Po co dziecku bajki (TV)?

26.12.12, 18:27
Witam Doświadczone Mamy,
Mam problem z naciskiem ze storny rodziny, by puszczać mojemu roczniakowi chociaż 15min. bajki, że niby biedne dziecko, że u nas nie włączamy TV w ogóle.

Osobiście jai mąż uwielbiamy książki, Mały też lubi je czytać/oglądać/przewracać stronami (15m).

Zastanawia mnie, po co w ogóle Dzieciom są bajki w TV i od którego roku Wy swoim wprowadziliście i ile czasu dziennie/tygodniowo?
Czy są tu Rodzice, którzy zdecydowali się wychowywać Dziecko bez TV? Czy wg. Was ono coś traci?

Pytam, bo w rodzinie jedna 6letnia dzieczynka ma w pokoju komputer i telewizor, który cały czas idzie w tle, a na noc usypiają ją kładąc do łóżka i puszczając bajkę. Ja się nie wtrącam w o ich wychowanie, ale czuję nacisk pod wpływem babci, że nasz syn jest odcięty od tych nowoczesnych wynalazków.
    • stuletnia_stokrotka Re: Po co dziecku bajki (TV)? 26.12.12, 18:32
      było tu już parę jatek na ten temat-poszukaj sobie
      dowiesz się m.in. że tv jest gupia,odmóżdża,dzieci oglądające tv nie potrafią czytać,pisać,samodzielnie się bawić,nie są kreatywne-to tak w skrócie.dużym..
      te nie oglądające są lepsze pod każdym względem tongue_out
    • dagmara-k Re: Po co dziecku bajki (TV)? 26.12.12, 18:36
      bajki to jedna z rozrywek, uzywasz jak uwazasz. u nas sie pojawily po 1,5 roku i w zasadzie z korzysci dla dziecka to zauwazylam szybsze rozumienie sytuacji i slow niz z czytania, ale mozna sie bez tego obyc i mysle, ze dzieci roznie beda przyswajaly z roznych zrodel. bajki bardziej pomagaja mi w przygotowaniu obiadu przed wyjsciem do pracy rano.

      watek jest o tym, czy dziecku sluzy/nie sluzy tv, czy o tym jak sobie radzic z naciskami dziadkow? jak o tym pierwszym to nie ma jednej odpowiedzi i mozemy sobie pisac i sie wymadrzac jedna przez druga co lepsze. a jak o tym drugim to wydaje sie oczywiste kto ma decydowac o tym, czy dziecko oglada czy nie i ile.
    • w.matni Re: Po co dziecku bajki (TV)? 26.12.12, 20:04
      ellenai1 napisała:

      Zastanawia mnie, po co w ogóle Dzieciom są bajki w TV i od którego roku Wy sw
      > oim wprowadziliście i ile czasu dziennie/tygodniowo?


      Po co, nie wiem, gdy byłam w ciąży, przeczytałam, że dziecko do drugiego roku życia w ogóle nie powinno przebywać w towarzystwie non stop włączonego TV, i postanowiliśmy, że bajeczki telewizyjne wprowadzimy po drugich urodzinach. Na poczatku raz w tyg. max 30 min

      Czy są tu Rodzice, którzy zdecydowali się wychowywać Dziecko bez TV? Czy wg. Wa
      > s ono coś traci?
      >

      Nie mamy TV, kablówki, ale mamy internet i tak zupełnie bez mediów nie wychowujemy, my oglądamy i mały też, ale bardzo wybiórczo i jakiś znikomy procent czasu.
      Czy coś traci? Gdybyś poznała naszego synka, wiedziałabyś, że nie smile Raczej zyskuje i nasza cała rodzina też.
      Co do presji, to też słyszeliśmy: biedne dziecko, nie ma telewizorka itd. Na szczęście to rodzic jest tym decydującym i ma ostatnie słowo.
      • katriel Re: Po co dziecku bajki (TV)? 26.12.12, 22:36
        > Po co, nie wiem, gdy byłam w ciąży, przeczytałam, że dziecko do drugiego roku ż
        > ycia w ogóle nie powinno przebywać w towarzystwie non stop włączonego TV,

        Prawdę mówiąc to nikt nie powinien przebywać w towarzystwie non stop włączonego tv,
        nawet dorośli.
    • slonko1335 Re: Po co dziecku bajki (TV)? 26.12.12, 20:11
      Zastanawia mnie, po co w ogóle Dzieciom są bajki w TV i od którego roku Wy sw
      > oim wprowadziliście i ile czasu dziennie/tygodniowo?
      Głównie po to aby rodzic miał chwilę spokoju a dziecko dodatkową rozrywkę, z powodzeniem można ją zastąpić inną oczywiście. Nieoglądające bajek dziecko, zwłaszcza roczne, naprawdę nic nie straci z tego powodu...
    • camel_3d Re: Po co dziecku bajki (TV)? 26.12.12, 20:23
      Moj nauczyciel mawial...

      Wszystko mozna, co nie mozna, byle z wolna i ostrozna smile))

      Tv jest czescia naszego swiata, to jakys na sile postanowila nie jezdzic autme, bo w sumie wiekszosc dzieci ginie w wypadkach niz przed tv...

      Ale 15 miesiezne dziecko nie potrzebuje tv wogole..bo niby po co? Ma sie czegos uczyc czy tylko odpindolic? Ja bym pewnie nie wprowadzal tv az do 4 roku, ale kochani dziadkowie wprowadzli kolo 2,5 mimo moich sprzeiwow. Tak aamo slodycze.. Skonczylo sie tym, ze mlody nie mze chodzic do nich czesciej niz 2 razy w tygodniu bo wiem ze wtedy bedzie non stop disney channel i slodycze. Wiec moze na max 2 godziny pojsc. W domu ma pol godziny dennie wieczorem.. W weekend czasem jakis dluzszy film...sporadycznie. Ma 4 lata.

      Ty wychowujesz swoje dziecko i ty decydujesz. Uwazasz, ze nie musi wiec inni musza to uszanowac. Zytaj babci ile czasu jej dziei spedzaly przed tv...
    • mia_siochi Re: Po co dziecku bajki (TV)? 26.12.12, 20:24
      Nie wiem, czy dziecku potrzebne są bajki. Wiem natomiast, ze potrzebne są mi, gdy chce sobie w świętym spokoju wypić kawę. Dlatego mam w domu teletubisie i elmo na płytach i minimini w abonamencie tongue_out
      • batutka Re: Po co dziecku bajki (TV)? 26.12.12, 20:45
        Dziecko nic nie traci, nie oglądając bajek. Ale obejrzenie fajnej bajki jest pewną przyjemnością dla niego, to na pewno.
        Pamiętam ze swojego dzieciństwa, że oglądałam mało telewizji, bo bo i czasy były takie,że dobranocka o 19-ej i tyle dla dzieci. Ale uwielbiałam te chwile, uwielbiałam bajki.
        Moje córki oglądają i nie zamierzam im zabraniać. Wszystko w granicach rozsądku.
        • batutka Re: Po co dziecku bajki (TV)? 26.12.12, 21:07
          Dodam jednak, że roczniak nie musi bajek oglądać. Pisałam o starszych dzieciach.
          Oczywiście nic się nie stanie jak obejrzy bajkę, ale na pewno nic nie straci, jak jej nie obejrzy
    • azomim Re: Po co dziecku bajki (TV)? 26.12.12, 20:49
      My nie mamy tv, mlody (2,5 roku) oglada czasem bajki na komputerze. Jest wybredny w tym wzgledzie, rzadko ktora mu sie podoba. Ostatnio lubi Malych Einsteinow. Czasem kilka dni pod rzad oglada, potem kilka dni nic.
      Tv oglada, jak jestesmy u dziadkow i wtedy tylko Minimini. Jestesmy tam raz na kilka miesiecy, wiec wplyw trudno zaobserwowacwink

      Ale podsumowujac- nie uwazam, zeby tv byl niezbednym sprzetem w domu, odkad sie go pozbylismy lepiej wypoczywam, wiecej czytam, czesciej gramy w planszowkiwink
      Tak, wiem, jak sie umiejetnie korzysta itp..... wrogiem nie jestem, ale w domu tv nie chce i tyle.
    • aleksandra1357 Re: Po co dziecku bajki (TV)? 26.12.12, 21:25
      ellenai1 napisała:

      > Mam problem z naciskiem ze storny rodziny, by puszczać mojemu roczniakowi choci
      > aż 15min. bajki, że niby biedne dziecko

      Ta rodzina chyba ma coś z głową, wyślij do lekarza.
    • motylek_82 Re: Po co dziecku bajki (TV)? 27.12.12, 08:24
      Jak patrze na to wszystko co mnie otacza, jak wygląda współczesne wychowanie dziecka to nasuwa mi sie taka refleksja:
      W dzisiejszych czasach wszystko jest przejaskrawione, dorabiane są niewiadomo jakie idee. Do najgorszych rzeczy należą: szczepionki, antybiotyki i bajki. To są wymysły szatana. Natomiast modne jest wszystko co eko i niekonwencjonalne. Zabawki strugane z "dębu Bartka", marchewka z wioski na koncu swiata nieskazona tym szatanskim swiatem.
      To tak w telegraficznym skrócie.
      To nic, że my rodzice w czasach naszego dziecinstwa jedlismy świnśtwa, ogladalismy bajki u kolegow ( oczywiscie u tego kto mial najlepszy tv i ogladalismy godzinami np cartoon netwok -notabene to nie jest program z bajkami dla dzieci) zajadalismy sie okropnymi slodyczami z tzw. straganu, zęby myslismy od czasu do czasu jak matka z ojcem zdołali przypilnować. I co? a no bylismy szczęsliwi. A teraz dziecko od malego jest kształcone w pewnym kierunku. 2 lata to średni wiek w ktorym dziecko zaczyna uczęszczac na specjalne zajęcia z jakiegos języka, do modnych klubów "malego geniusza", otoczone interaktywnymi zabawkami - uwaga interaktywne to slowo klucz. Jak dziecko ogląda bajki to na 100% juz jest spaczone, rosnie maly przygłup, który będzie analfabeta a rodzic, ktory mu te bajki puszcza to idiota, nie umiejący sie kreatywnie zająć dzieckiem. Także boże chroń dziecko przed bajkami.
      • joxanna Re: Po co dziecku bajki (TV)? 27.12.12, 15:16
        >To nic, że my rodzice w czasach naszego dziecinstwa.....<

        Jest tu pewien błąd. Nie wiem, ile masz lat, ale ten błąd dotyczy pewnie większość około 30latków+.

        otóż, faktycznie, nam się nie ograniczało TV, ani słodyczy - ale rzeczywistość je ograniczała.

        Łatwo było pozwalać dziecku na nieograniczone oglądanie TV, skoro program był tylko rano, potem przerwa i popołudniu i dla dzieci było 30 minut rano domowego przedszkola, potem 30 minut zwierzyńca i 10 minut dobranocki. dziecko długo nie wytrzymywało programu dla rolników itp.

        Efekt będzie inny, jak zostawimy dziecko sam na sam z TV bez ograniczeń, kiedy program dla dzieci jest 15 godzin na dobę non stop na kilku kanałach.

        Łatwo było pozwalać dzieciom na słodycze jak były - skoro były w zasadize w weekedny i przeważnie było to domowe ciasto, albo oranżadka ze sklepu zlizywana na podwórku z dłoni co parę dni. Albo wyroby czekoladopodobne na kartki kupowane raz w miesiącu i zjadane w 2 dni.

        Efekt będzie inny, jeśli dalej pozwalamy dziecku jeść słodycze bez ograniczeń - kiedy sklepy są pełne najrozmaitszych słodyczy, a do tego jogurty, muesli nawet chleby, nawet rzeczy uchodzące za zdrowe są dodatkowo dosładzane.
        • dagmara-k Re: Po co dziecku bajki (TV)? 27.12.12, 17:16
          zgadzam sie z toba, tylko pomiedzy nie pozwalam i silnie lub calkowicie ograniczam, a daje bez ograniczen jest jeszcze dluuuuuga lista mozliwosci i motywacji do korzystania z nich
    • karo.8 Re: Po co dziecku bajki (TV)? 27.12.12, 08:38
      mój 3l ogląda bajki rano, ja mam czas wziąć prysznic i ubrać się. bajki wyłącznie w obcym języku. po polsku bajka to czysta strata czasu, przynajmniej pozna melodie języka. mieszkamy w pl. bajki ogląda od października
      • dagmara-k Re: Po co dziecku bajki (TV)? 27.12.12, 08:48
        strata czasu????????????????????? a gdzie ten 3 latek sie spieszy????? korporacja w ktorej bedzie pracowal jeszcze nie powstala, wiec spokojnie, moze czasem poleniuchowac i obejrzec bajke/pobawic sie nieedukacyjnymi klockami/pomachac nogami siedzac na taborecie.

        rzeczywiscie, my to mielismy szczesliwe dziecinstwo... a teraz nie mozna tracic czasu, trzeba sie edukowac, zeby nie zostac w tyle wsrod 6 latkow w szkole.
      • motylek_82 Re: Po co dziecku bajki (TV)? 27.12.12, 09:39
        no to wlasnie idealnie pasuje na potwierdzenie moich powyższych słów smile
      • beliska Re: Po co dziecku bajki (TV)? 27.12.12, 17:39
        bajki wyłączn
        > ie w obcym języku. po polsku bajka to czysta strata czasu, przynajmniej pozna m
        > elodie języka.

        Przerost formy nad treścią.
      • aniasa1 Re: Po co dziecku bajki (TV)? 27.12.12, 22:47
        bajki wyłączn
        > ie w obcym języku. po polsku bajka to czysta strata czasu, przynajmniej pozna m
        > elodie języka. mieszkamy w pl. bajki ogląda od października

        wow..............
      • batutka Re: Po co dziecku bajki (TV)? 28.12.12, 02:11
        karo.8 napisała:

        > mój 3l ogląda bajki rano, ja mam czas wziąć prysznic i ubrać się. bajki wyłączn
        > ie w obcym języku. po polsku bajka to czysta strata czasu

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/rb/gf/5pwa/ackhY1fF2XHkDlKwpX.jpg
    • kaskahh Re: Po co dziecku bajki (TV)? 27.12.12, 09:32
      bajki, bajki, w pewnym wieku to normalne, nie mozna wszystkiego zabraniac. Nie widze sensu, /tez czytalam duzo/, by 2 latka sadzac przed tv, i jak tu niektorzy wczesniej pisali, nauczyl sie cyferek i dni tygodnia z bajeczekwink To samo mozna i bez tv.

      dzieci gladaja, rodzice maja spokoj.

      Dla mnie nie do pomyslenia: TV leci non stop.
      W de ukazala sie madra podobno ksiazka, na temat wplywu mediow na dzieci, nie przeczytalam jeszcze.
      • ola33333 Re: Po co dziecku bajki (TV)? 27.12.12, 09:47
        jedna trzecia niemieckich dzieci rozpoczynajacych szkole (a wiec szesciolatki) ma problemy z mowa. Wina obarcza sie wlasnie nadmierna obecnosc mediow w zyciu tych dzieci...
        • motylek_82 Re: Po co dziecku bajki (TV)? 27.12.12, 10:15
          zdefiniuj slowo nadmierna bo to jest bardzo wazne. To znaczy ile tam siedzą przed tv?
          Ja nie rozumiem tego demonizowania bajek. Wszystko jest "dla ludzi" ale na boga trzeba zachowac zdrowy umiar. Co innego jak sadzasz dzieciaka na 6-8 godzin przed tv a ono sie gapi tępo i bez zrozumienia no to mamy problem. A co innego jak dzieciak obejrzy dajmy na to godzine robitą na 3 razy po 20 minut to go przeciez nie zamieni w bezmózgą istotę?. Ale nie, dzieciak w dziejszych czasach od rana do zasnięcia ma byc bombardowany kreatywnymi zabawami, zeby sie non stop rozwijało i bron Cie Panie Boze nie zmarnowało ani minuty zycia.











          • saszanasza Re: Po co dziecku bajki (TV)? 27.12.12, 12:11
            Swojego czasu usłyszałam, ze margaryna lepsza od masła. Całkiem niedawno dowiedziałam się ze nic bardziej błędnego. To samo z oliwa z oliwek, ta owszem dobra, ale nie do smazenia. Do smazenia najlepszy jednak zwykły smalec(sic!). A plastikowe butelki w których najczęściej kupujemy napoje??? Uwalniaja do wspomnianych płynów związki chemiczne niebezpieczne dla zdrowia....najlepsze więc szklane.
            Jesteśmy tak podatni na wszelkie "trendy", "przeprowadzane badania", reklamy, ze zatracamy zdrowy rozsądek i nawet nie potrafimy obiektywnie ocenić sytuacji czy skali zagrożenia. Nie bierzemy pod uwagę uwarunkowań genetycznych każdego z nas czy tez predyspozycji do pewnych zachowań, chorob, tylko genetalizujemy: ten będzie nadpobudliwy bo ogląda TV, ten będzie miał alergie bo matka za często sprząta, tego matka nie sprząta więc dzieciak będzie miał syfa, a ten to będzie miał zepsute zeby bo zre za dużo słodyczy.
            Niestety nie ma jednej przyczyny wywolujacej dany efekt, dlatego zastanawiam się na cholerę takie dywagacje. Gdyby dany skutek wywoływał jeden czynnik, życie byłoby idealne. Wyeliminowalibysmy choroby, głód na świecie, zanieczyszczenie środowiska....
            • dagmara-k Re: Po co dziecku bajki (TV)? 27.12.12, 17:19
              podoba mi sie o matkach co sprzataja i nie sprzatajasmile to mi przypomina watki pt "male dziecko i pies"smile

            • leneczkaz Re: Po co dziecku bajki (TV)? 01.01.13, 11:42
              Bardzo mądre słowa.. Nie ma opcji, żebym napisała mądrzej o 11 po sylwestrze tongue_out
        • camel_3d Re: Po co dziecku bajki (TV)? 27.12.12, 14:55
          1/4 dzieci niemieckich to dzieci obcokrajowcow smile)
          z czego masa z nich nigdy nie byla w przedszkolu..a jeze juz to w takim gdzie np 90% to turcysmile

          > jedna trzecia niemieckich dzieci rozpoczynajacych szkole (a wiec szesciolatki)
          > ma problemy z mowa. Wina obarcza sie wlasnie nadmierna obecnosc mediow w zyciu
          > tych dzieci...
        • kerri31 Re: Po co dziecku bajki (TV)? 30.12.12, 18:53
          Idąc Twoim tokiem rozumowania mój syn musiałby do dziś jako 4latek być niemową. Nauczył się mówić pełnymi zdaniami jak na chłopca bardzo szybko tzn przed 2 rokiem życia.
    • carmita80 Re: Po co dziecku bajki (TV)? 27.12.12, 11:08
      Moja corka zaczela ogladac bajki w tv w wieku ok 2 lat. Przez ogladac mam na mysli zainteresowanie nimi, rozumienie, polubienie. Byly to bajki dostosowane do wieku i zainteresowana byla nimi ok. 20 minut, dluzej nie wytrzymywala. Dzis ma 10 lat i czyta ogromne ilosci ksiazek (uwielbia to) ale lubi ogladac tv i luby gry komputetowe ogolnie komputer, psp itp. Syn tv zaczal si interosowac duzo pozniej niz corka, z dobry rok, pomimo ze byla ogladana w.domu takze przez starsza siostre. Dzis ma 5 lat i ogladac lubi ale.zdecydowanie bardziej lubi zabawe z kolegami na podworku. Lubi czytac (potrafi, jest w 1 klasie) lubi gdy mu sie czyta. Komputer ma codziennie w szole plus w domu, ale maniakiem nie jest, woli zabawy na zewnatrz, bez wzgledu na.pogode od switu do zmierzchu. Nie lubie popadania w skrajnosci i ograniczania tv i kompuetra tak samo jak siedzenia 2-3 latkow przed tv komp calymi dniami. I
    • princessa.of.persia Re: Po co dziecku bajki (TV)? 27.12.12, 15:29
      Nam pomagaja zorganizowac sie rano w domu. Z dwojka jest ciezko wiec puszczam jedna, mleko w kubku do reki i mam czas sie ubrac i zrobic sniadanie.
      Wieczorkiem puszczam po kapieli na dobranoc. Potem i tak czytamy ksiazeczke i opowiadamy historyjki przed snem.

      Uwazam ze przebywanie dziecka w pokoju gdzie caly dzien gra tv jest bez sensu ale 30 min czy godzina dziennie to tez dla malucha rozrywka jedna z wielu. Poza tym jak sie puszcza madre bajki to dziecko tez sie duzo uczy. Moja juz zna pare slow po angielsku (Dora), nauczyla sie liczyc do dziesieciu oraz troche alfabetu(madry maluch)
    • annubis74 Re: Po co dziecku bajki (TV)? 27.12.12, 16:05
      To Twoje dziecko więc chyba Ty masz decydujący głos w sprawach wychowawczych. Rocznemu dziecku bajki są absolutnie niepotrzebne (rozumiem że bardziej czasem taka opcja jest na rękę opiekunowi który chce minutki wytchnienia. Starsze dziecko z mądrej bajki może się sporo nauczyć, ale takie małe tego nie potrzebuje.
    • budzik11 Re: Po co dziecku bajki (TV)? 27.12.12, 17:14
      Wszystko jest dla ludzi, tv również. Nie rozumiem stawiania obok siebie dwóch skrajności - albo wcale, albo non-stop przed grającym tv. A można używać z głową - włączać na bajkę, 20 minut dziennie i tyle. Niekoniecznie trzeba dziecko wychowywać całkiem bez tv. A po co dziecku bajka? A po co dorosłym film czy ciekawy program? Forma rozrywki, po prostu. Chociaż dla roczniaka rzeczywiście za wcześnie, i tak nie zrozumie treści, zarejestruje najwyżej migające obrazki i roztroi układ nerwowy, będzie mieć problemy z zaśnięciem itp. Nasza pediatra twierdzi, że dla tak małego dziecka 10 minut telewizji (np. bajek) to jak dla dorosłego godzina dyskoteki - tak obciążające dla zmysłów, mózgu.
      Kiedy moi zaczęli oglądać? Nie wiem, nie jest to dla mnie tak wazna kwestia, żebym pamiętała, kiedy pierwszy raz. Jakoś pewnie między 2-3rż.
    • mw144 Re: Po co dziecku bajki (TV)? 27.12.12, 17:21
      Największa zaleta to ogromnie bogate słownictwo. Poza tym m.in. z bajek dzieciaki nauczyły się liter, cyfr, działań matematycznych, figur geometrycznych, podstaw angielskiego.

      Pytam, bo w rodzinie jedna 6letnia dzieczynka ma w pokoju komputer i telewizo
      > r, który cały czas idzie w tle
      Moje dzieci mają komputer od 3 lat, najlepsza motywacja do nauki czytania i pisania - syn był jedynym 5 latkiem w przedszkolu, który potrafił sam przeczytać książkę, ogłoszenie itp. Telewizor - dzieciaki nie są zainteresowane, jak chcą coś pooglądać, to używają najczęściej youtube lub naszego telewizora.
    • mikams75 Re: Po co dziecku bajki (TV)? 27.12.12, 21:50
      nie mieszkam w pl i puszczam bajki po polsku - dla nas ogromna zaleta, bo dziecko nauczy sie troche nowych slow/zdan po polsku i nie beda to tylko moje slowa.
    • aniasa1 Re: Po co dziecku bajki (TV)? 27.12.12, 23:01
      Mowiac szczerze moj kiedy byl roczniakiem nie bardzo wykazywal ochote na tv. Pozniej jednak potrafil sie troszke skupic na dobranocnym ogrodzie, tubisiach czy tomku. Teraz obejrzy caly odcinek Dory lub Diego, umizoomi. To nie oglupia ale uczy. Nie cierpi agresywnych lub smutnych bajek (dinozaury ogladal 3 minuty). Mysle ze umiar jest tu bardzo wskazany. Smiesza mnie teksty ze 5-latek caly dzien przed tv. To chyba jakis otumaniony 5-latek by tylko potrafil. Moj zazwyczaj po 15 minutach sam odchodzi. Ja nie uwazam tv za zlo. U nas tv nie koliduje z wspolna zabawa, grami, spacerami, itp...
    • je_fa_ma Re: Po co dziecku bajki (TV)? 28.12.12, 20:57
      nie przeczytałam jeszcze wątku, więc może się powtarzam.

      Mając kilkumiesięczne dziecko zakładałam, że nie będziemy mu długo, długo dopuszczać do bajek tv.
      Dzisiaj mając prawie 4 letnie dziecko nie demonizuję ruchomego obrazu a i widzę dużo zalet z takich bajek:
      - rozwój słownictwa,
      - obcowanie z obrazem, kulturą
      - rozwój wyobraźni (nie potwierdziła się teza, ze tv zabija wyobraźnię)
      - bajki napataczają wiele nowych tematów do rozmów
      - nowe pomysły do zabawy (np odgrywanie ról i wymyślanie nowych scenariuszy)

      Aby bajki były dobrodziejstwem trzeba spełnić kilka warunków:
      - dorosły świadomie dobiera repertuar
      - dorosły ogląda bajkę wspólnie z dzieckiem
      - wydzielanie czasu ekranowego stosownie do wieku

      Aha i jeszcze wg mnie dziecko przedszkolne / szkolne powinno być jednak obyte z obecnymi hitami (jeżeli wyraża chęć), żeby nie było wykluczone z towarzystwa.
    • kamelia04.08.2007 Re: Po co dziecku bajki (TV)? 29.12.12, 15:21
      po to sa te bajki, żeby rodzic miał przez chwile spokój.
      Uważam, że roczne dziecko jest za małe na bajki, oczywiscie jak mu raz na jakis czas puscisz 10 minut bajki dostosowanej do bardzo młodego wieku, to nic sie nie stanie.

      Co do zasady masz racje, bo w tym wieku nie ma potrzeby, mozna czym innym pozabawiac dziecko.

      A rodzina, to niech sie nie wtraca, bo krzywda sie twojemu dziecku nie dzieje.
    • pstrabiedronka Re: Po co dziecku bajki (TV)? 29.12.12, 15:54
      dla roczniaka TV jest wręcz szkodliwa - za szybko zmienia się obraz i działa na mózg drażniąco, nijak nie stymuluje rozwoju.

      mam 3 dzieci - rok, 4 lata i 6 lat. Starsze oglądają bajki ale na kompie, TV nie mamy.
      Oglądają róznie - bywają dni całkiem bez bajki, bywa że obejrzą kilka odcinków pod rząd - zależy kiedy była ostatnio.

      Nie jestem może za całkowitym pozbawieniem starszaka bajek - np. w zerówce juz dzieci gadają o postaciach, wiele zabawek jest z bajek, chyba dobrze żeby chociaz wiedziały co to jest.
      Ale do tego nie trzeba oglądac codziennie i dużo, wystarczy od czasu do czasu.

      jesli powtarzam za kimś to sorry, nie czytałam odpowiedzi w tym watku smile
    • beverly1985 Re: Po co dziecku bajki (TV)? 29.12.12, 16:25
      Mój ogląda bajki gdy jedziemy daleko samochodem/pociągiem albo gdy muszę np. wziąc prysznic a nie ma męża.

      Moja siostra cioteczna puszcza dziecku bajki 1 godzinę dziennie rano i 1 godzinę wieczorem- moim zdaniem to strasznie dużo, ale zmieniłam nieco perspektywę gdy musiałam się tym strasznym dzieckiem zając przez cały dzień. Ten maly nigdy nie siada w miejscu, nie jest "niegrzeczny" tylko jest to najbardziej glosne, żywe i ruchliwe dziecko, jakie widziałam. Sama w końcu włączyłam mu bajkę.
    • oregano1 Re: Po co dziecku bajki (TV)? 29.12.12, 17:31
      Witam,jestem babcią ,nasz maluch(2,6 m-cy ) tv nie oglada,natomiast krótkie filmiki typu alphabet song,alphabet animals song już tak. Uważam(pewnie się narażę niektórym mamom)że te wspomniane wcześniej sa swietną forma poznawczą.Mały (o czym juz pisałam) uwielbia dzikie zwierzeta,zna ich nazwy i rozpoznaje wiecej niż my dorosli(pomagaja mu w tym tez wszelkiego rodzaju tematyczne ksiazki) od dawna zna też ich nazwy w języku angielskim ,piosenki typu alphabet pomogły w poznaniu alfabetu po angielsku,polski też juz zna.Nie piszę o tym zeby sie chwalić(chociaż uwazam,ze mamy Zdolną Bestyjkęsmile,tylko o tym,że swiadome umozliwianie dziecku korzystanie(z ograniczeniem czasowym) z wszelkich możliwych srodków przekazu wpływa pozytywnie na ich rozwój.

    • kerri31 Re: Po co dziecku bajki (TV)? 30.12.12, 18:49
      Nie widzę w TV nic złego o ile bajki są dostosowane do wieku dziecka. To ile je puszczasz w ciągu dnia zależy od Ciebie i tego, ile chcesz mieć świętego spokoju smile
      Mój syn już zerkał na bajki przed rokiem, uwielbiał Teletubisie i Fimbusie na CBeebies.
      Teraz przerzucił się na bajki dla starszaków, w których uczy się dzieci np. akceptacji nowonarodzonego rodzeństwa smile To temat na czasie, za pół roku mój syn będzie miał brata lub siostrę i ja bym mu lepiej nie przedstawiła tego tematu jak właśnie bajka, którą uwielbia.
      Kolory nauczy się z bajek, liczenia do 10 też...
      Uwielbia filmy o dinozaurach, zna wszystkie nazwy dinozaurów oraz to czy były roślino-czy mięsożerne, to teraz jego hobby.
      Świetna bajka to Charlie i Lola-polecam dla 4-5 latków.
      Uważam, że bajki są ok oby nie były agresywne, aby uczyły i niosły jakiś morał.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja