kofedka 08.10.12, 13:17 Nie potrafię tego zrozumieć, jak można nie kochać swojego dziecka. Dla mnie jest to totalnie nie do pojęcia. Jak przeczytałam TUTAJ to mi włosy na głowie zdębiały. Co kieruje takimi osobami? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
2plusik Re: Jak można chcieć oddać dziecko? 08.10.12, 13:34 Lepiej oddać niż krzywdzić. Odpowiedz Link Zgłoś
patrycja25.live Re: Jak można chcieć oddać dziecko? 08.10.12, 13:44 To samo miałam napisać. Lepiej oddać niż krzywdzić i zabić, bo te dziecko już jest krzywdzone i to bardzo. Biedne maleństwo... Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: Jak można chcieć oddać dziecko? 08.10.12, 13:47 > Co kieruje takimi osobami? A jak sądzisz? Odpowiedz Link Zgłoś
joshima Re: Jak można chcieć oddać dziecko? 08.10.12, 14:18 kofedka napisał(a): > Nie potrafię tego zrozumieć, jak można nie kochać swojego dziecka. Widać można. I lepiej je oddać niż zabić. A przez takie posty jak Twój kobiety będą raczej wybierać druga opcję, żeby takie niunie jak Ty nie wytykały ich palcami. Odpowiedz Link Zgłoś
2plusik Re: Jak można chcieć oddać dziecko? 08.10.12, 14:28 kofedka napisał(a): > Nie potrafię tego zrozumieć, jak można nie kochać swojego dziecka. Jak można zabić dziecko? To jest problem. Odpowiedz Link Zgłoś
carmita80 Re: Jak można chcieć oddać dziecko? 08.10.12, 15:03 Nie potrafię tego zrozumieć, jak można nie kochać swojego dziecka. A forum ma ci pomoc zrozumiec? Sa osoby, ktore nie kochaja i tyle, do tego zmusic nie mozna. W jakis sposob w ciaze zaszla, moze antykocepcja zawiodla, w kazdym razie stalo sie, chciala poronic ale nie udalo sie, szkoda, ze nie mogla ciazy usunac w cywilizowanych warunkach Teraz chce oddac do adopcji, jesli jest pewna to powinna to zrobic, zyskaja i ona i dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
kindijulia Re: Jak można chcieć oddać dziecko? 08.10.12, 15:12 i dlatego jestem za aborcją! Odpowiedz Link Zgłoś
2plusik Re: Jak można chcieć oddać dziecko? 08.10.12, 15:47 Ja po części też. W określonych przypadkach. A nie u takich co się "sypią" na lewo i prawo. No ale jak wiadomo - kto miałby decydować, czy w tym przypadku przeprowadzić aborcję? Jestem za aborcją, ale nie jako środek antykoncepcyjny. Odpowiedz Link Zgłoś
joshima Re: Jak można chcieć oddać dziecko? 08.10.12, 17:01 kindijulia napisał(a): > i dlatego jestem za aborcją! A ja jestem za tym, żeby matka, która nie chce swojego dziecka mogła je oddać do adopcji bez wstydu i napiętnowania. Po co zabijać skoro wielu ludzi chętnie by adoptowało? Odpowiedz Link Zgłoś
2plusik Re: Jak można chcieć oddać dziecko? 08.10.12, 17:03 Może dlatego, że system adopcji nie działa najsprawniej? Zobacz ile dzieci spędza życie w domach dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
joshima Re: Jak można chcieć oddać dziecko? 08.10.12, 17:10 Tak są to dzieci o nieuregulowanych sprawach jeśli chodzi o prawa rodzicielskie, albo poważnie chore, których nikt nie chce. Małe i zdrowe dzieci, których rodzice zrzekli się praw rodzicielskich albo zostali ich całkowicie pozbawieni, nie spędzają w donach dziecka wiele czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
2plusik Re: Jak można chcieć oddać dziecko? 08.10.12, 17:16 Ja patrzę na adopcję przez pryzmat mojej cioci, która adoptowała chłopca. Miał wtedy 2latka. Teraz ma 21 i to co z nim mają, to skaranie boskie.... choć oczywiście nie mówię, że to reguła! Nie zrozumiałe jest to, że wiele matek nie chce dzieci, nie dba o nie, ale praw rodzicielskich się nie zrzekną... i nie można z tym nic zrobić, a te dzieciaczki cierpią. Odpowiedz Link Zgłoś
joshima Re: Jak można chcieć oddać dziecko? 08.10.12, 18:24 2plusik napisał(a): > Ja patrzę na adopcję przez pryzmat mojej cioci, która adoptowała chłopca. Miał > wtedy 2latka. Teraz ma 21 i to co z nim mają, to skaranie boskie.... choć oczyw > iście nie mówię, że to reguła! No bo z rodzonym to by mieli cud miód i orzeszki a im sie w adopcji patologia trafiła. No weź... > Nie zrozumiałe jest to, że wiele matek nie chce dzieci, nie dba o nie, ale praw > rodzicielskich się nie zrzekną... Bo zaraz zostaną napiętnowane przez takie niunie jak założycielka wątku... Odpowiedz Link Zgłoś
aniasa1 Re: Jak można chcieć oddać dziecko? 09.10.12, 12:38 > > Ja patrzę na adopcję przez pryzmat mojej cioci, która adoptowała chłopca. > Miał > > wtedy 2latka. Teraz ma 21 i to co z nim mają, to skaranie boskie.... choć > oczyw > > iście nie mówię, że to reguła! > No bo z rodzonym to by mieli cud miód i orzeszki a im sie w adopcji patologia t > rafiła. No weź... No wlasnie. W naszym spoleczenstwie wciz panuje mit ze te adoptowane to gorsze bo z patologiiii bo geny..... Rety ile jescze musi uplynac czasu zeby te stareotypy poszly do kata..... Odpowiedz Link Zgłoś
grave_digger Re: Jak można chcieć oddać dziecko? 09.10.12, 20:38 hm, znajoma adoptowala swą córkę jak ta miała lat 3. dziś ma 15 i pozazdrościć takiej fajnej, ułożonej córki. Odpowiedz Link Zgłoś
2plusik Re: Jak można chcieć oddać dziecko? 10.10.12, 16:20 Zauważcie, że dodałam, że to nie REGUŁA!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Jak można chcieć oddać dziecko? 10.10.12, 19:52 Małe i zdrowe dzieci, których rod > zice zrzekli się praw rodzicielskich albo zostali ich całkowicie pozbawieni, ni > e spędzają w donach dziecka wiele czasu. Ze nie wspomnę o adopcji ze wskazaniem, kiedy maluch szybko trafia do rodziców. Albo sposób ekspresowy, nielegalny, ale stosowany- mama poświadcza, że pan X (chętny do "adopcji") jest ojcem dziecka, po porodzie z marszu zrzeka się praw do malucha; pani X natomiast łaskawie wybacza mężowi "skok w bok" i ochoczo adoptuje "pozamałżeńskie dziecko" męża... I mają dziecko w domu od 3 doby życia... Odpowiedz Link Zgłoś
annubis74 Re: Jak można chcieć oddać dziecko? 09.10.12, 16:49 te które przebywaja w domu dziecka to sieroty społeczne, które maja rodziców, którzy nie wychowujac dzieci jednocześnie ich nie wychowują, a dzieci całe dzieciństwo wegetują w domu dziecka Odpowiedz Link Zgłoś
kindijulia Re: Jak można chcieć oddać dziecko? 09.10.12, 08:53 odda dziecko bez wstydu do domu dziecka, w którym jest już 100 innych takich dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
aniasa1 Re: Jak można chcieć oddać dziecko? 09.10.12, 12:42 > > i dlatego jestem za aborcją! > > A ja jestem za tym, żeby matka, która nie chce swojego dziecka mogła je oddać d > o adopcji bez wstydu i napiętnowania. Po co zabijać skoro wielu ludzi chętnie b > y adoptowało? Przyznam szczerze ze po akcji z Pucka (zabili dwojke) to mam watpliwosci co jest lepsze.... Odpowiedz Link Zgłoś
joshima Re: Jak można chcieć oddać dziecko? 09.10.12, 13:23 To była rodzina zastępcza a nie adopcyjna. Odpowiedz Link Zgłoś
aniasa1 Re: Jak można chcieć oddać dziecko? 09.10.12, 22:23 > To była rodzina zastępcza a nie adopcyjna. no tak ale tez nusieli byc jakos zakwalifikowani. No chyba pierwszy lepszy z ulicy nie moze..... Mam nadzieje ze przynajmiej ktos wyciagnie z tego wnioski i cos zmieni..... Odpowiedz Link Zgłoś
joshima Re: Jak można chcieć oddać dziecko? 09.10.12, 22:37 aniasa1 napisała: > > To była rodzina zastępcza a nie adopcyjna. > no tak ale tez nusieli byc jakos zakwalifikowani. Owszem, ale mogli mieć zupełnie inna motywację niż rodzice, którzy chcą adoptować Odpowiedz Link Zgłoś
2plusik Re: Jak można chcieć oddać dziecko? 10.10.12, 16:26 Właśnie - MOGLI .... czy rodzina adopcyjna czy zastępcza - jeśli nikt nie sprawuje nad nimi "OPIEKI", jeśli ich nikt dobrze nie sprawdzi, to różne mogą być intencje.... Odpowiedz Link Zgłoś
joshima Re: Jak można chcieć oddać dziecko? 10.10.12, 16:44 Nie chodzi o to. Rodzina adopcyjna adoptuje i już. Fakt powinni być pod szczególną opieką a nie są i to błąd, bo wychowanie cudzego dziecka wcale nie jest proste. Tak czy siak adoptują chcą wychować jak swoje i stanowić rodzinę. Rodzina adopcyjna to niejako zawód. Wiążą się z tym pewne finansowe korzyści. I tu IMO łatwiej o niefajną motywację. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Jak można chcieć oddać dziecko? 10.10.12, 19:53 Rodzina zastępcza to zawód, chciałaś napisać Odpowiedz Link Zgłoś
jul-kaa Re: Jak można chcieć oddać dziecko? 10.10.12, 20:33 joshima napisała: > Rodzina adopcyjna to niejako zawód. Wiążą się z tym pewne finansowe korzyści. I > tu IMO łatwiej o niefajną motywację. Co ty opowiadasz?!? Jakie korzyści finansowe?! Odpowiedz Link Zgłoś
2plusik Re: Jak można chcieć oddać dziecko? 11.10.12, 21:35 Co nie zmienia faktu, że w rodzinach adopcyjnych tez dzieją się tragedie. Odpowiedz Link Zgłoś
annubis74 Re: Jak można chcieć oddać dziecko? 09.10.12, 16:47 > A ja jestem za tym, żeby matka, która nie chce swojego dziecka mogła je oddać d > o adopcji bez wstydu i napiętnowania. Po co zabijać skoro wielu ludzi chętnie b > y adoptowało? zgadzam się w 100%. I uważam że takie dyskusje pt: "Jak można chcieć oddać własne dziecko?" nie wnoszą niczego dobrego. Nieważne dlaczego chce oddać. Ważne że nie mogąc wychowywać własnego dziecka podejmuje mądrą, dojrzałą i odpowiedzialną decyzję. Nie jesteś na jej miejscu, nie masz prawa oceniać, ale taka decyzja jest najlepsza dla dziecka - niż bycie wychowwanym przez niekochającą rodzinę, bycie krzywdzonym lub latami trzymanym w domu dziecka bez szans na adopcję Odpowiedz Link Zgłoś
nietoperekniedowiarek Re: Jak można chcieć oddać dziecko? 08.10.12, 15:15 Skoro to przeczytalas to powinnas wiedziec co kieruje takimi osobami. Autorka tamtego watku sie z tym nie kryje. Oby tylko dziecko trafilo w dobre rece. Odpowiedz Link Zgłoś
koza_w_rajtuzach Re: Jak można chcieć oddać dziecko? 08.10.12, 16:56 Nie wiem jak można chcieć oddać, bo ja swoje dzieci bardzo kocham, ale mimo to nie siedzę w głowach innych osób i nie uważam się lepsza. Tamta kobieta tak czuje i mam nadzieję, że odda to dziecko do adopcji, zamiast zniszczyć życie. Jakie dziecko może wyrosnąć, kiedy matka nie chce, nie lubi, nie kocha, wręcz nienawidzi? Zagubione, zakompleksione, nieszczęśliwe. Jak możesz czuć się dobrze w swojej skórze jeśli osoba, która powinna być dla ciebie najbliższa, czuje do Ciebie tylko niechęć? Niech odda, w ten sposób daje dziecku szansę na normalne życie. Ona ma to dziecko tylko po to, aby rodzina nie obraziła się, nie odrzuciła jej, a tym samym niszczy życie temu maleństwu. W tym przypadku mocno kibicuję, aby jednak je oddała. Odpowiedz Link Zgłoś
aaliyah76 Re: Jak można chcieć oddać dziecko? 08.10.12, 18:16 nigdy nie oddałabym swojego dziecka, ale rozumiem że ktos może chcieć je oddać, lepiej dla tego dziecka żeby je matka oddała do adopcji Odpowiedz Link Zgłoś
apollejka Zastanów się co by było 08.10.12, 18:31 gdyby matka małej Madzi oddała swoją córeczkę zamiast zastanawiać się co powie rodzina i sąsiedzi. Zapewne nie doszłoby do tragedii a dziecko byłoby szczęśliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d a jak mozna zmuszac do milosci na sile? 08.10.12, 18:32 skoro ona nie czuje milosci do dziecka... lepiej zeby dziecko ktos adoptowal i je kochal, niz maja cierpiec oboje. Odpowiedz Link Zgłoś
eliszka25 Re: a jak mozna zmuszac do milosci na sile? 09.10.12, 01:13 no wlasnie, do milosci zmusic sie nie da. ja sobie czegos takiego nie wyobrazam, bo kocham moich synow calym sercem. jednak zycie, to nie jest bajka i zdarzaja sie sytuacje najprzerozniejsze. moim zdaniem ta dziewczyna moze miec nawet depresje. zycie jej sie poukladalo kijowo i byc moze podswiadomie wini za to wlasnie dziecko i nie jest w stanie go pokochac. moge to zrozumiec. moim zdaniem dobrze jej radza, zeby poszukala pomocy specjalisty. no a jesli nie da sie inaczej, to tez uwazam, ze oddanie do adopcji to by bylo mniejsze zlo dla tego dziecka. nie wszystko jest czarno-biale i czasem trzeba wybierac miedzy "zle" i "jeszcze gorzej". nie odwazylabym sie potepiac matki za to, ze oddala do adopcji swoje dziecko. nie jestem w jej skorze, nie mnie oceniac. lepiej niech odda niz zeby jej sie mialo "wyslizgnac z kocyka". Odpowiedz Link Zgłoś
minerwamcg Re: Jak można chcieć oddać dziecko? 09.10.12, 01:06 Dobrze ktoś napisał - nikt Ci tu nie wyjaśni jak rozumieć, zresztą bez rozumienia tego problemu doskonale da się żyć. Przyjmij po prostu, że tak się zdarza, różne rzeczy się zdarzają i nie ma co nad nimi wydziwiać. Odpowiedz Link Zgłoś
saguaro70 Re: Jak można chcieć oddać dziecko? 09.10.12, 08:45 Lepiej oddać, niż dziecko ma cierpieć głód, brak miłości albo bicie. Odpowiedz Link Zgłoś
panitiktak Re: Jak można chcieć oddać dziecko? 09.10.12, 08:54 Zgadzam się z przedmówczyniami - społeczny ostracyzm i obawa przed napietnowaniem powoduje, że matki, które nie chcą swojego dziecka boją się je oddać i potem mamy to co mamy... Wierz mi, że sa gorsze rzeczy niz oddanie dziecka do adopcji. Po zdrowe dzieci sa kolejki rodziców adopcyjnych - takich dzieci brakuje. Tylko im dziecko starsze tym gorzej przejdzie taką sytuację. Roczek? No cóż, moze byc cieżko. Odpowiedz Link Zgłoś
silje78 Re: Jak można chcieć oddać dziecko? 09.10.12, 12:25 nie znasz sytuacji więc nie oceniaj. co z tego, że dla większości z nas jest to niewyobrażalne? świadczy to tylko o tym, że nikt z nas nie stanął w obliczu tak trudnej sytuacji . Odpowiedz Link Zgłoś
makacjam25 Re: kofedka 09.10.12, 12:37 Wlasnie przez takich ludzi jak Ty kobiety zamykaja sie ze swoja frustracja, ze strachu przed tym, ze ktos je oceni i dochodzi do tragedii. Malo sie slyszy ostatnio o nieszczesliwych "wypadkach", zabojstwach? Nie kocha swojego dziecka, wiec chce je oddac komus, kto je pokocha i da to, na co zasluguje. Odpowiedz Link Zgłoś
noname2002 Re: Jak można chcieć oddać dziecko? 09.10.12, 22:25 Ciekawe, że negatywnie ocenia się tylko matkę, ojciec który ma dziecko gdzieś to norma? Odpowiedz Link Zgłoś
dwojedzieciija Re: Jak można chcieć oddać dziecko? 09.10.12, 22:27 kofedka napisał(a): > Nie potrafię tego zrozumieć, jak można nie kochać swojego dziecka. Dla mnie jes > t to totalnie nie do pojęcia. Jak przeczytałam TUTAJ to mi włosy na głowie zdębiały. > Co kieruje takimi osobami? A ja staram się nie oceniać innych. Są różni ludzie, różne charaktery, różne sytuacje: rodzinne/materiale etc. Ja wiem czego (i dlaczego) ja bym nie zrobiła. Wielu rzeczy w zachowaniach innych ludzi nie rozumiem, ale staram się nie wyciągać pochopnych wniosków. Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: Jak można chcieć oddać dziecko? 10.10.12, 03:04 Ja odbieram inaczej post autorki. Ja tez nie rozumiem jak można nie kochać własnego dziecka. Ale nie tak w negatywny sposób. Tak samo jak nie rozumiem mordercy dlaczego zabija. Jak nie zrozumiem jak można być się np. Z facetem po twarzy wyzywać a potem żyć dalej razem. Jak nie zrozumiem ludzi którzy sięgają po narkotyki, czy kradną bez oceniania. Ale po prostu nie rozumiem. Może na rozum tłumaczyć sobie ze kobieta ma ciężkie życie, depresję, samotność i może być zmęczona i negatywnie nastawiona bo jest z wszystkim sama. Ale braku miłości nie rozumiem. Ja sama pamietam moment gdy urodziłam syna którego nie chciałam, jak miał tam ileś miesięcy ze była negatywnie nastawiona , bo syn był trudnym dzieckiem, nie słuchał złe sypial krzyczał był no dziwny, z wiekiem miało być lepiej a było gorzej. I okazało się ze syn ma autyzm a i to był okres mojego leczenia i sił i nerwów brakowało, ale miłość była . A po zrozumieniu problemu wszystko przeszło negatywne emocje odeszły takie jak Boże mogłam mieć łatwiejsze życie po co mi było dziecko. Oczywiście nie dała synowi tego odczuć, przytulalam calowalam. Czesem tylko płakał w poduszkę i bilans się z myślami. A kobieta może kocha swoje dziecko tylko życie dało jej w kość a ona szuka winy w dziecku. Odpowiedz Link Zgłoś
leneczkaz Re: Jak można chcieć oddać dziecko? 10.10.12, 09:56 Oddanie dziecka to nie dramat. Dzieciak ma rok, ogromną szansę na adopcję, bo choć pewnie już jest lekko zwichrowany to jest nadzieja, że babcia dała mu trochę miłości i nie jest najgorzej. Ma szansę na wspaniałych rodziców, którzy zaleją go swoim uczuciem. Może takiej Waśniewskiej cyz innym zabrakło rozumu.. odwagi. Trzeba popierać tą dziewczynę a nie piętnować (choć w sumie w niej samej nie ma nic dobrego, jak jedyną motywacją do nei zabicia dziecka jest strach przed więzieniem). Bo będziemy mieli w tym kraju więcej 'celebrytek' które mordują dziciaki. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Jak można chcieć oddać dziecko? 10.10.12, 20:00 Matka się zrzeknie, babcia pewnie adoptuje, skoro zajmuje się nim od roku... Swoją drogą kobieta, która znika z domu na kilka dni i nie interesuje się dzieckiem powinna mieć już dawno odebrane prawa rodzicielskie. Niezależnie od jej motywacji, depresji, braku chęci posiadania dziecka itd. Swoją drogą tej dziewczyny kompletnie nie rozumiem. Nie chodzi mi o jej ocenianie, nie chce- niech odda. Ma prawo dziecka nie kochać, ma prawo mieć depresję itd. Ale cała ta sytuacja jest dziwna. W sensie- dziecka mieć nie chciała, ale chciała chłopa. Dla niego urodziła, mimo, że jeszcze przed porodem wystawił ją do wiatru. Nie podała danych ojca, więc z marszu strzeliła sobie w stopę (mogła dane ojca podać, zrzec się dziecka - i niech się chłop martwi, jak chciał).Teraz żadne z nich nie chce mieć z dzieckiem nic wspólnego. Co to za ludzie? Odpowiedz Link Zgłoś
kofedka Re: Jak można chcieć oddać dziecko? 29.10.12, 14:16 Trudny temat i szkoda mi tej dziewczyny. Odpowiedz Link Zgłoś
zjawa1 Do autorki watku!!! 29.10.12, 23:02 Dla mnie bardziej zrozumiale sa powody i intencje kobiety, ktora chce oddac niechciane dziecko niz Twoje! Co mial na celu ten watek? To, co piszesz jest jednym wielki zaprzeczeniem pozbawionym logiki. Najpierw piszesz i zatanawiasz sie, jak mozna tak strasznie postapic czyli oddajac swoje dziecko do adopcji. Jednoznacznie wysylasz przekaz potepienia takiej osoaby, a pozniej dopisujesz, ze jest ci jej ,,zal i szkoda", ze jest biedna itp. O co tu chodzi? Wiesz znam kobiete do ktorej mam wielki szacunek. Mimo tego, ze zostala zgwalcona, nie zabila dziecka za posrednictwem ABORCJI, urodzila je i oddala do adopcji. Dlatego jak dla mnie niepojete jest jak osoba, ktora jest zwolennikiem ABORCJI-czyli ty jak piszesz- ma prawo w ogole rozpatrywac kwestie tego: dlaczego matka postanowila oddac dziecko do adopcji! Chore, cyniczne i oblodne! Odpowiedz Link Zgłoś