pruszynkaaa
12.12.12, 16:22
lnymi.
Syn w marcu skończy 3 lata.
Ma kilka rodzajów kredek, mazaków, farb do malowania paluchami, pędzlem, jakieś stempelki itp. I nic go nie ciągnie do tego. Czasami tylko popatrzy jak ja coś maluję, ale sam nie bardzo chce. Farby okazały sie zupełną porażką jak się trochę ubrudził - od razu do łazienki chciał iść i sie myć.
Dziś chciałam z nim zrobić pierniczki - posadziłam go na blacie - mówię, pomóż mamie wsypać mąkę do miski - dotknął palcem. Koniec zabawy. Chciał już zejść. Myslę - dobra, może wycinanie go zainteresuje. Gdzie tam. Trochę popatrzył i koniec. Bardziej interesowało go układanie foremek na bokach wzdłuż stolika niż samo robienie pierników.
Już sama nie wiem co mam z nim robić. Dla syna idealny układ to taki, gdy siedze z nim na podłodze i patrzę jak się bawi, i odpowiadam na pytania w stylu - mamo, to kółko? Mamo, to coś tam? Mamo a to..... . Bawi sie po swojemu, ma swój system i wszelka ingerencja go tylko zaburza, co wywołuje u niego złość.
Syn słabo mówi, nie chodzi do przedszkola, chcę z nim robić coś rozwijającego ale on za bardzo nie chce. Czasami mam ochotę włączyć tv i przesiedzieć cały dzień nic nie robiąc bo nic mu sie nie podoba
Ech, miałam spytać o radę, co w zamian, a wyszedł żal

Co mogę z nim robić poza pracami plastycznymi?