Młodsza siostra...

18.10.12, 13:09
Jestem w ciąży, czekamy na drugą córeczkę. Różnica wieku będzie 4,5 roku. Starsza niby się cieszy, ale jestem pełna obaw. Tym bardziej teraz jak się okazało, że płeć jest taka sama. Mamy dzieci tej samej płci... Napiszcie proszę jak wyglądało u Was? Rzeczy po niemowlaku nie mam, tylko zabawki wywiezione do babci. Mała wie, że zabawki teraz będą dla bobasa, a ona w zamian dostanie nową dla siebie. Dobry pomysł? Wyrosła ze spodenek, też powiedziałam że schowamy dla bobasa, a mamusia tobie kupi nowe, większe... Dzieci nie buntują się, że młodsze dziedziczy ich rzeczy? Przy tej samej płci na pewno jest łatwiej - podobne zabawki, ubranka, dodatki...
Trochę chaotycznie mi wyszłowink
Jak oswoić starszaka z młodszym dzieckiem i przy okazji przejmowaniem przez niego rzeczy.
Teraz kompletujemy wyprawkę, czterolatka ma decydujący głos, chętnie wybiera rzeczy, kolory. I zawsze przy okazji coś kupimy dla niej
    • aleksandra1357 Re: Młodsza siostra... 18.10.12, 13:15
      Mój starszy syn chętnie oddaje swoje za małe ciuchy i rowerki młodszemu. Jak nie chce oddać czegoś ulubionego (zdarza się sporadycznie), to nie oddaje, proste.
      Kup jakąś książeczkę "czekamy na malucha" itd., o oczekiwaniu na rodzeństwo. Możesz też przeczytać książkę Mazlish, Faber "Rodzeństwo bez rywalizacji". To bardzo dobra książka.
      Ogólnie to trzeba maksymalnie dopieszczać starsze dziecko, żeby nie czuło się odepchnięte, a zawsze będą momenty, że tak będzie się czuło. Im więcej miłości, tym lepiej. Uwagę starszakowi trzeba poświęcać nie tylko ze względu na starszaka, ale też na siebie: sfrustrowany rodzeństwem starszak staje się nie do wytrzymania, a odpowiednio dopieszczony funkcjonuje dużo lepiej wink
      • ona-26 Re: Młodsza siostra... 18.10.12, 13:27
        smile dziękuję. Na pewno trzeba dopieszczaćwink Mała jest teraz oczkiem w głowie, bardzo się boję, żeby nie czuła się źle... Ale śmieję się do siebie, ze teraz to już wpadnę w zakupoholizm, starsza ma bardzo dużo rzeczy - ubrań, zabawek... a teraz jak pomyślę, że jeszcze jedno dziecko skorzysta to kupuję bez wyrzutówwink
    • mamunia26 Re: Młodsza siostra... 18.10.12, 13:31
      u moich chłopaków różnica jest 4 lata smile Również byłam pełna obaw ale jak się okazało niepotrzebnie. Starszak strasznie kocha brata. Ciągle go przytula, całuje. Nie jest zazdrosny ani troszkę. I nawet sam przynosi mu swoje zabawki. Ale też trochę nad tym pracujemy, tzn. jeśli przytulam małego, to także przytulam starszego. Bawię się z nimi równocześnie. A gdy w danym momencie nie mam czasu dla starszego, bo muszę coś zrobić przy małym, to gdy mały uśnie, wtedy spędzam czas ze starszym. I tak w kółko smile Choć znam dzieci, które były zazdrosne o młodsze rodzeństwo. W sumie nie wiem od czego to zależy...
    • 42andzia Re: Młodsza siostra... 18.10.12, 14:31
      Ja też mam plany w takim wieku mieć dziecko drugie, chodzi mi o odległość wiekową. Ale myślę, że to dobra pora i dziecko na pewno się osowii z tym ale na pewno nie będzie źle.
    • aasia77online Re: Młodsza siostra... 18.10.12, 14:42
      raczej nie przeszkadza jej oddawanie rzeczy
      jak ma problem z nałożeniem jakiejś rzeczy od razu woła: może oddamy już dla dzidzi bo dla mnie za ciasne...
      gorzej z zabawkami
      Pyta mnie o każdą zabawkę ( czyli grzechotkę, gryzak), skąd młodsza ją ma. Jak się dowie że po niej, potrafi zabrać. Ale potem oddaje. Niestety jak ma chęć pobawić się gryzakiem ( a ten aktualnie używany przez niemowlę jest zawsze baardzo interesujący), zabiera z rąk bez pardonu.
      Ja się martwię w inną stronę: co młodsza powie, jak zrozumie, że większość rzeczy ma po siostrze, a siostra ma nowe. Na razie jej wsio rawno.
      polecam w ciąży zakup lalki typu newborn i akcesoriów pielęgnacyjnych. Będzie jak znalazł.
      oczywiście dla starszej, żeby zrozumiała, że ręce mamy będą zajęte
    • joshima Re: Młodsza siostra... 18.10.12, 16:30
      ona-26 napisała:

      > Teraz kompletujemy wyprawkę, czterolatka ma decydujący głos, chętnie wybiera rz
      > eczy, kolory. I zawsze przy okazji coś kupimy dla niej
      Nie szła bym w tym kierunku. To może się okazać dość zgubne, bo kiedyś będziesz musiała przestać jej gratyfikować prezentami niekomfortowe sytuacje i może to odczuć dość boleśnie. Wolałabym młodszemu dziecku kupić nowe zabawki niż przekupywać starsze dziecko.

      U mnie różnica wieku 3 lata. Dwie córki. Starsza była stopniowo wprowadzana w temat dziecka. Nie gadałam jej w kółko o tym i nie roztaczałam wizji. To bez sensu bo rzeczywistość może się okazać zupełnie inna. Ot dziecko w moim brzuchu było i miało się niedługo urodzić już. A potem się urodziło. Kiedy córka o coś pytała to jej odpowiadałam, ale bez rozwodzenia się. Sama tematu nie podejmowałam.

      Z ubrankami było o tyle łatwiej, że ja najpierw ubranka po córce oddawałam siostrze (praktycznie na bieżąco) dla jej córki, a teraz one do mnie wracają z nawiązką. Dla starszej już jest rzeczą naturalną, że jak coś jest za małe to trzeba oddać dla młodszych dzieci. Nie jest przywiązana do ubrań i łatwo dała sobie wytłumaczyć, że są za małe i dla niej zupełnie nie przydatne, choć nie zniszczone.

      Kiedy ubranka zaczęły do mnie wracać z tych najmniejszych wybrałam kilka takich, z którymi byłam w stanie bez bólu się rozstać i dostała je do ubierania swoich lalek.

      Jeśli chodzi o zabawki. Nie naciskałam na to, że te, które były kiedyś jej teraz będą dla dziecka. Z resztą na to jest mnóstwo czasu. Dziecko dopiero w czwartym miesiącu życia przejawia jakiekolwiek zainteresowanie zabawkami, więc nie ma co się tym zajmować na zapas.

      Pozwoliłam się dziewczynom jakoś tam w naturalny sposób związać. Starsza córka zrozumiała, że młodsza nie jest jej rywalką. Pokochała ją na swój sposób (oczywiście jakieś tam akty zazdrości się zdarzają, ale tragedii nie ma). I dopiero wtedy podjęłam temat zabawek, biorąc pod uwagę możliwość odmowy.

      Starsza bez przeszkód zgodziła się, żeby grzechotki, które leżały w pudle oddać młodszej. Wybrała sobie tylko dwie i stwierdziła, że te nie, bo są jej potrzebne dla jej bobasa. OK. Resztę wrzuciłam do miski, do ciepłej wody z mydłem i dumna siostra samodzielnie wszystkie umyła.

      Ma tez zabawki przeznaczone raczej dla roczniaków ale jednak ciągle się nimi bawi. I nie zamierzam jej ich odbierać. Jeśli będzie chciała to pozwoli się młodszej pobawić (kiedy ta dorośnie), a jak nie to nie. Młodsza dostanie też swoje zabawki, przecież nie musi mieć wszystkiego po starszej.

      Z resztą starsza już teraz sama inicjuje takie akcje. Ostatnio stwierdziłam, że kask rowerowy ma za mały i trzeba używać drugiego, który jest nieco większy. Sama zaproponowała, żeby ten mniejszy odłożyć na szafę i będzie dla siostry.
      • joshima Jeszcze mi się przypomniało 19.10.12, 10:03
        Kiedy byłam w ciąży, to gdy w naturalny sposób doszło do rozmowy o dziecku, przekierowywałam ją po jakimś czasie na rozmowę o tym jak to było, kiedy starsza była maleńka. Oglądałyśmy zdjęcia z USG starszej i jej album pierwszego roku. Opowiadałam jak ją tata nosił, kiedy ją bolał brzuszek i takie tam. W pewnym sensie chciałam ją przekonać, że niemowlę nie będzie traktowane w jakiś szczególny sposób. To znaczy, że z nią było zupełnie tak samo. I pośrednio uświadamiałam jej co się może wydarzyć kiedy młodsza siostra się urodzi. Uwielbiała te opowieści a bywało, że swój album wertowała nawet kilka razy dziennie.
    • makacjam25 Re: Młodsza siostra... 18.10.12, 23:26
      Tez mam dwie dziewczynki, ale plec dla starszego akurat nie ma znaczenia na poczatku. Po prostu pojawia sie konkurencja wink
      Kiedy urodzilam mlodsza, starsza miala 2,5 roku. Zazdrosci jako takiej nie bylo, po tygodniu mniej wiecej od narodzin zaczela sikac w majtki, ot tak, nie krzyczalam, przebieralam, bez komentarza, czasem pytalam zartem, czy chce pieluszke jak siostrzyczka wink I pila mleko z butelki na kazdy posilek. Bralam mala do cycka, to starsza prosila o mleko. Dawalam, ani razu nie domowilam. Trwalo to okolo 7-10 dni i samo przeszlo. Spokoj, spokoj i jeszcze raz spokoj.
      Co do zabawek, ciuchow... Ja nie tlumacze dziekcu takich rzeczy. Tymbardziej, ze starsza jak z czegos wyrasta to i tak musi ciuch odlezec minimum rok, nim mala dorosnie do niego. Przegladam szafe co jakis czas, wyciagam co za male i do garazu, tak samo z zabawkami. Chyba, ze Twoja czterolatka nadal ma w uzyciu grzechotki, gryzaki... Ale chyba nie? Za duzo komplikujesz wink
      I nie mow, ze to dla dzidziusia, a Tobie nowe, w momencie, gdy tej nowej rzeczy dla niej nie masz. Dla dziecka "mama Ci kupi nowe" to abstrakcja.
      Bedzie dobrze, nie panikuj.
      Moje dziewczyny dzis (5 i pol oraz 3 lata) zyc nie moga bez siebie. Lozko pietrowe im kupilismy, to po tygodniu kazaly sobie je rozlozyc na dwa i zsunac razem, bo nie mogly sie trzymac za raczki zasypiajac. Sa przecudowne.
      Oczywiscie zeby nie przeslodzic leca teksty pt."glupia jestes, jestes dupa - (taaa, to w wykonaniu glownie tej mlodszej)"... Ale gdy jednej cos dolega, druga obok siedzi smutna. Marzy mi sie trzecia coreczka...
    • saszanasza Re: Młodsza siostra... 19.10.12, 08:48
      Myślę że Twoje podejście w kwestiach oddawania rzeczy starszej córki młodszej jest co najmniej dziwne. Oczywistym jest że rzeczy/zabawki z których dziecko wyrasta oddaje się/sprzedaje/wyrzuca czy w inny sposób pozbywa w domu i to powinno dla dziecka być "oczywistą oczywistością" a Ty przyjęłaś postawę pytająco-proszącą i oferujesz coś w zamian (swoistą łapówkę za to dziecko wspaniałomyślnie przekaże swoje rzeczy młodszej siostrze).

      Z takim podejściem w przyszłości wychowasz dzieci które dla siebie nie zrobią nic bezinteresownie, bo za wszystko będą oczekiwały rekompensaty.
      --------
      Dlaczego panny są szczuplejsze od mężatek??? Bo panna wraca do domu, patrzy co ma w lodówce i idzie spać. Mężatka wraca do domu, patrzy co ma w łóżku i idzie do lodówki.
      • saszanasza dodam.... 19.10.12, 08:59
        co to znaczy że kompletujecie wyprawkę i 4 latka ma decydujący głos???
        4 latka w takich kwestiach głosu nie powinna mieć w ogóle, w ostateczności może wybrać jakąś zabawkę dla młodszej siostry....co będzie jak mała się urodzi???wtedy też pozwolisz swojej 4 latce decydować kiedy ma dostać butlę z mlekiem, w co ją ubrać, jak ją wychowywać???
        4 latka dostanie szoku bo dotąd o wszystkim decydowała a teraz nie może....
        4 latka powinna mieć wyznaczone granice bo tylko to daje jej poczucie bezpieczeństwa.
        • joshima Re: dodam.... 19.10.12, 09:04
          Nie przesadzaj. Nie ma nic złego w tym by pozwolić starszej córce wybrać który bodziak kupić, czy też które śpiochy założyć niemowlęciu.
          • saszanasza Re: dodam.... 19.10.12, 09:30
            oczywiście ale autorka wątku jasno pisze że córka ma decydujący głos w kompletowaniu wyprawki a wyprawka to nie jeden bodziak...poza tym, co mnie przeraża to stwierdzenie że cyt. "młoda jest TERAZ oczkiem w głowie". a tym oczkiem w głowie za chwilę być przestanie...taką postawą właśnie robi się dziecku krzywdę. rodzice za wszelką cenę chcą dziecku coś zrekompensować, zrobić coś "na zaś" tak by wystarczyło jej na przyszłość, kiedy to pierwsze skrzypce zacznie odgrywać noworodek i cała uwaga rodziców skupi się na nim. starsza odczuje to bardziej niż gdyby była traktowana zwyczajnie, jak zawsze i nie wykluczone że wpłynie to na jej relacje z siostrą bo dotychczas miała tak fajnie, rodzice byli skupieni wyłącznie na niej mogła decydować o wielu rzeczach a nagle tego została pozbawiona...
            • joshima Re: dodam.... 19.10.12, 09:56
              saszanasza napisała:

              > oczywiście ale autorka wątku jasno pisze że córka ma decydujący głos w kompleto
              > waniu wyprawki
              I tak naprawdę to możesz domniemywać co dokładnie autorka miała na myśli wink Lepiej dopytać niż wyciągać zbyt daleko idące wnioski smile
    • leneczkaz Re: Młodsza siostra... 19.10.12, 09:37
      Nam (póki co) poszło bardzo sprawnie, miło i kochająco.
      Już w sumie nei pamiętam co w ciąży mówiłam, ale cały czas 'coś' o dziecku w superlatywach, ale prawdziwie - "dzidziuś się urodzi i będziemy go kochać i o niego dbać i bla bla ALE.. będzie nudny i będzie tylko spał i jadł na początku.. i robił taaaaaaakie śmeirdzące kupki (i tu wielkie hahaha)"..
      Potem starszak dostał prezent od siostry jak przyjechała do domu.. W sumei to stado prezentów... Ale widać było, że się zakochał (Mimo, że u nas różnica tylko 3 lata, to mniej kumaty dzieć).
      Z zabawkami u nas na razie większego problemu też nie ma, bo młody dzieli się praktycznie wszystkim. A jak ma jakiś okres 'nie dotykaj' to szanuję jak najbardziej. Zabawki Leny- wspólne leżą na dole w kąciku zabaw, a w jego pokoju są jego ale też wspólne big_grinbig_grin..
      Ubrań nie dziedziczą.
    • mama_amelii Re: Młodsza siostra... 19.10.12, 09:43
      U mnie różnica wieku między dziewczynkami wynosi równo 4 lata.Jak byłam w ciązy to starsza nie przejawiała jakiegoś większego zainteresowania,głaskała brzuch,jak widziała jakieś malutkie ciuszki to chciała je od razu kupować.Czytałyśmy ksiązki o poczeciu i narodzinach,rozmawiałyśmy o miłości.Niestety jak młodsza się urodziła słodko nie było.Starsza płakała,że już jej nie kochamy,że usmichamy się tylko do młodszej,że chciałaby,żeby młodsza umarnę ła i żeby było jak dawniejsadPoświęcaliśmy jej dużo czasu.zostawiałam młodszą z babcią,czy tatusiem i jeździłam na lody,do kina.Ciężko było,a mi serce bolało,że starsza może się tak czuć i jak widziałam jej łzy w oczach.
      Wszystko się zmieniło jak młoda miała około 6 m-cy,chyba zrozumiała,że jest tak samo kochana.
      W każdym razie teraz starsza ma 6 lat,młodsza 2 i uwielbiają się,razem broja,szaleją,czasami biją.Zamykają się pokoju,bo mają swoje zabawy.
      Teraz czekamy na braciszka i młodsza nic nie roumie,a starsza nie może się doczekać,wszystkim się chwali,głaska mi brzuch,mówi,gdzie będzie spał,którymi zabawkami bawił,chce oglądac zdjęcia z usg itdsmile
      • leneczkaz Re: Młodsza siostra... 19.10.12, 10:55
        > Teraz czekamy na braciszka

        Gratulacje! Troszkę zazdroszczę.. smile
        • mama_amelii Re: Młodsza siostra... 19.10.12, 13:40
          leneczkaz napisała:

          > > Teraz czekamy na braciszka
          >
          > Gratulacje! Troszkę zazdroszczę.. smile

          A dziękuję.Nie ma czego zazdrościć tylko do dzieła.Ty możesz poczekać,az Lenka podrośnie,a ja już stara jestem i taki rodzynek w rodzinie się trafiłsmile)Mamy same baby w najbliższej rodziniesmile
          • leneczkaz Re: Młodsza siostra... 19.10.12, 15:45
            Żebym miała te ciąże łatwiejsze, to pewnie jak w dym bym JUŻ zachodziła..
            Ale ja nie umiem donosić tych dzieci jak trzeba sad
Inne wątki na temat:
Pełna wersja