Dzis poznalam dosc ciekawa osobe....

15.12.12, 23:24
Ciekawa pod tym wzgledem, ze w sposob bardzo intrygujacy, ciekawy ,,uodparnia" swoje blizniaki lat 4.
Poznalam ja dzieki mojej porzyjaciolce. Zna ja i dzieci bardzo dobrze, chocby z racji tego ze jest chrzestna jednej z dziewczynek.
Ale nie o tym chcialam napisac.
Sprawa dotyczy jej metod-naprawde dosc ciekawe, choc na pierwszy rzut oka moga wydac sie banalnesmile
Otoz ona podaje naprzemiennie swoim dziewczynkom 3 rozne rodzaje miodu, 3 razy dziennie po 1 lyzece.
Z tego co mowila to raz dziennie po lyzce: miodu spadziowego, gryczanego i miodu nawlociowego.
Podobno wspomniany zestaw ,,darow natury" oczywiscie na ,,surowo" podawany, jest rewelacyjnym specyfikiem na odpornosc.
Z tego co mowila mi mprzyjaciolka, dzieci te autentycznie wcale nie choruja. Czasami zdarza sie im katar wirusowy-raz na sezon- podobno wtedy ta dziewczyna kupuje sol morska, wsypuje 2 lyzki stolowe do garnka z wrzatkiem, wstawia do pokoiku dzieci i wdychaja opary.

Osobiscie mnie bardzo ,kreca" takie metody naturalne. Moze i Wy podzielicie sie jakimis zananymi sposobami. Uwielbiam tez ziololecznictwo itp.
Ja bardzo wieze w metody naszych ,,prababek".
Wiec dzielmy sie nimi, a moze komus naprawde beda pomocne....
    • bramanka Re: Dzis poznalam dosc ciekawa osobe.... 15.12.12, 23:32
      hmm, moje dzieci tez nie choruja..... i nie chorowaly.
      nigdy- mimo niestosowania metod prababek. i 3 miodów.
      moze sport? moze dobre, malomiesne jedzenie? dobry humor?
      • zjawa1 Re: Dzis poznalam dosc ciekawa osobe.... 15.12.12, 23:35
        Moze geny po Tobie, Ty juz zaslynelas w tym na forum nie jeden razsmile
        • paliwodaj Re: Dzis poznalam dosc ciekawa osobe.... 16.12.12, 03:57
          moze to i prawda...nie wiem. Moje dzieci jedza miod codziennie, tylko ja nie mam miodu spadziowego i gryczanego. Kupuje jakie mi wpadna w rece w sklepie, przy czym siegam po te organiczne, bardziej "szlachetne ". Z wakacji przywiozlam - uwaga - w samolocie w bagazu podrecznym - miod z drzew pomaranczowych. Chciali mi go wyrzucic, ale jak zobaczyli moje przerazenie to wzieli do badania i nie wyrzucali. A w tym tygodniu gdy z poniedzialku dopadl nas bol gardla kupilam tabeltki do ssania z miodu Manuka - dla wszystkich
          Teraz np mam "surowy z dzikich kwiatow" niefiltrowany organiczny. Moje dzieci jedza miod zwykle na sniadanie i kolacje, w dodatku w dziwnych czasami kombinacjach np" jajka z kielbaskami sniadaniowymi, chleb z maslem i miodem do tego.
          Moze cos w tym jest, bo moje dzieci tez prawie nie choruja, wlasciwie nie pamietam kiedy ostatnio chorowaly, nie wliczajac tego bolu gardla, ktory chyba we wtorek juz sie skonczyl, ja nadal kaszle, ale nic poza tym
      • drzewachmuryziemia Re: Dzis poznalam dosc ciekawa osobe.... 16.12.12, 21:08
        moze dobre mięsne jedzenie?wink mój je duzo mięsa i tez nie choruje
    • q_fla Re: Dzis poznalam dosc ciekawa osobe.... 16.12.12, 09:33
      U nas miód nie wchodzi, bo jest za słodki, a my nie przepadamy za słodkościami. Miód lipowy od dobrego pszczelarza stosuję jedynie do wyrobu syropu z cebuli i czosnku, który stosowała dzieciom moja babcia ze strony ojca. Stosowała również napar z lipy przy gorączce. Przy wysokiej gorączce przynoszono zimną wodę ze studni i robiono okłady. Ojciec wychował się na głębokiej wsi, gdzie do najbliższego doktora było ze 30km. Od marca do listopada biegał boso, wiszącymi gilami u dzieci nikt się nie przejmował i nie leczył, nikt też nie siał z tego powodu paniki jak dzisiaj - dzieci normalnie wtedy bawiły się ze sobą.
      Natomiast moja babcia ze strony mamy stosowała gorące mleko zmiodem i z żółtkiem, mnie też tym pojono - obrzydliwe - ale pomagało. Moja mama przy gorączce nacierała mi również stopy cytryną.
    • leeah to się nazywa kuracja cukrowa 16.12.12, 10:51
      głowne przeznaczenie to oczyszczanie alergików z śluzu, ale tez pomaga na przeziebienia.
      • mysz1978 Re: to się nazywa kuracja cukrowa 16.12.12, 11:35
        ja moim tez podaje po lyzce miodu codziennie. Powiedzialabym ze owszem choruja, ale jakby mniej. Oczywiscie nie wiadomo na ile to kwestia miodu... wink
    • gemmi18 Re: Dzis poznalam dosc ciekawa osobe.... 16.12.12, 11:51
      O mój boże, a co z tym cukrem? Na pewno w takim razie mają ogromną próchnicę! A, i na pewno nie jedzą warzyw i kasz, czekają cały dzień na porcję nowego, słodkiego miodu! I co z ich tkankami tłuszczowymi? Za 20 lat na pewno będą otyłe! wink

      Wracając do wątku - ja codziennie rano daję dzieciom do wypicia wodę z miodem gryczanym i cytryną, przygotowaną w poprzedni wieczór. Poza tym przekonałam dzieci do czosnku i jedzą go codziennie - w surowej postaci po 2 ząbki albo wtarty w grzankę.
      W domu mamy 18 stopni, wychodzimy przy -20, chodzimy na boso. Dzieci nie chorują, odpukać. Nie wiem, czy to dzięki moim metodom, które stosuję z przyzwyczajenia, a niekoniecznie w celu zahartowania i utrzymania zdrowia, ale nie mają nawet kataru. Tfu tfu!
      Tak, ja też bardzo lubię babcine sposoby.
    • rulsanka Re: Dzis poznalam dosc ciekawa osobe.... 16.12.12, 12:47
      Olej lniany budwigowy jako roślinny odpowiednik tranu. Syrop z sosny. Młody, 4,5 roku, raczej nie choruje ciężko (raz w życiu miał zapalenie ucha i raz paciorkowca w gardle), ale wcześniej nie dawałam tych rzeczy i też nie chorował. Zaczął chodzić do żłobka jak miał 2 lata.
      • lenawawa Re: Dzis poznalam dosc ciekawa osobe.... 16.12.12, 13:55
        a może jakiś babciny sposób -jak nauczyć 3latka dmuchać noswink
        syn nie potrafi i już,dlatego mamy ciągły katar - nie pomaga woda morska bo on wciąga do środka zamiast na zewnątrz
        siedzimy z tym głupim katarem w domu zamiast chodzić do przedszkola....
        podpowiedźcie co z takim delikwentem zrobić
        • alpepe Re: Dzis poznalam dosc ciekawa osobe.... 16.12.12, 14:22
          robiono badania, z których niezbicie wynikało, że u tych, którzy nie wysiąkiwali, w śluzie było więcej przeciwciał, ergo, twój syn ma rację!
        • green-koala111 Re: Dzis poznalam dosc ciekawa osobe.... 16.12.12, 20:50

          lenawawa napisała:

          > a może jakiś babciny sposób -jak nauczyć 3latka dmuchać noswink
          > syn nie potrafi i już,dlatego mamy ciągły katar - nie pomaga woda morska bo on
          > wciąga do środka zamiast na zewnątrz
          > siedzimy z tym głupim katarem w domu zamiast chodzić do przedszkola....
          > podpowiedźcie co z takim delikwentem zrobić

          Moje dziecko jak nie umiało jeszcze wysmarkiwac awalo sobie wyciagac frida. Z reszta jak do tej pory jeszcze cos jej zalega i nie moze sobie dac rady to stosuje fride
    • turnesolka Re: Dzis poznalam dosc ciekawa osobe.... 16.12.12, 14:52
      nigdy nie dałabym dziecko miodu spadziowego, sama też nie zjem, kiedyś czytałam że mogą w nim być bakterie
    • 18lipcowa3 phi 16.12.12, 15:07
      Ja nie robię takich czarów a moje dziecko też nie choruje.
      • anetchen2306 Re: phi 16.12.12, 15:53
        ... moich dzieci tez nigdy nie karmilam zadnymi "specyfikami na odpornosc". Miod dostawaly, owszem. Jako "slodzik" do napojow, przewaznie zima do herbaty albo goracego kakao.
        Ja obserwuje inna zaleznosc: im wiecej mama sie stara, dzieciowi stale cos "na odpornosc" zapodaje, trzesie sie nad kazdym psikiem i smarkiem ... tam dziec mniej odporny, wiecej chorowity itd. Nikt z mocih znajomych nie prowadzi zadnych kuracji "wzmacniajacych", nie daje zadnych probiotykow, witaminek, syropkow na apetycik. I o dziwo dzieci naszych znajomych sa praktycznie tak samo czesto chore jak nasze: raz lub dwa do roku.
        A dzieci rodzicow prowadzacych non-stop kuracje "wzmacniajace", te dzieci praktycznie non-stop na cos-tam choruja.
        Serio?
        Ja nie wierze w zadne "kuracje wzmacniajace odpornosc".
        • chyba.ze Re: phi 29.03.13, 19:56
          anetchen2306 napisała:

          Mio
          > d dostawaly, owszem. Jako "slodzik" do napojow, przewaznie zima do herbaty albo
          > goracego kakao.

          Poważny błąd.
          Miód dodaje się do napojów lekko ciepłych, w okolicach 40C, w wyższej temperaturze zamienia się w zwykły bezwartościowy słodzik.
    • mynia_pynia Re: Dzis poznalam dosc ciekawa osobe.... 16.12.12, 18:13
      Miód gryczany śmierdzi kozą wink
    • gato.domestico phi :) 16.12.12, 18:59
      kolezanka peruwianka ...potajemnie przed mezem rozbija co jakis czas dzieiom jajko na głowie i...tez nie choruja big_grin

      geny geny geny, odzywianie, styl zycia i geny!
    • bramanka Re: Dzis poznalam dosc ciekawa osobe.... 16.12.12, 20:05
      psi smalec proponuje, krewetko..........
      • zjawa1 Re: Dzis poznalam dosc ciekawa osobe.... 16.12.12, 20:50
        Ja teraz tez zastanawiam sie nad taka dawka miodu... Kurcze przeciez to sporo cukrow!
        Osobiscie miod funkcjonuje u nas jak slodzik do herbaty synkasmile
        Nie urzywamy tradycyjnego cukru.
        Tak analizujac wszystkie rzeczy dochodze do wniosku, ze chyba to wychodzenie czeste na dwor, nie przegrzewanie oraz zdrowe zywienie jest najlepsza metoda na odpornosc.
        Tez przez pierwsze 2,5 roku zycia syna kompletnie nie podawalam zadnych cudownych rzeczy na odpornosc a byl zdrowy jak rydz. Potem jak zaczal chodzic do przedszkola podawalam mu tran-nie widzialam zadnych pozytywow. Po 2 miesiacach uczeszczania dostal pierwsza infekcje i zapalenie ucha.
        Przestalam podawac cokolwiek. Wyzdrowial i znow pozniej przez bite 20 miesiecy byl okazem zdrowia z jednym epizodem kataru wirusowego.
        Teraz w pazdzierniku dopadl go ten bakcyl-mysle ze i tak by dopadl bez wzgledu na to czy podawalabym jakies cudowne specyfiki czy tez nie podawala.
        Kurcze poszedl do przedszkola po 2 antybiotykach pod rzad, bo nie umielismy dobic tego cholerstwa. Chodzi do niego 3 tygodnie. Dzieci kaszla strasznie, smarkaja, frekfencja ok 40%. A jego, mimo tej terapi nadal kompletnie nic nie wzielo... Naprawde dziwi mnie to strasznie, ze po takiej antybiotykoterapii nawet kataru nie zlapal. A bylam nastawiona na najgorsze, sadzilam ze juz po tygodniu uczeszczania przywlecze jakis ,,okaz".
    • budzik11 Re: Dzis poznalam dosc ciekawa osobe.... 16.12.12, 20:38
      Ja dzieciom nic nie daję i też wcale nie chorują smile A miód ma 220x silniejsze właściwości rozpuszczony w wodzie, nie jedzony łyżką.

      CytatMiód jako antybiotyk

      Miód charakteryzuje się wysoką aktywnością antybiotyczną. Hamuje bądź niszczy rozwój bakterii Gram-dodatnich, Gram-ujemnych, grzybów, wirusów, pierwotniaków, paciorkowców. Te cenne właściwości zawdzięcza miód swemu składowi chemicznemu. Wysokie ciśnienie osmotyczne, kwaśny odczyn środowiska, obecność oksydazy glukozy, lizozymu, apidycyny, inhibiny to cechy nadające miodowi działanie antybiotyczne. Warto zapamiętać, że aktywność antybiotyczna miodu wzrasta nawet do 220 razy gdy go rozcieńczymy z wodą.

      cytat stąd: www.pasieka.rostkowski.info/zdrowie.html
      • zjawa1 budzik 16.12.12, 21:13
        Bardzo ciekawy artykul. Dzieki za informacje, moze przyda sie na przyszloasc.
        Nie wiedzialam, ze rozcienczenie z woda ma az tak duzy wplyw na dzialanie miodu.
        Wiedzialam jedynie, ze moid traci swe wlasciwosci jesli doda sie go do goracej wody, herbaty itp.
        • bbuziaczekk Re: budzik 16.12.12, 23:08
          Podobno pokrojona cebula wkladana do skarpetek na noc zbija goraczke.
          Nie probowalam ale podobno dziala.
          • fantomka44 Re: budzik 17.12.12, 14:32
            Łyżeczka miodu dziennie z 3 kroplami propolisu manuka.
    • budzik11 Re: Dzis poznalam dosc ciekawa osobe.... 17.12.12, 15:00
      A tak w temacie naturalnych metod leczenia: nalewka z łupin orzecha włoskiego lub olszynowych szyszek - na spirytusie - kilka kropel zalewa się niewielką ilością wrzątku - alkohol wyparowuje, zostają lecznicze garbniki. To na problemy żołądkowe.
      Liście nasturcji - jako środek podnoszący odporność - kilka liści położonych latem codziennie na kanapkę (smakuje jak rzeżucha czy rzodkiewka) i podobno cały sezon przeziębieniowy przechodzi bez infekcji (nie próbowałam, pediatra polecała).
      Na zapalenie oskrzeli, czy płuc - okłady z ciepłych, gotowanych ziemniaków, ew. z dodatkami (olej rycynowy, sól, musztarda).
      Syropy domowe - z cebuli, z szyszek sosnowych (niektórzy robią z młodych pędów), z kwiatu mniszka lekarskiego (rewelacja, ja robię co roku, dzieci uwielbiają).
      Przy kaszlu, katarze - sól - w okładach (np. na katar, zatoki), w postaci moczenia nóg w wodzie z solą, najlepiej bocheńską, bądź kąpieli całego ciała, przy okazji są inhalacje.
      Poza tym - podnoszące odporność bańki.
    • corrina_f1 Re: Dzis poznalam dosc ciekawa osobe.... 17.12.12, 15:11
      Nie wiem jak się to ma do odporności (ale jestem w stanie uwierzyć że ma), ale ostatnio jak byłam z córką na kontroli po antybiotyku i mówiłam że ma w nocy codziennie straszny kaszel, to na dzień lekarka zapisała Hedelix, a jak zapytałam jaki syrop podawać przed snem, to powiedziała żeby dawać na pół godz. przed zaśnięciem łyżeczkę miodu, że ponoć zdecydowalnie lepiej wpływa na zahamowanie nocnego kaszlu. Na razie córka dalej kaszle ale miód i tak będe podawać.
    • lilka69 zasadnicza kwestia jest to, czy dzieci chodza do.. 17.12.12, 15:54
      przedszkola oraz czy chodzily do zlobka bo jak nie ...wiadomo dlaczego nie choruja. poza tym jesli nawet chodza to niektorzy nie traktuja 10-dniowego kataru i jednoczesnego kaszlu bez goraczki jako choroby.
      • zjawa1 Ja wiem, ze na katar... 17.12.12, 21:17
        Dobrze robi inhalacja z majeranku.
        Do wrzacej, gotujacych sie ok 2l wody wsypujemy z 3 lyzki majeranku.
        Wstawiamy parujacy wywar do pomieszczenia, w ktorym spi dziecko. Ewentualnie robimy z tego inhalacje.
        Majeranek ma dzialanie bakteriobojcze i antyseptyczne.
        Ja jedynie co moge potwierdzic, to to, ze jest bardzo pomocny przy zapchanym nosie w pierwszych dniach infekcji wirusowej.
        Jesli chodzi o poczatek przeziebienia. Sprawdzalam na sobie, bo synusi nie przepada za tym smakiem, a szkoda, bo rewelacyjnya sprawa.
        Chodzi mi o korzen imbiru.
        Jednym sposobem jest starcie go do letniej herbaty i dodanie cytryny plus miodu. Pijemy taki napoj z 3 razy dziennie-nie jedna osobe ,,postawil juz na nogi".
        Drugi sposob-choc nie rozumiem procedursmile jest zrobienie z czystego imbiru wywaru na gardzlo i ewentualny kaszel.
        Kawalek korzenia, pokrojonego w plastry moczymy w ok 300 ml zimnej wody. Po ok 20 moczenia, podgrzewamy calosc. Doprowadzamy do takiego stanu, az woda zmieni brawe na taka zoltawa. Korzen wtedy puszcza swe soki. Jak opstygnie, pijemy letnie, tez 3 razy dziennie.
        • budzik11 Re: Ja wiem, ze na katar... 18.12.12, 15:22
          zjawa1 napisała:

          > Dobrze robi inhalacja z majeranku.
          > Do wrzacej, gotujacych sie ok 2l wody wsypujemy z 3 lyzki majeranku.
          > Wstawiamy parujacy wywar do pomieszczenia, w ktorym spi dziecko. Ewentualnie ro
          > bimy z tego inhalacje.

          Zamiast cudować z inhalacjami, kup po prostu maść majerankową (tubeczka kosztuje pewnie 1-2zł) - wystarczy posmarować dziecku pod nosem.
    • alfa36 okład z ziemiaków? 22.03.13, 11:56
      Może wiecie, czy okład można zrobić tylko raz? Czy można powtarzac? Zrobiłam sobie wczoraj, bo mnie już żebra bolały od suchego kaszlu (osłuchowo ok, byłam u lekarza). I rzeczywiscie, dzis już tak bardzo nie kaszlę, nie czuję "kluchy" w gardle. Jednak, ponieważ kaszel całekim z nie zniknął, to chciałabym powtorzyc? Nie zaszkodzę sobie? Jak to działa? Ktos wie?
      • budzik11 Re: okład z ziemiaków? 25.03.13, 09:33
        alfa36 napisała:

        > Może wiecie, czy okład można zrobić tylko raz? Czy można powtarzac?

        im częściej, tym lepiej. Ja gotowałam jedne ziemniaki na cały dzień i jak stygły, podgrzewałam w mikrofali i ze 3x dziennie robiłam (nie gotowałam nowych na nowy okład).
    • tata.po.30 trzy razy... 22.03.13, 12:36
      > Osobiscie mnie bardzo ,kreca" takie metody naturalne. Moze i Wy podzielicie sie
      > jakimis zananymi sposobami. [...]
      > Ja bardzo wieze w metody naszych ,,prababek".
      > Wiec dzielmy sie nimi, a moze komus naprawde beda pomocne....


      Niektórzy twierdzą, że warto trzy raz splunąć przez lewe ramię, koniecznie w pełnię księżyca. Kurację powtarzać co miesiąc. Nie wiem tylko, czy pluć należy przez ramię swoje czy dziecka... Może Wy wiecie?
      • justyna198515 Re: trzy razy... 25.03.13, 09:40
        he he he
    • semi-dolce Re: Dzis poznalam dosc ciekawa osobe.... 22.03.13, 13:25
      Ja też jestem fanką miodów, aczkolwiek preferuję malinowy. Zresztą maliny w ogóle - napar z suszonych malin, poza byciem bardzo smacznym napojem, jest też doskonałym lekiem na przeziebienie. Połączenie z naparem z owocu bzu czarnego wzmacnia własciwości lecznicze, można dorzucić też owoc dzikiej róży. Sprawdza się też domowy sok malinowy albo maliny w cukrze. To na przeziębienia, a np. na anemię rewelacyjnie działa napar z pokrzywy. Miody mają tez różne właściwości zaleznie od rodzaju - wedle mojej wiedzy na przeziębienia własnie najbardziej malinowy oraz lipowy. Wrzosowy podobno pomaga panom na potencję smile Innych nie znam, ale nietrudno znaleźć takie informacje.
    • judytka01 Re: Dzis poznalam dosc ciekawa osobe.... 24.03.13, 20:21
      Ja też mam swoje metody:
      - gdy zdrowy, codziennie pije pół sszlkanki letniej wody z 3 łyżeczkami miodu i duuuużo cytryny, staram się zdrowo odżywiać, nie daje zbyt dużo słodyczy, ani napojów typu cola, soki z kartonw.
      - gdy już chory, kroje drobno czosnek i daje do wdychania obok łóżeczka, robie syrop miodowo-czosnkowy- cytrynowy (150 ml wody, 150 ml soku z cytryny, 3 ząbki czosnku, 3-4 łyżki miodu )
    • eliszka25 Re: Dzis poznalam dosc ciekawa osobe.... 25.03.13, 08:19
      zadnych specyfikow na odpornosc nigdy nie stosowalam, mimo to moje dzieciaki nie sa chorowite. tej zimy chorowai na ospe, ktora starszy przyniosl ze szkoly.

      jesli jednak juz zachoruja, albo widze, ze cos ich bierze, to stsuje najpierw metody "domowe". na katar i zapchany nos - smaruje klatke piersiowa mascia tymiankowa na noc, a obok glowy wieszam lub klade na poduszce bawelniany woreczek z nacieta i zgnieciona cebula w srodku. bardzo ulatwia oddychanie. podaje jak najwiecej czosnku. cieple mleko z miodem tez dobrze robi.

      na kaszel stosuje oklady z cebuli, nawet 3xdziennie. chlopaki bardzo lubia sobie polezec z tym okladem. cebule pokroic w kostke, zeszklic na suchej patelni, zawinac w sciereczke robiac oklad wielkosci klatki piersiowej dziecka, przestudzic zeby bylo jeszcze cieple, ale juz nie gorace i polozyc dziecku na klatke piersiowa. przykryc kocem i niech lezy, az oklad wystygnie.

      na bolace gardlo oklady z ziemniaka: duzego ziemniaka ugotowac w lupinie, rozgniesc na sciereczke, przestudzic, jeszcze cieple zawinac w "szalik", owinac szyje i trzymac az wystygnie. mozna tez trzymac taki oklad np. cala noc.
    • kerri31 Re: Dzis poznalam dosc ciekawa osobe.... 25.03.13, 09:53
      Z doświadczenia powiem tak:
      Na mojego syna nie działa: tran , syrop z cebuli, zioła, hartowanie, częste wietrzenie mieszkania i inne bzdety.
      Chorował strasznie szczególnie od września do teraz. Od miesiąca podaję mu właśnie wspomniany miód, tyle że tylko spadziowy. Po jednej łyżeczce rano i wieczór, odpukać ale syn nie choruje w ogóle na razie. Miód bardzo uodparnia , sama jem po łyżeczce a chorowałam równie często jak moje dziecko, od miesiąca również mam spokój.
      • fantomka44 Re: Dzis poznalam dosc ciekawa osobe.... 25.03.13, 11:42
        • monia2506 Re: Dzis poznalam dosc ciekawa osobe.... 25.03.13, 14:42
          Moje dziecko przedszkolne chodziło sporadycznie do p-la odkad podaje miód lipowy z czosnkiem i cytryną udało nam sie pobic rekord i dziecko przechodziło 2 tyg. po czym dostała katar który szybko przeszedł.U nas jak narazie ten specyfk pomaga zamiast tranu, czy innych wzmacniaczy typu Bioaron
    • nupik Re: Dzis poznalam dosc ciekawa osobe.... 29.03.13, 17:58
      no to rzeczywiśćie niesłychanie ciekawa osoba...daje dzieciom miód i każe wdychać opary soli. Łał. Naprawdę warto znać kogoś takiego.
    • karro80 Re: Dzis poznalam dosc ciekawa osobe.... 31.03.13, 23:01
      Miód, oleje - warto zmieniać.
      Ja lubię ten z eukaliptusa co jest w rossmanie - smaczny jest, młoda też ten lubi bajbardziej.

      I maliny jak ktoś już pisał - jak jest sezon, że nie są upiornie drogo to naprawdę nie ma nic skuteczniejszego niż hurtowe ilości malin.
      Drka w dzieciństwie mi tak odporność odbudowywała, bom wyrosła na antybiolach, a tu okazało się, że w 90% przypadków stykają maliny i wycięcie migdała nr 3smile

      <ciekawostka przyrodnicza offtopowa -nawet 25 letnie wieeelkie, ale nie ropne boczne migdały mogą spokojnie się obkurczyć do normalnych rozmiarów - bardzo dziwne zajrzeć do pyska sobie i szukać czegoś co było od "zawsze"wink>
    • myelegans Re: Dzis poznalam dosc ciekawa osobe.... 01.04.13, 01:36
      Basen kilka razy w tygodniu, ubrany jak chce, dzisiaj przy 10C i wietrze jezdzil na rowerze kolo domu w koszulce z krotkim rekawem. Ogrzewanie w domu zima w nocy skrecamy, ja we flanelowej pizamie, pod puchowa koldra, on w krotkich majtkach, z krotkim rekawem pod kocem. W kapciach nie chodzi, czapki nie nosi (naklada kaptur).

      Nigdy nie mialam schizy obraniowej, jak chcial bez czapki i rekawiczek jako 3 letni przedszkolak to pozwalam, ubieralam w warstw tyle co ja minus jeden.
      II klasista, od zerowki nie opuscil ani jednego dnia z powodu choroby. Jakies niewielkie katary sie zdarzaja, ale bezgoraczkowe.

      Dieta dosyc uboga, owocow i mleka je duzo, jest mlekopijca, ale tez slodycze sa i te okropne jogurty i pizza i jakies chipsy tez sie zdarzaja. Jedyne czego nigdy nie pije, to zadnych slodzonych napoi, gazowanych lub nie. Zadnych herbatek, soczkow itp..
      Poza tym zadnych suplementow naturalnych i sztucznych nie podaje. Czasami poprosi o lyzke miodu to dostaje.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja