kikimora78
22.11.12, 12:09
No więc tak: Wanda ma sraczkę, już drugi tydzień (poza ciągnącym się przeziębieniem). Tzn. załatwia się tak 4-6 razy na dobę - nawet w nocy, co się już dawno nie zdarzało. Ale to nie jest sama woda, sporo na pieluszcze zostaje jednak, raczej luźna kupa. No i z efektami dzwiękowymi. Poza tym pobolewa ją brzuszek, bo wyraźnie uspokaja się po zrobieniu kupy - wcześniej marudzi, popłakuje, chce na ręce. W między czasie jeden dzień miała wysoką gorączkę - 39 st.
Kupa ma kolor beżowy, widać niestrawione jedzenie, przyprawy i czasem wygląda jakby była zwarzona, takie serkowe grudki. Coś jak na 4 obrazku www.babycenter.com/baby-poop-photos (uwaga, nie oglądać podczas jedzenia)
I teraz możliwe przyczyny:
- nowe jedzenie u niani. Wiem, że to jedzenie jest dobre, niania sama gotuje i to lubi, ale gotuje inaczej niż my. My dawaliśmy wandzie słoiczki, albo jajecznice, kanapki, czasem mielonego, ziemniaki i takie tam. A niania robi dużo warzyw z ziołami, jogurt sama robi, przeciery owocowe. Czy może tak być, że mimo, że jedzenie jest dobre, świerze i zdrowe, Wanda się musi przyzwyczaić do niego? Może to jogurt? Do tej pory dostawała żółty ser, masło, jakieś deserki z jogurtami kupne, ale takiego "czystego" jogurtu z mleka, własnej roboty nie.
- poza tym idą zęby, ale już się wyrżnęły a sraczka nadal jest.
- czy to ze stresu - czyli cały dzień poza domem z nianią.
Do lekarza dzwoniłam i dowiedziałam się, że jeśli dziecko jest starsze niż 3 m-ce, nie ma znaków odwonienia, nie ma krwi i śluzu to tak ma być i już.
W domu karmię piersią po południu i w nocy, do tego staram się dawać jej pić często, ale ona nie jest jakaś chętna do picia (tzn. pierś owszem, wodę czasami).
Na razie poprosiłam nianię o odstawienie jogurtu. A co poza tym? Może kupić wór słoiczków i niech niania nimi karmi? Ale tak się cieszyłam na to dobre, domowe jedzenie dla Wandeczki, bo sama jestem lewa w tym temacie uncertain