Dodaj do ulubionych

Uzywane buty-jak to jest?

05.11.12, 15:30

No wlasnie.Bo wszedzie czytam(na tym forum tez),ze dzieci nie powinny chodzic w butach po kims,a pozniej w innych watkach,ze sprzedajecie buty po Waszych dzieciach..To skoro ktos jest przeciw,to dlaczego sam sprzedaje?
Obserwuj wątek
    • bluemka78 Re: Uzywane buty-jak to jest? 05.11.12, 15:43
      Ortopeda nei jestem, nei wiem czy można czy nie, ale sprzedaje. Dlaczego? Prosta zasada dopóki jest popyt to bedzie podaż. Wydaje mi sie ze but dopasowuje sie do stopy i jeśli dziecko ma jakas wadę, stawia stopy krzywo to but bedzie kiepski. U mnie jedna córka chodzi idealnie, but nie jest wykrzywiony, druga niby w miarę normalnie, ale widac delikatnie ze jest do wewnątrz wykrzywiony. Na aukcji zawsze pisze w jakim stanie jest but, nikogo do zakupu nei zmuszam. Fakt faktem, ze dziewczyny maja dużo butów więc są one faktycznie prawie jak nowe po sezonie. Sama dzieciom, ani sobie nie kupuje używanych, bo stać mnie na nowe.
    • tomanksa Re: Uzywane buty-jak to jest? 05.11.12, 15:54
      Owszem, dziecko nie powinno chodzić w butach używanych przez inne dziecko, dlatego też mój syn nigdy nie miał i nie będzie miał używanych butów. Jednak nie przeszkadza mi to w sprzedaży butów po synku np. na Allegro. Jeżeli ktoś chce kupić to jego sprawa. Ale prawdę mówiąc to trochę mnie to dziwi, ponieważ schodzą przeważnie buty firmowe, które nierzadko osiągają całkiem spore ceny. Mnie gdyby nie było stać na nowe firmówki, wolałabym kupić tańsze nowe, a nie używki, no ale tak jak napisałam każdy robi jak uważa. Jest popyt to i jest podaż. I tyle ( przynajmniej nie zalegają mi na strychu sterty za małych bucików wink)
    • camel_3d Re: Uzywane buty-jak to jest? 05.11.12, 16:02
      mysle, ze sa rozne stopnie zuzycia i zdeformowania... ogolnie jezeli kogos stac na nowe buty to lepiej zawestowac w nowe..niz ev w uzywane, ktore jakies dziecko przekoslawilo..
      choc mozna kupic tez uzywane, ktore na penwo nie sa zdeformowane (mowie o wkladkach)... a no i liczy sie wiek dziecka.. bo ni eprzewiduje, zeby 2 latek zdazyl buty az tak zdeformowacsmile) teraz kupuje nowe, ale tak do 3 roku mlody mial kilka par po starszych kolegach smile
    • budzik11 Re: Uzywane buty-jak to jest? 05.11.12, 16:14
      sole-luna napisała:

      > No wlasnie.Bo wszedzie czytam(na tym forum tez),ze dzieci nie powinny chodzic
      > w butach po kims,a pozniej w innych watkach,ze sprzedajecie buty po Waszych dzi
      > eciach..To skoro ktos jest przeciw,to dlaczego sam sprzedaje?

      Nie każdego stać na nowe buty dla dzieci (nawet niekoniecznie drogie, markowe). Skoro więc kupujący, to czemu nie sprzedawać?
          • sole-luna Re: Uzywane buty-jak to jest? 05.11.12, 16:43
            camel_3d napisał:

            >
            > > A dlaczego tak po prostu ich nie oddac potrzebujacym?
            >
            > moze dlateg, zeby miec troche kasy na kolejne buty?


            Moze sie czepiam..ale nie jestem przeciwna sprzedawaniu np.ubran czy zabawek uzywanych,tylko wlasnie uzywanych butow.Dlatego ja kilka par butow po corce oddalam(za darmo),ale nawet wtedy glupio mi bylo zaproponowac(dodam,ze buty byly moze ze trzy razy zalozone,wiec jak nowe).
            • slonko1335 Re: Uzywane buty-jak to jest? 05.11.12, 16:54
              a co za różnica oddać czy sprzedać w tym kontekście? bo jakaś pokrętna ta Twoja logika. Przecież na to samo wychodzi. Inne dziecko nosi używane buty po Twoim dziecku jaka jest różnica dla tego dziecka czy jego rodzic za nie zapłacił czy nie? Powinnaś wyrzucić jak już się tak czepiamy. A czemu się sprzedaje? Prawa rynku jest popyt-jest podaż.
              • sole-luna Re: Uzywane buty-jak to jest? 05.11.12, 17:44
                slonko1335 napisała:

                > a co za różnica oddać czy sprzedać w tym kontekście? bo jakaś pokrętna ta Twoja
                > logika. Przecież na to samo wychodzi.


                Tak,wychodzi na to samo.Tyle,ze ja dalam osobie,ktorej nie bylo stac na kupno nawet uzywanych.
                • bluemka78 Re: Uzywane buty-jak to jest? 05.11.12, 18:46
                  Tzn. chwalisz sie ze rozdajesz buty warte min. 100zl, czy dajesz takie ktorych by nikt nie kupił, ew. za 20zl. Takich za 20 zł nie opłaca mi sie wystawiać na Allegro, takie wrzucam do kontenera z używanymi rzeczami.
                  • sole-luna Re: Uzywane buty-jak to jest? 05.11.12, 19:01
                    bluemka78 napisała:

                    > Tzn. chwalisz sie ze rozdajesz buty warte min. 100zl, czy dajesz takie ktorych
                    > by nikt nie kupił, ew. za 20zl. Takich za 20 zł nie opłaca mi sie wystawiać na
                    > Allegro, takie wrzucam do kontenera z używanymi rzeczami.


                    Ani jedno,ani drugie.
                    A jak chcesz wiedziec,to najtansze buty,jakie miala mala,kosztowaly niecale 40 euro(bo normalnie to od 50e w gore).I nie chwale sie,tylko stwierdzam fakt.
                    • bluemka78 Re: Uzywane buty-jak to jest? 05.11.12, 19:13
                      Ja tez kupuje drogie buty i właśnie dlatego ich nei rozdaje. Chyba ze są mocno znoszone, obkopane itp., czyli maja duże wady w wyglądzie. Za dwie pary dobrych butów używanych kupię jedna pare nowych.
                      • sole-luna Re: Uzywane buty-jak to jest? 05.11.12, 19:44
                        bluemka78 napisała:

                        > Ja tez kupuje drogie buty i właśnie dlatego ich nei rozdaje. Chyba ze są mocno
                        > znoszone, obkopane itp., czyli maja duże wady w wyglądzie


                        Czyli Ty rozdajesz"mocno znoszone,obkopane,itp"-ja bym sie wstydzila dawac w taki stanie. No ale kazdy jest inny.
                        • bluemka78 Re: Uzywane buty-jak to jest? 05.11.12, 19:55
                          Wstydzić to bym sie musiała jakbym kradla, zamiast uczciwie zarabiac, a to ze ktos ponosi obkopane buty po moich dzieciach, ktos kto nie ma innej opcji do wyboru z rożnych względów... No jakos nie widzę tu powodu do wstydu. Nie pracuje charytatywnie więc tez szanuje swoje zarobione pieniądze sprzedając dobre buty, zamiast rozdawać.
                        • annubis74 Re: Uzywane buty-jak to jest? 06.11.12, 07:21
                          ja używane rzeczy (nie buty) po moim dziecku w dobrym stanie oddaje bratanicy, bardziej znoszone lub niepasujące oddaję do opieki społecznej lub pck. Dlaczego miałabym się wstydzić? czy powinnam zafundować MOPS-owi nowe designer labels?
                        • koza_w_rajtuzach Re: Uzywane buty-jak to jest? 07.11.12, 08:59
                          > Czyli Ty rozdajesz"mocno znoszone,obkopane,itp"-ja bym sie wstydzila dawac w ta
                          > ki stanie. No ale kazdy jest inny.

                          Też bym się wstydziła. Takie buty wyrzucam, nawet jeśli są bardzo dobrej firmy.
                          Oddaję tylko to, co nadaje się do noszenia, wygląda ładnie lub w miarę ładne.
                          • bluemka78 Re: Uzywane buty-jak to jest? 09.11.12, 07:48
                            > Też bym się wstydziła. Takie buty wyrzucam, nawet jeśli są bardzo dobrej firmy.
                            > Oddaję tylko to, co nadaje się do noszenia, wygląda ładnie lub w miarę ładne.

                            A kto powiedział, ze takie nie nadają sie do noszenia? To ze maja porysowany czubek buta dla osób, ktorych nie stać na zakup butów chyba nie ma znaczenia. Jakościowo nie różnią sie niczym od tych nieporysowanych używanych.
                • slonko1335 Re: Uzywane buty-jak to jest? 05.11.12, 19:33
                  Tak,wychodzi na to samo.Tyle,ze ja dalam osobie,ktorej nie bylo stac na kupno n
                  > awet uzywanych.
                  a ktoś inny sprzedał osobie której nie stać na nowe najwidoczniej. Dziecko chodzi w używanych butach, to czy były dane czy sprzedane nic nie zmienia, skutek jest ten sam.
                • saszanasza Re: Uzywane buty-jak to jest? 06.11.12, 08:56
                  Sama używanych nigdy bym nie kupiła, co nie oznacza że ich nie sprzedaję....jeśli ktoś wychodzi z innego założenia, komuś nie przeszkadza że kupuje używki - to jego sprawa.

                  Ludzie mają wolną wolę, jedni kupują inni nie ja nikogo do zakupu nie zmuszam. To nie narkotyki, których sprzedaż jest zakazana.

                  Nie widzę też znaczącej różnicy między sprzedażą a oddaniem dla potrzebujących...efekt jest ten sam - dziecko chodzi w używanych butach. Tyle że w 1 przypadku ja "zarabiam" a w drugim ktoś inny otrzymuje coś za darmo.

                  Natomiast nie bardzo rozumiem sens płacenia za używki ceny, za jaką można nabyć buty nowe, wcale nie gorsze. Dwa lata temu sprzedałam ecco po synu za 170 złotych, w tym roku na wyprzedaży kupiłam Primigi za 160. Pytam się więc, czemu ludzie, których stać na zakup pełnowartościowych butów, kupują używki??? Dla mnie to świetny interes, natomiast bardzo dziwię się kupującej....
            • turnesolka Re: Uzywane buty-jak to jest? 05.11.12, 16:54
              No właśnie dlatego lepiej sprzedać nawet za niewielką cenę, ja sprzedaje w komisie. Buty które nowe kosztują ok 100-120 zł (firmowe ale kupowane w outlecie) sprzedają się za 15-20zł. Na tym etapie buty zmieniamy co 2-4 mce bo synek poprawniej chodzi w dopasowanych butach więc są praktycznie jak nowe. Nikomu ze znajomych bym używanych butów nie zaproponowała, bo by się jeszcze obrazili, ubranka daję tylko "normalnym" koleżankom, które więm że docenią. Często jak się coś używanego daje to jest obraza majestatu więc lepiej za niewielkie pieniadze ale sprzedać.
        • bluemka78 Re: Uzywane buty-jak to jest? 05.11.12, 17:10
          > A dlaczego tak po prostu ich nie oddac potrzebujacym?

          Te ktore sie na tyle znosily (buty i ubrania), ze nie nadają sie na sprzedaz (nikt by ich nei kupi za przyzwoite pieniądze) wrzucam do kontenera na odzież używana, mniemam ze trafia właśnie do potrzebujących.
          Dlaczego nie oddaje wszystkiego? Bo mi tez nikt nic nie dał, na wszystko trzeba zapracować, a jedna para butów kosztuje ok200zl, ja muszę kupić za kazdym razem dwie (bliźniaczki). Na butach sie nie kończy, a prace jak na kobietę mam ciężka łącznie z tym ze nawet nie miałam czasu na macierzyński jak większość z was. Toteż nie pali mi sie do rozdawania.
          • rozalia.olaboga Re: Uzywane buty-jak to jest? 06.11.12, 10:21
            Niestety, Twoje rzeczy wrzucone do tego pojemnika nie trafią do potrzebujących (przynajmniej jeśli mieszkasz w Polsce).
            www.korso.pl/opinie/sygnaly-czytelnikow/gdzie-trafiaja-ubrania-z-kontenerow-na-odziez.html
            Jeśli chcesz, aby w butach Twojego dziecka chodziło jakies inne, mniej zamożne, najlepiej oddać je do jakiejś instytucji (PCK, Dom Samotnej Matki...) albo postawić koło zwykłego śmietnika na jakimś "nieekskluzywnym" osiedlu. Ja zwykle stawiam obok śmietnika, i ciuchy znikają czasem w kilkanaście minut...
        • budzik11 Re: Uzywane buty-jak to jest? 05.11.12, 17:27
          sole-luna napisała:

          > A dlaczego tak po prostu ich nie oddac potrzebujacym?

          A co za różnica, czy w tych używanych butach czyjeś dziecko będzie chodziło za darmo czy za pieniądze?
          Ja używanych butów nie sprzedaję, bo moje dzieci dostają bardzo często po kimś i już po nich, z trzeciej ręki, się nie nadają do niczego, idą do śmieci.
    • 1mzeta Re: Uzywane buty-jak to jest? 05.11.12, 17:04
      Mój nie będzie chodził w butach używanych- po kimś. Nie sprzedawałam jeszcze ale gdybym miała okazję to czemu nie- nie każdego stać na kupno nowych np. Clarksów dla dziecka więc są tacy co kupią używane. To są tylko buty, a nie fotelik samochodowy powypadkowy- więc jeśli ktoś nie przywiązuje do tego uwagi to jego sprawa.
    • afro.ninja Re: Uzywane buty-jak to jest? 05.11.12, 17:05
      ludzie nie sa swiadomi tego, ze uzywane buty po innych dzieciach to nie jest dobry pomysl. Czy oni kupuja te ecco z biedy, nie sadze, w cenie uzywanych ecco mozna kupic porzadne buty w deichmanie, tu chyba chodzi o posiadanie markowych butow, a ze uzywanych, to wie tylko rodzic dziecka.
      jeszcze rozumiem, ze ktos kupi rozmiary 20-23 dzieciak wiele sie nie nachodzi, ale ludzie kupuja uzywki dla kilkulatkow, a taki czterolatek to juz w wozku nie jezdzi, tylko non stop biega.
      • monisia900 Re: Uzywane buty-jak to jest? 05.11.12, 17:13
        wiecie co? tak czytam ten post i nasunela mi sie mysl...
        przeciez jak sie nawet kupi nowe buty w sklepie, to tez one nie sa do konca nowe. przeciez ten but byl na kilkunastu, kilkudziesieciu a noze nawet i kilku setkach nog. i niech kazdy zrobi w nich kilkanascie krokow, to generalnie takie buty sa jakby...uzywane.
        • ciastolina84 Re: Uzywane buty-jak to jest? 05.11.12, 18:00
          ja zawsze sprzedaję buty w których moje dziecko chodziło kilka razy,znoszonych nie sprzedaję, ale z tego co widzę,to często znoszone buty Ecco,Geox itp (widać że eksploatowane całą zimę dość intensywnie) osiągają cenę ok 100 zł. Wolałabym kupić za taką cenę nowe w jakiejś sieciówce.
          • bbuziaczekk Re: Uzywane buty-jak to jest? 05.11.12, 19:22
            Bo dziecko nie powinno chodzic w uzywanych butach bo inne wyprofilowanie itd!
            Ale sa rodzice ktorzy na to nie patrza i w to nie wirza lub tacy ktorych nie stac na kupno butow nowych wiec wtedy kupuja uzywane. Jeszcze inni kupuja butki uzywane ale np bardzo malo chodzone. Np moja corka w tym roku ma po sobie 3 pary butkow chodzonych doslownie kilka razy wiec nawet nie zdazyly sie wyprofilowac. Wiec duzo ludzi takie butki kupuje. Wiadomo nie kupuja butow bardzo zniszczonych.
            Ja sama jestem za butami nowymi i moje dzieci mialy i maja buty zawsze nowe. Ale teraz na jesien wylamalam sie i corce 2 latce kupilam uzywane adidaski w stanie idealnym (pare razy na nogach pewnie byly bo wygladaly jak nowe) poniewaz nie oplacali mi sie kupowac na 1-2 m-ce nowych butow. Dostala tez corka od znajomej butki tez kilka razy zalozone wiec takie wykorzystamy.

            Mam znajoma ktora ma dzieci i jej poprostu nie stac na nowe buty nawet te najtansze! Jest przeciwna uzywanym ale nie ma wyboru. Kupuje butki w lumpeksach lub od znajomych dostaje.
            Tak wiec skoro ktos takie buty kupuje to dlaczego ich nie sprzedac ?
            Nie wszyscy sa przeciwni i uwazaja ze nic sie z noga nie stanie.
            Kiedys rodzenstwo po sobie nosilo buty i tez niby sie nic z nogami nie dzialo.
            Ja wyznaje zasade ze buty, majtki i skarpetki powinny byc nowe. Reszta moze byc uzywana. Ale to ja mam takie "zboczenie" wiec tak robie
      • agnieszka77_11 Re: Uzywane buty-jak to jest? 05.11.12, 19:41
        afro.ninja napisała:

        > Czy oni kupuja te ecco z biedy, nie sadze, w cenie uzywanych ecco m
        > ozna kupic porzadne buty w deichmanie, tu chyba chodzi o posiadanie markowych b
        > utow, a ze uzywanych, to wie tylko rodzic dziecka.

        Zgadzam się z Tobą. Dla niektórych jest to zapewne szpan.
        • saszanasza Re: Uzywane buty-jak to jest? 06.11.12, 09:11
          agnieszka77_11 napisała:

          > afro.ninja napisała:
          >
          > > Czy oni kupuja te ecco z biedy, nie sadze, w cenie uzywanych ecco m
          > > ozna kupic porzadne buty w deichmanie, tu chyba chodzi o posiadanie marko
          > wych b
          > > utow, a ze uzywanych, to wie tylko rodzic dziecka.
          >
          > Zgadzam się z Tobą. Dla niektórych jest to zapewne szpan.


          Dokładnie....ludzi których nie stać na buty, lub dysponują niewielką kwotą rzadko korzystają z netu by kupić używane ecco, clarksy czy naturino i płacić jeszcze za przesyłkę. Nie mają nawet wiedzy na temat tych firm. Prędzej pójdą na bazarek i kupią dziecku jakieś zimówki. Tu chodzi o "prestiż" big_grin
          --------
          Dlaczego panny są szczuplejsze od mężatek??? Bo panna wraca do domu, patrzy co ma w lodówce i idzie spać. Mężatka wraca do domu, patrzy co ma w łóżku i idzie do lodówki.
    • agnieszka77_11 Re: Uzywane buty-jak to jest? 05.11.12, 19:33
      Każde dziecko powinno mieć nowe buty i nigdy nie kupuję mojemu dziecku butów używanych. Jeżeli ktoś chce takie kupować to jego sprawa. Ja wolę kupić tańsze buty nowe (nawet z CCC) niż droższe buty używane (np. Ecco).
      Buty z wyższej półki mają to do siebie, że idealnie dopasowują się do stopy już po pierwszym spacerze. Stanowią jakby integralną część ze stopą, przez co drugie dziecko noszące te buty ma narzucony określony sposób ułożenia stopy w bucie i chodu. Mamy kozaki Geox z zeszłego roku. Wyglądają dosłownie jak nowe. Mogłabym spokojnie wystawić je na Allegro i napisać, że mój syn założył je raz albo dwa razy. Jednak mój syn chodził w nich bardzo dużo (codziennie przez kilka miesięcy), więc nie założyłabym ich kolejnemu dziecku.
      Tak jak ktoś tutaj napisał - jeżeli jest popyt to jest podaż. Każdy kupuje na własne ryzyko.
      • eps Re: Uzywane buty-jak to jest? 05.11.12, 19:51
        a ja kupuję dzieciom uzywane buty nie dlatego że mnie nie stać ale nie widzę sensu przepłacać. No i ze względów ideologicznych.
        jeśli but jest przekoślawiony, nierówno starty na podeszwie to takiego buta dziecku nie założę.
        Poza tym wolę kupić używany dobrej firmy niż nowe kiepskiej.
        Kiedyś kupiłam półbuty w których jakieś dziecko chodziło, następnie moich 2 synów i podałam je dalej i była w całkiem dobrym stanie. Raz kupiłam dla chłopców nowe buty w ccc (walky czy jakoś tak) i nie wytrzymały jednego sezonu- przetarły sie na pięcie że była dziura aż do środka kapcia.
        Do tego np. zimowe kiepskiej jakości przemiękają na potęgę, te droższe nie.
        poza tym ,jak dziecko ma jakaś wadę stopy czy źle stawia stopy to wg mnie używanych butów nosić nie powinno.
      • 18lipcowa3 Re: Uzywane buty-jak to jest? 06.11.12, 14:10
        agnieszka77_11 napisała:

        > Każde dziecko powinno mieć nowe buty i nigdy nie kupuję mojemu dziecku butów uż
        > ywanych. Jeżeli ktoś chce takie kupować to jego sprawa. Ja wolę kupić tańsze bu
        > ty nowe (nawet z CCC) niż droższe buty używane (np. Ecco).



        o matko, nigdy nie kupie dziecku smierdziuchów z ccc
    • aleksandra1357 Re: Uzywane buty-jak to jest? 05.11.12, 21:32
      A ja kupuję używane.
      Nie wierzę w dopasowywanie się buta do stopy. Lekkie, 15-kilogramowe dziecko, nie wydeptuje butów, nie wygniata swojego ciężaru. A nawet jeśli buty przystosowały się do jednej stopy (w co nie wierzę), to do drugiej też się przystosują. A jak się nie przystosują, to też OK, bo te beznadziejne, twarde Walky z CCC nawet nowe się do niczego nie przystosują, więc już lepsze używane ecco.
      I jest to dla mnie ogromna różnica, czy kupię używane ecco - miękkie, lekkie, nieprzemakalne, niż nowe w CCC - sztywne, ciężkie, przemakające.
      • mysz1978 Re: Uzywane buty-jak to jest? 05.11.12, 21:43
        nie kupuje uzywanych i sama tez nie sprzedaje. nawet jakby mi sie wydawalo ze dziecko chodzi idealnie i nie ma wady stop to nei sprzedawalabym uncertain no i inna kwestia to fakt, ze wydaje mi sie to niehigieniczne uncertain
        sama wole kupic tansze buty dzieciom (moje akurat nie musza miec ecco czy geoxow) i u nas akurat buty z CCC sie sprawdzaja. Wole tansze, ale nowe uncertain
        • agnieszka77_11 Re: Uzywane buty-jak to jest? 05.11.12, 22:18
          mysz1978 napisała:

          > nie kupuje uzywanych i sama tez nie sprzedaje. nawet jakby mi sie wydawalo ze d
          > ziecko chodzi idealnie i nie ma wady stop to nei sprzedawalabym uncertain no i inna k
          > westia to fakt, ze wydaje mi sie to niehigieniczne uncertain
          > sama wole kupic tansze buty dzieciom (moje akurat nie musza miec ecco czy geoxo
          > w) i u nas akurat buty z CCC sie sprawdzaja. Wole tansze, ale nowe uncertain

          Też tak uważam. Teoria, że lepiej kupić buty droższej marki używane niż nowe tańsze to mit. Ale każdy postępuje jak chce. Ja na ogół kupuję buty Geoxa (nowe), a jak w danym momencie nie mam takiej gotówki to wolę kupić coś tańszego, ale nigdy używanego.
      • roks30 Re: Uzywane buty-jak to jest? 06.11.12, 15:11
        Mam takie samo zdanie. Kupiłam synkowi (2 lata) używane Ecco i jestem super zadowolona. Pewnie bardziej niż gdybym miała kupić jakąś chińszczyznę. Na nowe Ecco niestety mnie nie stać.
        • mikams75 Re: Uzywane buty-jak to jest? 06.11.12, 15:59
          tylko jak ktos juz wyzej napisal - buty do pewnego rozmiaru jeszcze by uszly, bo taki dwulatek niewiele sie nachodzi a moze i to byly nawet buty po jakims 1,5 rocznym dziecku co wiekzosc spacerkow mial wozkiem.
          Taki czterolatek to juz jednak schodzi buty. Moja corka nie ma po kilka par na sezon, kupuje jej jedne nowe np. superfity do chodzenia na co dzien plus jakies balerinky do strojenia sie. Superfity sporo przetrzymuja i na koniec sezonu jeszcze dobrze wygladaja ale sa naprawde mocno eksploatowane. Takze generalnie odradzam buty uzywane dla dzieci juz duzo chodzacych.
          Ja sama kupilam raz od sasiadki - jej corka ponosila z pol godziny po domu i cos jej nie pasilo. Buty fajne, cena atakcyjna i faktycznie mialam buty w reku i bylam w stanie ocenic ich stan i widze od kogo biore. Po fotkach z netu niestety nie da sie.
    • ania_kr Re: Uzywane buty-jak to jest? 05.11.12, 22:28
      Ciekawe jak to jest z nami. Z mojego pokolenia - dzieci stanu wojennego, przywilej noszenia nowych butów miało tylko najstarsze dziecko w rodzinie. Później wszystko - ubrania, sprzęty, buty wędrowały po rodzeństwie, kuzynostwie. Ja byłam najstarsza, ale do dziś pamiętam jak mama nie mogła dostać mojego rozmiaru i musiałam chodzić z watą w palcach wink
      Mi osobiście zdarzyło się dwa razy dać dziecku używane buty. Raz sandały - kupiłam wtedy dwie pary nowych, porządnych, sandałów i obie obcierały nóżkę, a sandałki ze szmateksu okazały się idealne. I drugi raz dostałam od znajomych buty, które mieliśmy jako zapasową parę na zimę.
      • zjawa1 Re: Uzywane buty-jak to jest? 05.11.12, 23:05
        Ja nigdy nie kupilabym uzywanego obuwia.
        Z jednego powodu: bardzo czesto maja wady stop.
        Do 5 roku rzycia wystepuje szereg koslawosci. Takie uzywane buty sa ,,wydeptane" nieodpowiednio.
        P.s Mam przeszlo 30 lat i nie kojarze w swoim otoczeniu, zeby ktos mial uzywane buty.
        Ja zawsze mialam nowe, podobnie moi bracia czy znajomi.
        • agnieszka77_11 Re: Uzywane buty-jak to jest? 06.11.12, 08:56
          zjawa1 napisała:

          > Ja nigdy nie kupilabym uzywanego obuwia.
          > Z jednego powodu: bardzo czesto maja wady stop.
          > Do 5 roku rzycia wystepuje szereg koslawosci. Takie uzywane buty sa ,,wydeptane
          > " nieodpowiednio.
          > P.s Mam przeszlo 30 lat i nie kojarze w swoim otoczeniu, zeby ktos mial uzywane
          > buty.
          > Ja zawsze mialam nowe, podobnie moi bracia czy znajomi.

          Ja też - dziecko stanu wojennego - zawsze miałam nowe buty. Moja mama nigdy nie zakładała mi butów po kimś, mojej siostrze także. Również mojemu mężowi i wielu moim znajomym rodzice kupowali nowe buty. Owszem nosiło się ubrania po starszym rodzeństwie, kuzynostwie, znajomych, ale nie dotyczyło to butów. Może nie były to takie dobre buty jakie można dostać dzisiaj, ale były nowe.
      • eliszka25 Re: Uzywane buty-jak to jest? 05.11.12, 23:31
        dziecko nie powinno nosic uzywanych butow, bo mala stopka pracuje duzo bardziej, niz stopa doroslego i sie dopiero KSZTALTUJE. w butach juz przez kogos wydeptanych musi dopasowac sie do buta, a to but powinien dopasowac sie do stopy. ktos wyzej napisal, ze skoro but wydeptal sie do jednej stopy, to wydepcze sie do drugiej. hmmm, skoro cos sie wydeptalo np. wkladka w bucie, to po zalozeniu buta na noge nowego wlasciciela wkladka nie stanie sie magicznie znow miekka, zeby wydeptac sie na nowo.

        moje dzieci nie musza miec ecco. dla mnie to jest niepotrzebne wywalanie kasy. jeszcze nigdy nogi im w butach nie zmarzly, ani buty nie przemiekly, a zima jestesmy duzo na dworze. sniegu tez mamy pod dostatkiem, bo mieszkamy w gorach i jak juz napada, to przynajmniej pol metra, jak tydzien temu. pierwszego dnia ze sniegiem syn byl w swoich nowych butach na dworze od 9 rano do 19, z dwoma przerwami na jedzenie. butow nie przemoczyl, choc bylo nieco powyzej zera i snieg byl mokry.

        ze sprzedawaniem butow nie mam dylematow, bo moje dzieciaki niszcza buty tak, ze juz nie mam co sprzedawac, nawet, jak bym chciala big_grin. codziennego kilkugodzinnego eksploatowania na bobby carze czy laufradzie nie wytrzymaja zbyt dlugo zadne buty, chocby byly ze zlota tongue_out

        natomiast te kupowane na allegro ecco i inne geoxy, to raczej nie z biedy, skoro osiagaja czesto ceny prawie takie, jak nowe w sklepie, albo i wyzsze. po prostu dla rodzicow szpan jest wazniejszy niz zdrowie dziecka. ot i cala tajemnica.
        • zjawa1 Re:eliszka25 05.11.12, 23:38
          Swiete slowa. W uzywanym bucie stopa dostosowuje sie do buta, a nie but do stopy jak byc powinno!
          Gdyby nie stac mnie bylo na nowe zimowe Bartki za przeszlo 200zl, to wolalabym kupic dziecku nowy but z CCC czy inny niz uzywane ECCO na Allegro.
          Swoja droga, jakis miesiac temu sprzedalam zimowe, uzywane buty po synu z Bartka za 140zl.
          • eliszka25 Re:eliszka25 06.11.12, 00:12
            no wlasnie nie rozumiem tego owczego pedu do kupowania uzywanych butow za taka kase. kurde, przeciez za ceny, ktore widzialam na allegro czy dziewczyny podawaly na forum, mozna spokojnie kupic nowe buty i to wcale nie byle jakie. jesli kogos nie stac i odkupuje uzywane buty za grosze, to rozumiem. ale taki szpan za wszelka cene, bo dziecko MUSI miec ecco, ale ze uzywane, to co za roznica, w koncu to tylko dziecko. no to mi sie juz po prostu w glowie nie miesci.

            sprzedajacych nie potepiam, bo jak jest popyt, to jest i podaz. nikt w koncu nikogo do kupowania nie zmusza, a 140 zl piechota po ulicy nie chodzi wink
              • eliszka25 Re:eliszka25 06.11.12, 20:25
                poprzegladaj aukcje na allegro, to bedziesz wiedziala, za jaka kase. ludzie kupuja uzywane buty za 150 zl i wiecej. to mnie wlasnie dziwi.

                ja wole kupic nowe innej marki niz uzywane ecco, sorry.
                • zjawa1 Re:eliszka25 06.11.12, 20:39
                  eliszka25 napisała:

                  > poprzegladaj aukcje na allegro, to bedziesz wiedziala, za jaka kase. ludzie kup
                  > uja uzywane buty za 150 zl i wiecej. to mnie wlasnie dziwi.
                  >
                  > ja wole kupic nowe innej marki niz uzywane ecco, sorry.

                  Tak, jak wspominalam ja sprzedalam uzywane buty za 140zl. Obecnie ten model kosztuje ok 300zl nowy w sklepie.
                  Przyznam, ze buty byly w idealnym stanie, dziecko nie ma wady postawy, nie koslawi, kupujaca zaskoczona i bardzo zadowolonasmile ale jednak, ja nigdy nie zaryzykowalabym kupna uzywanego obowia. Roznie mozna trafic. Zreszta tez bylam zaskoczona, ze tyle za nie doslalam, nie sledzilam innych aukcji.Myslalam, ze tak maks 80 zl. otrzymam, a tu takie, mile zaskoczeniesmile
        • drzewachmuryziemia Re: Uzywane buty-jak to jest? 09.11.12, 23:37
          moze ponos najpierw sama ecco, to zrozumiesz, ze niekoniecznie dla szpanu ktos je kupuje tylko dla wygody - ja raczej zostawie buty syna dla drugiego syna, bo tez nie stac mnie na ecco dla dwójki dzieci, a nie uwazam, zeby buty 2 latka az tak sie niszczyły, zeby drugie dziecko nie mogło z nich skorzystac - i mimo wszystko mysle, ze lepiej jest nosic dobre buty po bracie niz jakie nowe badziewie. Przynajmniej jesli jest sie w takim wieku, ze buty nosi się 2-3 miesiące.
    • annubis74 Re: Uzywane buty-jak to jest? 06.11.12, 00:38
      nie sprzedaję butów, a nawet nie oddaje butów mojej córki bratanicy. Kazdy uzytkując but, jakoś go po swojemu deformuje, pomijam już kwestie higieniczne - butów nie da się wyprać tak jak ubrania. Nie włożyłabym butów "po kimś" ani też nie fundnęłabym tej przyjemności dziecku. Buty tak jak bieliznę nalezy kupować nowe
    • aniasa1 Re: Uzywane buty-jak to jest? 06.11.12, 01:02
      NIgdy nie kupilam uzywanych. powod numer 1 to moj syn ma koslawe nozki, wiec musze starannie wybierac i dobierac takie dla niego. Ulozylam juz sobie tak w glowie zeby nawet nie myslec ile to kosztuje. Wiem ze musze. Widze efekty i to wazne. Ale przyznaje ze czesto mam problem pozniej z butkami. Nie mam sumienia sprzedac. Oddaje jesli mam komu, ale tez te ktore nie sa wykrzywione i wiem ze chodzil malo - wtedy mam czyste sumienie. Zazwyczaj letnie zdziera tak ze nadaja sie tylko do kosza. Te zimowe lub jesienne malo sie niszcza bo zazwyczaj mamy 2-3 pary innych.
      Mysle ze rodzice kupuja czesto uzywane na allegro lepszych firm nie dla szpanu ale dla jakosci. W kozakach z bazarku za 60 zl stopka albo sie poci od sztucznego futra ale but przemaka przy byle sniegu.
      • jombusiowa Re: Uzywane buty-jak to jest? 06.11.12, 07:07
        Mój syn ma sks, a buty...nie wyglądaja na wykoślawione, krzywe, wydeptane.... chcielibyście buty po dziecku z taką wadą? Pewnie nie.
        Dlatego ja kupuję buty nowe, może nie ecco, ale elefanteny też są okej.
      • annubis74 Re: Uzywane buty-jak to jest? 06.11.12, 07:18
        a ja uważam że kupowanie markowych butów jest trochę dla szpanu. Co z tego ze w pierwszym wcieleniu było to ECCO czy inne cudo. Wiem jak moje dziecko niszczy buty, jak tracą fason mimo, że moje dziecko nie ma żadnych wad stopy. Za ok 120-150pln, kupuję naprawde fajne buty z firmy Mazurek
        • eps Re: Uzywane buty-jak to jest? 06.11.12, 08:05
          a mnie jedna rzecz tu zaintrygowała.
          znam sporo rodzin z małymi dziećmi i we wszystkich dzieci noszą używane buty. Czasami sie wymieniamy.
          Większość z Was napisała że używek dziecku nie zakłada.
          Czy w takim razie te co używają boją sie tu wpisać czy może wśród moich znajomych i znajomych znajomych jest jakieś wielkie zagęszczenie tych co używki stosują.
          Ciekawe to.
          • agnieszka77_11 Re: Uzywane buty-jak to jest? 06.11.12, 09:12
            eps napisała:

            > a mnie jedna rzecz tu zaintrygowała.
            > znam sporo rodzin z małymi dziećmi i we wszystkich dzieci noszą używane buty. C
            > zasami sie wymieniamy.
            > Większość z Was napisała że używek dziecku nie zakłada.
            > Czy w takim razie te co używają boją sie tu wpisać czy może wśród moich znajomy
            > ch i znajomych znajomych jest jakieś wielkie zagęszczenie tych co używki stosuj
            > ą.
            > Ciekawe to.

            A u moich znajomych na odwrót natomiast. Wszyscy kupują nowe buty. Niektórzy Ecco, inni Elefanteny. Jedni za 300, inni za 100. Mam różnych znajomych z różnymi zasobem finansowym, ale takich którzy uważają, że but musi być nowy. Tak samo jak majtki, skarpety i rajstopy.
            Mnie nie dziwi to, że ktoś kupuje używane buty jakiekolwiek, bo może dla niektórych nawet te najtańsze nowe buty są drogie i nie ma wyboru. Trudno, nie jest może to zdrowe, ale lepiej mieć cokolwiek na nodze. Dziwi mnie, że ktoś kupuje używane Ecco za cenę butów nowych z nieco niższej półki. To dla mnie najzwyklejszy szpan.
            Mój syn koślawi stopy (jak większość dzieci w tym wieku w mniejszym lub większym stopniu) dlatego kupuję mu lepsze buty i wierzcie mi w takich śniegowcach (Geox) po całym sezonie intensywnego użytkowania tego nie widać. Buty wyglądają dosłownie jak nowe, jakby miał je na nodze 1 raz.
          • eliszka25 Re: Uzywane buty-jak to jest? 06.11.12, 14:58
            eps napisała:
            > a mnie jedna rzecz tu zaintrygowała.
            > znam sporo rodzin z małymi dziećmi i we wszystkich dzieci noszą używane buty. C
            > zasami sie wymieniamy.

            ja tez znam takie rodziny, ktore wymieniaja sie butami dla dzieci. nawet moja bratowa kiedys zaproponowala mi buty dla synka i dodala "potem mi oddasz" - w domysle niekoniecznie te same, ale jakies pasujace na jej mlodsze dziecko. powiedzialam, ze nie wezme, bo po moim synu nie bede miala czego oddac (co sie tez zgadza, bo mam w domu 2 niszczycieli butow). nie chcialam robic przykrosci i mowic, ze brzydza mnie uzywane buty, a dziecku tym bardziej bym nie zalozyla. od tamtej pory wiecej nie proponowala, wiec nie musialam sie wykrecac. jeszcze w rodzinie, czy wsrod znajomych to nieco inna sprawa. ja po starszym mialam dla mlodszego kilka par butow, kupionych okazyjnie, ale nietrafionych, bo maz kupil gdzies na wyjezdzie bez mierzenia. kilka razy zdarzylo sie, ze noga mu urosla bardzo predko i zdarzyl zalozyc buty 3 razy. takie buty z pewnego zrodla, to faktycznie jak nowe. jednak kupowanie na allegro butow "jak nowe" albo "prawie nie noszone", w ktorych jakies obce dziecko przechodzilo caly sezon, to tez co innego. w takie zapewnienia na aukcji jakos niespecjalnie wierze, bo wiadomo, ze kazdy swoj towar chwali.
            • eliszka25 Re: Uzywane buty-jak to jest? 06.11.12, 20:29
              mam dwojke dzieci i ZAWSZE kupuje im nowe buty i jakos mi sie oplaci. uzywane markowe sa porzadne, a nowe mniej znanej marki nieporzadne big_grin. ja akurat dla mlodszego mialam po bracie, bo maz kupil starszemu 3 lata temu w delegacji bez mierzenia i byly za male. teraz na mlodszego w sam raz, ale nieuzywane, tylko w szafie staly.
        • saszanasza Re: Uzywane buty-jak to jest? 06.11.12, 09:16
          Ja kupuję nowe markowe bo wiem, że są bardzo dobre jakościowo i wiem że sprzedam je za porządne pieniądze (choć ostatnio zrezygnowałam z ecco na rzecz primigi i superfitów, ale tu zadecydowały kwestie komfortu noszenia - ecco ostatnio podupadło na jakości, moim zdaniem a "akcja" promowania przez ecco butów jesiennych jako zimówek, upewniła mnie co do trafności decyzji)
          • bluemka78 Re: Uzywane buty-jak to jest? 06.11.12, 09:33
            Dokładnie, ja jak sprzedam dwie pary używanych to mam na jedna pare nowych często. A wcale nie sprzedaje po wygórowanych cenach, wystawiam taniej niż najtańsza aktualna oferta znaleziona na Allegro, dlatego takie buty idą od ręki. Rano wystawiam, za godzinę już sprzedane.
            Ecco są bardzo komfortowe w noszeniu, u nas sprawdzają sie jako takie buty do auta, jak sie jedzie w odwiedziny, do lekarza, do galerii handlowej itp. Tam gdzie but ma być wygodny i niekoniecznie bardzo ciepły. Ew. na jesienne spacery w słonecznej pogodzie. Na zimowe lepienie balwana są zdecydowanie za słabe.
        • zjawa1 annubis74 06.11.12, 20:45
          annubis74 napisała:

          > a ja uważam że kupowanie markowych butów jest trochę dla szpanu. Co z tego ze w
          > pierwszym wcieleniu było to ECCO czy inne cudo. Wiem jak moje dziecko niszczy
          > buty, jak tracą fason mimo, że moje dziecko nie ma żadnych wad stopy. Za ok 120
          > -150pln, kupuję naprawde fajne buty z firmy Mazurek
          Ja Ci powiem, ze jesli chodzi o buty zimowe to musza byc jak dla mnie 100% odporne na wilgoc i tremperatury.
          Dlatego i w tym roku kupilam buty identycznej firmy, identycznego modelu co w zeszlym roku.
          Przynajmniej po wspolnych spacerach ze zanajomymi nie mam tego problemu co oni, a wiec po bieganinie po zaspach mokre i zziebniete stopy. Mam zaufanie do tej firmy, modelu itp.
          Jesli chodzi o letnie to raz skusilam sie na sandaly z ECC tylko dlatego, ze wizualnie bardzo mi sie podobaly.
          Ogolnie sandaly mam do ,,wytarcia"smile z najnizszej chyba kastysmile Kupuje takie-choc z wkladka ze skory- po 30-40zl.
          • annubis74 Re: annubis74 09.11.12, 14:00
            mam te same priorytety - czyli odporność na przemakanie, temperaturę, wygoda i komfort dla stopy i też moje dziecko chodzi w takich samych lub bardzo podobnych butach co w poprzednim sezonie, tylko o rozmiar większych. Nie bedę tu robić reklamy firmie którą wymieniłam poprzednio ale akurat ona spełnia moje oczekiwania, a kupione kiedyś buty ECCO były pewnym rozczarowaniem
    • m.kwiat.kowska Re: Uzywane buty-jak to jest? 06.11.12, 10:37
      ja bym się nie odważyła założyć mojemu dziecku bucików po innym dziecku... przecież każda stopa jest inna i inaczej ten bucik się rozciąga itp. Jesli chodzi o ubranka to jasne, korzystam z pomocy koleżanek, których dzieciaki wyrosły, ale jesli chodzi o buty to nigdy! Zreszta przeznaczam na buty mojego dziecka sporo kasy, bo kupuje takie specjalne z diagnostyczną podeszwą od firmy Memo.
      • ciastolina84 Re: Uzywane buty-jak to jest? 06.11.12, 11:08
        Z ciekawości zajrzałam na Allegro i np używane kozaczki Ecco w licytacji kosztują juz prawie 130 zł (bez kosztów przesyłki), myślę że cena jeszcze będzie podbita bo zostało 9h aukcji. Za zbliżoną cenę można spokojnie kupić nowe i dobre kozaki jakiejś polskiej firmy np. Korneckiego czy Mrugały, które też będą trzymać ciepło i nie będą przemiękać, więc myślę że często po prostu chodzi o markę.
        • afro.ninja Re: Uzywane buty-jak to jest? 06.11.12, 12:27
          ciastolina84 napisała:

          > Z ciekawości zajrzałam na Allegro i np używane kozaczki Ecco w licytacji kosztu
          > ją juz prawie 130 zł (bez kosztów przesyłki),

          tez zaczelam ogladac aukcje uzywanych butow, bo zawsze wciskam na allegro przycisk tylko nowe i jestem w szoku, jak ludzie moga sprzedawac tak zuzyte buty, np. ecco za 85 zlotych bez wysylki. albo sprzedaja naprawde ciezko znoszone buty za 9,99 gdzie nawet najbiedniejsze dziecko nie pochodzi w nich ani wygodnie, ani dlugo.



    • koza_w_rajtuzach Re: Uzywane buty-jak to jest? 06.11.12, 12:14
      Hmm...
      Niby nie powinno się nosić używanego obuwia, ale ja oddaję biednej rodzinie z sąsiedztwa. Syn niezbyt niszczy buty i jego sąsiad rówieśnik (niższy i z mniejszą stopą) nosi po nim wszystkie buciki. Jak nie dam, to będzie za małe buciki nosić, lub za duże, lub będzie miał inne obuwie używane, nie wiem skąd, ale wiem, że znacznie gorszej jakości od tych, które ja daję po synu, lub też kupią mu nowe, jakieś najtańsze. Raz miałam przerwę w dawaniu butów, bo oddałam mamie do sklepu z odzieżą używaną i jak ten mały w piasku zdjął buty (po moim synu), to potem nie mogłam mu ich włożyć, bo były zdecydowanie za ciasne, więc wróciłam do oddawania wszystkiego. Zimowe sprzedałam na allegro za nieduże pieniądze, bo na sąsiada raczej byłyby za małe, a mój syn i tak w nich jeździł głównie w wózku, ponieważ panicznie bał się chodzić po śniegu wink.
      Po córce to, co lepsze i tzw. unisex (dużo nosi uniwersalnych butów, bo dziewczęce buty przeważnie ją cisną) oddajemy dla innego sąsiada, również biednego, któremu matka kupuje o co najmniej 3 rozmiary za duże buty i do czubka buta wkłada jakieś chustki, żeby noga w nich nie pływała, dzięki temu dzieciak ma na dłużej. Dużo po niej butów wyrzucam, bo zdarza się, że niszczy lub nie mam komu oddać, bo są typowo dziewczęce, a nie chce mi się na allegro sprzedawać.
      • bluemka78 Re: Uzywane buty-jak to jest? 06.11.12, 12:27
        Co innego jak ma sie komu dać. Ja wsród najbliższych nie mam nikogo z małymi dziećmi, znajomym niczego nei brakuje i mogliby sie obrazić, sąsiadów dobrze nie znam, bo tymczasowo wynajmujemy lokum, ale sądząc po samochodach pod domami to raczej ja od nich bym musiała coś dostawać wink
        • afro.ninja Re: Uzywane buty-jak to jest? 06.11.12, 12:32
          bluemka78 napisała:

          > Co innego jak ma sie komu dać. Ja wsród najbliższych nie mam nikogo z małymi dz
          > iećmi, znajomym niczego nei brakuje i mogliby sie obrazić, sąsiadów dobrze nie
          > znam, bo tymczasowo wynajmujemy lokum, ale sądząc po samochodach pod domami to
          > raczej ja od nich bym musiała coś dostawać wink

          bys sie zdziwla. znam ludzi, bardzo, bardzo bogatych, majatek w milionach zlotych, ktorzy dla swojego jedynego dziecka dostaja mase uzywanych ubranek, o butach nic mi nie wiadomo i nie kupuja dziecku ubran, bo dostaja je za darmo od ludzi. wink
      • eliszka25 Re: Uzywane buty-jak to jest? 06.11.12, 15:09
        koza_w_rajtuzach napisała:

        > Hmm...
        > Niby nie powinno się nosić używanego obuwia, ale ja oddaję biednej rodzinie z s
        > ąsiedztwa.

        no wlasnie koza, oddajesz, bo tej rodziny w przeciwnym wypadku nie byloby stac na zadne buty, lub jakies totalnie najtansze badziewie, ktore dzieciak potem nosilby do momentu totalnego rozpadu. to jest cos zupelnie innego. jak kogos nie stac na ZADNE buty i kupuje/dostaje od kogos uzywane, to jednak lepiej zeby dzieciak mial buty uzywane, niz zadne. jednak jak ktos woli wydac 150 lub 200 zl na buty uzywane, bo maja metke, niz za ta cene kupic nowe, dobre buty mniej znanej marki, to juz inna kwestia i ja naprawde nie uwierze, ze chodzi tu o cos innego niz szpanowanie za pomoca tejze metki.
    • 18lipcowa3 Re: Uzywane buty-jak to jest? 06.11.12, 14:07
      Nie mam problemu z tym że moja młodsza córka bedzie donaszac buty po starszej, tak samo nie mam problemu z tym gdy moje dzieci donaszają po znajomych dzieciach.
      Często coś dostaję i oceniam czy mozna to nosic czy nie, zazwyczaj są to jako buty dodatkowe, do głownych butów- które kupuję nowe. Na jakieś dobijanie butów na place zabaw, działki, lasy i jeziore takie używki są super.

      W to lato wywaliłam 170 zł na Geoxy które córkę '' szczypały '' i nie chciała ich nosić, za to z upodobaniem wygrzebała w siatach które dostaję ,po kuzynce jakieś takie stare nołnejmy, piankowa podeszwa, na rzepy- uwielbiała je i nosiła całe lato.
      • roks30 Re: Uzywane buty-jak to jest? 06.11.12, 15:23
        Jeszcze nie słyszałam, żeby dziecku wykoślawiły się stopy od chodzenia w butach po kimś. Natomiast o koślawości stóp od początku chodzenia tak. Więc jak to jest koślawość nabyta czy uwarunkowana genetyczne.
        • eliszka25 Re: Uzywane buty-jak to jest? 06.11.12, 20:31
          a probowalas kiedys chodzic w butach wykoslawionych przez kogos innego? nie musza byc mocno wykoslawione, wystarczy, ze ktos stawia nogi tak, ze np. od wewnetrznej strony ma mocnniej wytarta podeszwe. w takim bucie noga sama "leci" tak, jak but jest wychodzony. nawet jesli dziecku tak od razu nogi/stopy sie nie wykoslawia, uwazasz, ze to wygodne?
    • gemmi18 Re: Uzywane buty-jak to jest? 06.11.12, 17:37
      Kupuję używane i sprzedaję buty po córce. Używane - na zimę, jako te drugie. Właśnie kupiłam Geoxy po dziecku, które założyło je 2 razy, bo były za małe. Jasne, że mogła tak tylko napisać, ale po wewnętrznej wkładce niestety widać wszystko i po materiale, który wyściela wnętrze. Wiem, bo miałam nowe Geoxy w zeszłym sezonie. Z wierzchu prawie jak nowe, bo czyściłam po każdym spacerze, ale wewnętrzna wkładka wytarta, a nosiła je na zmianę z innymi i miała je na sobie podejrzewam 10-15 razy. Nie ma cudów.
      Nie kupuję w CCC, bo to najgorsza tandeta. Ale są Elefanteny w rozsądnej cenie.
      Co do sprzedawania - wystawiam to, co jest w stanie bardzo dobrym. Butów w dobrym stanie nie sprzedaję, bo nie mam czasu chodzić na pocztę z butami, na których zarobiłam 9 zł. Chociaż wiem, że kupiec by się znalazł.
      • eps Re: Uzywane buty-jak to jest? 06.11.12, 19:15
        podsumowując to ja nie wiem czemu, ale nie dam za buty więcej niż 50 zł. To przecież tylko na 3-4 mieisące i nie wywale 200 zł na kapcie.
        W cenie 50 zł nie dam rady kupić porządnych nowych butów. Jedynie w ccc jakies Walky czy inne badziewie. Tak wiec kupuję używane do max. 50 zł.
        Zresztą jesli chodzi o mnie to najczęściej w lumpeksie znajduję porządne Ecco, clarksy czy inne za cenę od 5 do 20 zł.
        do tego nie wierzę w teorię że but potrafi zdeformować stopę - o ile nie jest dramatycznie koślawy czy po prostu za mały. Moje dzieci od zawsze noszą używane buty - z naprawdę nielicznymi wyjątkami - i wszystkie mają cudne nóżki wink
        Mi sie wydaje że jakies deformacje, skrzywienia to raczej sprawa genetyczna a nie wina butów.
        Moja siostra córce zawsze kupuje nowe buty z wyższej półki a pomimo tego dziecko buty koślawi, ma początki płaskostopia, jakis tam kaczy chód i cuda na kiju - a buty nówki za 350 żł.
        • eliszka25 Re: Uzywane buty-jak to jest? 06.11.12, 20:40
          jak dziecko ma jakas wade, to zwykly but mu nie pomoze, no cudow nie ma. jednak chodzenie w butach juz wydeptanych tez nie jest przyjemne. chodzilas kiedys w wydeptanych przez kogos innego butach? no i nie wierze, ze but wychodzony jest tak samo cieply i mily dla noszacego, jak nowy but. nie wspomne juz o tym, ze w bucie czasem noga sie spoci, czasem male dziecko sie zsika i poleci tez po butach, no roznie bywa. butow do pralki nie wrzucisz, jesli to nie trampki, a skorzane zimowki z membrana.
        • aleksandra1357 Re: Uzywane buty-jak to jest? 08.11.12, 23:34
          Podpisuję się pod eps.
          Moim zdaniem to jest jakaś mega ściema i mit, że but po innym dziecku koślawi stopę. A jak but jest nowy i ma jakiś tam kształt wkładki, to już nie koślawi? Nowy się dostosuje do nogi, a używany nie, bo wydeptany? A nowy twardy, który się nie dostosuje? Jak dla mnie ta teoria nie trzyma się kupy.
          Sobie też kupuję używane buty i jakoś dostosowują mi się do nogi.

          To ja, ja, kupuję używane ecco za 150 zł i nie robię tego dla szpanu czy firmy, zwisa mi równo, czy to ecco czy inna nazwa. Po prostu za tę cenę nie kupię tak dobrych kozaków. Wszystkie te Mrugały i inne są sztywne i ciężkie, kto dotykał ecco, ten nie kupi już butów z niższej półki.
          • afro.ninja Re: Uzywane buty-jak to jest? 09.11.12, 12:00
            aleksandra1357 napisała:

            >
            > To ja, ja, kupuję używane ecco za 150 zł i nie robię tego dla szpanu czy firmy,
            > zwisa mi równo, czy to ecco czy inna nazwa. Po prostu za tę cenę nie kupię tak
            > dobrych kozaków. Wszystkie te Mrugały i inne są sztywne i ciężkie, kto dotykał
            > ecco, ten nie kupi już butów z niższej półki.

            czy ja wiem... kupilam dziecku ecco mimic, nie widze w nich nic doskonalego, kupilam, bo mialam sklep ecco najblizej. zimowe juz mnie nie przekonaly, kupilam tania marke z deichmana, dziecko chodzilo w nich o wiele lepiej niz w ecoo.
            na lato kupilam dla malej elefanteny za 139 zlotych i uwazam, ze to drogo. przymierzalam tez ecco i znow zauwazylam w chodzeniu i wykonaniu plus na elefanteny.


            • aleksandra1357 Re: Uzywane buty-jak to jest? 09.11.12, 23:03
              afro.ninja napisała:

              > czy ja wiem... kupilam dziecku ecco mimic, nie widze w nich nic doskonalego, ku
              > pilam, bo mialam sklep ecco najblizej. zimowe juz mnie nie przekonaly, kupilam
              > tania marke z deichmana, dziecko chodzilo w nich o wiele lepiej niz w ecoo.
              > na lato kupilam dla malej elefanteny za 139 zlotych i uwazam, ze to drogo. przy
              > mierzalam tez ecco i znow zauwazylam w chodzeniu i wykonaniu plus na elefanteny

              Na sezon wiosna-lato-jesień kupuję nowe elefanteny, pumy, itd., bo rzeczywiście są równie fajne jak ecco mimic (mam kilka par), a dwa razy tańsze. Nie widzę sensu kupowania ecco mimic za 279 zł, skoro elefanteny za 99 są równie fajne.
              ALE:
              Buty zimowe to zupełnie co innego. Dobre buty na zimę po prostu muszą kosztować ok. 300 zł, dlatego kupuję używane. Nie ma, no po prostu nie ma porównania między ecco snowride a butami zimowymi z deichmanna.
              Mój syn ma też zimowe buty deltex - kupione w Deichmanie za 149 zł i są bardzo fajne, ale niskie, czyli nosi je całą zimę, a na wyjątkowe śniegi, mrozy i chlapę ma ecco snowride.
        • edt_edyta Re: Uzywane buty-jak to jest? 09.11.12, 16:13
          Z używanymi bucikami dla dziecka bym nie ryzykowała. Ubranka owszem, mogą być po innym dziecku, ale bucki należy kupować nowe, ponieważ każde dziecko ma inne ułożenie stopy i samo odkształca obuwie. Polecam buciki firmy Memo, na moich dzieciach zawsze się sprawdzało:www.memoinfo.pl/
      • mikams75 Re: Uzywane buty-jak to jest? 06.11.12, 20:46
        znam jedna taka, ktora sprzedaje wszystkie buty po wlasnym dziecku i potrafi buty z zewnatrz i wkladke doprowadzic do takiego wygladu, ze wygladaja jakby byly raptem pare razy zalozone.
        Na mokro nadaje odpowiedni ksztalt butom, szoruje wkladke i robi piekne zdjecia i ida jak woda.
    • dagmara-k Re: Uzywane buty-jak to jest? 08.11.12, 22:51
      sprzedaje bo chce zarobic,coz z tego, ze na tych, co uwazaja, ze nie ma nic zlego w noszeniu butow uzywanych. proste. nikomu nie mowie co ma robic ze swoim dzieckiem, a mojemu kupuje tylko nowe buty. jak ktos kupuje uzywane, to moze i ode mnie.
      • mynia_pynia Re: Uzywane buty-jak to jest? 09.11.12, 12:46
        Ogólnie to nie sprzedałbym zniszczonych butów (wyrobionych), bo szkoda by mi było dziecka które będzie je musiało nosić bo mama mu kupiła "wyglądają jak nowe" i teraz nie ma kasy żeby kupić nawet nie markowe.
        Tak samo jakbym nie sprzedała fotelika po lekkim wypadku, który wygląda "jak nowy".
        O ile można sobie myśleć źle o matce pakującej stopę dziecka do wyrobionego buta o tyle o dziecku chyba źle nikt nie pomyśli.
        PS.
        Mam 2 pary butów używanych dla syna, który nie chodzi jeszcze a buty to dopełnienie ubioru.
        Teraz, gdy syn zaczyna stawiać pierwsze kroki kupiłam mu nówki, polskiej firmy, nie z popularnym logo, co przekłada się na cenę.
    • ania_kr Re: Uzywane buty-jak to jest? 09.11.12, 20:20
      Jeśli chodzi o buty to miałam dla syna kilka razy ecco i superfity i te buty są o niebo lepsze od tych z dichemana i ccc. Elefanteny są fajne, ale zimowe kosztują 199 zł. Mrugały widziałam w sklepie za 250 zł, więc to nie są tanie buty. Ja kupiłam dwa tygodnie temu w outlecie ecco za 230zł. Nie wiem czy jak bym nie miała na nowe ecco i musiała kupić "dziwnie" leżące, gumowe śniegowce z ccc, w których nóżka się spoci, albo przemoknie, nie wolałabym poszukać używanych w podobnej cenie. Wydaje mi się, że podobnie myślą rodzice kupujący na allegro. Nie chodzi o szpan, ale o nadzieję na mało zniszczone porządne buty.
      • agnieszka77_11 Re: Uzywane buty-jak to jest? 10.11.12, 13:05
        ania_kr napisała:

        > Jeśli chodzi o buty to miałam dla syna kilka razy ecco i superfity i te buty są
        > o niebo lepsze od tych z dichemana i ccc.

        Ja też się zgadzam, że te buty są o niebo lepsze o tych z Deichmana i CCC, które są sztywne, sztuczne i śmierdzą. Ale jest dużo tańszych butów niż Ecco i dobrych, np. Primigi, które można kupić w wersji zimowej już od 200zł, więc niewiele drożej niż używane Ecco.
        Poza tym wolałabym kupić nowe Bartki (za którymi nie przepadam) niż jakiekolwiek używane, zwłaszcza gdy cena jest identyczna.
        • eps Re: Uzywane buty-jak to jest? 11.11.12, 08:43
          ja dla mnie nie jest identyczna.
          używane ECCO czy inne porządne zapłacę od 20 do 50 zł, za nowe nawet ciut gorszej jakości musze wywalić przynajmniej 150 zł. Już nie wspominając o nówkach ECCO za 300 zł.
          Tak wiec dla mnie rachunek jest prosty.
          ZA 3 pary używanych bardzo dobrych mam jedne średniej jakości lub pół buta tego lepszego wink
    • julia-nawrot Re: Uzywane buty-jak to jest? 21.07.20, 10:57
      Dzieci nie powinny nosić po sobie bucików, istnieje tzw. "dziedziczenie wady". W naszym sklepie www.wesolebuciki.pl sa zdrowe buciki w atrakcyjnych cenach, mamy pewność, że stopy naszych dzieci rozwijają się prawidłowo.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka