Grzeczne i niegrzeczne dzieci

20.10.12, 08:39
Czy nie macie czasem takiego wrażenia,że kiedy gdzieś wychodzicie i wasze dziecko źle się zachowuje to takie zachowanie prezentuje tylko ono?
Ja z moim synem wyszłam wczoraj na plac zabaw.
Przyszli tam dwaj chłopcy w podobnym wieku z różnymi zabawkami.
Zapomniałam zupełnie zabrać coś ze sobą i mój syn podszedł do jednego z tych chłopców,wyrwał zabawkę i pobiegł bawić się dalej.
Ja podeszłam tłumacze, grzecznie proszę-nic.
Tamten chłopiec oczywiście w płacz.
Wstyd mi było i skończyło się na zabraniu stamtąd mojego siłą, po wyjściu z placu złapał za furtkę i szarpał nią jak oszalały.
Dzień wcześniej wyrwał innemu na boisku piłkę i też podobnie się skończyło.
Jak uczestnicze w tych sytuacjach widzę spojrzenia tych matek-takie politowanie,niby rozumieją a jednak ja pale się ze wstydu.
Moja mama mówi,że to taki wiek ale uwierzcie mi, gdzie nie pójdę tam mój syn zachowuje się najgorzej ze wszystkich dzieci.
Czasem nie chce mi się już z nim wychodzić bo zaraz się spinam i czekam co znów narobi...
    • okruszek_a Re: Grzeczne i niegrzeczne dzieci 20.10.12, 08:59
      Nie spinaj się niepotrzenie, normalna matka zrozumie.
      Ile synek ma lat? Moj co prawda na placu zabaw scen nie robi, ale jak miał około 2 lat to lubi walnąć się na podłogę w sklepie, zdarzylo się to kila razy. Zawsze wtedy bralam go i wynosiłam ze sklepu bez słowa, w sumie malo mnie obchodzilo co ludzie sobie pomyślą. Szybko zrozumiał, że ta metoda na mnie nei dziala. Tak samo możesz robić z placem zabaw, to miejsce gdzie wszystkie dzieci chętnie chodzą, więc możesz przed wejściem na teren placu zabaw ostrzec syna , ze jak będzie niegrzeczny to od razu pójdziemy do domu. Kilka razy tak zrobić (w sumie to też zależy od dziecka) i problem powinien minąć.
      • mamunia26 Re: Grzeczne i niegrzeczne dzieci 20.10.12, 09:02
        mój ma 4 lata. jak z nim wychodzę na dwór, to umie się zachować za to w domu nie ma chwili spokoju. Czasami ręce opadają.
    • ochra Re: Grzeczne i niegrzeczne dzieci 20.10.12, 09:06
      Nie ma się czego wstydzić, ważne że reagujesz. Najpierw tłumaczysz, potem ostrzegasz, a jak nie działa to wychodzisz z placu zabaw, po jakimś czasie załapie.
      • mamakacperka11 Re: Grzeczne i niegrzeczne dzieci 20.10.12, 09:16
        Syn ma 2 lata.
        Ale nie rozumie zupełnie co mówię, jest w takim amoku,że nie interesuje go tłumaczenie on to chce i koniec.
        Zupełnie nie wiem skąd u tak małego dziecka tyle agresji.
        • joshima Re: Grzeczne i niegrzeczne dzieci 20.10.12, 09:30
          mamakacperka11 napisała:

          > Ale nie rozumie zupełnie co mówię, jest w takim amoku,że nie interesuje go tłum
          > aczenie on to chce i koniec.
          > Zupełnie nie wiem skąd u tak małego dziecka tyle agresji.
          Nie rozumiesz? To poczytaj trochę o rozwoju dwulatków.
          • mamakacperka11 Re: Grzeczne i niegrzeczne dzieci 20.10.12, 09:57
            Ja rozumiem to,że jest zły itd. ale po prostu nie umiem dojść do tego dlaczego zaraz siłą wszystko rozwiązuje...
            Przyglądam się innym dzieciom, w takich sytuacjach są złe, tupią nogą, płaczą,wrzeszczą ale nie są tak odważne jak mój syn.
            Bardzo chciałabym to widzieć inaczej ale nie potrafię.
            Czasem myśle,że jestem matką do niczego bo nie potrafię chociaż troche wychowywać syna.
            On kompletnie nie współpracuje.
            Nie bije go, staram się nie krzyczeć tylko mówić, tłumaczyć itd.
            Syn mnie ignoruje,czasem mam wrażenie,że wykorzystuje do swoich celów.
            To jest dla mnie więcej niż trudne, a może jestem za słaba, za mało konsekwentna.
            • joshima Re: Grzeczne i niegrzeczne dzieci 20.10.12, 12:49
              mamakacperka11 napisała:

              > Ja rozumiem to,że jest zły itd. ale po prostu nie umiem dojść do tego dlaczego
              > zaraz siłą wszystko rozwiązuje...
              A ile czasu poświęciłaś, by nauczyć go inaczej? Nie urodził się z takimi umiejętnościami.


              > Przyglądam się innym dzieciom, w takich sytuacjach są złe, tupią nogą, płaczą,w
              > rzeszczą ale nie są tak odważne jak mój syn.
              Czemu porównujesz go z innymi dziećmi? Czemu ma to służyć? Twój syn jest jeden niepowtarzalny i jest jaki jest.

              > Bardzo chciałabym to widzieć inaczej ale nie potrafię.
              To czas najwyższy nad sobą popracować.

              > On kompletnie nie współpracuje.
              Bo to dwulatek...
        • mikams75 Re: Grzeczne i niegrzeczne dzieci 20.10.12, 20:04
          nie tlumacz w momencie amoku, bo faktycznie nic nie dotrze.
          Tylko jak sie juz uspokoi, to przytul i zacznij po kolei omawiac co sie wydarzylo - dlaczego inny chlopiec plakal, jak mu zabral zabawke, dlaczego ty go ostro wynioslas itd.
          Po kolei, kazdy krok z objasnianiem.
          I na spokojnie, bardzo spokojnie.
          Moja po pogadance zawyczaj nie powtarzala tego samego. Ale latwo tez nie bylo, bo znajdywala inne powody do awanturowania sie.
    • joshima Re: Grzeczne i niegrzeczne dzieci 20.10.12, 09:28
      Po pierwsze nie znoszę określenia grzeczny/niegrzeczny w stosunku do dziecka. Po drugie zauważam, że nie tylko moje miewa gorsze dni. P o trzecie takie podejście jak Twoje pogarsza sprawę. Mam tu na myśli to, że działasz siłowo pod wpływem wstydu, oraz to, że już ometkowałaś swoje dziecko mianem "najgorsze". Uważaj, bo dzieci bardzo łatwo dopasowują się do tego co myślą o nich rodzice.
      • ponponka1 popieram 22.10.12, 12:04

    • koza_w_rajtuzach Re: Grzeczne i niegrzeczne dzieci 20.10.12, 11:00
      > Czy nie macie czasem takiego wrażenia,że kiedy gdzieś wychodzicie i wasze dziec
      > ko źle się zachowuje to takie zachowanie prezentuje tylko ono?

      Zdarza się, choć częściej zdarza się, że mam wrażenie, że zachowuje się lepiej od innych dzieci, co nie znaczy, że na inne dzieci patrzę się wrogo, jestem w stanie dużo zrozumieć i wiem, że przez różne fazy dzieciaki przechodzą wink. Akurat wyrywanie i niechęć do dzielenia się, to nie są zachowania moich dzieci, z tym problemu nie było, ale syn czasem coś krzyczy do jakiegoś dziecka, ostatnio do dziewczynki "jestem zły na ciebie dlatego, że jesteś ładna!!!". Zdarza się, że dzieci się boją tych jego krzyków, ale on często tak zaczyna znajomość, potem się uspokaja i jest przyjazny, ale dzieci często nie chcą już z nim tej znajomości zawierać i cały dzień mi potem płacze "dziewczynka mnie nie chce". Piszę to w odniesieniu do syna, bo córka o dziwo nigdy nie sprawiała żadnych problemów, może dlatego, że raczej ignoruje inne dzieci, nie ma chęci zaprzyjaźniania się, a walki zdarzały się tylko w przypadku, kiedy ktoś próbował siłą i awanturą jej coś odebrać. Obydwoje rozumieją gdy dzieci nie chcą dzielić się swoimi zabawkami.
      Nie pal się ze wstydu. Dzieci wyrastają z różnych takich zachowań. To nie są poważne problemy.
    • joxanna Re: Grzeczne i niegrzeczne dzieci 20.10.12, 11:24
      Tak. Dlatego, ja już od dawna przyznalam się, ze tak naprawdę, to jako matka najbardziej cieszę się, gdy:
      A) moje dzieci są głodne
      B) na podwórku jakieś inne dziecko dostanie takiego naturalnego dziecięcego odpalu i zacznie się niegrzecznie zachowywać, sypał piaskiem, zabierać zabawki itp. Mam wtedy potwierdzenie: nie tylko mnie się to zdarzasmile
    • ania_kr Re: Grzeczne i niegrzeczne dzieci 20.10.12, 20:17
      Ja się nauczyłam, że czasami trzeba przeczekać. Masz dwulatka i wpada w szał jak nie może dostać zabawki innego dziecka. Wg mnie to normalne zachowanie. Musisz tylko zadziałać tak, żeby jako trzylatek już tak nie robił. Ja z dwulatkiem też często musiałam wychodzić z jakiegoś miejsca, bo wpadał w szał, przeczekiwać aż się uspokoi i milion razy tłumaczyć. Wtedy też mi się wydawało, że to koniec świata, a teraz gdy ma 3,5 roku zachowuje się o niebo lepiej.
    • agni71 Re: Grzeczne i niegrzeczne dzieci 20.10.12, 20:42
      Jak uczestnicze w tych sytuacjach widzę spojrzenia tych matek-takie politowanie
      > ,niby rozumieją a jednak ja pale się ze wstydu.
      > Moja mama mówi,że to taki wiek ale uwierzcie mi, gdzie nie pójdę tam mój syn za
      > chowuje się najgorzej ze wszystkich dzieci.

      Nie, nigdy tak nie miałam.

      Ja raczej z tych matek aptrzących na matke agresora wink Ale czy z politowaniem? raczej z ulgą, że to nie moje dziecko smile
    • aniasa1 Re: Grzeczne i niegrzeczne dzieci 20.10.12, 23:51
      Chyba masz jakis kryzys. Jestes bardzo dobra matka, i masz wspaniale dziecko. Dlaczego chcesz zeby bylo spokojniutkie? Ma dopiero 2 latka. Niewiele jeszcze kuma. Rob to co robisz: tlumacz, wyjasniaj w chwili histeri izoluj i wyciszaj. Innymi matkami sie nie przejmuj, to Twoje dziecko a nie innej matki. Jesli zabiera innym zabawke to reaguj, zawsze. Kiedys zrozumie. Pomimo ze teraz masz wrazenie ze on nawet nie slyszy co do niego mowisz, on slyszy, i uczy sie. Fakt ze jest to wystawianie twojej cierpliwosci na probe, ale uwierz ze przyniesie efekt.
      Kiedys bedac nad morzem slyszelismy cwiczenia wojskowe na wodzie, maly wtedy mial zly dzien i histeryzowal co 5 minut, probowalam odciagnac jego uwage opowoadajac o tych okretach, ale on wcale mnie nie slyszal, plakal, wywijal sie, rzucal na piach, po 2 latach pojechalismy na ta samą plaże a smyk od razu po wejsciu pyta: dzisiaj tez będa strzelaly okrety? Utwierdzilam sie tylko w przekonaniu zeby nigdy nie chlapnąc czegos "na opak" w chwili gdy rece mi opadaja. Trzymam kciuki za was.
    • camel_3d nie ma niegrzecznych dzieci.... 21.10.12, 14:19
      sa tylko dziecki ktore:

      a. nie nauczyly sie zasad panujacych w otoczeniu
      b. nie nauczyly sie JESZCZE zasad panujacych wotoczeniu
      c. maja rodzicow, ktorzy nie potrafia im przekazac zasad panujacych w zyciu i otoczeniu.
      d. maja rodzicow, ktorzy nie potrafili im przekazac zasad panujacych w zyciu i otoczeniu.

      jako ze ty masz male dziecko, to ciebie dotyczy raczej punkt b. na razie dziecko sie uczy, ze cos jest jego a cos innego nie. Twoja rola jest mu przekazac, ze nie wolno zabierac innym zabawek, jezeli ktos tego nie chce. Trzeba najpierw zapytac i zaakceptowac odpowiedzi. Tak sam ktos inny musi zaakceptowac odpowiedz twojego dzeicka dotyczaca jego zabawek.
      • joshima Re: nie ma niegrzecznych dzieci.... 21.10.12, 18:36
        Zapomniałeś o jednym punkcie. Są dziećmi i jeszcze wielu rzeczy nie potrafią. Na przykład pamiętać o zasadach mimo, że je znają, albo panować nad emocjami.
        • camel_3d Re: nie ma niegrzecznych dzieci.... 21.10.12, 20:58
          no..napisalem przeciez, ze dzieci ktore jeszcze nie opanowaly tej sztuki...
          • joshima Re: nie ma niegrzecznych dzieci.... 21.10.12, 22:21
            Ty napisałeś, że nie nauczyły się zasad. Ja mam na myśli dzieci, które zasady znają, ale są małe i ciągle impulsywne. Zapominają, albo nie potrafią panować nad emocjami.
    • saguaro70 Re: Grzeczne i niegrzeczne dzieci 21.10.12, 18:59
      Bo dwulatkowi nic nie wytłumaczysz, on nie rozumie i nie zrozumie. Chyba, że jest to syn camela.
      Nie tłumacz, bo to nic nie da. Jeśli zabierze zabawkę komuś innemu wtedy dajesz jeden i tylko jeden komunikat- NIE. Jak powiesz nie wolno, to w amoku dziecko załapie wolno i będzie mu w to graj.
      Przestań pisać, że Twój syn jest wszędzie najgorszy. Dzieci dwuletnie są takie same, jedne są diabłami w domu, drugie na placu zabaw, trzecie w sklepie.
      Mam ponad 5 letnia córkę. I też czasem nie rozumie, że nie kupię, bo nie mam pieniędzy, albo, że słodycze nie są dla niej wskazane. Któregoś dnia zrobiła w sklepie scenę, wyszliśmy bez zakupów. Ludzie mnie nie interesują, każdy obcy lubi wpie...ć się w nie swoje sprawy. W wychowanie dzieci szczególnie.
      • aniaturek0409 Re: Grzeczne i niegrzeczne dzieci 21.10.12, 20:10
        Widzisz, Twój dwulatek urządza sceny na placu zabaw. Moja dwulatka na placu zabaw jest grzeczna i uwielbia dzieci i zabawę z nimi. Da tez sobie wytłumaczyć że coś jest kogoś innego i ona tego nie może. W domu natomiast ciągle zabiera coś bratu a najchętniej książki do szkoły i są wieczne awantury, bo ona to chce i już a jak usłyszy nie jeszcze bardziej płacze. Nigdy w takim przypadku nie ustępuję, bo przecież nie pozwolę jej zniszczyć książki starszaka, ale mimo częstych takich sytuacji mała i tak jeszcze nie nauczyła się, że tak nie wolno. Myślę, że jest jeszcze mała i potrzebuje trochę czasu zanim nauczy się zasad. A nawet jeżeli zna zasady to i tak często o nich nie pamięta. Trzeba dać dziecku czas na dorośnięcie i naukę współżycia społecznego. Za rok powinno być dużo lepiej. Oczywiście jeżeli nadal będziesz konsekwentna i będziesz dziecku wszystko cierpliwie tłumaczyła. Musisz też odczepić od małego łatkę niegrzecznego, bo jak przylgnie do niego to tak łatwo nie odczepi się. Zamiast powtarzać w kółko, że jest niegrzeczny, chwal za wszystko co robi dobrze.
      • camel_3d Re: Grzeczne i niegrzeczne dzieci 21.10.12, 21:03
        saguaro70 napisała:

        > Bo dwulatkowi nic nie wytłumaczysz, on nie rozumie i nie zrozumie. Chyba, że je
        > st to syn camela.

        kurcze..w zasadzie to jest duzy komplement.
        a swoja droga, wazne jest zeby samemu przestrzegac zasad... a nie dopasowywac je do mojego widzimisie. Wtedy i dwulatek wiele potrafi zalapac, chhoc wadomo, ze nie wszytsko.

      • joshima Re: Grzeczne i niegrzeczne dzieci 21.10.12, 22:23
        saguaro70 napisała:

        > Bo dwulatkowi nic nie wytłumaczysz, on nie rozumie i nie zrozumie.
        Gadasz głupstwa. Dwulatkowi wiele można wytłumaczyć i na spokojnie to on wiele rozumie. A że pod wpływem emocji działa gwałtownie i zapomina o tym co już zrozumiał to inna kwestia.


        > Nie tłumacz, bo to nic nie da.
        Dalej głupstwa. Właśnie trzeba tłumaczyć. Często, za każdym razem. Wreszcie to przyniesie efekty.

        > Jak powiesz nie wolno, to w amoku dziecko
        > załapie wolno i będzie mu w to graj.
        Buuuu ha ha ha...
    • ga-ti Re: Grzeczne i niegrzeczne dzieci 21.10.12, 23:16
      Oj, miałam ja takie wrażenie dłuuugo i teraz też czasem mi się zdarza.
      Jakoś w koło nie widziałam żadnego dziecka, które by zachowywało się tak, jak moje. Nawet nie to, że jakieś było szczególnie niegrzeczne, agresywne, złośliwe, nie, po prostu było strasznie szybkie, impulsywne, działało zanim pomyślało i zanim pomyślał ktokolwiek inny. Ja nie nadążałam. I wydawało mi się, że wszyscy się na nas gapią z wyższością, bo swoje dzieci mają takie posłuszne.
      Trzeba pokochać swoje dziecko takim, jakie jest. Okiełznywać to, co się da okiełznać, ale nie zmieniać, nie tłamsić, "przywary" obracać w cechy pozytywne (np. nie uparty ale konsekwentny). I mieć nadzieję, że trochę w końcu wyrośnie smile
      Wstyd schować do kieszeni, olać nieprzychylne spojrzenia, tłumaczyć dziecku na ile się da, dostrzegać to co dobrego zrobi i za to chwalić. I chwalić w ogóle, podziwiać, tulić, głaskać, bawić się razem i wspólnie odpoczywać.

      Teraz patrzę z dystansem na to, co było. Obserwując inne dzieci, myślę sobie, że moje w ich wieku nie były jeszcze takie najgorsze wink A teraz są w ogóle wspaniałe smile
      • anusia_magda Re: Grzeczne i niegrzeczne dzieci 22.10.12, 10:23
        Moja uważana jest z grzeczną, ale w domu zdarzają się bunty, wierzganie nogami...w końcu gdzieś musi odreagować. Sama nie wiem czy do końca postępuję w takich sytuacjach prawidłowo. Na placach widuje te "niegrzeczne " dzieci. Staram się zrozumieć ich zachowanie, ale czasem jak widzę jak duzo swobody daja rodzice tym dzieciom to mi ręce opadają. Boje się żeby tylko taki jeden z drugim nie zrobił malej krzywdy bo już raz miałam sytuacje że chłopak wylądował na plecach córki na zjeżdżalni, mimo, że z jego matką stałysmy obok. Niby ta matka cały czas go pouczała i groziła karą, ale widac że większego wpływu na niego nie miała. W każdym razie nie przeszkadzają mi takie dzieci ogólnie, wiem że mają rózne fazy jak moja, ale bardziej denerwuje mnie biernośc rodziców...
      • mamakacperka11 Re: Grzeczne i niegrzeczne dzieci 22.10.12, 10:36
        Cieszę się,że nie jestem osamotniona w swoich przemyśleniach.
        Kiedyś pod domem miałam nieprzyjemną sytuację, kiedy mój syn zachowywał się b źle na co sąsiadka skomentowała to słowami: to jest to wychowanie żłobkowe (syn uczęszcza do żłobka)
        Nie potrafiłam jej nic odpowiedzieć; chyba po prostu za mało asertwna jestem.
    • bluemka78 Re: Grzeczne i niegrzeczne dzieci 22.10.12, 10:39
      U nas akurat odwrotnie, jak gdzieś wychodzimy lub jak ktos do nas przychodzi to nasze dzieci są baaaardzo grzeczne, a ja współczuje matkom, ktorych dzieci właśnie urządzają takie sceny. Czasem sobie myśle, ze z moimi blizniaczkami łatwiej gdzieś iść niż komuś z jednym dzieckiem.
      Za to jak jesteśmy same w domu to tez czasami potrafią niezle dać w kość, aczkolwiek ostatnio coraz lepiej sie ze sobą dogaduja i bawią ładnie razem.
      Miałam taka sąsiadka z dwójka dzieci, chłopczyk nieco ponad dwa latka i roczna córeczka. Ona to miała niezła udreke z synkiem, on i w domu, i poza domem ciagle sie tak zachowywał jak opisujesz. Już nei wiedziała jak do niego dotrzeć, bo ani prośba, ani tłumaczeniem niczym. Na początku do nas przychodziła, pozniej tylko jak synek był w przedszkolu, bo oficjalnie powiedziałam, ze wole by przychodziła tylko z córeczka. Żadna atrakcja jak tylko chciał bić moje dziewczynki, wyrywac zabawki, dokuczac psu itp.
    • mama-ola Re: Grzeczne i niegrzeczne dzieci 22.10.12, 11:12
      > uwierzcie mi, gdzie nie pójdę tam mój syn zachowuje się najgorzej ze wszystkich dzieci.

      A Twój syn być może by napisał:
      Uwierzcie mi, tylko moja mama nie zabrała mi zabawki na plac zabaw, a wszystkie inne dzieci miały!

      smile
      • agus7 Re: Grzeczne i niegrzeczne dzieci 22.10.12, 12:20
        Otoz to, pamietaj zeby ZAWSZE zabierac dziecku jakas atrakcyjna rzecz/ zabawke - nawet jesli samo nia pogardzi to bedzie mialo cos "na wymiane" dla innych dzieci. Lopatka, pilka, kreda, kasztany w wiaderku - cos co dzieci w tym wieku lubia.
    • zona-net Re: Grzeczne i niegrzeczne dzieci 22.10.12, 12:47
      Ostatnio usłyszałam od szwagierki, której synek ma prawie 2 latka. "Taki się zrobił niedobry, chyba gorszy jak Twoja córka w tym wieku". Mały jest teraz wszystko na nie, bije, nie chce dać, broni swoich rzeczy.
      Trochę mi ulżyło, że wkońcu zrozumiała że nie moja córka(3 lata) jest najgorsza, bo chciwa itd. Często się widzimy i ciągle moją córkę pouczała np. Klara nie wchodź tam/nie pokazuj mu bo on za tobą idzie/robi to co ty. Daj mu zabawkę bo on też ci nie da jak do niego przyjedziesz". Ja reagowałam tylko w sytuacjach takich żeby córka nie zrobiła mu krzywdy,z zabawkami też tłumaczę żeby się podzieliła, ale jak akurat się bawi to nie naciskam. Bo wkurzają mnie te komentarze. Ale jest coraz lepiej.
      Najbardziej zabolało mnie gdy byliśmy ze znjomymi na wakacjach i szwagierka powiedziała takie słowa(jej syn akurat usnął i znajome sie nim zachwycaly że taki ładny) : "Dzieci w takim wieku są najfajniejsze, bo takie jak Klara to już nie są takie fajne" Nic nie odpowiedziałam, tylko spojrzałam się na nią, ale pomyślałam sobie, że twój też będzie miał 3 lata.

      Moja córka nie jest z tych spokojnych, różne fazy miała i ma i ja też nieraz wysiadam nerwowo, ale bardziej ciśnienie mi podnoszą czyjeś komentarze przypinające łatkę dziecku.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja