osiemrazy
13.10.12, 00:45
Mam totalny brak zaufania do pan z przedszkola ,mysle tu o całym personelu łacznie z dyrektorka,niby jest ok , ale wku...ia mnie to ze jestem odbierana jako dziwak bo np, pytam jkie syn miał zajecia danego dnia w przedszkolu, bo odbieram syna z przedszkola troche wczeniej przez co krece sie troche po placówce( dodam ze wczesniejszy odbior dziecka był ustalany przy przyjeciu syna do przedszkola,ale teraz paniom to wyraznie przeszkadza). pozwalam sie małemu ubrac , rozebrac , no a po co jak mogła bym sama to zrobic i wyjsc czym predzej z placówki
Nie wiem co mam o tym myslec , syn słabo mowi nie moge nic sie dowiedziec co było w przedszkolu, mlody milczy jak zaklety , jedyne co czasem słysze ze go ktos uderzył albo mu ktos jakąs zabawke zabrał, od nauczycielek słysze codziennie ze jest wszystko dobrze.Syn strasznie ciagnie do dzieci, nie radzi sobie grupie, raczej zawsze jest na koncu , no ale jakos sobie radzi . Natomiast mnie wkurza to ze jestem odbierana jak wariat bo zadaje mase pytan i interesuje sie własnym dzieckiem . Przedszkole jest prywatne, nie wiem co robic zmieniac teraz to do panstwowego sie nie dostane ehhhh beznadziejnie........