bicie dzieci w żłobku

17.11.12, 22:31
Witajcie,

mój synek ma 22mc od października chodzi do żłobka. ostatnio panie skarżą się,że mały popycha inne dzieci. nie wiem jak mam to rozwiązać.... staram się tłumaczyć,ale to nie działa...

ponadto bardzo się martwię,bo on prawie nic nie mówi poza swoim chińskim językiem mówi tylko pa, kurcze, gdzie, to, oć <choć> bardzo rzadko tata i prawie nigdy mama... nie wiem czy powinnam zasięgnąć opinii specjalisty?
    • julka1967a Re: bicie dzieci w żłobku 17.11.12, 23:29
      Nie wytłumaczysz 22 miesięcznemu dziecku, że nie wolno popychać w żłobku innych dzieci. To panie są tam i to one powinny reagować na złe zachowania, sa przecież specjalistkami. Ty co najwyżej możesz profilaktycznie tłumaczyć i reagować jak w Twojej obecności popchnie kogoś.
      Mam wrażenie że pracownicy żłobków i przedszkoli chcieli by aby rodzice tak wytresowali swoje dzieci, żeby chodziły na wykonywały polecania na ich komendy. A najlepiej aby same sobą się zajęły w czasie pobytu w placówce. Jak ktoś ma dziecko zbyt ruchliwe to nie zazna spokoju bo będzie wysłuchiwał wiecznie skarg.
      • oregano1 Re: bicie dzieci w żłobku 17.11.12, 23:41
        Sorki ,ale ruchliwe,a popychajace,czy w inny sposób reagujace,to nie tylko kwestia"wytresowania"a,w/g mnie ,tylko i wyłącznie wychowania.To my dorośli jesteśmy odpowiedzialni,za to jak nasze pociechy bedą postrzegały inne osoby,czy to znajomych dorosłych czy równolatki.Przemoc w/g mnie nie jest wskazana,jak dziecko reaguje w taki sposób,problem jest 'głębszy"(bo nie wierzę,że bierze przykład z domu).
        • gepardzica_z_mlodymi Re: bicie dzieci w żłobku 18.11.12, 08:18
          Jest jeszcze czynnik wewnętrznytongue_out
          Dzieci próbują różnych zachowań. Dopiero się socjalizują, więc po prostu trzeba na bieżąco reagować, uczyć właściwych zachowań. Rodzicom, zwłaszcza, gdy mają tylko jedno dziecko, nie sposób ćwiczyć właściwych zachowań w takim stopniu jak można to robić w żłobku.
          Zresztą, dziecko niemówiące komunikuje się czynami. Można ewentualnie uczyć komunikacji miganej, gestów. Jeśli i z tym byłby problem, to wtedy jest powód do zmartwienia.
          W domu można odgrywać scenki za pomocą maskotek, wskazywać na odczucia innych osób.
          A ze specjalistą - psychologiem, czy logopedą zawsze można się skontaktować, bo może pomóc zrozumieć te konkretne zachowania i wskazać na zabawy rozwijające, np. logopedyczne.
        • aniaurszula Re: bicie dzieci w żłobku 18.11.12, 11:21
          mam dwojke dzieci jedna corka grzeczna wrecz spokojna w wieku 2-3 lat nie potrafila popchnac itp, mlodsza energia ja rozpiera i leje siostre ile wlezie nie wiem moze nie potrafie jej wychowac albo juz taki charakter. czekaja na siostre pod klasa czuje sie w szkole bardzo pewnie nie boi sie straszych dzieci, wrecz rozpycha sie lokciami,musze ja bardzo pilnowac aby jej cos biegajace dzieci nie zrobily, starsza corka zawsze stala spokojnie przy mnie. jedna i druga ma silny charakter tylko inczej sie zachowuja
        • julka1967a Re: bicie dzieci w żłobku 18.11.12, 12:19
          Popychanie dzieci nie ma nic wspólnego z wychowaniem. Po prostu niektóre dzieci mają taki etap w życiu i trzeba zminimalizować skutki takich zachowań. Jak matka siedząca w pracy ma wpłynąć na zachowanie w danym momencie swojego dziecka? Może to robić gdy dziecko jest pod jej opieką. To panie są przy dziecku i to one powinny zastosować odpowiednie metody, ale lepiej to zawalić na matkę. Tylko gdy dziecko ma 22 miesiące to jak ona może wpłynąć na to co jej dziecko robi pod opieką innych osób?
          Małe dzieci grzeczne nie są grzeczne bo je dobrze wychowane, tylko takie się urodziły.Mój syna już w 6 miesiącu szalał po całym domu na czworaka, a córka sąsiadki siedziała przez dwie godziny u ojca na kolanach i ani nie drgnęła i oba te zachowania nie miały nic wspólnego z wychowaniem. Dopiero po 3 roku życia dziecko nabywa umiejętności funkcjonowania w grupie.
    • likeaster Re: bicie dzieci w żłobku 18.11.12, 08:46
      Właśnie od jakiegoś tygodnia mały tak się zachowuje... wydaje mi się,że jest to spowodowane jakąś sytuacją z przedszkola wcześniej nigdy tak nie robił. Widząc dziecko na ulicy biegł i przytulal! Pani z przedszkola powiedziała nawet,że dzieci się tak nauczyły,że cokolwiek się nie stanie złego to zawsze wskazują na niego! także nawet jakby nie był winny to jego wina... co mam im powiedzieć,żeby nie zrozumiały mnie źle ...?
      • aniaurszula Re: bicie dzieci w żłobku 18.11.12, 11:23
        moze by im powiedziec zeby bardziej wzracaly uwage jak inne dzieci broja i zwalaja na twojego synka a nie wierzyly innym "niewinnym " dzieciom slepo
        • likeaster Re: bicie dzieci w żłobku 18.11.12, 11:28
          nie wiem właśnie może faktycznie zasugerować,aby zwracały większa uwagę na inne dzieci? ehm a co myślicie o tym,że mój synek tak mało mówi?
          • aniaurszula Re: bicie dzieci w żłobku 18.11.12, 11:59
            moja 2 latka tylko czasem wypowie mama, ba, ta. nawet nie upomni sie o jedzenie tylko charakterystycznie poplakuje , jak cos chce bierze mnie za reke i prowadzi. jeyne dzwieki ktore zawsze wyaje to : yyyyy, w roznej tonacji w zaleznosci czy ma znaczyc nie czy np cos chce. tylko ze ona ma stwierzone pewne problemy neurologiczne w srode jedziemy no foniatry.
    • 1matka-polka Re: bicie dzieci w żłobku 18.11.12, 11:49
      Powiedz paniom, że telepatycznie jeszcze niestety nie umiesz wpływać na swoje dziecko ale niech dzwonią za każdym razem jak coś przeskrobie, to mu nagadasz przez telefon.
      • likeaster Re: bicie dzieci w żłobku 18.11.12, 11:59
        masz racje dokładnie tak zrobię! może do niech wtedy dotrze... wgl ostatnio zasugerowały,że mam kupić nowe radio,bo staremu Mały urwał antenę... ja się pytam gdzie one wtedy były? a gdyby przewrócił się z tą anteną ?
        • aniaurszula Re: bicie dzieci w żłobku 18.11.12, 12:03
          to te radio stalo w zasiegu reki i one nie widzialy ze dziecko nim sie bawi. przeciez urwanie takiej anteny nie trwa sekunde lecz troche dluzej. jednak mam racje zeby nie posylac dziecka do zlobka czy przedszkola w tym wieku nawet kosztem pracy i pieniedzy.
          • likeaster Re: bicie dzieci w żłobku 18.11.12, 12:42
            tylko ja nie mam wyjścia... jeśli nie będę pracować - nie będziemy jeść... eh
            • aniaurszula Re: bicie dzieci w żłobku 18.11.12, 15:05
              a co myslisz ze te co zostaja w domu to maz daje im tyle kasy ile chca, pomylka. owszem chlop sie stara ale pensja niska w naszym rejonie to nie zadko najnizsza krajowa. ja zrezygnowalam z pracy aby zapewnic dziecku prawidlowa rehabilitacje - dojazdy 2 razy w tygodniu do osrodka oddalonego 60 km w jedna strone wiec koszty byly spore, czasem prakowalo na zycie, kupowalam tylko dla dzieci a ja jadalam co zostalo( maz wiekszosci czasu w trasie), o nowych rzeczach nawet teraz moge pomazyc , kupuje dzieciom a sama musze czekac jak cos zostanie. tak jest w wielu rodzinach ktore znam gdzie mamy zostaly w domu aby wychowywac dzieci. ja nie robie nagonki na mamy pracujace bo sama dokonalam wyboru miedzy w miare dostatnim zsamodzielnym zyciem a wyslaniem dziecka do placowki
              • aniaurszula Re: bicie dzieci w żłobku 18.11.12, 15:07
                a ostatnie wydarzenia w zlobkach czy opisywane wydarzenia na forum upewniaja mnie tylko ze wybralam dobro dziecko
              • likeaster Re: bicie dzieci w żłobku 18.11.12, 17:36
                tylko ja jestem sama z dzieckiem,a to jest różnicasmile i wcale nie neguje mam które zostają w domu.smile
          • julka1967a Re: bicie dzieci w żłobku 18.11.12, 12:48
            Ja chętnie bym zostawiła swoje dziecko w domu jeszcze rok gdybym mogła. Mam wrażenie, że w przedszkolu (moje dziecko ma 2 lata i 9 miesięcy) pani nie chce sie ruszać a jedyne metody jakie zna to krzyczenie i nakazywanie. Pani jest na emeryturze (nie wiem dlaczego ja zatrudniają skoro są fajne młode nauczycielki bez pracy) a to jedyne przedszkole w moim mieście więc nie ma konkurencji. Nie wiem co to będzie jak trzylatkami będą zajmować się nauczycielki po 60tce jak wejdzie reforma emerytalna.
            • likeaster Re: bicie dzieci w żłobku 18.11.12, 13:06
              to prawda... sama jestem nauczycielem i wiem jak to wygląda... szukam pracy to chcę najlepiej właśnie w podeszłym wieku,albo młodą z 5letnim doświadxzeniem... ja sie pytam skad?
        • kawka74 Re: bicie dzieci w żłobku 18.11.12, 13:15
          ja się pytam
          > gdzie one wtedy były?

          Pewnie na kawie u koleżanek z innej grupy.
          W grupie mojego dziecka jest 35 dzieci, do tego sześć pań. Żeby mieć na oku wszystkie dzieci w każdej chwili, powinno być tych pań 35.
          Nakręcacie się wzajemnie na te wychowawczynie ze żłobka, aż przykro patrzeć. A punktem wyjściowym była informacja, że dziecko popycha inne dzieci, nic więcej...
          • aniaurszula Re: bicie dzieci w żłobku 18.11.12, 15:14
            owszem punktem wyjsciowym byla informacja ze jest skarga ze dziecko popycha inne dzieci plus informacja ze inne dzieci zwalaja wszystko na tego chlopca bo on nie potrafi sie bronic nie mowi. a juz odkupienie radia bo podobno dziecko rozwalilo to przesada. panie niezaleznie od ilosci dzieci powinny stawiac takie rzeczy po za zasiegiem ich rak.
            • kawka74 Re: bicie dzieci w żłobku 18.11.12, 15:27
              > owszem punktem wyjsciowym byla informacja ze jest skarga ze dziecko popycha inn
              > e dzieci plus informacja ze inne dzieci zwalaja wszystko na tego chlopca bo on
              > nie potrafi sie bronic nie mowi.

              I trzeba w związku z tym obrażać się i szukać winy w wychowawczyniach? Co takiego jest w tej informacji, że trzeba się nabzdyczać?
              Trzeba się zastanowić, porozmawiać jeszcze raz z opiekunami grupy, poszukać rozwiązania - to, co to uprawiacie, korzyści nikomu nie przyniesie, no, może poza ulgą, że znalazł się jakiś winny i już nic nie trzeba.

              a juz odkupienie radia bo podobno dziecko rozw
              > alilo to przesada.

              Nie znam okoliczności zdarzenia, więc raczej nie wezmę udziału w powszechnym oburzeniu.
    • iskierka40 Re: bicie dzieci w żłobku 18.11.12, 16:11
      niech mu panie wytłumaczą ,że niewolnosmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja