"nie-dzień" matki i córki

20.10.12, 23:55
Dzisiejszy dzień był nerwowy, mała (3 latka)wstała "lewą nogą", ja źle się czułam cały dzień. Mała jęczała, płakała, sama nie wiedziała co chce, a mnie ciśnienie sie podnosiło i krzyczałam na nią o byle co. źle mi z tym. Jak uniknąć takich sytuacji na przyszłośc? Jakie macie sposoby?
    • camel_3d Re: "nie-dzień" matki i córki 21.10.12, 12:51
      no nie da sie..czasem nerwy puszczaja... i tyle. Wazne zeby nie pusczaly za czesto bo to juz nie jest normalne....

      Najlepiej wyjsc z pokoju, pobluzgac sobie i worcic..a juz wogole najlepiej miec kogos kto sie dzieckiem zajmie i tyle...
      • dagmara-k Re: "nie-dzień" matki i córki 21.10.12, 14:08
        jak nie mam jak uciec od dziecka ktore mnie wnerwia (czasem tak juz jest) to patrze na nia i mysle, ze wszystko poczeka i robimy cos co ona uwielbia. to pomaga. a jak nie mam w sobie zgody na zostawienie wszystkiego to pomaga wyobrazenie jej juz spiacej z tymi swoimi malymi stopkami i raczkamii. od razu mi pzrechodzi jak pomysle, ze w koncu ta chwila nadejdziewink

        a czasem po prostu jest kiepsko i wtedy czuje sie beznadziejnie..wina wpisana w rodzicielstwo
    • zuwka Re: "nie-dzień" matki i córki 21.10.12, 15:21
      Jesteśmy tylko ludźmi smile mnie tez nie raz zdarzały się "nie dni z córka"
      Najważniejsze według mnie, to na koniec "nie dnia" usiąść z dzieckiem i sobie pogadać. Poprzytulac się. Nie ma co się zadreczac. Każdy z nas ma prawo odczuwać emocje. I dzieci i my.
    • joshima Re: "nie-dzień" matki i córki 21.10.12, 18:33
      Pamiętać, że dziecko też człowiek i też może się źle czuć. Tylko na dokładkę zupełnie nie wie jak sobie z tym poradzić.
      • gazeta_mi_placi Re: "nie-dzień" matki i córki 22.10.12, 16:01
        To dokładnie tak jak i matka. Matka też człowiek, a nie nadczłowiek, robot, nigdy nie psujący się i nie mający prawa do gorszego dnia.
        Na dokładkę w odróżnieniu od dziecka ma swoje obowiązki z których jej nikt nie zwolni.
    • saguaro70 Re: "nie-dzień" matki i córki 21.10.12, 19:05
      Są takie tabletki ziołowe, naprawdę skuteczne, Spoks się zwą. Ja je biorę w chwilach napięcia.
      Są też takie dni, że moje dziecko jest jak Belzebub. Nic mu nie pasuje, rozdrażnione, nerwowe, nie może na niczym się skupić. Wszystko be, tata głupi, mama głupia. Widząc co się święci rzucam domowe zajęcia i zajmuję się TYLKO córką. Czasem nie ugotuje obiadu, czasem zmyję gary co dwa dni, czasem nie myję podłóg przez trzy dni. Wiesz, ile razu musiałem wyrzucić obiad do kosza? Wiele razy. Ale moje dziecko jest dla mnie ważniejsze niż obiad czy latanie z mopem.
    • bluemka78 Re: "nie-dzień" matki i córki 22.10.12, 10:49
      U mnie jedna córka zupełnie bezproblemowa charakterowo, druga często miewala takie dni jeszcze jakiś czas temu, teraz jakos ucichło. Wtedy puszczalam jej ulubiona bajkę, nasypalam do miseczki czekoladowych chrupek chocapic, ktorych na co dzień nie dostają i od razu jej sie robiło lepiej wink ew. zabieralam na wycieczkę do babci, u babci zawsze było lepiej, bo ciagle na raczkach itp. Nie pisze tu o histerii i kłótniach o zabawki czy pobiciu sie z siostra, bo wtedy są kary.
      • ania_kr Re: "nie-dzień" matki i córki 22.10.12, 11:09
        U nas w takiej sytuacji najlepiej jest nas rozdzielić. Albo włączam bajkę, albo wychodzę na plac zabaw - dziecko na huśtawki, ja z książką, humor się poprawia.
        Taki zły dzień syn ma zawsze wtedy kiedy ja, podejrzewam że łapie go ode mnie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja