nie poznaje dziecka po p-kolu

28.09.12, 10:04
poradzcie, juz wczesniej pisalam cos nie cos na ten temat ale teraz chcialam od Was jakies rady uzyskac
nie twierdze ze moj syn byl zawsze super hiper grzeczny, byl jak zwykly 3 latek choc wiekszych problemow z jego zachowniem nigdy nie mialam,
jeszcze na poczatku przedszkola bylo wszystko ok, panie mowily ze troszke placze rano ale ogolnie jest super madre bystre wygadane dziecko
pozniej zaczelam go zostawiac na lezakowanie choc od bardzo dawna nie spi juz w dzien no ale..wymog przedszkola publicznego;/ kurde tak to lezakowanie go odmienilo ze nie moge go poznac
stal sie nieposluszny, marudny, nieusluchany, ciezko wogole do niego dotrzec, cos sie dowiedziec cos wyegzekwowac
glownie to sie zaczelo w przedszkolu ale widze ze teaz po malu przeosi sie na zachowanie w domu, od czasu lezakowania pani zaczela sie skarzyc ze wogole nie slucha nie wykonuje polecen sie siada do stolu kiedy ona wola wszystkie dzieci nie chce sie ubierac przebierac ubrac kapci, z ta samodzielnoscia to w domu tez byl troche klopot bo albo zawsze mial cos lepszego do roboty albo mu sie nie chcialo i marudzil i nieraz niezle sie musialam nakombinowac stawac na glowie zeby sie ubral lub choc probowal sie sie ubierac
nie wiem za bardzo co teraz z nim robic, czuje normalnie jakbym go miala od nowa zaczac wychowywac i jestem zalamana
pani wychowawczyni stwoerdzila ze zdecydowanie lepiej bylo przed lezakowaniem bo teraz nie moze sobie z nim poradzic, placze budzi dzieci wstaje ciagle gada
ustalilysmy ze jednak przez ten rok bede go odbierac przed lezakowaniem;/ troche mi to nie na reke bo chcialam isc do pracy cos zrobic dla siebie a tu klops przez te kilka godzin niewiele da sie osiagnac;/
no ale jak narazie zachowanie synka sie niewiele zmienilo, moze mu trzeba czasu? moze to jakis bunt moze sie potrafi sie przyzwyczaic? to dopiero poczatek piewrszy raz wyfrunal do takiej instytucji moze to trwa jakis czas zanim dziecko zalapie?
powtarzam mu codziennie ze ma sluchac pani ze jak pani kaze sprzatac zabwaki czy usiasc do stolu to ma jej sluchac, zawsze mi przytakuje i mowi ze jest grzeczny, jak pytam czy sam sie ubiera i rozbiera czy sam je to zawsze odpowiada ze sam(taki dumny) a ja sie pozniej dowiaduje ze nie umie zdjac bluzki ze pani musiala go karmicsad
normalnie wprost mi powiedziala ze on sie tam zachowuje jak dzidzius malutkisad
zalamalam sie..ja sie nie wypowiadam bo nie jestem obiektywna ale zawsze rodzina znajomi czy sasiedzi chwala jaki porzadny chlopczyk zawsze dzien dobry dowidzenia zawsze pogada z nimi, jaki grzeczny, tak mowilo cale otoczenie i cieszylam sie ze tak jest odbieranya tu nagle w przedszkolu ze dzisius i trzeba kolo niego wszystko robic i nie slucha wogole

to co ja ma teraz zrobic? w domu jest inaczej tlumacze mu jak ma sie zachowywac w przedszkolu ale nie wiem czy to cos da, nie chce zeby sie panie nastawily przeciwko niemu inie chce codzienne wysluchiwac o nim takich rzeczy;/
    • mikams75 Re: nie poznaje dziecka po p-kolu 28.09.12, 11:14
      to niech go panie nie karmia i mu nie pomagaja. Trzeba dziecko uprzedzic - nie bedzie karmiony i juz. Jak nie zje to trudno. Na drugi dzien bedzie wiedziec, jak to jest. Jesli dziecko faktycznie umie a nie chce.
      A z bluzka - no coz, bywa ze sie dziecko jakos zaplacze. U nas sobie dzieci duzo nawzajem pomagaja i to chyba je bardziej motywuje niz zrzedzenie opiekunek.
    • frestre Re: nie poznaje dziecka po p-kolu 28.09.12, 12:06
      w naszym p-lu (państwowym) w 3-latkach Panie pomagają, czasem dokarmią, mówią, że maluchy jeszcze nie muszą wszystkiego umieć, same sie ubrać itp....mają więcej zrozumienia dla początkujących przedszkolaków big_grin

      w weekendy daj mu czas na samodzielność - niech ćwiczy ubieranie nawet do obiadu wink
      zastanów się czy w pośpiechu rzeczywiście nie wyręczasz go w codziennych czynnościach?

      bardziej martwiło by mnie - niechęć do współpracy z nauczycielem!
      a jak funkcjonuje w grupie? jaki ma stosunek do dzieci?

      wśród tych wszystkich uwag, zapytaj Panią co dobrego może powiedzieć o Twoim synku? smile
    • doti_2 Re: nie poznaje dziecka po p-kolu 28.09.12, 13:44
      wiesz, moim zdaniem jak się dziecko raz "popsulo" przez to leżakowanie do którego był zmuszany i przeszkadzał Paniom bo nie chciał, to sam z siebie się nie naprawi.
      Moje dziecię z wesołej rezolutnej panienki stało się notorycznym jęczycielem i płaczkiem jak wykapowała że w czasie choroby bardziej się nią zajmuję. Było to 2 lata temu a do dziś bardzo często zawiesza się w tonie jęczyciela. Na początku wyrozumiała byłam, kochałam, ... a teraz coraz twardsza jestem jak jęczy i chwale jak wesoła i rezolutna.

      Myślę że musisz od nowa małego nauczyć po co się ubieramy, zbieramy zabawki itd. tylko nie samymi nakazami żebyście nie weszli w stan permanentnej wojny.
      Może spróbuj przez tydzień-dwa robić rzeczy z nim, pomagać w ubieraniu itd. i Panie to samo, a potem poinformować, że od dziś już nie karmimy i niech sobie radzi. Potem kolejna rzecz i tak do celu. Trzylatek to nie roczniak, potrafi już myśleć i jak źle czuł się z tym leżakowaniem mógł sobie wymyślić że będzie strajkował na całej linii.
      A może był jakaś rozmowa w której powiedział Paniom że tylko dzidziusie śpią a one mimo to położyły go na leżakowanie .... skoro jest dzidziusiem to na całego...


    • julita165 Re: nie poznaje dziecka po p-kolu 28.09.12, 13:44
      Moje dziecko jeszcze do p-kola nie chodzi ale co jest z tym "leżakowaniem" ? Wszystkie znane mi 3-latki nie śpią już w dzień i z tego co piszesz Twój synek też od dawna tego nie robi więc się nie dziwię że się wkurza jak ktoś chce na siłę go położyć. Jak dziecko nie chce leżeć to te przedszkolanki muszą go na siłę kłaść ? Ja bym przede wszystkim tą sprawę sobie z nimi omówiła - nie należy wszystkich dzieci traktować jednakowo i powinny jakoś zająć się tymi które już nie potrzebują spania zamiast zmuszać do leżakowania żeby mieć czas na kawkę i ploteczki.
    • doti_2 Re: nie poznaje dziecka po p-kolu 28.09.12, 13:51
      hmm piszesz że jak dzidziuś, że wogóle nie słucha ... a może wykapował co Panią podkręca i ma radochę..

      ja tam nie byłam ale tak trochę wygląda jakby Pani sobie nie poradziła z ustaleniem reguł co on ma robić w czasie leżakowania jak mu się nie chce spać.
      W naszym przedszkolu niema dzieci które nie słuchają, szok przedszkolny powoduje u dzieci niesamowity posłuch. Nieliczne przypadki nie słuchające i zagrażające bezpieczeństwu są na bieżąco odsyłane do kąta i edukowane na przyszłość.
      Generalnie Panie są w stanie wyciszać u dzieci niepożądane zachowania.

    • aw0207 Re: nie poznaje dziecka po p-kolu 28.09.12, 14:50
      Według mnie problem nie leży w leżakowaniu. Dzieciom, takim 3 latkom, odpoczynek po obiedzie dobrze robi - zresztą każdemu by się przydałowink I zapewne Twój synek nie jest jedynym dzieckiem, które nie zasypia. Chyba problem leży w tym, że nie lubi, kiedy się na nim coś wymusza, kiedy musi się podporządkować - bo z tego, co napisałaś wynika, że tak jest. 3 latek powinien sam zdjąć buty, założyć kapcie, zakasać rękawki i umyć sobie rączki, umyć zęby, poradzić sobie w toalecie etc - i wszystko bez stojącego obok rodzica. Zaufanie rodzica do dziecka, że sobie poradzi przekłada się na jego samodzielność - sprzężenie zwrotnewink Nie wyrzucaj sobie, że coś jest nie tak, bo nie on pierwszy i nie ostatni chciałby i rządzić i być obsługiwany jak małe dziecko. Tłumacz, tłumacz, tłumaczsmile Kiedy wracacie ze spaceru powiedz, żeby zdjął buty i założył kapcie. Jak będzie siedział na przedpokoju i burczał, że mama ma to zrobić, bądź stanowcza, nie ulegaj. A jeśli uznasz, że zaraz sąsiedzi przyjdą spytać dlaczego od godziny pani syn wrzeszczy, to załóż mu wreszcie te kapcie, ale wymyśl jakąś karę za niesamodzielność - bez bajeczki na dobranoc albo jutro nie będzie jeździł na rowerze. Jakimś sposobem pomaleńku zmuszaj go do samodzielności i chwal - nawet jak mu kompletnie coś nie wyjdzie, ale za same starania się chwal. To nic, że bluzka cała mokra i podłoga po myciu rączek - grunt, że umył sam. I takie tam. Pewnie przedszkolanki nieumiejętnie wymuszają na nim pewne czynności i stąd problem - nie dziwne, że się buntuje tak mocno, że musi to odreagowywać po przedszkolu. I trudno mi uwierzyć, że tylko on jeden nygus, a reszta karne żołnierzyki.
    • aw0207 Re: nie poznaje dziecka po p-kolu 28.09.12, 15:03
      Przeczytałam jeszcze poprzedni Twój post nt. zachowania synka i oceny dyrektorki. Nie bierz do siebie słów tej kobiety - wydaje mi się, że zdeczko wyolbrzymia. Nie można dać się zwariować i snuć czarne wizje na temat przyszłości. Uparty chłopczyk może okazać się nader samodzielnym i kreatywnym pierwszoklasistą - tylko trzeba czasu i cierpliwości. Porozmawiaj z tą dyrektorką, z przedszkolanką, podpytaj dyskretnie inne przedszkolanki, nawet kucharki, innych rodziców - zrób porządny wywiad co kto mówi, jak inne dzieci się zachowują, jakie warunki i atmosfera panuje, co sądzą nt. pani dyrektor. Może i masz upartego synka (ja też ma uparciucha, wiem co to zwierzwink, ale może pani dyrektor ma wyjątkowo niefajny charakter i nie ma zwyczajnie cierpliwości do dzieci - dzieci nie da się mierzyć jedną miarką.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja