Ospa w przedszkolu.

24.11.12, 10:16
Wczoraj w naszym przedszkolu zawisła kartka: ospa w przedszkolu!
Córa ma 3,5, chodzi od września, jakiejś nadprzyrodzonej odporności nie ma, choć do tej pory nic ponad mega katar i kaszel się nie zdarzyło. Antybiotyku jeszcze nigdy nie brała, ani ona chorowita ani zdrowa jak koń, dość przeciętne gile, jak u trzylatków.
I teraz moje pytanie: już organizować opiekę na najbliższe 2 tygodnie, czy jest szansa, że ta ospa nas ominie? Podzielcie się doświadczeniem drogie mamy, da się nie przejść ospy podczas gdy przedszkole choruje a cóa chodziła ostatnie 3 tygodnie?

Ja generalnie nie mam nic przeciwko, wiem że w końcu na nas trafi i nie panikuję, pytam trochę z ciekawości a trochę organizacyjnie, czy już do babci dzwonić smile
    • aaliyah76 Re: Ospa w przedszkolu. 24.11.12, 10:26
      szanse na nie złapanie ospy sa małe, ale są dzieci które nie chorują wink mysle ze nie masz co na razie organizowac opieki bo od zarażenia do wysypu pierwszych kropek mijają 2 tygodnie, a kiedy sie mała zarazi to nie przewidzisz smile
    • slonko1335 Re: Ospa w przedszkolu. 24.11.12, 10:53
      Mimo epidemii ospy co roku moja młoda złapała dopiero w trzecim roku przedszkola.
      Nie panikowałabym zawczasu, masz dziecko w przedszkolu, wiec choroby i tak musisz brać pod uwagę ale przewidywanie kiedy i na co zachoruje to wróżenie z fusów.
      • fantomka44 Re: Ospa w przedszkolu. 24.11.12, 11:15
        Niech chodzi normalnie do przedszkola - może ale nie musi zachorować. Lepiej teraz niż jak będzie starsza. Jak zachoruje to się będziesz martwić. Ja chodziłam jako dziecko do przedszkola gdy panowała ospa i nic. A zaraziłam się od synka po trzydzieste - okropne to było.
        • carmita80 Re: Ospa w przedszkolu. 24.11.12, 11:30
          Moj mlodszy byl w grupie 1-2 latkow gdy jeenego dnia odbierajac go opiekunka powiedziala ze jest w przedszkolu (dzieci w wieku 0-5lat) jest ospa, kilkoro dzieci zlapalo. Mlody nie zachorowal, dopiero gdy miala 3.5 roku i chodzil do przedszkola w szkole to zarazil sie ale od starszej siostry, ktora byla w klasie 3 i u nich kilkoro dzieci na ospe chorowalo. Corka miala wtedy 8 lat. Przeszli oboje w tym samym czasie, wysypalo ich w tym samym dniu z tym, ze corka narzekala na bol brzucha przed 3 dni wczesniej. Bol.brzucha nie byl silny, nie miala goraczki, ale byly to juz pierwsze objawy infekcji.
        • 3-mamuska Re: Ospa w przedszkolu. 24.11.12, 11:40
          Moje miały, młoda miała 8 miesięcy syn 6 lat.
          Epidemia w szkole byla ,siostrzeniec 8 lat w tej samej szkole.
          Wtedy 2/3 szkoły miało ospe, nawet kilku dorosłych zalapalo polpasiec ale to ci co nie mieli ospy.
          Epidemia totalna była wtedy chyba ze 2-3 miesiące jedni zdrowieli następni chorowali.
          Siostrzenca sporo wysypalo, mojego młodego malutko, córkę średnio główkę sporo miała.

          Dobrze ze było ciepło bo młoda siedziała w wodzie z soda oczyszczona na zmianę ze smarowaniem, dzięki temu nie swedzialo jej tak i była spokojna.
          Szybko zeszło, niestety ma 2 blizny na czole bo podczas spania tarla czołem o poduszkę.
          A pierwszego dnia zanim wylazla ospa to bolal ja brzuch i miała stan podgoraczkowy.
          Koleżanka w była u nas ze swoją 3 dzieci i żadne nie zlapalo.
          Mało tego w niedziele siostrzeniec miał komunie ibylismy na niej.
          W nocy była lekka gorączka i ból brzucha a po południu w poniedziałek wysypalo dzieciaki.
          Szybko jakoś poszło bez tragedii , nie pamietam jak długo siedzieli w domu tydzien może troszkę wiecej.
          • mood_indigo Półpasiec. 24.11.12, 14:18
            3-mamuska napisała:

            > Wtedy 2/3 szkoły miało ospe, nawet kilku dorosłych zalapalo polpasiec ale to ci
            > co nie mieli ospy.

            A to nie jest tak, że na półpaśca chorują tylko ci, którzy ospę już przeszli?
            • 3-mamuska Re: Półpasiec. 24.11.12, 18:02
              mood_indigo napisała:

              >
              > A to nie jest tak, że na półpaśca chorują tylko ci, którzy ospę już przeszli?

              Wiesz do końca nie wiem, ale zachorował mąż kolezanki z tego co mówiła on nie miał ospy.
              • ola33333 Re: Półpasiec. 25.11.12, 06:57
                ospe mozna przejsc bezobjawowo, ja tak mialam, nigdy objawow nie mialam i rodzice byli pewni, ze ospy nigdy nie przechodzilam, a po latach wyszly mi przeciwciala we krwi.
                • dzoaann Re: Półpasiec. 25.11.12, 12:41
                  wlasnie, ospa moze miec tez lekkie objawy, ja mialam doslownie jeden wyprysk. na nosie. Oczywiscie zdrapalam i dolek mam do dzissad ze to ospa wiedzielismy, bo byla epidemia w szkole, w domu tez rodzenstwo chore bylo, wysypane masakrycznie. A polpasca potem tez przechodzilam jako dorosla i to bylo o wiele gorsze...
                  • najma78 Re: Półpasiec. 25.11.12, 13:16
                    Na polpasiec mozna zachorowac jesli sie przeszlo ospe wczesniej, wirus zostaje w systemie nerwowym i moze sie uaktywanic w okresie pozniejszym. Przyczyny nie sa dokladnie znane, sadzi sie, ze slabu system immunologiczny, stres moga to powodowac. Najczesciej dochodzi do zachorowan na polpasca u osob po 50 roku zycia ale i mlodszyvh tez tyle ze rzadziej. Polpascem nie mozna sie zarazic od osoby chorej na ospe natomiadt mozna zlapac ospe od osoby chorej na polpasiec.
                    • mood_indigo najma78 25.11.12, 23:11
                      Skoro półpaścem nie zarażę się od osoby chorej na ospę to... skąd półpasiec przy epidemii ospy?
                      • najma78 Re: najma78 26.11.12, 11:04
                        mood_indigo napisała:

                        > Skoro półpaścem nie zarażę się od osoby chorej na ospę to... skąd półpasiec prz
                        > y epidemii ospy?

                        A byla jakakolwiek epidemia polpasca? Watpie, bo tym nie mozna sie zarazic. Memphis napisala to samo. Zeby zachorowac na polpasiec trzeba najpierw przejsc ospe (lagodnie lub ciezko) ten wirus zostaje w systemie nerwowym i moze sie reaktywowac w dowolnym momencie zycia choc czesciej u osob starszych a rzadko u dzieci, ktore ospe przeszly. Osoba majaca kontakt z chorym na polpasiec a nie chorujaca wczesniej na ospe moze sa zarazic ospa ale nie polpascem.
                        • mood_indigo Re: najma78 26.11.12, 12:08
                          Ja to rozumiem, tylko chodzi mi o to, że na półpaśca można zachorować podczas epidemii ospy właśnie, czyli mówiąc potocznie - można "się zarazić" tylko kiedy reszta choruje na ospę, tzn kiedy osoba z wirusem w postaci latentnej zetknie się z osobą zarażającą ospą.
                          W tym sensie użyłam sformułowania "zarazić się" - nie że jeden półpasiec zaraża się od drugiego, tylko że moja córka chora na ospę może sprawić, że ja zachoruję na półpaśca, bo ospę przeszłam w dzieciństwie.
                          • najma78 Re: najma78 26.11.12, 12:32
                            mood_indigo napisała:

                            > Ja to rozumiem, tylko chodzi mi o to, że na półpaśca można zachorować podczas e
                            > pidemii ospy właśnie, czyli mówiąc potocznie - można "się zarazić" tylko kiedy
                            > reszta choruje na ospę, tzn kiedy osoba z wirusem w postaci latentnej zetknie s
                            > ię z osobą zarażającą ospą.
                            > W tym sensie użyłam sformułowania "zarazić się" - nie że jeden półpasiec zaraża
                            > się od drugiego, tylko że moja córka chora na ospę może sprawić, że ja zachoru
                            > ję na półpaśca, bo ospę przeszłam w dzieciństwie.

                            Nie twoja corka chora na ospe nie musi absolutnie tego sprawic i nie sprawi. Jak podaja zrodla naukowe nie znane sa do konca przyczyny reaktywacji wirusa, zauwazono, ze osoby ze slabym ukladem odpornosciowym np. osoby starsze, po przeszczepie szpiku, po przeszczepie organow, biorace leki sterydowe itp. zestresowane, majace problemy emocjonalne, zakazone wirusem HIV lub chore na AIDS choruja na ta chorobe czesciej. Nie ma jednak zwiazku miedzy reaktywacja wirusa po kontakcie z osobami chorymi na ospe, najczesciej tak sie nie dzieje. Nie ma wiec mozliwosci "zarazenia" sie jak to okreslilas polpascem od chorego na ospe.
          • memphis90 Re: Ospa w przedszkolu. 25.11.12, 20:06
            nawet kilku dorosłych zalapalo polpasiec ale to ci
            > co nie mieli ospy.
            Półpaśca się nie "łapie", jest to zawsze reaktywacja zarażenia wirusem ospy w przeszłości, który siedzi utajony w zwojach nerwowych. tak więc ci dorośli na 100% mieli w przeszłości ospę.
    • mood_indigo Dzięki! 24.11.12, 11:29
      Czyli już jakiś obraz mam -córka może, ale nie musi (teraz) zachorować. O to pytałam, dzięki.
    • kawka74 Re: Ospa w przedszkolu. 24.11.12, 12:05
      Ja bym sobie odpuściła, zwłaszcza że jeśli ospa już jest w przedszkolu, to Twoja córka może już być zarażona. Może też nie być - kuzyn mojej córki przetrwał dwie przedszkolne epidemie, zaraził się później, nie w przedszkolu.
    • kunda77 Re: Ospa w przedszkolu. 24.11.12, 14:27
      u nas co roku w przedszkolu ktoś przynosi ospę, chłopaki załapali dopiero po 4 latach w wakacje...wiec wcale nie musi się zarazić
    • q_fla Re: Ospa w przedszkolu. 24.11.12, 16:39
      Na dwoje babka wróżyła. Gdy w przedszkolu córki panowała ospa i to taka, że pół grupy powaliło - młoda nie zachorowała (nie była szczepiona). Na ospę zachorowała w czasie wakacji kiedy nie chodziła do przedszkola i żadnego zachorowania wśród znajomych nie było.
    • starobrno Re: Ospa w przedszkolu. 24.11.12, 17:02
      Jak nie zachoruje teraz to mozna zaszczepic. Ja bym posylala - albo juz jest zarazona, albo okaze sie odporna. Poza tym, mysle, ze lepiej teraz niz potem - w ciazy.
      • mojemieszkanie24 Re: Ospa w przedszkolu. 24.11.12, 20:33
        normalnie puszczaj- już po ptokach
    • magdakingaklara Re: Ospa w przedszkolu. 25.11.12, 16:00
      Moja córka załapała ospe dopiero przy drugim "wysypie".
      • aaliyah76 Re: Ospa w przedszkolu. 25.11.12, 18:23
        autorko za nic nie szczep,daj dziecku przechorowac teraz a nie jak dorośnie
        • zuzann-a Re: Ospa w przedszkolu. 26.11.12, 12:59
          aaliyah76 napisał(a):

          > autorko za nic nie szczep,daj dziecku przechorowac teraz a nie jak dorośnie

          Puknij się w pusty łeb.
          • melancho_lia Re: Ospa w przedszkolu. 26.11.12, 13:07
            Po co szczepić na ospę?
    • memphis90 Re: Ospa w przedszkolu. 25.11.12, 20:03
      Jeśli raz ospa weszła do przedszkola, to skończy się dopiero, jak przechoruje ją ostatni nieszczepiony. Nie łudź się, że wszystko skończy się w 2 tygodnie sad Już mogła podłapać, jeśli kontaktowała się z tym dzieckiem, bo ospa zaraża 3 dni przed "wysypaniem".

      > Ja generalnie nie mam nic przeciwko, wiem że w końcu na nas trafi i nie panikuj
      > ę,
      Ja swoje dzieci zaszczepiłam w dniu kontaktu z ospą, nie zachorowały. Nigdy świadomie nie naraziłabym dziecka na ospę z jej powikłaniami.
      • mood_indigo memphis90 25.11.12, 23:18
        Wczoraj trochę gorączkowała ale samo przeszlo, czekamy co będzie, jeśli nic się nie wydarzy jutro pójdzie do p-la.

        Nie zaszczepimy, jestem temu przeciwna, przechoruje ospę jeśli się zarazi.
      • melancho_lia Re: Ospa w przedszkolu. 26.11.12, 07:07
        Niekoniecznie. U nas w przedszkolu ospa szaleje mniej więcej raz do roku. W grupie syna przez trzy lata uchował się chłopiec, który nie zachorował. On jedn jedyny z całej grupy. Nie był szczepiony.
        • anetchen2306 Re: Ospa w przedszkolu. 08.12.12, 17:17
          Nie bylabym taka pewna, ze nie "zachorowal". Fakt, ze nie byl obyspany krostami nie znaczy, ze jej nie przeszedl. Mogl miec 3 krosty za uchem na krzyz, jedna na stopie, druga na czole a trzecia na tylku. I po zbadaniu przeciwcial by wyszlo, ze jednak zachorowal.
          Ja tez nie "zachorowalam", nasza klasa byla wyludniona, bawilam sie popoludniami z obsypanym od stop po glowe sasiadem i tez moja mama sie dziwila, ze nie "zachorowalam". W wieku doroslym robilam badania z krwi na przeciwciala ospy (zamierzalam sie doszczepic, gdyz w dziecinstwie wlasnie nie "zachorowalam", z tytulu wykonywanej pracy). I mam czarno na bialym, ze ospe w dziencinstwie jednak przeszlam, choc wszyscy w rodzinie daliby sobie rece i nogi poobcinac, ze zadnej z chorob zakaznych wieku dzieciecego nie mialam. Przeciwciala jednak nie klamia: przed ospa sie nie uchowalam.
    • kaskagru Re: Ospa w przedszkolu. 26.11.12, 13:07
      jak u mojego trzylatka zaczęła się ospa zachorował po 2 tyg. od pierwszego zarażonego w grupie. po dwóch tygodniach kiedy synkowi zaczęły znikać plamki i strupki zachorowała jego siostra. z tego co wiem to nie musi sie zarazić twoje dziecko, ale moje chorowały w czerwcu, cięzko siedzieć w domu kiedy ładna pogoda. lepiej przesiedziec ospe w domu zimasmile
    • mood_indigo edit - 2 tygodnie później... 08.12.12, 11:05
      Do wczoraj córa normalnie chodziła do p-la, dziś w nocy trochę gorączkowała, pojawił się katar. Godzinę temu zauważyłam pierwsze krostki. Zachorowała jako czwarta w grupie - a więc jednak... smile
      • aleksandra1977 Re: edit - 2 tygodnie później... 08.12.12, 11:47
        u nas tez ospa przywleczona z przedszkola. W tamtym roku tez bylo sporo zachorowan w przedszkolu, ale corka wyszla z tego obronna reka.
        Zaczelo sie tydzien temu.
        Najpierw jedno dziecko. Teraz juz szescioro i 2 nauczycielki, a wiec sporo, bo w calym przedszkolu jest tylko 40 dzieci.
        Teraz wyglada na to, ze wysyp krostek przycichl. Corka nie goraczkuje, ale narzeka na bole stawowo-miesniowe, wiec podaje panadol. Z tego, co mowil pediatra, przy ospie, gdy jest goraczka, to podaje sie tylko preparaty z paracetamolem, a wiec odpada nurofen, czy ibum.
        Byc moze, za chwile syn tez zachoruje. Ja tez nie mialam ospy, ale ratuje sie isoprinosine, ktory dostalam od pediatry, gdy tylko uslyszal, ze nie chorowalam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja