camel_3d
22.11.12, 15:11
jak w temacie.
chodzi o kolezanke, ktora miala problemy z ubieraniem dziecka rano, bo co nie wybrala ona, corka czy obie i tak zaraz bylo okropne, straszne, w domu ryk i sceny... zawsze rano...
po sprawdzeniu czy wprzedszkolu wszytsko ok, bo moglo byc to spowodowane niechecia do przedszkola...zastosowala porade kilku mam.
Przyszykowaly ubranie wieczorem, rano ..mala walnela scene, kolezanka to olala. Ubrala sie, wpakowala ubranie do torby, mala w ciapach do auta przegnala z rykiem i dzikim wrzaskiem, do przedszkola, tam zaprowadzila do szatni, dala ubranie, pozegnala i wyszla. Powiedziala opiekunkom co robi i juz.
Na drugi dzien dokladnie to samo.
Na trzeci mloda juz sama sie ubrala w domu...oczywiscie z marudzeniem. ale jak zobaczyla ze mama sie juz ubiera to nie minely 2 minuty i juz byla ubrana.
i macie podzeikowanie od kumpelki z porade.