No i si ę doczekałam przekleństw z przedszkola...

15.10.12, 12:59
Moja córka niestety przywlokła z przedszkola 2 wcale nie fajne przekleństwa. Jak zapytaliśmy skąd zna takie słowa, to powiedziała imię kolegi z grupy. Trudno mi ocenić czy faktycznie to ten chłopiec, ale przypomniałam sobie własnie sytuację, kiedy odbierając córkę widziałam jak pani mówiła do tego chłopca, że tak się nie mówi i co on tam powiedział (niestety nie słyszałam co faktycznie powiedział). Chłopak jest też raczej z kategorii "urwisów" tzn np sypie dzieciom piach na głowę łopatką w piaskownicy, zrzuca z huśtawki itp.
Na razie nie zgłosiłam tego pani ale się nad tym zastanawiam. Nie mam oczywiście pewności, czy to od tego chłopca, ale ewidentnie z przedszkola bo w domu nie używamy takich słów (swoją drogą dość "wyrafinowane" były).
Macie już z tym jakieś doświadczenia ? I co robić w takich sytuacjach ? Czy czkać aż córka znów coś powtórzy i wtedy porozmawiać z panią ?
    • bbuziaczekk Re: No i si ę doczekałam przekleństw z przedszkol 15.10.12, 13:03
      Moj mlody juz duzo wczesniej niz przedszkole umial przeklinac. My nie klniemy (tzn czasami cos tam sie wyrwalo) albo duzo nauczyl sie poprostu z ulicy. Nauczyl sie tez od dziadka ktory zapominal sie. Duzo nauczyl sie od robotnikow na ulicy, ktorzy akurat caly rok robili u nas drogi i nie bylo sily aby nie slyszal bedac na ogrodku.
      Potem przestal. Samo mu przeszlo. W przedszkolu jak narazie niczego zlego sie nie nauczyl. Ani klnac, ani kopac, ani pluc, ani bic. Czekam na jakies rewelacje ale narazie cisza a nawet pozytywne sytuacje.
      • aaliyah76 Re: No i si ę doczekałam przekleństw z przedszkol 15.10.12, 13:22
        Moja córka tez kiedys po powrocie z przedszkola powiedziała że Michał powiedział ......., omal zawału nie dostałam jak to usłyszałam ale ze spokojem jej wytłumaczyłam, ze to sa brzydkie wyrazy i nie wolno ich powtarzac no i od tamtej pory jest spokój.Paniom w przedszkolu nic nie mówiłam
    • mag_pie Re: No i si ę doczekałam przekleństw z przedszkol 15.10.12, 13:20
      a dlaczego nie wytłumaczysz córce że sa to słowa brzydkie, nie kulturalne itd że one nic nie znaczą,zapytaj po co ich używa, co wg niej oznaczają.Naucz swoje dziecko żeby potrafiło identyfikować i odróżniać zło od dobra.
      przedszkole, szkoła, plac zabaw to zbiorowiska brzydkich zachowań i słów. Teraz porozmawiasz z wychowawczynią i co ona ma zrobić? zwróci uwagę chłopcu ale chłopiec raczej ma wzór w domu. Pani może nie usłyszeć inne dziecko przeklnie Twoja córka podłapie. Wg mnie to nie tędy droga.
      Zgodnie z maksymą: Chcesz zmieniać świat, zacznij od siebie.
    • aniaw77 Re: No i si ę doczekałam przekleństw z przedszkol 15.10.12, 13:23
      To, że dziecko "sypie" takimi słowami to nie oznacza, że jest "urwisem czy łobuziakiem".
      Niestety to pojęcie jest bardzo krzywdzące dla dzieci, kóre tak jak mój synek (jest teraz w 3-latkachw przedszkolu) ma zaburzenia integracji sensorycznej.
      Owszem jest nadpobudliwy, potrafi wyrwać zabawkę, sypnąć piaskiem czy wiercić się i biegać wkółko.
      A z drugiej strony jest jednym z niewielu dzieci w grupie, które sprząta po sobie, w odpowiednim czasie idzie do łazienki czy po prostu pomoże pani. A do tego jest pieszczochem więc nie jest złym dzieckiem.
      Ale jego zachowanie nie wynika z jego złych chęci (bo tak jak pisałam wyżej potrafi też być miły i koleżeński do swoich kolegów i koleżnek), ale z jego "zaburzeń" wynikających z integracji sensorycznej.
      Kiedyś na wszystkie takie dzieci mówiło się, że ma ADHD, ale wcale tak nie jest!

      Proponuję zgłosić to paniom-one nie zawsze orientują się, bądź nie chcą zauważyć pewnych rzeczy, poobserwować dziecko i rodziców. A i tek nie unikniesz takich rzeczy i powiedzeń w przedszkolu.
      Cóż zaczyna się prawdziwe życie dla naszych dzieci...nie chcij wiedzieć co się w podstawówkach dziecje i to od 1-szej klasy.

      Powodzenia w przedszkolnej rzeczywistości...smile
    • semi-dolce Re: No i si ę doczekałam przekleństw z przedszkol 15.10.12, 13:40
      Najlepiej nic nie robić w takich sytuacjach. Wulgaryzmów dziecko się tak czy siak nauczy, ale jeśli nie będziecie na nie reagować i sami używać w domu to i ono nie będzie. A pani w przedszkolu to co niby ma zrobić z dzieckiem, które klnie (poza tym, co jak wspominasz robi - zwracaniem uwagi i tłumaczeniem, że nie ładnie) - zakneblować czy usunąć z placówki?
      • corrina_f1 Re: No i si ę doczekałam przekleństw z przedszkol 15.10.12, 14:19
        W nawiązaniu do powyższych postów.

        1) W domu naparwdę praktycznie nie przeklinamy przy dziecku.

        2) Oczywiście że od razu (i po kilkakroć) wytłumaczyłam córce, dlaczego takie słowa są złe i że się ich nie powinno używać. Nie mówiąc naturalnie nic złego na "domniemanego sprawcę" smile

        3) Zdaję sobie w pełni sprawę, że przedszkole nie jest jedynym miejscem, z którego dziecko prędzej czy później wyniesie coś złego (nie tylko przekleństwa). Jednak jeśli potwierdzi się że w tym przypadku akurat było to przedszkole, to uważam, że jeśli panie o tym będą wiedzieć, mogą w odpowiedni sposób zareagować.

        4) Celowo wzięłam "łobuziaka" w cudzysłów, żeby nikogo nie urazić. Zdaję sobie sprawę że są dzieci nadpobudliwe. Przypuszczalnie ten kolega też jest bo widziałam go kilka razy "w akcji". Aczkolwiek tak jak pisałam, niektóre jego złe zachowania są moim zdaniem celowe, jak np zrzucenie dziecka (nie mojego) z huśtawki czy latanie za dziećmi z łopatą i sypanie im piasku na głowę.

        5) Podkreślam też że nie postawiłam nigdzie tezy że chłopiec o którym mowa jest "sprawcą" przeklinania. Jednak myślę że może warto powiadomić panie o takiej sytuacji, żeby mogły w odpowiedni sposób reagować. Oczywiście przypuszczam też że one przecież nie pierwszy rok zajmują się dziećmi w przedszkolu i moje ewentualne uwagi mogłyby odebrać jako próbę ich "pouczania".
    • aagnes Re: No i si ę doczekałam przekleństw z przedszkol 15.10.12, 15:08
      A najsmieszniejsze jest to, ze teraz jak twoja corka uzyje ktoregos z nowopoznanych przeklenstw przy jakims tam dziecko, to ono w domu zapytane od kogo je zna wskaze Twoja corke tongue_out
      ja juz to przerabialam, najpierw stanowczo mowilismy, ze tak sie nie mowi itd, potem zero reakcji i jakos przeszlo, co nie znaczy, ze w przedszkolu "wyrazy" sie nie pojawiaja.
      • corrina_f1 Re: No i si ę doczekałam przekleństw z przedszkol 15.10.12, 15:44
        aagnes napisał:

        > A najsmieszniejsze jest to, ze teraz jak twoja corka uzyje ktoregos z nowopozna
        > nych przeklenstw przy jakims tam dziecko, to ono w domu zapytane od kogo je zna
        > wskaze Twoja corke tongue_out

        No niestety, to jest reakcja łańcuchowa sad I to mnie trochę martwi, ale pogadankę już miałyśmy i mam nadzieję że prędko nie trzeba będzie jej powtarzać.
    • 18lipcowa3 a moja mówiła o wódce 15.10.12, 15:54
      Ostatnio pilam krople miętowe z kieliszka, lubię tak pić różne syropy i wlasnie krople.
      Moja córka to widziała i mówi ''o tak sie pije wódkę''
      A ja zapytalam kto jej tak powiedział, to mówiła ze ''Marcin w przedszkolu''
      Dobre co?

      PS My tez pijemy wódke ale raczej w drinku wiec nie mogla tego znac z domu, z reszta ogolnie procederu picia wódki nie znała i nie widziala na pewno.

      i co? mam lecieć do Pań?Bez przesady.

      Z przeklenstwami tak samo- nam sie zdarza, córka powtórzyła , wyjasnilam jej ze to dla doroslych i ze mama powiedziala jak byla zla i skonczylo sie.
    • klubgogo Re: No i si ę doczekałam przekleństw z przedszkol 15.10.12, 18:05
      Nic nie robic, dziecko przeszkolic, że nie zawsze to, co mówią koledzy jest mądre. Moja też przynosiła, po wytłumaczeniu, więcej nie powtarzała.
    • kanna Re: No i si ę doczekałam przekleństw z przedszkol 15.10.12, 18:12
      Graliśmy w Rummikuba ze starszym synem, jak moja słodka 4-o latka zajrzała mi w kafelki i stwierdziła "O ,k... nie masz jokera"
      Nadludzkim wysiłkiem woli powstrzymałam śmiech i powiedziałam poważnie 'Ciocia z przedszkola byłaby byłaby bardzo niezadowolona, gdyby wiedziała, ze używasz takich słów..U nas w domu tez się tak nie mówi" Ciocia z przedszkola była w tamtym czasie Guru mojej córki.

      I koniec sprawy był.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja