18lipcowa3
27.10.12, 15:39
No więc od wlewki nic, tzn samodzielnie z własnej woli nic nie zrobiła.Każdego dnia popuszcza trochę w majtki, ale zwazywszy na to co i ile je - to za mało. Ostatni coś porządnego było we wtorek, no w środe może jeszcze coś co mogłabym uznać za ok. Od tamtej pory nic.
Piszczy, płacze, krzyczy z bólu, drze się, nie śpimy po nocach. Boi się isc do ubikacji, wiecznie trzyma sie za tyłek. Nie chce sie bawic, najlepiej leżeć i trzymac sie za tyłek, skarzy sie tez na ból brzucha.Najlepiej zebym ja cały czas z nią leżała, nie chce ze mnie zejść.
Wczoraj byłam u pediatry, dała debritat i mówiła, że do niedzieli musi pójśc ale jak skoro ona trzyma?
Jak tak dalej będzie czeka nas kolejna wlewka, bo co innego?Dawałam wszystko co mi radzono na forum, od znajomych itp.
W poniedzialek rejerstruje się do specjalisty pediatry gastroenterologa ze świetnymi opiniami ale nie wiem juz, jestem u kresu sił, bo dziecko cierpi a na kibel nie siądzie i trzyma. Może ma coś z brzuchem? Najgorsze że to tak cięzko wytłumaczyć tak małemu dziecku- idz zrób kupe, nie bedzie bolało.
Je naprawde dobre rzeczy, z resztą nawet jak jadła coś słodkiego nigdy nie miała zaparć, nigdy. Dostaje płatki owsiane, dużo pije, je owoce, chleb pełnoziarnisty.
Miałam zamiar ją dać do przedszkola od poniedziałku ale juz sama nie wiem..
Może tam się zabawi i odblokuje?