatycznie się mylą. Zaakceptuj fakt, że zdrowe dzieci, bez deficytów immunologicznych mogą funkcjonować inaczej, niezaleznie co mówią badania. To, ze dziecko ma obnizoną odporność po infekcji nie oznacza, ze automatycznie zachoruje.
                    I żeby nie było- ja sama mam obniżony poziom leukocytów od lat. Nie choruję, mimo, że wychodzę do pracy, jeżdżę komunikacją z zakatarzonymi ludźni i mam dzieci, które czasami przywloką coś z przedszkola czy szkoły. Także nie tylko Ty masz monopol na wiedzę.
          • melancho_lia Re: bardzo ciekawa ta twoja teoria 26.09.12, 11:42
            No to masz odpowiedź. Twoje dziecko ma upośledzony układ immunologiczny. To nie wina zakatarzonych rówieśników. To że Ty musisz swoje chore dziecko trzymac w domu nie oznacza, ze taki sam schemat obowiązuje zdrowych rówieśników.
            • nena20 Re: bardzo ciekawa ta twoja teoria 26.09.12, 12:11
              doprawdy nie mam już ochoty odpowiadać, tak moje dziecko ma pewne nieparwidłowości w układzie odpornościowym, i.... do tej pory nie chorował wcale (mam na myśli infekcje typu katar, kaszel, gardło)
              właśnie w sierpniu po raz pierwszy dostał temperatury (trzydniówka) i do przedszkola poszedł nieco później (zresztą to dopiero jego poczatek bo ma 3 latka),
              do tej pory chorował mniej niż przeciętne dziecko
              i doprawdy nigdy nie musiałam go trzymać w domu dlatego poszedł do przedszkola

              • izazdo Re: bardzo ciekawa ta twoja teoria 26.09.12, 12:18
                czyli masz dziecko w placowce opieki zbiorowej raptem od 3 tygodni i udzielasz porad na temat chorowania przedszkolaka matkom dzieci, ktore sa chowane w grupie trzeci, czwarty, piaty, szosty rok (liczac ze zlobkiem)?

                To zaden wyczyn, ze dziecko trzymane w domu choruje mniej niz "przecietne" - jak ma chorowac, jak choroby nie przenosza sie z morowym powietrzem, tylko z czlowieka na czlowieka, a skoro rodzina wie, ze masz dziecko z deficytem odpornosci, to nikt zasmarkany do domu wam nie przyjdzie.
                • nena20 Re: bardzo ciekawa ta twoja teoria 26.09.12, 12:35
                  tak sie składa, że duża część dzieci pomimo, ze to początek kariery przedszkolnej chodzi już z gilem do pasa, widać dzieci już po treningu żłobkowym
                  właśnie po tym co przeszłam z moim dzieckiem ośmieliłam się zabrać głos, uważam, że wiem nieco więcej niż przecięta mama (bez obrazy)
                  tak dla twojej ciekawości, nawet prof. był zdziwiony, że nie choruje, stwierdził jedynie tyle, że w medycynie nie wszystko jest do końca jasne i nie leczy sie wyników tylko pacjenta
                  • melancho_lia Re: bardzo ciekawa ta twoja teoria 26.09.12, 12:57
                    Ale weź pod uwagę, że Twoje doświadczenia nie są miarodajne w stosunku do większości dzieci. To że Ty uważasz, ze nalezy trzymac dziecko w domu po infekcji i że u Ciebie to działa, nie oznacza, ze inni muszą tak samo postępować. Ja na podstawie własnych doświadczeń i obserwacji mogę napisać, że wcale dzieciakom nie szkodzi sprawny powrót do normalnego życia. Sama też po infekcji jesteś jeszcze 2 tygodnie na L4?
                    • nena20 Re: bardzo ciekawa ta twoja teoria 26.09.12, 13:04
                      trzymanie dziecka w domu po infekcji nie wymyśliłam sama, zacytowałam artykuł i to adresowany do wszystkich którzy mają dzieci i były rady w podobnym tonie
                      jeśli masz ochotę to możesz i z ospą puszczać
                      przyznam, że ostatnio chorowałam w sierpniu (akurat na urlopie), a wcześniej przez kilka lat nie chorowałam wcale więc nie mogę odpowiedzić
                      ps bez odbiorusmile
                      • melancho_lia Re: bardzo ciekawa ta twoja teoria 26.09.12, 13:08
                        A kto napisał, że z ospą puszczam? Oj czytanie ze zrozumieniem się kłania.
                        Jak te artykuły czytasz tak samo to nic dziwnego.
                        Rozumiem, ze już argumentów brakuje i stąd foch, że to ostatni post?
                        • nena20 Re: bardzo ciekawa ta twoja teoria 26.09.12, 13:33
                          no muszę ostatni raz
                          chyba zbyt nerwowo i za szybko czytasz, znowu bez zrozumienia
                          napisałam „jeśli masz ochotę to możesz i z ospą puszczać „ - to tylko sugestia i absolutnie nie napisałam, że puszczasz dziecko z ospą, jak widać zupełnie przekręcasz sens napisanych słów

                          • melancho_lia Re: bardzo ciekawa ta twoja teoria 26.09.12, 13:36
                            Widzisz, nie wiem na jakiej podstawie przyszło Ci do głowy, ze nawet pomyslę o puszczeniu chorego dziecka do przedszkola. Po prostu nie widzę sensu trzymania zdrowego dziecka tygodniami w domu po infekcji.
    • maja0026 Re: Juz drugi tydzien przedszkola ominie:( 25.09.12, 16:08
      moja juz po kilku dniach w przedszkolu złapała katar i chodziła z tym katarem do przedszkola- niestety niefajnie to sie skończyło bo ma aktualnie zapalenie ucha od tego kataru
    • wredna.zmija Re: Juz drugi tydzien przedszkola ominie:( 25.09.12, 20:23
      A mnie już szlag trafia z tymi cholernymi matkami co dziecko z gilem do przedszkola wysyłają! Jesli twoje dziecko ma "tylko" katar droga matko, to pogratulowac ale weźże po uwagę głupia matko, ze moze innemu dziecku gil przywleczony przekształci sie w inhalacje, sracje i inne cuda. Zapłacisz matko za leczenie mojego dziecka i wytłumaczysz memu pracodawcy czemu chodze na zwolenienia?!
      • kosa.bar Re: Juz drugi tydzien przedszkola ominie:( 25.09.12, 20:33
        A Ty mądra matko wytłumaczysz pracodawcy głupiej matki dlaczego siedzi z katarkiem w domu? Zapłacisz za te wolne dni? Rozbawiłaś mnie smile
        • wredna.zmija Re: Juz drugi tydzien przedszkola ominie:( 26.09.12, 17:21
          A czy Ty ,matko rozbawiona, wytłumaczysz memu pracodawcy, ze moje dziecko z "tylko katarku" czyjegoś dzieciaka znów miało półtoratygodniowy pobyt w domu i moją kolejna nieobecnośc w pracy ? Czy Ty, matko rozbawiona, polecisz noca na opiekę całodobowa z non stop kaszlącym dwulatkiem i zaplacisz za kolejne leki dla mojego dziecka? egoizm do kwadratu. Wyobraźnia nie boli.
          • kosa.bar Re: Juz drugi tydzien przedszkola ominie:( 26.09.12, 17:50
            Nie no , Ty za to nie jesteś egiostką smile Kolejny raz pytam, skoro nie rozumiesz-czy wytłumaczysz mojemu pracodawcy że muszę siedzieć w domu z katarkiem??? Jesteś bardzo dziwną osobą.
            • wredna.zmija Re: Juz drugi tydzien przedszkola ominie:( 26.09.12, 20:11
              To kolejny raz ja pytam - a wytlumaczysz Ty memu, ze dziecinka Tobie podobnych zaraziła moje po raz kolejny w ciagu miesiaca? Szlag mnie trafia jak widze Tobie podobne mamuski łądujace dziecku ibum tuz przez puszczeniem za sale albo zostawiajace dziecko z gadką do pań - ma katarek i troszke kaszle... Nosz kurka wasza mać...
              • kosa.bar Re: Juz drugi tydzien przedszkola ominie:( 26.09.12, 20:34
                Ależ nie musisz posyłać do przedszkola dziecka, jeśli nie radzisz sobie psychicznie z jego chorobami. Moja córka czuje sie świetnie mając katar, więc nie będę siedzieć z nią w domu bo może jakieś dziecko ma słabszą odporność. Zamiast szukać winnych zastanów się, dlaczego dziecinka ma problemy ze zdrowiem.
                • annubis74 Re: Juz drugi tydzien przedszkola ominie:( 26.09.12, 21:57
                  bla bla bla
                  prawda jest taka, ze nie chcesz/nie mozesz zostawić dziecka w domu z powodu pracy i tak jak inne podobne mamusie ładujesz przeciwgorączkowy i jazda (wierzę, ze dopóki lek działa dziecko trzyma się nieźle). A przy okazji moze ty mnie oświecisz lub inne koleżanki posyłajace chore dzieci do przedszkola: jeśli twojemu dziecku katar się zaczyna, to na jakiej podstawie stwierdzasz, ze jest to "tylko" katar (cokolwiek to znaczy) i jak się rozwinie. Bo w pierwszych dniach infekcji jest to dość trudno przewidzieć. Używasz szklanej kuli czy moze zestawu "Mały Lekarz". Bo ja z doswiadczenia wiem że w pierwszych dniach nawet lekarz nic nie jest w stanie stwierdzić oprócz ogólnikowej diagnozy. Najpoważniejsza infekcja jaką moja córka złapała w zeszłym roku a która zakończyła się zapaleniem oskrzeli i antybiotykiem zaczęła się od lekkiego stanu podgorączkowego, który wystąpił wieczorem i do rana minął i lekkim katarem dnia następnego. 3 dni później wystąpił kaszel (który zwykle pojawia się przy katarze). Gdybym kierowała się takim myśleniem jak wy niewykluczone ze leczylibyśmy zapalenie płuc
                  • kosa.bar Re: Juz drugi tydzien przedszkola ominie:( 27.09.12, 10:25
                    Nie używam zabawek tylko profesjonalny sprzętsmile Zanim powiesz,że mam w ten sposób przewagę-tak samo traktuję moich małych pacjentów umawiając wizyty co drugi dzień, jak jest potrzeba częściej.Nie leczę i nie zostawiam w domu na zapas, to bzdura. Nie mam problemu z zostawieniem córki w domu, stać mnie na opiekunkę.Wiem,że nie możesz tego pojąć,że nie wszystkie dzieci gorączkują czy też dostają baterię leków przed pójściem do przedszkola, tylko czują się normalnie.Infekcje różnie przebiegają, to prawda, nie przewidzisz tego, wystarczy dobry lekarz i częsta kontrola.Na mnie nie narzekają, o czym świadczy frekwencja w gabinecie smile
                • wredna.zmija Re: Juz drugi tydzien przedszkola ominie:( 26.09.12, 21:59
                  Moje ma gila ponieważ niektorzy nie rozumieją prostej sprawy - zdrowy czlowiek nie ma "katarku" ( z wyjatkiem alergii, ktora nie zaraza tymże). Zaraża i katarek i katar. EOT samolubna matko rozbawiona.
                  • kosa.bar Re: Juz drugi tydzien przedszkola ominie:( 27.09.12, 10:27
                    Poczytaj swoje wypowiedzi, zobacz kto jest samolubny smile Wymagasz nieobecności w pracy od innych mam,żebyś tylko Ty mogła chodzić smile
      • kosa.bar Re: Juz drugi tydzien przedszkola ominie:( 25.09.12, 20:37
        Wczoraj jedna super idealna mamusia, która pomstowała w moim gabinecie na wredne matki przedszkolaków zapaliła przy dziecku papierosa ledwo wyszła z przychodni. Ale oczywiście to te wstrętne dzieci są winne choroby jej dziecka...brak słów.
      • melancho_lia Re: Juz drugi tydzien przedszkola ominie:( 26.09.12, 09:42
        A zrobisz dziecku może badania odporności, w kierunku pasozytów, alergii itp? Zadbasz o różnorodną dietę, częste pobyty na świeżym powietrzu? Zamiast patrzeć jak Ci dzieciak cięzko choruje po kontakcie z byle wirusem? Trzeba zacząć od siebie.
    • marta-zs Re: Juz drugi tydzien przedszkola ominie:( 26.09.12, 10:43
      To co ostatnio szalało, to wcale nie była wirusówka. Moja zaczeła od 2 dni goraczki, pozniej była w normie, zielony katar, po 7 dniach skarzyla sie ze boli gardlo i ucho, doszedl kaszel i znowu temepratura. Dziecko złapało paciorkowaca w przedszkolu, zostala przeleczona antybiotykiem.
      Nie bylo jej łącznie 2 tygodnie. Inne dzieci chodzily w te 2 tygodnie w kratke, i niektóre nadal kaszlą. Denerwuje mnie to, ze rodzice przyprowadzaja chore, niedoleczone dzieci. W córki przedszkolu jest zakaz przyprowadzania chorych dzieci, ale widac ze niektorzy maja to głeboko.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja