macie zaufanie do przedszkolanek Waszych dzieci?

27.09.12, 17:00

My dopiero trzeci dzien przedszkola zaliczylismy,wiem,ze to bardzo krotko,ale caly czas o tym mysle..Nie mam zaufania do tych pan sad Czy tak zawsze jest na poczatku,czy moze to ja tylko troche przewrazliwiona..?
I jeszcze dzisiaj w domu zauwazylam dziwne slady na brzuszku malej(pod zebrami)-cos jak obtarcie,stluczenie...Fakt,ze po przedszkolu bylysmy na placu zabaw,ale i tak nachodza mnie czarne mysli,ze to z przedszkola(pytalam mala gdzie to sobie zrobila,ale najpierw powiedziala,ze w szkole,pozniej,ze w tunelu,albo o sciane...).Mala pierwszy dzien plakala,drugi tez i jak po godzinie po nia poszlam,to siedziala z wozna na krzeselku przed zamknieta klasa!(zachrypnieta sad ) Dzisiaj juz nie plakala,ale siedziala spokojnie w klasie na krzeselku(jak na nia za spokojnie),no i ja sie zastanawiam,czy np.pani jej tam nie posadzila na sile.
Dodam,ze przedszkole publiczne i oprocz naszej(2,9)jeszcze dwoje dzieci niedawno skonczylo 3 latka a reszta to 4 i 5latki.
Zastanawiamy sie,czy jednak jej nie wypisac i dac do prywatnego,gdzie wydaje mi sie,ze jest wieksza mozliwosc kontrolowania sytuacji.
Jak myslicie Wy Matki bardziej doswiadczone?
    • batutka Re: macie zaufanie do przedszkolanek Waszych dzi 27.09.12, 17:11
      Nachodzą cię czarne myśli, że co? Że pani ją pobiła? Nie rozumiem.
      Przewrażliwienie i tyle.
      W domu Twoje dziecko nigdy się nie uderzyło, nie obtarło?
      • batutka Re: macie zaufanie do przedszkolanek Waszych dzi 27.09.12, 17:14
        I jeszcze jedno: wkurza mnie najbardziej jak mamy psioczą na przedszkola, dziwują się, że na przykład dziecko siedzi na krzesełku z woźną przed klasą, ale nie zapytają się o co chodzi, dlaczego to dziecko siedzi.
        A potem domysły, czarne myśli.
        Jak nie masz zaufania do przedszkola, to może zabierz stamtąd dziecko, bo zamęczysz i siebie i je.
        A jak zostawiasz, to wiecej zaufania i przede wszystkim WSPÓŁPRACY, rozmowy.
        • 2plusik Re: macie zaufanie do przedszkolanek Waszych dzi 27.09.12, 17:22
          batutka napisała:

          > I jeszcze jedno: wkurza mnie najbardziej jak mamy psioczą na przedszkola, dziwu
          > ją się, że na przykład dziecko siedzi na krzesełku z woźną przed klasą, ale nie
          > zapytają się o co chodzi, dlaczego to dziecko siedzi.
          > A potem domysły, czarne myśli.

          Najgorsze, gdy nie masz od kogo uzyskac takiej informacji. Spotkałam się z Paniami, które nie raczyły nawet spojrzec przy odbiorze dzieci, nie mówiąc o poświęceniu 2 min na rozmowę co się wydarzyło. Choć nie mówię, że to reguła.
          • annubis74 Re: macie zaufanie do przedszkolanek Waszych dzi 27.09.12, 17:32
            nie spotkałam się nigdy z czymś takim, byłam zdumiona jak szybko panie (zarówno wychowawczynie i to także z innych grup, jak i panie kucharki szybko poznały wszystkie dzieci i ich rodziców i ile były w stanie o każdym powiedzieć.
            Kiedy moja córka szła do przedszkola z płaczem to zdarzało mi się w ciągu dnia zadzwonić do przedszkola z prośbą o informację - pewnie nie byłam jedyna mamą 3-latka- a zawsze otrzymywałam miłą wyczerpujacą odpowiedź
            • 2plusik Re: macie zaufanie do przedszkolanek Waszych dzi 27.09.12, 19:50
              Że TY się nie spotkałaś, to znaczy, że takie sytuacje nie mają miejsca? o_O

              Spotkałam Panie, które robiły wielką łaskę, gdy prosiłam je o udzielenie informacji o moim dziecku. Teraz moja mama odbiera syna i czasami informacji udziela jej Pani do pomocy, bo Pani przedszkolanka nie raczy uncertain

              Są Przedszkolanki i przedszkolanki, niestety.
      • sole-luna Re: macie zaufanie do przedszkolanek Waszych dzi 27.09.12, 17:16

        Czarne mysli...ze np.pani tak mocno ja trzymala,czy cos takiego..
        Moze to przewrazliwienie,ale widzialam kilka ukrytych kamer ze zlobkow,przedszkoli i nie chcialabym,zeby moje dziecko spotkalo cos takiego.
        • batutka Re: macie zaufanie do przedszkolanek Waszych dzi 27.09.12, 17:25
          sole-luna napisała:

          >
          > Czarne mysli...ze np.pani tak mocno ja trzymala,czy cos takiego..
          > Moze to przewrazliwienie,ale widzialam kilka ukrytych kamer ze zlobkow,przedszk
          > oli i nie chcialabym,zeby moje dziecko spotkalo cos takiego.

          Moje dzieci czasem przychodzą z siniakami, obtarciami - przecież to normalne. Dzieci się bawią, ruszają, nie siedzą cały czas na krześle, więc może się zdarzyć jakieś obtarcie.
          A jak masz wątpliwości, to pytaj, rozmawiaj z nauczycielką.
    • 2plusik Re: macie zaufanie do przedszkolanek Waszych dzi 27.09.12, 17:20
      Gdy syn był Młodszy chodził do przedszkola prywatnego. Mniejsze grupy i miał właściwie jedną Panią dla siebie (on nie mówił, a ona głuchoniema i świetnie się "dogadywali"). Zawsze go nosiła, przytulała. Jego "głównej" Pani nie darzyłam jakąś specjalną sympatią, ale właścicielka przedszkola była fantastyczna i wiedziałam, że dziecko będzie bezpieczne i szczęśliwe.

      Teraz syn chodzi do państwowego. Ma dwie Panie. Pierwsza - moja koleżanka ze szkoły, jestem bardzo zadowolona. Druga jest bardziej oschła i ostra, ale Synek jest na tyle duży i roztropny, że inforumuje mnie, gdy dzieje mu się krzywda.

      Na Twoim miejscu przeniosłabym córcię do prywatnego (jeśli ma mniejsze grupy i dzieci bardziej zbliżone wiekowo). No a już tym bardziej jeśli nie masz do nich zaufania! Gdy jakaś Pani mi nie podeszła na początku, to już do samego końca nie mogłam się do niej przekonać uncertain
    • annubis74 Re: macie zaufanie do przedszkolanek Waszych dzi 27.09.12, 17:24
      mam niemal pełne zaufanie jeśli chodzi o to, ze przedszkolanki dbają o bezpieczeństwo mojego dziecka - co nie znaczy, ze mam 100% pewność, że nic złego zdarzyć się nie może, że dziecko nie nabije sobie guza albo siniaka - chociaż póki co nic takiego się nie zdarzyło (Mała chodzi 2 rok do przedszkola). Myślę, ze takiej pewności nigdy w żadnym przedszkolu mieć nie będziesz - czy w Twojej obecności dziecko nigdy nie nabiło sobie guza, nie otarło skóry? To, że dziecko płacze w przedszkolu (zwłaszcza 3 dnia obecności tam) to jeszcze nie znaczy, że dzieje jej się tam jakaś fizyczna czy psychiczna krzywda. Moja córka z jednej strony mówiła ze w przedszkolu jest fajnie, ze świetnie się tam bawi, a rano płakała szlochała i to powatarzało sie przez większość roku, zwłąszcza po kolejnych nieobecnościach. Różnica wieku dzieci w grupie moze być minusem albo plusem (grupy mieszane dzieci w róznym wieku są kluczowym załozeniem przedszkoli wg metody montessori).
      Pierwswze dni przedszkola są trudne nie tylko dla dziecka - dla mamy też - no musisz kolejny raz przeciąć pępowinę i puścić dziecko trochę dalej od siebie.
      Jesli masz jakieś konkretne zarzuty wobec przedszkola - to działaj
      ale jesli to blizej nieokreslony lęk - żadne przedszkole na to nie pomoże. W prywatnym niby zazwyczaj grupy są mniejsze, ale ja uważam że w przedszkolach publicznych system monitorowania i kontroli jest lepszy
    • aw0207 Re: macie zaufanie do przedszkolanek Waszych dzi 27.09.12, 17:42
      Przedszkole niepubliczne ma tę zaletę, że dzieci w grupie jest znacznie mniej, czyli na 2 "ciocie" przypada 8-12 dzieciaków a w publicznym 25-27. I tyle. Reszta to kwestia wyboru - przedszkole niepubliczne może również mieć kuchnię, a nie catering i program nauczania wg MEN (bo nie musi, ale może go realizować podobnie jak publiczne placówki) etc. Liczebność grupy to według mnie istotna kwestia - łatwiej ogarnąć, zaopiekować się mniejszą grupą, to jasne. To, że dziecko płacze w pierwszych dniach, to naturalne - moja 1. dnia 40 minut, drugiego 15 minut, potem przez kilka dni już nie płakała, ale żegnała mnie buzia w podkówkę, cisza, ale oczka okrągłe, co też ściska serce matki przecież. Z każdym dniem coraz lepiej i lepiej. Nawet jak mnie się wydawało, ze już jest extra, to przedszkolanka mówiła, że miała młoda kryzys popołudniu i pochlipała kilka minut. Po miesiącu mogę ocenić, że adaptację ma za sobą i jest OK. Ale z tego, co mówią doświadczone mamy przedszkolaków kryzysy zdarzają się i będą się zdarzać i mam być na to gotowa i nie cieszyć się zbytniowink Tak więc 3 dni to właściwie nic, kropelka, ciuteńka doświadczeń. Może najpierw zostawiaj ją do obiadu - ja tak robiłam przez pierwsze 2 tygodnie. Pomału, pomału...
    • zuwka Re: macie zaufanie do przedszkolanek Waszych dzi 27.09.12, 18:46
      ja mam od początku. Po zajęciach adaptacyjnych i rozmowie. Widzę, jak córka do niej lgnie smile
      • foxanka Re: macie zaufanie do przedszkolanek Waszych dzi 27.09.12, 21:03
        Zanim wybrałam dla Myszy przedszkole, przepytałam znajomych, sprawdziłam info w necie, opinie.
        Znam absolwentów smile tego przedszkola. Dzieciaczki przedszkole wspominają miło, miło wspominają panią która prowadzi Myszy grupę.
        Podpatrywałam panie w parku. Generalnie odrobiłam pracę domową wyjątkowo sumiennie.
        Widziałam jak panie uspokajają płaczące dzieci, jak bawią się z dziećmi na placu zabaw.
        Szybko znały rodziców, imiona wszystkich dzieci. Po miesiącu widzę, że wszyscy pracownicy ( dyrekcja, wychowawcy, kuchnia) znają imiona dzieci i są wobec nich serdeczni. Widzę jak córeczka wchodzi na śniadanie i leci się przywitać z "ciocia".
        Dostaję wyczerpujące informacje co Myszka jadła, robiła itp.
        Słucham też uważnie jak mała się bawi - słyszę czasem zwroty nauczycielek - "teraz cichutko robaczki", " wszystkie krasnalki myją rączki". Bogu dzięki nie słyszałam tekstów typu CISZA, albo beksalala.
        Tak, ufam ludziom, którym powierzyłam swoje dziecko.
        • gootica Re: macie zaufanie do przedszkolanek Waszych dzi 27.09.12, 21:36
          a co złego w sformułowaniu :CISZA? bo nie bardzo rozumiem jak zwrócić się do 25 rozbrykanych dzieci? - "bardzo proszę uciszcie się krasnalki" hahaha
          • foxanka Re: macie zaufanie do przedszkolanek Waszych dzi 27.09.12, 21:40
            specjalnie napisałam wielkimi literami żeby zaakcentować wydźwięk tej -ciszy- wink
            Cisza jest ok, wywrzeszczana CISZA!!!!!! już nie.
            • batutka Re: macie zaufanie do przedszkolanek Waszych dzi 27.09.12, 22:18
              Noooo, ja ja bym w grupie moich pięciolatków powiedziała: "cichutko krasnalki", to by się na mnie pogniewały wink.
        • illegal.alien Re: macie zaufanie do przedszkolanek Waszych dzi 28.09.12, 12:11
          > Widziałam jak panie uspokajają płaczące dzieci, jak bawią się z dziećmi na plac
          > u zabaw.
          > Szybko znały rodziców, imiona wszystkich dzieci. Po miesiącu widzę, że wszyscy
          > pracownicy ( dyrekcja, wychowawcy, kuchnia) znają imiona dzieci i są wobec nich
          > serdeczni. Widzę jak córeczka wchodzi na śniadanie i leci się przywitać z "cio
          > cia".
          > Dostaję wyczerpujące informacje co Myszka jadła, robiła itp.
          > Słucham też uważnie jak mała się bawi - słyszę czasem zwroty nauczycielek - "te
          > raz cichutko robaczki", " wszystkie krasnalki myją rączki". Bogu dzięki nie sły
          > szałam tekstów typu CISZA, albo beksalala.
          > Tak, ufam ludziom, którym powierzyłam swoje dziecko.

          Moge sie pod tym podpisac, lacznie z tym, ze moja corka tez jest Mysza wink
    • mamatin Re: macie zaufanie do przedszkolanek Waszych dzi 27.09.12, 22:51
      zaufanie mam umiarkowane (przedszkole prywatne).
      Moje dziecko też ma umiarkowane i jeśli wyjdzie po nią rano jedna z pań, której nie lubi to mała nie chce z nią pójsć. Przychodzi druga pani, z która idzie rozpływając się w usmiechach.
      Ja też tamtej pani nie cierpię. Rozmawia się z nią jak z telemarketerem.
      W waszym przedszkolu nie podoba mi się ten mix wiekowy: 3, 4, 5 latki razem i to siedzenie na krzesełku. Oby to nie jakis karny jezyk.
    • mood_indigo Re: macie zaufanie do przedszkolanek Waszych dzi 28.09.12, 09:14
      Mam pełne zaufanie, szczerze mówiąc samą mnie to zaskoczyło, myślałam że będę bardziej... hm... podejrzliwa smile
      Widzę jak córka, chowana w domu jedynaczka biegnie rano do p-la z uśmiechem na ustach - i w sumie to mi wystarczy.
      • sole-luna Re: macie zaufanie do przedszkolanek Waszych dzi 28.09.12, 09:33
        mood_indigo napisała:
        > Widzę jak córka, chowana w domu jedynaczka biegnie rano do p-la z uśmiechem na
        > ustach - i w sumie to mi wystarczy.


        Zazdroszcze!
      • annubis74 Re: macie zaufanie do przedszkolanek Waszych dzi 28.09.12, 09:56
        też tak mam smile i też myślałam ze będzie inaczej wink. Chociaż pamietam, ze pierwszy dzień przedszkola (rok temu) to był straszny stres
    • sole-luna Re: rezygnujemy... 28.09.12, 09:40
      Wczoraj wieczorem podczs wspolnej zabawy,mala mowi,ze" brzuszek juz nie boli,a bolal bo w szkole pani popychala,bo plakalam"
      Moze i jestem przewrazliwiona,ale nawet gdy pani zaprzeczy,to i tak jej juz nie zaufam.
      Sprobujemy z tym prywatnym,gdzie sa same trzylatki.
      • annubis74 Re: rezygnujemy... 28.09.12, 09:57
        jeżeli masz uzasadnione podejrzenia, ze nauczycielka robi dzieciom krzywdę to bezwględnie powinnaś to gdzieś zgłosić (niezależnie od tego, ze zmieniacie przedszkole).
        • sole-luna Re: rezygnujemy... 28.09.12, 10:02
          Dowodow nie mam.A nie chce ich "szukac"kosztem dziecka.
          • annubis74 Re: rezygnujemy... 28.09.12, 10:17
            nie musisz mieć dowodów, nie chodzi przecież o chodzenie na policję, tylko o zgłoszenie tego faktu dyrekcji. Oczywiście absolutnie nie podważam tego co mówisz ale istnieje szansa że mała trochę zmyśla a trochę jest przewrażliwiona. Moja córka ma b. bliską koleżankę z przedszkola z która często się bawią także poza przedszkolem, czasem jedna drugą szarpnie, popchnie i nic się nie dzieje (my nie interweniujemy) ale jak robią sie zbyt zmęczone, zaczynają marudzić i wtedy wszystko zaczyna im przeszkadzać i np. zaczynaja biegać ze skargą że "ona mnie uderzyła, popchnęła, szarpnęła". Gdybyśmy nie wiedzieli na własne oczy to przy sile reakcji pomyślelibyśmy ze naprawde robia sobie straszną krzywdę
            • 2plusik Re: rezygnujemy... 28.09.12, 11:52
              annubis74 napisała:

              > nie musisz mieć dowodów, nie chodzi przecież o chodzenie na policję

              o_O Zmieniłaś zdanie?
          • aw0207 Re: rezygnujemy... 28.09.12, 11:06
            Też zaniepokoiłabym się, gdyby usłyszała coś takiego od dziecka. Kiedyś moja 3 latka wzięta na spytki (a to delikatna materia, bo przecież nie można nic sugerować pytaniem i trzeba wyczuć dobry moment) wypaliła, że ciocia ją bije. Od słowa do słowa, od pytania do pytania taka konkluzja padła. Na spokojnie jeszcze raz porozmawiałyśmy- wyjaśniając co i jak, co to znaczy bicie, jak można określić pewnie zachowania i odczucia etc. A młoda z rogalem na buzi pokazuje skrzyżowane paluszki i mówi, że mnie w konia zrobiła i pyta: "przestraszyłaś się?"
    • snor-snow Re: macie zaufanie do przedszkolanek Waszych dzi 28.09.12, 10:05

      przenieś do prywatnego, bo wiadać ze jesteś na nie nastaiwona
      bez sensu w publicznym
    • beliska Re: macie zaufanie do przedszkolanek Waszych dzi 28.09.12, 10:17
      Gdybym zobaczyła swoje dziecko lat trzy w pierwszych dniach przedszkola, siedzące na krzesełku pod sala w towarzystwie woźniej, wiedziałabym, że grupa starszych dzieci niekoniecznie nadaje się dla malucha. Izolacja prawdopodobnie dlatego, ze płacz dziecka przeszkadzał w prowadzeniu zajęć. Lepiej dac dziecko do grupy maluchów na poczatek, gdzie panie muszą jakos sobie radzić z problemami adapatacyjnymi dzieci 3letnich i niekoniecznie uciakaja się do wyproszenia na korytarz. To nie pani woźna ma opiekowac się moim dzieckiem w przedszkolu, jej za to nie płacą.
      • annubis74 Re: macie zaufanie do przedszkolanek Waszych dzi 28.09.12, 10:35
        a swoją drogą jak nigdy nie słyszałam o łaczeniu grup o tak duzej różnicy wiekowej. 3-4 lub 4-5 latki ok, ale 3-latki na początku adaptacji z 5 latkami? CHyba ze to jakieś przedszkole w małej miejscowości które zbiera wszystkich chetnych?
        • sole-luna Re: macie zaufanie do przedszkolanek Waszych dzi 28.09.12, 11:09
          annubis74 napisała:

          > a swoją drogą jak nigdy nie słyszałam o łaczeniu grup o tak duzej różnicy wieko
          > wej. 3-4 lub 4-5 latki ok, ale 3-latki na początku adaptacji z 5 latkami? CHyba
          > ze to jakieś przedszkole w małej miejscowości które zbiera wszystkich chetnych
          > ?

          Mieszkamy w Rzymie.To jest maly oddzial,do ktorego jest malo chetnych,bo godz.otwarcia to 8-13.Sa dwie grupy po 25,26 dzieci,dwie panie i wozna.Dyrekcja i przedszkole do godz.16. jakies 7 km dalej.
    • klubgogo Re: macie zaufanie do przedszkolanek Waszych dzi 28.09.12, 10:33
      W przedszkolu niepublicznym miałam właśnie umiarkowane zaufanie. Kadra bardzo szybko się zmieniała, bo właściciele zawsze chcieli zaoszczędzic. Przedszkole było wprawdzie pod nadzorem Kuratorium, ale miałam wrażenie, że opieka nie jest taka, jaka powinna byc.
      Zmieniłam zasadniczo zdanie, gdy córka poszła do publicznego. Tam wszystko jest pod kontrolą, jedna nauczycielka ogarnia 25-osobową grupę.
      Uważam, że jesteś przewrażliwiona, to dopiero 3 dni, zmień nastawienie, dowiedz się, dlaczego dziecko siedzialo z woźną (moim zdaniem nie powinno).
      A co w twoim mniemaniu daje możliwosc większego kontrolowania sytuacji w przedszkolu prywatnym (czytaj: niepublicznym?)
      • sole-luna Re: macie zaufanie do przedszkolanek Waszych dzi 28.09.12, 11:13
        klubgogo napisała:
        > A co w twoim mniemaniu daje możliwosc większego kontrolowania sytuacji w przeds
        > zkolu prywatnym (czytaj: niepublicznym?)

        To nie chodzi o mniemanie,wiem ,ze tam moge zostac z mala,moge wrocic po 10,20,30 min i nikt mi nic nie powie. I wiem,ze panie dzwonia,jak dziecko dlugo placze.
        • klubgogo Re: macie zaufanie do przedszkolanek Waszych dzi 28.09.12, 12:59
          Wiesz, bo panie Cię zapweniały, czy dziecko juz bylo w tym prywatnym przedszkolu?
          Bo wiesz, mnie panie tez zapewnaiły, że poinformuja, gdy płacze. raz jednak tak dziecko płakalo z bólu, że nikt sie nie zainteresował, oprócz dyrektorki, która przyszla po 2 godzinach i okazalo się, że dziecko płakalo z powodu zlamania obojczyka.
          • sole-luna Re: macie zaufanie do przedszkolanek Waszych dzi 28.09.12, 13:44
            Wiem,bo moja dobra znajoma(z placu zabaw) zaprowadza tam swoja corke.A ze nasze dziewczynki sie znaja,wiec mam nadzieje,ze to bedzie dodatkowy plus.
    • mood_indigo sole-luna 28.09.12, 10:47
      Hm, w pierwszym poście piszesz, że córka chodzi do p-la dopiero trzeci dzień, że nie masz zaufania do pań, I JESZCZE do tego zauważyłaś ślady na brzuszku małej. Czyli można przypuszczać, że nie miałaś zaufania od początku, jeszcze przed śladami, tak?
      W takim razie: zabierz dziecko, bo ewidentnie coś Ci w tym p-lu nie gra i moim zdaniem nic już tego nie będzie.
      Ale.
      Czy jesteś pewna, że w prywatnym będzie ok? Że paniom z prywatnego zaufasz? Bo może problem w dużej mierze tkwi... w Tobie? Myslałaś o tym? Ja nie pytam złośliwie, staram się po prostu pokazać, jak to może wyglądać z boku, w oczach postronnej osoby jaką jestem.

      Ach, i jeszcze jedno: być może faktycznie, pomijając zaufanie do pań lub jego brak - Twoja córka źle czuje się w grupie, w której są same starsze dzieci i być może w prywatnym w gronie rówieśników będzie w porządku - czego Wam życzę. Ale zakładanie, że państwowe jest niedobre, a prywatne jest super jest błędne na samym starcie, bo może, ale nie musi tak być.
      Trzymam kciuki.
    • izazdo przycze pluskwe 28.09.12, 10:57
      A wez kup jakis mikrozestaw do nagrywania i wszyj w ubranko, bedziesz miala pewnosc.
    • mw144 Re: macie zaufanie do przedszkolanek Waszych dzi 28.09.12, 11:02
      Do przedszkolanek moich dzieci mam zaufanie jak do nikogo innego. Są rewelacyjne.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja