snor-snow
24.09.12, 15:17
i nie tylko.
Mam problem w przedszkolu.
Szymon chodzi dopiero od 10.09 do przedszkola (drugi rok). Zmieniła mu się grupa i teraz ma w grupie dziecko, które jest chyba niezrównowazone emocjonalnie.
Franek (przyjmijmy) ma takie napady,ze bije i popycha dzieci.
Ale nie tak jak inne dzieci - on robi to niewspodziewanie (np. bawi sie i nagle krzyczy i popycha albo bije zabawkami innych).
Szymon jużmiał rozbita wargę a dziś popchnął go na szafę i ma nabitego strasznego guza na głowie.
Inny chłopczyk miał rozwalony policzek, bo go popchnął na kaloryfer.
Naprawdę to dziecko stwarza zagrożenie w grupie.
Zagrożenie nie tylko zdrowia ale i życia innych dzieci.
Panie walczą z tym, starają sie go izolować. Rodzice chodza do psychologa ale to nie pomaga.
Dziś byłam na rozmowie z panią Dyrektor a ta mi mówi,ze nic się nie da zrobić.
Dziewczyny, myśłe,ze jednak są jakies możliwości w publicznym przedszkolu.
Przeceiż to nie moze tak być,ze jedno dizecko sieje postrach wsród innych 20??? czy może??
co robić?
Jak walczyć?
przecież nie mogę pozwolić,zeby mi dizecko w przedszkolu maltretowano.
poradźcie.. - miałyście takie sytuajce u siebie ?