patir23
03.10.12, 12:25
Witam. Syn 4 lata i 3 mce... Mama niepracujaca wiec zajmuje sie synkiem. W sumie bardzo rzadko zostawiany pod opieka innych bo nie ma bardzo z kim... ale od jakiegos czasu chodzimy na zajecia dla maluchów takie adaptacyjne. Godzina lub 2. Na poczatku synek nie chcial sie tam bawic itd i musialam byc z nim w sali, potem juz stopniowo stopniowo sie zaklimatyzował i zostawałam na korytarzu, czasem wysiedział tam całe 2 godz i nawet nie wychodził. Teraz juz znowu jest w kratke raz ładnie zostaje innym razem juz teskni za mna popłakuje, mowi ze cos go boli np brzuch. Nie wiem czym to spowodowane. Jest tam duzo mniejszych dzieci z mamami i moze to go jednak zniecheca ze inni maja te mamy a on nie... I nie wiem co to bedzie jak juz bedzie musiał rozpocząc od wrzesnia przymusowe przedszkole...