Odrobaczanie dziecka poniżej 2 roku życia

09.10.12, 22:22
Dziś będąc z chłopcami u pediatry zapytałam o odrobaczanie dzieci. Lekarka powiedziała, że owszem jest za i wypisała Zentel. Na ulotce wyczytałam, że nie poleca się stosować u dzieci poniżej 2 rż. Chłopcy mają po 20 miesięcy i mam teraz zgryz. Z góry uprzedzam, że nie dywaguję nad tym czy profilaktycznie odrobaczanie jest złe czy dobre, po prostu sama nie wiem czy zrobić to teraz czy poczekać do wiosny jak skończą 2 lata. Odrobaczałyście dzieci młodsze niż dwulatki?
    • aleksandra1357 Re: Odrobaczanie dziecka poniżej 2 roku życia 09.10.12, 22:47
      Teoretycznie można, ale z tym Zentelem jest taki myk, że u dzieci poniżej 2 roku życia może spowodować chwilowe zwiotczenie mięśni: dziecko siedzi na krześle i nagle spada, bo zwiotczało. Więc ostatnio jakoś wszyscy lekarze się upierają, żeby czekać do 2 roku życia. Oczywiście to zwiotczenie jest pewnie sporadyczne.
      Ja na Twoim miejscu zrobiłabym tak: jeśli objawy pasożytów są bardzo uciążliwe, to bym odrobaczyła teraz. Jeśli objawy dają żyć, to poczekała te 4 miesiące, choć te 2 lata to przecież umowna granica.
      • dwojedzieciija Re: Odrobaczanie dziecka poniżej 2 roku życia 09.10.12, 22:55
        aleksandra1357 napisała:

        > Teoretycznie można, ale z tym Zentelem jest taki myk, że u dzieci poniżej 2 rok
        > u życia może spowodować chwilowe zwiotczenie mięśni: dziecko siedzi na krześle
        > i nagle spada, bo zwiotczało. Więc ostatnio jakoś wszyscy lekarze się upierają,
        > żeby czekać do 2 roku życia. Oczywiście to zwiotczenie jest pewnie sporadyczne
        > .
        > Ja na Twoim miejscu zrobiłabym tak: jeśli objawy pasożytów są bardzo uciążliwe,
        > to bym odrobaczyła teraz. Jeśli objawy dają żyć, to poczekała te 4 miesiące, c
        > hoć te 2 lata to przecież umowna granica.

        Prawdę mówiąc objawów pasożytów nie zaobserwowałam - martwiły mnie częste kupy u jednego dziecka, ale lekarka powiedziała, że to nic nadzwyczajnego u małych dzieci, szczególnie o takim temperamencie i energii jak moje (dużo je, szybko spala i często się wypróżnia - jest chudy i żylasty, właściwie od urodzenia tongue_outP). Niemniej może jestem przewrażliwiona, ale jak chodziliśmy na placyki zabaw to moje dzieci z radością pakowały do buzi piasek, zabawki innych dzieci, kamienie itd. Sami mamy w domu 2 koty, rodzice mają psa (zwierzęta są regularnie odrobaczane). Jeśli chodzi o dzieci to ja ich odrobaczać nie muszę, ale chcę, dlatego nie ma problemu mogę zaczekać. Tylko zastanawiałam się co takiego się dzieje że mija 24 miesiące i dziecku można podać lek, a temu 20 miesięcznemu już niekoniecznie wink Pewnie, tak jak piszesz jest to granica umowna, ale chyba jednak zaczekam.
        • annubis74 Re: Odrobaczanie dziecka poniżej 2 roku życia 10.10.12, 00:40
          ja nawet w psa środki odrobaczające pakowałam rzadziej niz zalecano - dlaczego chcesz pakować je w dzieci, jeśli nie masz powodów podejrzewać że mają pasożyty?
          co do możliwości zwiotczenia mięśni producent dość wyraźnie to zaznacza i to poza caa listą możliwych działań niepożądanych
          www.przychodnia.pl/el/leki.php3?lek=2337
    • aleksandra1357 Re: Odrobaczanie dziecka poniżej 2 roku życia 09.10.12, 22:51
      Ups, właśnie się doczytałam, że dzieci objawów pewnie nie mają, tylko tak profilaktycznie. Zentel to niezła chemia, nie dawałabym bez żadnych objawów na pewno. Bezpieczniejszy jest Pyrantel, ale Ozimek, szaman od pasożytów nr 1 w Polsce, twierdzi, że Pyrantelum też szkodliwe mocno. Zentel trzeba poza tym brać seriami i w odpowiedni sposób, jeśli ma zadziałać, połączyć to z dietą, olejkami itd. Jednorazowy Zentel nie wypędzi żadnego szanującego się pasożyta.
      Aha, i jak jest pasożyt, to trzeba przeleczyć całą rodzinę. Leczenie dzieci bez rodziców nie ma sensu, bo zaraz się znów zarażą.
      • dwojedzieciija Re: Odrobaczanie dziecka poniżej 2 roku życia 09.10.12, 22:58
        aleksandra1357 napisała:

        > Ups, właśnie się doczytałam, że dzieci objawów pewnie nie mają, tylko tak profi
        > laktycznie. Zentel to niezła chemia, nie dawałabym bez żadnych objawów na pewno
        > . Bezpieczniejszy jest Pyrantel, ale Ozimek, szaman od pasożytów nr 1 w Polsce,
        > twierdzi, że Pyrantelum też szkodliwe mocno. Zentel trzeba poza tym brać seria
        > mi i w odpowiedni sposób, jeśli ma zadziałać, połączyć to z dietą, olejkami itd
        > . Jednorazowy Zentel nie wypędzi żadnego szanującego się pasożyta.
        > Aha, i jak jest pasożyt, to trzeba przeleczyć całą rodzinę. Leczenie dzieci bez
        > rodziców nie ma sensu, bo zaraz się znów zarażą.

        Tak, chodziło mi o profilaktykę (piaskownica, te sprawy - opisałam wyżej wink). Zentel dostaliśmy w zawiesinie, 20 ml jednorazowo. Pyrantelem odrobaczam koty, wetka mówiła że jest dość łagodny. Wobec czego chyba jednak się wstrzymam. A jest coś w medycynie naturalnej co mogę profilaktycznie dawać maluchom? Bo próbowałam dietą (kapusta, cebula, czosnek w posiłkach) ale nie chcą jeść (w sumie się nie dziwię ;D).
        • aleksandra1357 Re: Odrobaczanie dziecka poniżej 2 roku życia 09.10.12, 23:17
          Wejdź sobie na forum "pasożyty, candida". Tam jest kopalnia wiedzy o tym, czego pasożyty nie lubią, są też jakieś balsamy, olejki itd. Ja tylko zapamiętałam, że pasożyty nie lubią pestek dyni i oregano smile No i lubią mleko, białą mąkę i cukier i należy te produkty wykluczyć z diety podczas leczenia. W aptece są też ziołowe leki przeciw robakom, ale podobno dobry robak się nie wyniesie z żywiciela bez chemii typu Zentel.
          Jest też teoria, że jak organizm jest odporny, to nie złapie pasożyta, albo przynajmniej żyje z nim w symbiozie. A jak mniej odporny, to go od razu jaka glista skolonizuje. Więc trzeba dbać o odporność dzieci, zdrową dietę zapodawać, a robaki same uciekną. Bo jak zentelem się wypędzi robala, a organizm nadal mało odporny, to robal zaraz wraca, bo jest wszędobylski i jedynym na niego sposobem jest odporność.
          Uf, miałam kiedyś niezłą schizę robakową, więc Cię poniekąd rozumiem wink
          • dwojedzieciija Re: Odrobaczanie dziecka poniżej 2 roku życia 09.10.12, 23:24
            Odporność mają niezłą. Najgorzej z mącznymi produktami, przestawię ich na ciemny chleb, może jakiś dyniowy znajdę, bo samymi nasionami się zakrztuszą wink Dzięki.
            Ja mam schizę nie tylko robakową, ja matka hipochondryk jestem, ot co tongue_out
      • aleksandra1357 Re: Odrobaczanie dziecka poniżej 2 roku życia 09.10.12, 22:59
        No więc podsumowując moje dywagacje może idź po receptę na Pyrantelum. To można już niemowlętom dawać, a uspokoi to Twoje sumienie.
        Co do pożerania piasku, to większość dzieci to robi, a nie wszystkie mają pasożyta. Pasożyt zwykle daje objawy. Jak nie daje, to nie warto go ruszać i drażnić.
      • memphis90 Re: Odrobaczanie dziecka poniżej 2 roku życia 10.10.12, 19:44
        Zentel trzeba poza tym brać seria
        > mi i w odpowiedni sposób, jeśli ma zadziałać, połączyć to z dietą, olejkami itd
        > . Jednorazowy Zentel nie wypędzi żadnego szanującego się pasożyta.
        Jeśli podawany jest w konkretnym schemacie, na konkretnego pasożyta, to oczywiście, że pomoże. Ale jasne, możecie futrować dziecko seriami, w skojarzeniu z magicznymi olejkami, wypędzając wszelkie urojone "robale". Na pewno odchudzi to portfel.

        > Aha, i jak jest pasożyt, to trzeba przeleczyć całą rodzinę. Leczenie dzieci bez
        > rodziców nie ma sensu, bo zaraz się znów zarażą.
        Aleksandro, poczytaj o cyklach rozwojowych pasożytów i wtedy przemyśl sens odrobaczania całej rodziny jak leci...
    • boo-boo ???? 10.10.12, 12:37
      Sama też bierzesz antybiotyki profilaktycznie jak nie masz żadnych objawów chorobowych ?
      Jak można dziecko taką chemią napakować bez wyraźnych wskazań, objawów.....
      • dwojedzieciija Re: ???? 10.10.12, 16:57
        ok ok macie rację, czuję się przekonana smile
    • memphis90 Re: Odrobaczanie dziecka poniżej 2 roku życia 10.10.12, 19:39
      Nigdy nie podaję żadnych leków, jeśli nie ma do tego konkretnych wskazań. Tak jak nie walę w dzieci antybiotykiem "na gardziełko", "na wszelki wypadek", "zanim się rozkręci", tak samo nie szprycuję ich lekami przeciw pasożytom. Dziecko nie pies, nie odrobacza się go co pół roku. I nie, nie podawałabym leków nie zarejestrowanych dla ich wieku, chyba, że byłoby to absolutnie konieczne.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja