ewelajnawrocek
01.12.12, 12:21
Mój synek od jakiegoś poł roku bardzo dziwnie się zachowuje, zrobił się smutny, apatyczny, często płacze..zawsze był wrazliwce, ciągłe przytulanie się, buziaki, mówienie, że kocha..już w klubiku bawił się tylko z dziewczynkami, bał się chłopców..potem poszedł do pkola, panie twierdzą, że dziecko bardzo wyizolowane, nie odzywa się, nie wierzy w siebie, jest niezdarny. Pracujemy z nim, ile się da, uczymy go, zachęcamy do mówienia do obcych..Bez efektów. Kiedys godzinamy bawil sie swoimi kochanymi autkami, teraz snuje się po mieszkaniu bez celu, na wszystkie pytanie odpowiada nie wiem. Juz w lecie zaczął przebąkiwac, ze chcialby nosic moje sukienki, rozowy płaszczyk, parasolke, kazał robic sobie kitki, traktowalismy to jakos żart. Tydzien temu przyszedł do mnie i mówi, ze chcialby sie zamienic w dziewczynke, na pytanie dlaczego: bo tak..i tak jest codziennie, przychodzi z gumkami do wlosów, rajtuzkami, każe sobie ubierac, dzis wymyslił, ze mam mu zapuscic włosy. Powiedzialam, ze skoro chce byc dziewcynka, to wyrzucamy autka, bylam pewna ze zaprotestuje, ale on wszystkie autka spakował i wyrzucil do kosza. spytałam, co zrobimy z siusiakiem, czy go obciąc, powidział, ze tak, ze moge nozyczkami. Ostatecznie się rozpłakał, ze mam mu zrobic kitke, w koncu uległam, teraaz chodzi po domu i sie przegląda w lustrze. Nie wiem co myslec o tym, jak reagowac. Syn ma ojca, z ktrym ma dobre kontakty, spedza mnostwo czasu, ma teraz mlodszego braciszka..jest wczesniakiem, po uszkodzeniu mozgu, jesli ma to znaczenie. W styczniu ide z nim do psychiatry w sprawie dziwnych zachowan, chyba wspomne tez o tym.