betty842
15.11.12, 15:12
Za niedługo do moich dzieci przyjdzie święty mikołaj (u nas przychodzi tylko 6go grudnia).Starszy syn ma 5,5 roku a młodszy rok i 8m. Przez 3 lata za mikołaja przebierał sie mój mąż.W zeszłym roku poprosiliśmy wujka bo troche mieliśmy obawy,że starszy rozpozna tatę w mikołaju.No ale po wizycie mikołaja starszy powiedział,ze swiety mikołaj miał taki sam głos jak wujek janek i nawet był do niego podobny.No ale powiedzieliśmy,że czasem sie tak zdarza,że mikołaj ma podobny głos do kogoś z rodziny,żeby małe dzieci sie nie bały.Przeszło.No ale co teraz? Starszak ma 5,5 roku i obawiam sie,że sie zorientuje,że mikołaj to tata lub wujek...Już myślałam,że może w tym roku mikołaj nie przyjdzie osobiście tylko zadzwoni dzwoneczkiem za drzwiami i tam zostawi prezenty.No ale mój mąż jednak chce żeby mikołaj przyszedł osobiście ze wzgledu na młodszego syna.Mówi,że do starszaka mikołaj jednak przychodził tyle lat a do młodszego tylko raz jak miał 9m.No i teraz nie wiem co zrobić....Czy ryzykować,że starszak sie nie pokapuje i nic mu nie mówić? Czy może uchylić mu rąbka tajemnicy,że za mikołaja przebiera sie ktoś z rodziny i zastrzec,że ma młodszemu bratu nie mówić (że to bedzie nasza tajemnica). Jeśli drugie wyjście to co mu powiedzieć? Prawdę,że mikołaja nie ma (że kiedyś żył itd) i jest taka tradycja,że ktoś z rodziny (czy nie z rodziny) przebiera sie za niego i daje prezenty? Czy jeszcze troszkę go pozwodzić i powiedzieć,że mikołaj jest bardzo zapracowany i poprosił,żeby w jego imieniu prezenty dali dzieciom rodzice? Prędzej czy później starszak i tak sie dowie/domysli,że św mikołaj to przebieraniec ale nie wiem czy lepiej jak ja go uświadomię czy jak dowie sie od innych dzieci...