salatka_owocowa
09.11.12, 00:06
nie, zebym byla zla matka ale czasem mam dosc. Malego wychowuje sama. Tatus poszedl w ch.... Corke, dzis 16 lat postanowila pomieszkac z nim, z tatusiem, zdala ode mnie. Poszla do niego, w pelni przekonanna, ze tata pewnie lepszy od mamy, ze pozwoli na wiecej...
Moj synek ma 1,5 roczku. Jest wspanialy, kocham go bardziej niz kogokolwiek...bardziej, niz sama siebie ale...
Nie radze sobie tak jak kazda emama. Nie czuje sie byc wspaniala, wyrozumiala i gotowa na wszystko...
Dzisiaj mialam sytuacje typu, przed wyjsciem na wazny, umowiony termin: "Cholera! Czemu sciagasz czapke, przeciez wychodzimy a ja wciaz nie mam butow na nogach!! Gdzie twoj kubek z piciem!! Wyjdz juz! Nie krzycz juz! Zaraz wychodzimy... Ja juz nie moge! NIC z toba nie potrafie zrobic!!"! Krzycze... otwieram drzwi wejsciowe i....
A, ze mieszkam na parterze, tuz przy windzie, otwieram drzwi a tu sasiadka, z mezem...
maja dzieciaka, chlopaka, dwa mies. starszego od mojego...
poczulam sie glupio, tak, jakbym nie mieszkala sama, jakby ktos byl obok mnie, Jezu...
Jestem zla matka? Moze mam depresje???
Nie szukam na forum lekarza ale kogos kto powie, ze ...
Macie takie sytuacje?