pożeracz rodzynek

09.07.04, 14:01
mój 2-letni synek uwielbia od jakiegoś czasu rodzynki-zjada je w ogromnych
ilosciach czasem nawet połyka w całości bo potem znajduję je niestrawione w
kupce dzieckasadcodziennie po parę razy wpada do kuchni i rozpoczyna swój
rytuał rodzynkowy tzn "mamusia daj łyżeczkę(daję)daj jeszcze kubeczek(daję)
jeszcze rooooddzzzyynnkiiiiiiiii"i tak codziennie po kilka razy (najlepiej
przed śniadaniemsadczy myślicie ze zjadanie tak dużej ilości rodzynek nie
szkodzi dziecku??a jak jest z witaminami i błonnikiem w rodzynkach(jesli
takowy w ogole sie w nich znajduje)czy sa zdrowe dla dziecka?? usilowalam
znalezc cos w necie i sie nie doszukalam...
    • jagienka.harrison Re: pożeracz rodzynek 09.07.04, 14:06
      he he u mnie to samo, choć ostatnio trochę mniej ich je...mój syn też jest
      rodzynkomanemsmile też się zastanawiam czy to jest w porządku, ale z drugiej
      strony to lepsze to niż czekolada? za bardzo się tym nie przejmuję.
    • pysia-2 Re: pożeracz rodzynek 09.07.04, 14:07
      eeee....chyba nie sa szkodliwe... mam taka nadzieje bo mooj synek tez lubi
      rodzynki :o)
      Fakt, ze moga dzialac przeczyszczajaco (duzo blonnika) ale to chyba widac golym
      okiem? :o)
    • mamusiamaciusia Re: pożeracz rodzynek 09.07.04, 14:27
      mój Maciek też tak ma. Ja myślę, że rodzynki są raczej zdrowe, no i zastępują
      inne słodycze, które nie mają nic wartościowego, tylko cukier. Ja daję Maćkowi
      jeszcze morele - też je lubi.
    • mama_kasia Re: pożeracz rodzynek 09.07.04, 15:05
      U nas nadmiar powodował, niestety, rozwolnienia.
      • jagienka.harrison Re: pożeracz rodzynek 09.07.04, 15:29
        w sumie u nas też kupki są bardziej luźne, ale to nikomu nie przeszkadza.
        Dominikowi w ogóle kupuję mieszankę różnych owoców suszonych, a oprócz tego to
        bardzo lubi wszystkie normalne owoce, nawet z puszki (to po mnie jestem
        maniaczką owoców!)
        • wio_sna Re: pożeracz rodzynek 09.07.04, 15:39
          Rodzynki, winogona, są bogate w tzw. cukry proste. szybko zaspokajają głód i szybko dostarczają energii. Mojemu synkowi starszemu poleciła je pani doktor zamiast słodyczy w wypadku nagłego ataku głodu i tak profilaktycznie. Witaminy w nich też pewnie są, przeciez to owoce.
          pozdrawiam Wiosna
    • aluc Re: pożeracz rodzynek 09.07.04, 15:37
      ewentualnie niezdrowe jest w nich chyba tylko to, że jak wszystkie suszone
      owoce zawierają bardzo dużo cukrów, ale z pewnością są zdrowsze niż klasyczne
      słodycze typu lizaki czy cukierki

      Maksio rodzynek nie jada bo ... "mama lubi rodzynki, zostawimy dla mamy" smile))
      • verdana Re: pożeracz rodzynek 09.07.04, 17:01
        Jesli cie to niepokoi, to po prostu nie kupuj rodzynek...
    • malgosiacy Re: pożeracz rodzynek 09.07.04, 19:22
      Witaj,
      moja Monika również lubi rodzynki, chociaż nie tak bardzo jak Twoj synek.
      Rodzynki są bardzo zdrowe, bo są to przecież suszone winogrona, ktore zalecane
      są w rekonwalescencji i osłabieniu. Są łatwostrawne zawierają prowitaminę A,
      witaminy PP, C, z grupy B, wapń, fosfor, żelazo. Zalecane są od 7 miesiąca
      życia. Myślę, że proces suszenia nie pozbawia winogron tych substancji.
      Oczywiscie przeginanie w każdą ze stron nie jest dobre, ale jeśli synek czuje
      się dobrze i do tego nie ma problemów z wypróżnianiem się, to nie ma się czym
      martwić.

      Pozdrawiam,
    • steffa Re: pożeracz rodzynek 10.07.04, 23:23
      Mój syn odkrył rodzynki, ale wyjada je z mieszanki, w której są także
      liofilizowane jabłka i je też wyjada. Interesuje go tylko to, a płatki
      zostają, a jeszcze niedawno lubił wszystko... Ma 20 mies.
      • steffa Re: pożeracz rodzynek 10.07.04, 23:27
        Aaa.. Zapomniałam: jedyne 'niezdrowe' w nich jest to, że jak większość
        suszonych owoców traktowane są chemią. Siarkowane np. Dlatego dla małych
        dzieci lepiej kupować je tzw. 'ekologiczne'. Mojemu synowi kupuję różne
        suszone owoce, figi, daktyle, śliwki, morele i tylko takie. NIestety są
        drogie. Ale tylko on je je (oł je!)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja