przedszkole

20.11.12, 14:20
Muszę się wygadać, bo ręce mi już opadają.
Parę dni temu prosiłam panie z grupy mojego syna, żeby przypilnowały, zeby miał za lożone rajtuzy, jak wychodzą na podwórko. Musiałam to tłuc kilka razy, teraz jest ok, jak wychodzą to ma założone. Ale dzisiaj ręce mi opadły. Dzieciaki szły na hale sportową przy szkole (kawałek od przedszkola). Pani kazała naszykować strój i buty na zmianę. Przychodzę po syna (musiałam poczekac, bo jeszcze nie wrócili) patrze a kozaki stoją, pomyślałam, że może już wrócili, ale kurtek nie było.
Pani ubrała mojemu synowi szmaciane adidaski,które dałam na zmianę i w takich butach syn poszedł. Nie wiem czemu to zrobiła, bo pozostałe dzieci miały byty wyjściowe ubrane (wszyscy juz takie zimowe). Mojego syna kozaki stały, kapcie stały a pani wyciagnęła z worka ze strojem byty na przebranie i mu je ubrała.
Az sie zagotowałam, bo u nas dzisiaj zimno, sama chodze w kozakach.
Oczywiście zebrało się Pani, ale nie było już tej co mu je ubierała (bo była do 12-stej) i ta nie miała zielonego pojęcia.
Najlepsze, ze ta co mu ubrała te buty, to moja znajoma. Ręce mi juz opadaja, jestem osobą skromną, nie lubię zwracać komuś uwagi, ale to juz chyba przesada.
Jutro powiem jej rano pare słów, ale normalnie jak grochem o ścianę.
Grupa jest mała 17 osób , więc można dopilnować.
    • mimka23 Re: przedszkole 20.11.12, 14:37
      Nie prościej dziecku wytłumaczyć i wbić do głowy? Przedszkolaki potrafią wbrew pozorom pamiętać o takich sprawach, tym bardziej jeśli poprzesz to jakimś argumentem, typu "będzie Ci zimno w nogi jak nie założysz rajstop/butów". Ja bardzo często słyszę od dzieci "mama mi kazała robić tak a nie tak, bo coś tam..." Wtedy się cieszę że mam tak mądrych rodziców, którzy czegoś te dzieci uczą, a nie tylko wyręczają się nami (paniami).
      • agar2208 Re: przedszkole 20.11.12, 14:47
        Wbijam mu codziennie do głowy i buty sam ubiera, z rajtuzami ma trochę problem i ubiera ale bardzo długo tak wiec Pani musi mu pomóc.
        Wracając do butów, to zazwyczaj sam ubiera, ale dzisiaj Pani mu je założyła, nie wiem czemu tak zrobiła.
        Syn jest dosyć chorowity i pilnuję, żeby był odpowiednio ubrany.
        Prosiłam o dopilnowanie Panie i one nie wyrażały sprzeciwu.
        A Panie są od tego, żeby dopilnowały , zerknęły chociaż na dzieciaki.
        • mimka23 Re: przedszkole 20.11.12, 14:53
          Oczywiście, masz rację od tego jesteśmy. Tylko odebrałam Twój post jako totalne zwolnienie z myślenia samego dziecka i zrzucenie wszystkiego na panią, może źle odebrałam. Ja mam grupę 23-osobową, a w niej dwoje osobników, którzy żyją zawsze w swoim świecie. Nigdy im się nie spieszy, nie pamiętają o rękawiczkach, czapce itp. W tym przypadku wiem, że taka ich uroda i rodzic choćby nie wiem jak tłumaczył nic nie osiągnie, więc bardziej się przyglądam, pilnuję. Ale niestety są też rodzice roszczeniowi, którzy mają całkiem mądre dzieci, a robią z nich kaleki i o ile w grupie 3-latków jeszcze przymykam oko, w tyle w starszej już nie.
    • annubis74 Re: przedszkole 20.11.12, 14:41
      ile lat ma Twój synek? jesli jest w grupie maluchów to może panie powinny rzeczywiscie zwrócić uwagę, ale niekoniecznie ubierać każde dziecko. Ja w okresach jesiennym i wiosennym zaopatruję córkę w np. 2 wersje ubraniowe (rano jest chłodno, w południe ciepło) albo 2 pary butów (np. kalosze i zwykłe buty) i tłumaczę co kiedy ma założyć - ewentualnie powiedzieć pani by jej pomogła. Niestety mam świadomość że żadna pani nie przypilnuje mi dziecka w kwestii ubraniowej więc uczę córkę samodzielności
      • agar2208 Re: przedszkole 20.11.12, 14:54
        Syn ma 4 lata. Potrafi się sam ubrać, ale robi to wolno.
        Buty sam ubiera bez problemu, z rajtuzami troche gorzej bo długo to trwa, a jak pani pogania to odpuszcza je. Dlatego prosiłam, żeby dopilnowały.
        Wydaje mi się, że z dziewczynkami jest mniejszy problem , a chłopaki jak to chłopaki nie przywiązują wagi do ubioru.
        Siostry córka w przedszkolu ściąga spodnie zakłada spódnicę ( pozostaje w rajtuzach) i jak wychodzą to tylko naciąga spodnie. Z chłopakami jest gorzej bo nie zostawię go w spodniach i rajtuzach, bo jest za gorąco.
        I nadal uważam, że wystarczyło by luknąc na dzieciaki, tym bardziej że grupa mała.
        • batutka Re: przedszkole 20.11.12, 22:49
          agar2208 napisała:

          Z chłopakami jest gorzej bo nie
          > zostawię go w spodniach i rajtuzach, bo jest za gorąco.

          Wiesz co? To wbrew pozorom skomplikowana sprawa zakładanie każdemu dziecku rajstop na dwór. Wyobraź sobie sytuację, że żadne dziecko nie ma tych rajstop. Wychodzicie na dwór, przedtem siedzicie godzinę w szatni, bo każdemu dzieciakowi trzeba założyć rajstopy.
          Piszesz o dziewczynach,że mają prościej, bo mają rajstopy, spódniczkę, a na dwór zakładają do tego spodnie i bez problemu.
          Ale z chłopcami też nie musi być problem.
          W przedszkolu, do którego chodzą moje córki, chłopcy chodzą w rajstopach, na to mają założone krótkie, cienkie bawełniane szorty. Jak trzeba wyjść na dwór, zdejmują w szatni te szorty, zakładają dżinsy i po kłopocie. Po powrocie ze spaceru, zdejmują dżinsy i znów zakładają krótkie spodenki.
          Polecam. Chłopakowi nie utrudniaj życia smile
    • 18lipcowa3 hehehe 20.11.12, 15:10

      > Parę dni temu prosiłam panie z grupy mojego syna, żeby przypilnowały, zeby miał
      > za lożone rajtuzy, jak wychodzą na podwórko. Musiałam to tłuc kilka razy, tera
      > z jest ok, jak wychodzą to ma założone.


      hehe dobre,ja to zabieram wszystko co moge z przedszkola by mi na dwór dzieciaka nie przegrzewały ,a tu prosze.....
      • agar2208 Re: hehehe 20.11.12, 15:17
        każdy robi jak lubi
    • mikams75 Re: przedszkole 20.11.12, 16:54
      no fakt, ze nie powinno byc tak, ze szykujesz buty na gimnastyke a nie na wyjscie a te robia odwrotnie...
      ale ile u ciebie jest stopni? bo my zimowych butow jeszcze nie nosimy.
    • mama_amelii Re: przedszkole 20.11.12, 17:16
      Dzieci szły na halę sportową obok przedszkola,a ty panikujesz,że dziecko poszło w adidasach?smile
      No bez przesady,ja mieszkam na wsch i u nas rano jest na plusie.Moja 2 latka chodzi w trzewikach.
      Oburzyłabym się gdyby okazało się,że dziecko poszło kawałek w skarpetach lub na boso,ale w adidasach?????
    • dzoaann Re: przedszkole 20.11.12, 17:22
      jesli mu nogi nie przemokly w tych butach to nie wiem o co robisz afere. Mozesz zwrocic uwage pani, ze to byly buty do przebrania na hale, a nie do chodzenia po chodniku, bo to chyba wazniejsz., niz to, ze twoj syn mial do przejscia kawalek w adidasach. Sniegu chyba nie bylo albo roztopow?
    • anka_gosc Re: przedszkole 20.11.12, 17:27
      Mi też ręce opadają - żeby robić problem, bo dziecko kawałek przeszło w adidasach, a nie w kozakach. I jeszcze rajstopy pod spodniami, masakra! Piszesz, że zimno było - pewnie silne mrozy z -15...
      Nic dziwnego, że dziecko choruje!
    • q_fla Re: przedszkole 20.11.12, 17:55
      OMG rajtki pod spodnie i zimowe buty przy plusowej temperaturze.
      Ja bym się wściekła, gdyby mi ktoś tak przegrzewał dziecko.
    • mama.czarka Re: przedszkole 20.11.12, 18:04
      Niepotrzebnie doszukujesz się problemu, którego nie ma.
      Mam 4-latkę i 7-latka, ani razu w tym roku nie mieli rajstop pod spodniami! Chodzą normalnie w adidasach. Nie chorują.
      • mojemieszkanie24 Re: przedszkole 20.11.12, 19:19


        agar2208- a po co dziecku kozaki i adidasy w przedszkolu ? Buty na gimnastykę powinny być w Sali lub w worku z napisem: strój sportowy. Nauczycielka jasnowidzem nie jest i skąd miala wiedziec które buty ubrać ? Niech ma jedne i będzie po problemie. Nauczycielka naprawdę ma dużo do roboty a nie tylko pamiętać w co ubrać dziecko. Jeżeli ma te rajstopy to je powieś obok kurtki albo na wieszaku z kurtka. U nas rodzice tak robią i zawsze wiem co dziecku ubrać ( lub oani która ubiera dziecko). Z resztą dziecku także możesz powiedziec co ma ubrać…. Musi też zapamiętać….

        Nauczycielka jest od tego, by dopilnować… no tutaj się nie do konca zgodze; dzieci sa rożnie ubierane. Niektóre już we wrzesniu miałe grube wełniane czapy a niektóre teraz mają cieniutkie czapeczki gdy jest zimno. Ja nie jestem wróżką i jakbym miala rajstopy gdzies głęboko schowane w szafce to bym nie pomyślała żeby ubrać. Może że naprawdę dziecko mialoby tylko dresy a nna zewnątrz mróz. …


        18lipcowa3- ja nie przegrzewam. Tak jak pisałam niektóre dzieciaki mialy we wrześniu wełniane czapy i ich nie ubierałam, bo żal mi było dziecka. Rodzicom mowiłam,że nie będę dziecka tak ubierac gdy na zewnątrz jest 25 stopni…
        • agar2208 do mojemieszkanie24 20.11.12, 19:27
          Syn miał strój na gimnastykę, razem ze zmiennym obuwiem takim tylko na gimnastykę, bo po przedszkolu chodzi w kapciach. Worek tak jak życzyły sobie Panie był podpisany , tak jak u Ciebie.
          Te buty nie stały tam, gdzie sa buty na dwór. Pani wyciągnęła te buty z worka i je mu założyła na wyjście, one miały być na zmiane na halę. Nie wiem, czemu tak zrobiła spytam sie jutro, bo już jej dzisiaj nie było.
          Inne dzieci miały założone byty te, w których wychodzą na dwór.
          A co do tego w co ubierać dzieci, to ja zdaję sobie sprawę z tego , że Panie nie sa jasnowidzem. Dla tego była u nich i dokładnie powiedziałam, co ma syn mieć ubierane. Powiedziały ok nie ma sprawy. A robią dokładnie co innego.
        • gemmi18 Re: przedszkole 20.11.12, 20:40
          Ty jesteś nauczycielką w przedszkolu? Rety, to już od przedszkola dzieci są tak beznadziejnie uczone języka polskiego? Jak można mówić 'ubrać' buty, sweter (jeżeli nie swetr!), czy cokolwiek innego? Ubrać to można choinkę w bombki.
          • aleksandra1357 Re: przedszkole 20.11.12, 21:11
            gemmi18 napisał:

            > Ubrać to można choinkę w bombki.

            Choinkę można ubrać. Kropka. Można też zawiesić na niej bombki.
            Można też ubrać się lub kogoś, nie tylko choinkę smile
            Ale mnie też irytuje ten błąd. W co on ubiera te buty?
        • mabingo Re: przedszkole 23.11.12, 19:35
          mojemieszkanie24 napisała:

          . Tak jak pisałam niektóre dzieciaki mialy we wrz
          > eśniu wełniane czapy i ich nie ubierałam, bo żal mi było dziecka. Rodzicom mowi
          > łam,że nie będę dziecka tak ubierac gdy na zewnątrz jest 25 stopni…

          po pierwsze - nie wierzę w to żeby we wrześniu było 25 stopni ani w to żeby dzieci miały wełniane czapy. Typowa (dla niektórych) koloryzacja celem zwiększenia dramatyzmu sytuacji.
          Po drugie ty nie jesteś od mówienia rodzicom jak ich dziecko ma być ubrane. Ewentualnie zasugerowałabym im czy zapytałabym rodziców czy po południu na spacerze można dzieciom zdjąć te (teoretyczne) czapki. Jak by mi pani nauczycielka powiedziała tonem autorytarnym że: "nie będzie tak dziecka ubierała", tobym się wściekła.
      • agar2208 Re: przedszkole 20.11.12, 19:21
        To były adidasy ale takie szmaciane, letnie, takie siateczkowe.
        A co do kozaków, to dzieciaki chodzą w takich butach, albo "kozakowatych", albo takie "trzewiki" wyższe i cieplejsze.
        Sorki ale nie widziałam, aby którekolwiek dziecko szło w butach na zmianę.
        Chodzi mi o to, że wszystkie dzieci, miały założone te "cieplejsze buty", a tylko mojemu pani wyciągnęła te buty na zmianę i je założyła.
        A syn zaczął chorować jak zaczął chodzić do przedszkola właśnie. A co do rajstop, to moja sprawa , czy je zakładam, czy nie i Wam nic do tego. Prosiłam o to panie i nie protestowały, tylko powiedziały, ze będą zwracały uwagę.Mi dziwne wydaje , że ktos nie zakłada dziecku rajstop jak jest zimno, ale to jego wybór i nie krytykuję.
        Uważam, że Pani zachowała się nieodpowiedzialnie, tym bardzie, że ma też syna w podobnym wieku i chodzi w czapce, ciepłej kurtce i kozakach.
        • aleksandra1357 Re: przedszkole 20.11.12, 20:34
          agar2208 napisała:

          A co do rajsto
          > p, to moja sprawa , czy je zakładam, czy nie i Wam nic do tego.

          Ja nie używam rajstop i to bardzo ułatwia życie mojemu synowi. Jak jest powyżej 0 stopni, to nosi ciepłe dresy do przedszkola i na dwór. Jak jest mróz, to nosi legginsy, w których chodzi w przedszkolu i na to lekkie, ocieplane spodnie z gumką, łatwo się wkładające. Nie wyobrażam sobie, żeby panie wkładały mojemu 4-latkowi w przedszkolu rajstopy. To jest po pierwsze strata czasu, po drugie uwstecznianie dziecka, po trzecie przemęczanie pań bezsensownymi czynnościami.
          Może niech zmieni przed spacerem cienkie spodnie na spodnie na podszewce, to dużo prostsze niż rajstopy i na pewno włoży sam.
          • agar2208 Re: przedszkole 20.11.12, 21:57
            Spodnie na podszewce też przerabiałam i panie też nie zwracały uwagi, żeby je zakładał. W przedszkolu jest ciepło i chodzi w cienkich.
            Mój syn żadnych getrów i leginsów nie chce nosić, toleruje tylko rajtki i nie uważam to za uwstecznianie.
    • ga-ti Re: przedszkole 20.11.12, 22:01
      Teraz mam w przedszkolu córkę i faktycznie łatwiej z ubieraniem. Na rajstopy wkłada spodnie, które w szatni zdejmuje i po sprawie. I teraz zakłada zwykłe spodnie dresowe, gdy będzie śnieg - ocieplane od kombinezonu.
      Pamiętam, gdy syn był przedszkolakiem, po przedszkolu chodził w cienkich spodenkach "dreskowych", a na dwór nauczony był wkładać nogawki w skarpetkę, a na wierzch drugie spodnie, luźne, na gumce, polarkowe, zimą od kombinezonu. Wszelkie rajstopy są koszmarne do zakładania w szatni, gdy cała grupa się ubiera i trzeba nadążyć.
      Musisz tłumaczyć synkowi, to on powinien wiedzieć, co i kiedy ma zakładać. Tak będzie najpraktyczniej.
      • agar2208 Re: przedszkole 20.11.12, 22:41
        Tłumaczę cały czas, mam nadzieje, że w końcu da sobie radę.
    • camel_3d a jak zimno? 20.11.12, 23:28
      Bo u nas jest 2-3 i mlody chodzi w szmacianych adidasach do przedszkola.i spedza w nich po 2-3 godziny w ogrodzie
      • agar2208 Re: a jak zimno? 21.11.12, 11:23
        To niech Twój syn chodzi w szmacianych adidasach, mi to nie przeszkadza, dla mnie moze nawet w sandałach. Ja mojemu teraz takich butów nie ubieram i ubierać nie zamierzam. Sama chodzę w kozakach i nie jest mi za gorąco.

        • ciastolina84 Re: a jak zimno? 21.11.12, 12:08
          Ale w tym wątku nie chodzi o to w co autorka dziecko ubiera (bo to wolny kraj i może ubierac dzieciakowi rajstopy) ale o zachowanie nauczycielek, które zamiast powiedzieć że będą miały problem z ubieraniem i przebieraniem chłopca to tylko przytakują. Ja bym zwróciła jeszcze raz uwagę i zapytała czemu nie uwzględniły twoich próśb, czy jest to dla niech problemem. I pomysł z krótkimi spodenkami na rajstopy też wydaje mi się oksmile
      • alpepe Re: a jak zimno? 22.11.12, 16:19
        camel, a moja chodzi już w butach zimowych i też codziennie wychodzą na dwór.
    • olewka100procent Re: przedszkole 22.11.12, 19:51
      kup mu spodnie ocieplane i sprawa rajtuz zostanie rozwiązana.
      • agar2208 Re: przedszkole 23.11.12, 13:10
        Ma spodnie ocieplane, ale w przedszkolu jest w nich za gorąco, a wychodząc na dwór zakładają buty i wychodzą w tych spodniach co maja w przedszkolu. Czyli wychodzi w cienkich jeansach.
        Po prostu Panie nie pilnują, a dzieciaki jak to dzieciaki.
        Ostatnio widziałam jak grupa mojej siostrzenicy wychodzi na dwór ( 6-latki) . Ich pani, pomimo, że dzieciaki sa już duże i samodzielne sprawdzała, czy maja pozakładane czapki, szaliki itp. W grupie mojego syne pomimo, że dzieciaki sa młodsze panie tego nie robią. Wszystko zależy od Pań i już.
        • beakarp Re: przedszkole 23.11.12, 14:20
          Mój trzylatek ma dresowe spodnie cienkie na salę, i na to grubsze spodnie na gumce na wyjścia....
          nakładanie rajstop jest trudne, i czasochłonne...
          • agar2208 Re: przedszkole 23.11.12, 14:38
            A w 2 parach spodni mozna sie ruszać?
            Kurcze wiem, że to jest jakieś rozwiązanie, ale dziecko normalnie jak eskimos, przecież cężko się w tym ruszać chyba .
          • mabingo Re: przedszkole 23.11.12, 20:13
            beakarp napisała:

            >> nakładanie rajstop jest trudne, i czasochłonne...

            a co to obchodzi roszczeniową mamusię, synek ma mieć rajstopy na wyjście i koniec ! panie mają zdejmować jedne spodnie, zakładać rajty, zakładać znowu spodnie a po powrocie to samo tyle że w odwrotnej kolejności. A reszta grupy niech siedzi i czeka bo MOJE DZIECKO JEST NAJWAŻNIEJSZE.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja