corrina_f1
15.10.12, 12:59
Moja córka niestety przywlokła z przedszkola 2 wcale nie fajne przekleństwa. Jak zapytaliśmy skąd zna takie słowa, to powiedziała imię kolegi z grupy. Trudno mi ocenić czy faktycznie to ten chłopiec, ale przypomniałam sobie własnie sytuację, kiedy odbierając córkę widziałam jak pani mówiła do tego chłopca, że tak się nie mówi i co on tam powiedział (niestety nie słyszałam co faktycznie powiedział). Chłopak jest też raczej z kategorii "urwisów" tzn np sypie dzieciom piach na głowę łopatką w piaskownicy, zrzuca z huśtawki itp.
Na razie nie zgłosiłam tego pani ale się nad tym zastanawiam. Nie mam oczywiście pewności, czy to od tego chłopca, ale ewidentnie z przedszkola bo w domu nie używamy takich słów (swoją drogą dość "wyrafinowane" były).
Macie już z tym jakieś doświadczenia ? I co robić w takich sytuacjach ? Czy czkać aż córka znów coś powtórzy i wtedy porozmawiać z panią ?